pełnia smaku...
Number of online users in last 3 minutes Number of online users in last 3 minutes
free counters foodelek: przepisy tygodnia foodelek: przepisy tygodnia
Blog > Komentarze do wpisu

Napoleonka

Nazwa tego ciastka wywodzi się od pierwszej cukierni Feliksa Gołaszewskiego, mieszczącej się przy Świętokrzyskiej 26, stojącej frontem do placu Napoleona. Plac nadał nazwę cukierni, a nazwa cukierni przeszła na sprzedawane tam ciastka z kremem. Tą samą nazwę - "Napoleonka" nadał Gołaszewski także swojej drugiej kawiarni, mieszczącej się w kamienicy przy ulicy Nowy Świat 53 ( dawna "Kresowa") , którą zakupił w 1930 roku. Poza tym, okazuje się, że nazwa "napoleonka" funkcjonuje głównie w Polsce środkowo-północnej. Na południu, w Krakowie, ciastko składające się z ciasta francuskiego przełożonego kremem budyniowym to "kremówka", natomiast "napoleonka" to coś zupełnie innego. W Warszawie jest podobnie - kremówka i napoleonka to dwa różne ciastka. :)

Tak czy inaczej, zachęcam do spróbowania tego pysznego i szybkiego w przygotowaniu ciastka. Raz bowiem kiedyś - kiedyś chciałam spróbować, czy potrafię zrobić ciasto francuskie. Potrafię. Wyszło pyszne. Tyle, że okazało się, iż wielokrotne wałkowanie, składanie i chłodzenie ciasta zajmuje większą część dnia, na co nie mam ani czasu, ani sił. I tak oto ja - fanatyczka "zrobię - to - sama " powiedziałam "nigdy więcej" ;) Używam zatem ciasta gotowego, które jest w tym przypadku równie dobre, jak to własne.



1 opakowanie ciasta francuskiego
1 opakowanie budyniu ( proszek) waniliowego
100 g cukru
2 żółtka
0,5 l mleka
2 łyżki mąki pszennej
65 g zimnego masła ( ok. 1/3 kostki, mającej 200g)

Żółtka utrzeć  z cukrem. Dodać 250 ml mleka i dalej mieszając, dodać proszek budyniowy i 2 łyżki mąki.

Pozostałe 250 ml mleka zagotować. Do gotującego się mleka wlać masę budyniową i gotować mieszając. Kiedy budyń się ugotuje i zgęstnieje, dodać do niego starte zimne masło. Wymieszać, odstawić do wystudzenia.

Ciasto francuskie przekroić na pół. Jedną połowę ciasta podzielić na 12 kwadratów. Ciasto upiec w piekarniku rozgrzanym do 200 st, aż będzie złote.



Dolną warstwę, jeśli się napuszyła - spłaszczyć. Wyłożyć na nią krem i wyrównać. Na wierzchu ułożyć kwadraty z ciasta, następnie posypać cukrem pudrem. Ciasto odstawić na 30-60 min do lodówki.  Kroić wzdłuż wierzchnich kwadratów.

wtorek, 24 listopada 2009, rain1drop
Komentarze
Gość: ilo, 213-238-107-196.adsl.inetia.pl
2009/11/24 10:14:18
Osz...leonka... Zjadłabym...

P.S. A jaka śliczna filiżanka : :)
-
2009/11/24 10:33:04
Wygląda pysznie, tylko ta nazwa mnie zmyliła;) fajnie to wsystko wyjaśniłaś, bo ja właśnie chciałam powiedzieć, że to kremówka;) No ale ja z Krakowa jestem;))) Pysznie wygląda:)
-
2009/11/24 11:02:30
Mniam, ależ pysznie wygląda :))
A ja nie widzę różnicy w nazwie he he ;)
Pozdrówki ciepłe :)
Majana
-
2009/11/24 13:52:56
pysznościowo wygląda!:) ale mi smaka narobiłaś:)
-
2009/11/24 20:57:51
Cuuudo! Ale jestem głodna ;)!
A ja chciałam powiedzieć, że znam to ciacho i pod nazwą napoleonka, i pod nazwą kremówka. W obu przypadkach pyszne :).
-
2009/11/25 09:00:27
duuuża ilośc kremu
pysznie

chyba nigdy nie podjęłabym się zrobienia cista francuskiego(:
-
2009/11/25 12:18:23
Ilo - dziękuję :* Za wpis także :*

Atinko - w zasadzie, czy ważne, jak się nazywa? Ważne, że smakuje :) Dziękuję!

Majanko - dziękuję. Ja bym kiedyś chętnie tego krakowskiego napoleona spróbowała, podobno jest różowy :)

Dziękuję, Ilka! Miło mi, że Ci się podoba. :)

Olalala - bardzo dziękuję. To powiem, że widziałam w sklepach "kremówki", w których jako krem występowała wyłącznie bita śmietana, czyli różnie z tym może być. ;)

Asieja - oj, tak, dla mnie tez musi być duuża ilość kremu, tak są najlepsze :)))
Ja się podjęłam, ale stwierdziłam, że o ile robienie wielu rzeczy samodzielnie ma sens, to akurat ciasto francuskie można sobie spokojnie darować. Zabiera za dużo czasu, a to kupne też jest smaczne, więc problem z głowy :)

-
2009/11/25 15:45:18
Ciasto super ! Przydałby się jeszcze przepis na dobre ciasto francuskie - takie własnej roboty :)
-
Gość: , bpv50.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/27 20:54:06
A u mnie na płd. Górnego Śląska funkcjonują obie nazwy jako miano dla jednego ciastka :D Właśnie napoleonki. Aj... Zjadłabym kawałek tego Twojego cud-ciastka.
-
2009/11/28 00:41:12
Calvado - dziękuję :) Obiecuję zatem, ze za jakiś czas zamieszczę przepis, z którego robiłam kiedyś sama ciasto francuskie :)

Gość: , bpv50.neoplus.adsl.tpnet.pl - Dziekuję za wpis :) Dobrze wiedzieć - bardzo interesuja mnie wszystkie takie różnice oraz podobieństwa regionalne. Ogromnie mi miło, ze ciastko ci się podoba. Pozdrawiam :)
-
2009/12/03 10:34:11
Tak, z tymi nazwami to nawet jest już dość legendarne - my Krakusy jak wiadomo nosimy nosy dość zadarte do góry i jak jakis czas temu w środku starego miasta otwarł się oddział Bliklego, niektórzy ortodoksyjni Krakowianie stwierdzili: "nie no, 2 kroki od Rynku jakis Warszawiak chce na wmówić, że kremówka to napoleonka, co za niemota" :). Ale co tam, ciastko jest dobre :). A napoleon (nie napoleonka) w Krakowie to ciastko co do zasady podobne tylko większe o wiele i w środku zamiast masy takiej jak w kremówce, jest taka różowa piana o smaku bardzo słodko-malinowym :)
-
2009/12/04 08:33:57
Bardzo dziękuję za wpis i interesujące informacje, Cookingman :) Słyszałam, że napoleon ma różowy krem, ale jak powiedziałeś, że jest on o smaku malinowym - bardzo mi się to spodobało. Będę szukać na to przepisu i na pewno kiedyś zrobię :)
-
2009/12/29 18:20:32
A ja zawsze się zastanawiałam, skąd ta nazwa. :D Może ulubione ciastko Napoleona, czy coś..
w ogóle tu ciekawe przepisy odkopuję, aż muszę do linków dodać. :D
-
2009/12/30 10:26:18
Cukrowa Wróżko, jest mi ogromnie miło :))

Co do Napoleona, też byłam w dzieciństwie przekonana, że to chyba musiało być jego ulubione ciastko, skoro tak je nazwano. Okazuje się jednak, ze pochodzenie nazwy jest o wiele mniej romantyczne... ;-)