pełnia smaku...
counter widget
counter widget

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi
free counters
Blog > Komentarze do wpisu

Wędzona pierś kurczaka. Wędzenie w domu.

Spełniłam moje marzenia o wędzeniu. Wędzenie mięsa w domu jest nie tylko możliwe, ale i bardzo proste.  Dlaczego jest proste, przekonacie się już za chwilę. A możliwe jest dlatego, ponieważ nie jest konieczny do tego żaden szalenie specjalistyczny sprzęt, a metoda, z której korzystałam  prawie w ogóle nie generuje zadymienia.



Potrzebujemy:
- wok lub rondel (taki, na którym nam mniej zależy)
- wkładkę do gotowania na parze
- pasującą pokrywkę
- folię aluminiową
- garść zrębków wędzarniczych bukowych (do nabycia via net, moje są z allegro)
- 1 łyżeczkę czarnej herbaty



2 piersi kurczaka

Marynata:
250 ml wody
1 łyżeczka soli peklowej
1/2 łyżeczki pieprzu czarnego
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
1/2 łyżeczki cukru
1 rozkruszone ziarno jałowca

Piersi kurczaka marynujemy w zalewie nie mniej, niż 2 godziny, najlepiej zostawić je na noc Po tym czasie mięso wyjmujemy i zostawiamy, by obeschło- mokre mięso będzie się dusić, nie wędzić.

Na dnie rondla układamy folię aluminiową. Na nią sypiemy zrębki. Dla aromatu można sypnąć łyżeczkę czarnej herbaty*. Ustawiamy wkładkę do gotowania na parze, na której układamy mięso. Całość szczelnie przykrywamy pokrywką.Włączamy gaz pod rondlem na średni płomień. Od momentu, kiedy zacznie się wytwarzać dym**, zmniejszamy płomień i wędzimy mięso 15 minut. Wyłączamy palnik i pozostawiamy mięso w przykrytym rondlu na ok. 30 min, do nabrania koloru.
Gotowe. 

Podobnie można uwędzić skrzydełka. Zamierzam spróbować także z pałeczkami.

Smakuje wybornie na świeżym pieczywie z masłem.

* Czytałam o metodzie wędzenia na samej herbacie, oczywiście wtedy w większej ilości. Nie próbowałam, ale może się komuś przyda to info.
** Nie jest to żaden "straszny" dym. Ledwo trochę, mniej, niż z papierosa. :) Wystarczy lekko uchylone okno.

Autorem metody wędzenia na patelni  jest przemo73 z forum wedlinydomowe.pl

wtorek, 10 kwietnia 2012, rain1drop
Komentarze
2012/04/10 16:02:28
Takie wędzone mięsko w domku to musi byc rewelacja!
Pozdrowienia:)
-
2012/04/10 21:07:09
Jak dla mnie-rewelacja, tym bardziej, że od dawna marzyłam o spróbowaniu samodzielnego wędzenia. Okazało się to bardzo łatwe :) Pozdrawiam!
-
2012/04/11 19:41:16
Bardzo ciekawe, pomysł do wypróbowania:). Tak mi przyszło do głowy, że jak człowiek zaczyna sam gotować to naturalną koleją rzeczy są: domowe wypieki, przetwory a potem wędzenie:). Ty Raindrop prezentujesz już poziom ekspert:), ja póki co jestem jeszcze na przetworach. Pozdrawiam
-
2012/04/11 22:06:05
Oj, Katalino, nie wiem, czy ekspert - ciągle się uczę i odkrywam nowe rzeczy :) Ale to prawda: kiedy człowiek odkryje w sobie pasję, wchodzi się w to co raz głębiej i głębiej, chce się wiedzieć i umieć co raz więcej :) Z rzeczy, których robienie sprawia mi wyjątkową przyjemność polecam Ci majonez (w sosach) i masło (w home made) - to jak magia w naszej własnej kuchni :) Pozdrawiam serdecznie!
-
Gość: Katalina, 212-106-29-71.adsl.inetia.pl
2012/04/12 10:22:59
Podziwiałam już Twoje masełko i majonez Raindrop, wyglądają tak dobrze, że aż się proszą, żeby je zrobić:). Majonez kiedyś już robiłam, ale z innego przepisu. Masełko ciągle czeka:) Pozdrawiam
-
2012/04/12 12:36:04
Katalino, własnie pomyślałam, że przecież są też wędliny domowe nie wymagające żadnych skomplikowanych zabiegów, gotowane lub pieczone. Może będziesz miała ochotę ich kiedyś spróbować. Pozdrawiam!
-
Gość: Piotr, 84-10-123-40.static.chello.pl
2013/11/28 01:49:00
Ja wlasnie robilem, powiem szczerze, mnie niestety chyba nie wyszlo, mam pewne doswiadczenie z wedlinami domowymi i byc moze wiem czy bylo to spowodowane. Wedzilem w zeliwnym woku ze szklana polrywa (wydawal sie idealny), zyskal on zbyt wysoką temperature i mieso zamiast sie wedzic zaczelo sie gotowac piszczajac soki, soki ktore zaczely kapac na suche tlące sie zrębki i zrobil sie meksyk :) musialem przerwac wedzenie, chcac uratowac mieso, zdjalem nawet calkiem rumiane i parzyłem. Wydaje mi sie ze rownie kardynalnym bledem bylo to, ze chcialem przypieszyc i nie dalem miesku sie osuszyc. Osuszylem co prawda recznikami papierowymi, ale to chuba nie to. Sama solanka jak dla mnie chyba troche zle dobra a, miesko stanowczo zbyt mało słone, reszta przypraw w ogole nie wyczuwalna.
-
2013/11/29 13:46:20
Piotrze, to niestety wina tego, ze mięso nie było suche. Mięso mokre/wilgotne nie wędzi się, lecz gotuje. Dlatego zaczął kapać sok. Nie wystarczy osuszanie ręcznikami papierowymi. Mięso musi poleżeć poza lodówką, aż powierzchnia będzie sucha, nie wilgotna. Do wędlin potrzebna jest cierpliwość, nie da się tu niczego zbytnio pospieszyć.
Z podanych składników powinna wyjść wystarczająca słoność. Jeśli chcesz większą, dodaj soli kuchennej, nie zwiększaj ilości saletry. Uważaj - łatwo przesolić. Co do innych przypraw, one są w stanie nadać mięsu jedynie ton smakowy, nie jakąś szczególna wyczuwalność - to normalne przy mięsach w kawałku - kawałek mięsa nigdy nie będzie tak intensywny jak produkt mielony, do którego dodajesz przyprawy do środka.