Passionfruit

pełnia smaku...

Wpisy

  • środa, 16 sierpnia 2017
    • Aromatyczna ciecierzyca na jogurcie

      Dziś chciałam zaproponować Wam pyszny sposób na podanie ciecierzycy: najpierw poddusimy ja w aromatycznym wyrazistym sosie z przyprawami, a następnie ułożymy na chrupiących ogórkach w jogurcie czosnkowym. Do tego możemy podać dodatkowo dowolne mięso (na zdjęciu z frykadelkami z kurczaka) lub rybę (jak również pozostać przy opcji vege), ryż, pieczone ziemniaczki, czy chlebki pita. Przepis na podstawie MeineRezepte.

      ciecierzyca

      Ogórki z jogurtem:

      1 zielony ogórek

      1,5 szklanki gęstego jogurty typu greckiego/bałkańskiego

      1-2 ząbki czosnku – obrane, przeciśnięte

      1 łyżeczka oliwy z oliwek

      ¼ łyżeczki czarnego pieprzu

      Sól do smaku


      Ciecierzyca:

      1 puszka ciecierzycy (odsączmy z zalewy, zalewę zachowujemy)

      1 nieduża cebula – obrana, posiekana

      1 ząbek czosnku – obrany, posiekany

      1 łyżka koncentratu pomidorowego (lub paprykowego)

      1 łyżka słodkiej papryki

      ½ łyżeczki ostrej papryki - do smaku

      ½ łyżeczki tymianku

      ½ łyżeczki mięty

      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      

      Na patelni podsmażamy posiekaną cebulę z czosnkiem. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy przyprawy o koncentrat pomidorowy. Mieszamy. Następnie wsypujemy ciecierzycę i mieszamy, by dokładnie pokryła się przyprawami. Podlewamy 2-3 łyżkami zalewy, w której była w puszce. zmniejszamy płomień i podduszamy pod przykryciem przez 3-5 minut.

      W tym czasie kroimy ogórek i mieszamy z jogurtem, czosnkiem i oliwą. Doprawiamy do smaku solą.

      Na półmisek wykładamy ogórki w jogurcie, na nich układamy gorącą ciecierzycę. Całość możemy posypać natką pietruszki.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Aromatyczna ciecierzyca na jogurcie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 16 sierpnia 2017 08:06
  • piątek, 11 sierpnia 2017
    • Kurczak a la Bruschetta

      Bruschetta jest daniem pochodzącym ze środkowych Włoch, gdzie była znana już w XV w. Kiedy nadchodził czas tłoczenia oliwy w listopadzie i grudniu, plantatorzy oliwek zwozili je do miejscowych młynów, zabierając ze sobą chleb. W rogu pomieszczenia z prasą znajdowało się zazwyczaj małe palenisko, przy którym tłoczący oliwę rolnicy opiekali swój chleb, smarując go oliwą i nacierając ząbkiem czosnku. Taki też jest podstawowy skład tej potrawy, do której najczęściej dodawane były siekane pomidory. Nazwa „bruschetta” wywodzi się z  rzymskiego „bruscare”, co oznaczało „przypiekać nad węglami”. Tym razem jednak zamiast kromki pieczywa użyjemy filetów kurczaka, na których umieścimy aromatycznie doprawione pomidory ze świeżą bazylia. Prosto, lekko, pysznie - danie idealne na lato.

      Bruschetta Chicken

      2 filety z piersi kurczaka

      sól, świeżo mielony czarny pieprz, przyprawa zioła włoskie - klik

      1 jajko

      mąka pszenna

      oliwa z oliwek + 1 łyżeczka masła do smażenia

       

      1 pomidor (najlepiej malinowy - wybierzmy taki gatunek, by pomidor miał jak najwięcej smaku) - pokrojony w drobną kostkę

      10 listków świeżej bazylii - drobno porwanych

      sol do smaku

      2 łyżeczki octu balsamicznego

      starty parmezan do posypania


      1. Filety rozkrawamy na pół „po grubości”, by z każdego uzyskać po dwa kotlety. Mięso bardzo lekko rozbijamy, oprószamy pieprzem, sola i ziołami włoskimi.  Panierujemy w mące, maczamy w rozmąconym jajku i ponownie panierujemy w mące.

      2. Filety smażymy na rozgrzanej oliwie z masłem na złoto. Gdy druga strona kotletów będzie już rumiana, wlewamy wodę, przykrywamy patelnię pokrywką i zmniejszamy płomień. Dusimy kilka minut na małym ogniu.

      3. w tym czasie kroimy pomidora (odlewamy cały powstały sok), mieszamy go z bazylia i doprawiamy do smaku solą. Na koniec dodajemy ocet balsamiczny, mieszamy.

      Kotlety podajemy z pomidorami, możemy posypać startym parmezanem. do tego pasuje świeża bagietka lub risotto.

      

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kurczak a la Bruschetta”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 11 sierpnia 2017 08:41
  • wtorek, 08 sierpnia 2017
    • Śmietankowo maślane bułeczki śniadaniowe

      Cudownie lekkie, słodkie, puszyste i smakowite bułeczki mleczno maślane to coś, co wywoła uśmiech każdego poranka, nawet tego mniej słonecznego. Wspaniale smakują z konfiturą, miodem, nutellą czy twarożkiem. Jeśli nie zostaną zjedzone od razu, znakomicie zachowują świeżość przez kilka dni. Świetnie nadają się do lekkiego odgrzania w mikrofalówce (wówczas mamy efekt, jakby były świeżutko upieczone), lub zrumienienia w opiekaczu (mniam!).

      Soft&Buttery Milk Buns

      1 szklanka ocieplonej śmietanki UHT 12%

      8 łyżek cukru

      1 opakowanie drożdży instant

      ok. 500 g mąki pszennej tortowej

      2 łyżki mąki ziemniaczanej

      2 jajka + 1 żółtko

      100 g miękkiego masła

      1 łyżka oleju

      1 łyżeczka soli

       

      + mleko do posmarowanie bułeczek

       

      1. Drożdże rozpuścić w ciepłej (nie gorącej!)  śmietance wraz z cukrem i taką ilością mąki, by ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 20 minut, aż  drożdże "ruszą".


      2. Dodać jajka, żółtko, mąkę ziemniaczaną, sól, olej oraz  miękkie masło. Dokładnie wymieszać, by masło nie było w grudkach.  Mieszając, dodawać resztę mąki. Wyrobić na gładkie, elastyczne ciasto, w razie potrzeby podsypać więcej mąki, lecz nie za dużo, by ciasto nie wyszło twarde. Ostateczna ilość mąki zależy od wilgotności użytej mąki.  Ciasto pozostawiamy do wyrośnięcia na 1 godzinę w ciepłym miejscu, przykryte ściereczką, by nie obeschło.

      3. Wyrośnięte ciasto wyrabiamy, po czym uderzamy w nie mocno dłonią, by je odgazować. Dzielimy je na 12 równych kawałków. Z każdego formujemy podłużną bułeczkę (sposób formowania – klik). Bułeczki układamy na wyłożonej papierem do pieczenia i wysypanej mąką blasze. Zachowujemy odstępy, ponieważ bułeczki znacznie urosną. Na każdej bułeczce robimy ostrym nożem po 2 dekoracyjne, ukośne nacięcia.

      Przykrywamy bułeczki ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na 30 min.

      4. Wyrośnięte bułeczki smarujemy mlekiem. Pieczemy je w piekarniku nagrzanym wcześniej do temperatury 180 st. C przez 15-20 minut. Pilnujemy, ponieważ robią się bardzo szybko – moje były gotowe po 15 minutach. Gdy będą na wierchu ładnie rumiane, a wbity w ciasto patyczek okaże się suchy, to znak, że są gotowe. Bułeczki zdejmujemy ostrożnie z blachy i studzimy na kratce.

      bułeczki

      bułeczki opiekane

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Śmietankowo maślane bułeczki śniadaniowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 sierpnia 2017 10:54
  • poniedziałek, 07 sierpnia 2017
    • Pahari Chicken Curry. Curry z kurczaka w kolendrze

      Słowo „pahari” oznacza „góry”, zatem dzisiejsze curry to kurczak górski, bądź też kurczak górali. Naturalnie, chodzi tu o górali indyjskich. Pahari chicken to danie wywodzące się właśnie z górskich rejonów Himalajów – a warto wiedzieć, że każdy rejon Indii ma swoje charakterystyczne potrawy. Kurczak w niesamowicie smaczny i aromatycznym sosie kolendrowo - miętowym jest właśnie jedną z nich, a jednocześnie jedną z setek wersji curry obecnych w tym kraju. Górski kurczak może być po zamarynowaniu upieczony jak szaszłyk, lub podany w postaci curry, czyli w sosie. Tę, bardzo łatwą i szybka w wykonaniu, wersję dziś Wam prezentuję, na podstawie OnlyGlutenFreeRecipes.

      Pahari Chicken

      8 udek kurczaka bez kości

      1-2 cebule

      1 łyżeczka ziaren kuminu (kminu rzymskiego, nie kminku)

       

      marynata/sos:

      6 łyżek siekanej natki kolendry

      4 łyżki siekanej natki mięty

      2 łyżki soku z cytryny

      2 ząbki czosnku - obrane

      ½ - 1 strączek zielonej papryczki chili (bez pestek). tym razem użyłam czerwonej, co widać na zdjęciu

      1 kawałek imbiru wielkości wiśni - obrany

      1 łyżeczka miodu

      1 łyżeczka przyprawy garam masala

      ½ łyżeczki mielonego kardamonu

      ¼ łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej

      1/2 łyżeczki soli

      2 łyżki jogurtu typu greckiego

       

      dodatkowo:

      klarowane masło lub masło + olej do smażenia

      ½ szklanki wody 

      4 łyżki jogurtu typu greckiego/bałkańskiego

       Ew. sól do smaku

       

      1. Mięso z udek kroimy na mniejsze kawałki.

      W blenderze ucieramy na puree wszystkie składniki marynaty, dodajemy ją do kurczaka, mieszamy. Marynujemy 30 minut (lub do 12h w lodówce).

      2. Na dużej patelni podsmażamy cebulę wraz z kuminem. Gdy cebula będzie szklista, zsuwamy ją maksymalnie do krawędzi patelni. Wyjmujemy z marynaty kawałki mięsa (resztę marynaty zachowujemy!) i smażymy je z obu stron na złoto.

      Następnie dodajemy na patelnię resztę marynaty i wlewamy wodę. Mieszamy całość, zmniejszamy płomień i przykrywamy patelnię pokrywkę. Dusimy potrawę ok. 20 minut.

      Na koniec dodajemy jogurt naturalny i doprawiamy sos do smaku solą.

      Danie podajemy z chlebkiem typu pita/naan lub z ryżem.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 07 sierpnia 2017 16:48
  • czwartek, 03 sierpnia 2017
    • Kurczak w pesto z makaronem, szpinakiem i pomidorami

      Idealne danie na letnie gorące dni: nie wymaga prawie żadnej pracy, a efekt jest naprawdę przepyszny. Do tego, potrawa jest pożywna, lecz absolutnie nie ciężka - dokładnie taka, by poczuć się jak we włoskiej restauracji, gdzie siłą potrawy jest prostota oraz jakość użytych składników.

      Pesto Chicken Pan

      1 duży (lub 2 mniejsze) filety z piersi kurczaka

      Mąka pszenna, sól, świeżo zmielony czarny pieprz i słodka papryka – do oprószenia

       

      1 cebula -obrana, pokrojona w pióra

      4 plastry wędzonego boczku – pokrojone w kostkę

      2 łyżki pokrojonych suszonych pomidorów w oleju

      1 łyżeczka przyprawy zioła włoskie (klik)

      1 ząbek czosnku – obrany, posiekany

      4 czubate łyżeczki pesto z bazylii

      kilkanaście pomidorków koktajlowych, przekrojonych na pół

      duża garść świeżego szpinaku

       

      oliwa z oliwek do smażenia

      starty parmezan do posypania

      ok. 1 szklanka makaronu – kokardki lub świderki (proporcje dowolne: sami zdecydujcie, czy wolicie w potrawie więcej mięsa, więcej makaronu, czy po równo. Ja lubię mniej więcej po równo.)

       

      1. Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu, odcedzamy.

      2. W czasie, gdy makaron się gotuje, przygotowujemy pozostałe składniki.

      Filety kurczaka przekrawamy na pół „po grubości”, by z jednego kawałka powstały dwa cieńsze. Następnie kroimy je w kostkę, oprószamy solą, pieprzem i papryka, po czym obtaczamy w mące. Kroimy pozostałe składniki.

      3. Na dużej patelni, na rozgrzanej oliwie, podsmażamy cebulę z boczkiem i suszonymi pomidorami. Gdy cebula zrobi się szklista, zsuwamy wszystko ku brzegowi patelni i dodajemy kawałki kurczaka. Smażymy, mieszając, aż zrobią się złote. Wówczas mieszamy mięso z odsuniętą wcześniej cebulą, boczkiem i suszonymi pomidorami.

      Dodajemy przyprawę włoską, pesto, czosnek i pomidorki koktajlowe. Mieszamy, po czym zmniejszamy płomień. Przykrywamy patelnie pokrywką i na małym ogniu dusimy całość ok. 5 minut. Następnie dodajemy szpinak porwany na mniejsze kawałki oraz ugotowany makaron.

      Mieszamy dokładnie. Podajemy posypane parmezanem.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Kurczak w pesto z makaronem, szpinakiem i pomidorami”
      Tagi:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 03 sierpnia 2017 11:55
  • środa, 02 sierpnia 2017
    • Sałatka z pieczonego kurczaka

      Dzisiejszy przepis  jest sposobem na to, jak  wykorzystać mięso z wcześniej upieczonego kurczaka. Naturalnie, jeśli takiego nie macie, można po prostu usmażyć na złoto oprószone solą i pieprzem filety z piersi kurczaka i pokroić je w kostkę. Sałatka świetnie smakuje w kanapkach zarówno na ciepło, jak i na zimno. Można dodać do niej także ugotowany makaron (np. rurki) oraz warzywa (pomidory, ogórki, rucola, pieczarki itp.) i trochę więcej sosu, przekształcając tym samym w sałatkę makaronową. Przepis na podstawie ThisSillygirlsLife.

       Chicken Salad

      ½ pieczonego kurczaka (lub 2 uda)

      Sos:

      ½ szklanki majonezu

      1 łyżka sosu worcester

      1 łyżka octu z białego wina

      1 łyżka wody

      1 czubata łyżeczka musztardy (najlepiej dijon)

      1 czubata łyżeczka musztardy francuskiej (o całych ziarnach)

      1 łyżeczka sosu chili (sriracha) – lub – do smaku

      ½ łyżeczki cukru

      ½ łyżeczki tymianku

      ½ łyżeczki słodkiej papryki

      Sól i świeżo mielony czarny pieprz – do smaku

       

      1. Mięso kurczaka dokładnie oddzielamy od kości i drobno kroimy. Jeśli używamy smażonych filetów, po usmażeniu również drobno je kroimy.

      2. Składniki sosu mieszamy i doprawiamy sos do smaku sola i/lub pieprzem. Jeśli sałatka ma być na zimno, mieszamy od razu mięso z sosem.

      Jeśli używamy zimnego mięsa, a chcemy uzyskać ciepłą sałatkę, podsmażamy mięso na 1 łyżeczce masła, by było lekko złote. Następnie wlewamy 2 łyżki wody i nakrywamy patelnię pokrywką na 2 minuty. Następnie mieszamy mięso z sosem.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Sałatka z pieczonego kurczaka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 02 sierpnia 2017 10:05
  • piątek, 28 lipca 2017
    • Bourbon Wings. Skrzydełka w sosie whisky.

      Skrzydełka z dzisiejszego przepisu biorą swą nazwę od ulicy Bourbon Street w nowym Orleanie (stan Luizjana), jak również od burbonu, czyli amerykańskiej whisky, która wchodzi w skład sosu. To danie tylu fusion, łączące wpływy kuchni cajun z wpływami chińskimi. Przepis na podstawie BellyRumbles.

      Bourbon Wings

      8 skrzydełek kurczaka

      1,25 l wody

      1 marchewka - obrana, pokrojona w plastry

      1 cebula - obrana, pokrojona w ćwiartki

      1 łodyga selera naciowego - pokrojona w kawałki

      1 ząbek czosnku - obrany

      2 ziarna ziela angielskiego

      1 listek laurowy

      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      sól i pieprz - do smaku

      olej/oliwa do smażenia

       

      sos:

      60 ml whisky

      60 ml dobrego keczupu

      80 ml syropu klonowego

      2 łyżki brązowego cukru

      2 łyżki sosu Worcester

      1 łyżka białego octu winnego

      1 łyżeczka ostrego sosu chili

      1/4 łyżeczki mielonego imbiru

      Ew. sól do smaku

       

      4 łyżki wody rozmieszane z 1 łyżeczką mąki ziemniaczanej

       

      

      1.  Skrzydełka kroimy w stawach na 3 części. Powstają nam 24 kawałki.

      W garnku zagotowujemy osoloną wodę ze wszystkimi warzywami i przyprawami. Gotujemy ok. 10-15 min. Na wrzącą wodę wkładamy skrzydełka. Gotujemy 10 minut od momentu ponownego wrzenia.

      Odcedzamy z garnka części skrzydełek (lotek już nie będziemy wykorzystywać). Otrzymaną w ten sposób bazę do dowolnej zupy doprawiamy do smaku.

      2. Gdy skrzydełka się gotują, przygotowujemy sos. Umieszczamy wszystkie składniki (oprócz wody z mąką) w rondelku i gotujemy na małym ogniu ok. 5 minut. Jeśli chcemy, by sos był gęściejszy, wlewamy wodę z mąką. Mieszamy, po czym zagotowujemy sos, by zgęstniał.

       3.  Na patelni rozgrzewamy niewielką ilość oleju lub oliwy z oliwek. Skrzydełka smażymy z obu stron, aż będą złote.   Gdy skrzydełka będą z obu stron rumiane, wlewamy sos. Mieszamy, by się nim dokładnie pokryły i smażymy razem na małym ogniu, pod przykryciem ok. 3 minuty. 

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Bourbon Wings. Skrzydełka w sosie whisky.”
      Tagi:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 28 lipca 2017 12:00
  • czwartek, 27 lipca 2017
    • Kebab Koobideh

      Ten rodzaj kebabu przygotowuje się zazwyczaj z mielonego mięsa jagnięcego, wołowego lub z mieszanki obu tych mięs. To najpopularniejszy kebab na ulicach Iranu. Sama jego nazwa, czyli „koobideh” oznacza po prostu mielone mięso. Kebaby świetnie smakują z sosem miętowym i grillowanymi lub świeżymi warzywami. Przepis na podstawie AfterOrangeCounty.

      Koobideh Kebab

      250 g mielonego mięsa wołowego

      1 nieduża cebula – obrana, przekrojona na 4 części

      3 ząbki czosnku – obrane

      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      1 łyżka siekanej świeżej mięty

      1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu

      1 łyżeczka mielonego kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1 łyżeczka mielonej kolendry

      ½ łyżeczki sody kuchennej (sody oczyszczonej)

      Sól do smaku

      1 jajko

      ok. 2 łyżki bułki tartej

       

      patyczki do szaszłyków


      Mielone mięso umieszczamy wraz z wszystkimi dodatkami (oprócz bułki tartej) w blenderze lub malakserze*. Włączamy urządzenie i miksujemy całość do uzyskania jednolitej pasty. Następnie dodajemy bułkę tartą – nie za dużo, chodzi jedynie o to, by z mięsa dało się potem ładnie formować kebaby.

      Mięso możemy odstawić, by smaki się wymieszały (30 min- 3 godz.) do lodówki, lecz nie jest to konieczne.

      Następnie, mokrymi dłońmi, nakładamy mięso na patyczki do szaszłyka, rozprowadzając mięso po jego długości. Do jednego szaszłyka używam dwóch bambusowych patyczków, by mięso z nich nie spadało.

      Kebaby smażymy na rozgrzanej patelni, posmarowanej oliwą, ze wszystkich stron na złoto - smażą się naprawdę bardzo szybko. Można również posmarować je oliwą i upiec w piekarniku.

       

      * Chodzi o przyrząd kuchenny z wirującymi ostrzami. Mięso, które kupujemy już zmielone, lub które przygotujemy samu przy użyciu maszynki do mięsa, jest zmielone zdecydowanie za grubo, jak na potrzeby tej potrawy. Musimy przerobić je na spójną, kleistą pastę.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 27 lipca 2017 11:47
  • wtorek, 25 lipca 2017
    • Najprostsza duszona karkówka

      Miękkie mięso w smacznym sosie to pyszny domowy posiłek, który jest bardzo łatwy w wykonaniu. Przez większość czasu potrawa robi się praktycznie sama, a my mamy jedynie oko na to, kiedy będzie już gotowa, mierząc czas. Do takiej karkówki pasują ziemniaki puree, makaron lub świeże pieczywo oraz wszelkie dodatki o wyrazistym smaku, jak surówka z kiszonej kapusty czy ogórki konserwowe, czy choćby najprostsze pomidory z cebulką. 

      Stewed Pork

      6 plastrów karkówki wieprzowej

      2 cebule - obrane, posiekane

      2 ząbki czosnku - obrane, posiekane

      1 listek laurowy

      bulion warzywny

      sól i pieprz do smaku

      olej do smażenia

       

      do oprószenia (składniki mieszamy):

      1/2 szklanki mąki pszennej

      2 łyżeczki słodkiej papryki

      1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu

      1 łyżeczka mielonej gorczycy (ja ucieram ziarenka w moździerzu)

      1/2 łyżeczki soli

       

      1. Plastry mięsa lekko rozbijamy. Panierujemy w mące wymieszanej z przyprawami i obsmażamy na rozgrzanym oleju z obu stron na złoto.

      2. Przekładamy do garnka wraz z cebulą, czosnkiem i listkiem laurowym, po czym zalewamy gorącym bulionem, tak, by zakrył mięso. Ważne jest dobranie odpowiedniego rozmiarem garnka - nie za dużego, żeby nie wyszła nam zupa, tylko mięso w sosie.

      Dusimy karkówkę pod przykryciem na małym ogniu do miękkości, ok. 60-90 min.

      3. Gdy mięso będzie miękkie, odlewamy pół filiżanki płynu, w którym mieszamy 1-2 łyżeczki (w zależności od pożądanej gęstości sosu) pozostałej mąki z przyprawami. wlewamy do garnka i zagotowujemy, aż sos zgęstnieje. Doprawiamy do smaku solą i/lub pieprzem.

      Karkówka

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Najprostsza duszona karkówka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 lipca 2017 12:25
  • poniedziałek, 24 lipca 2017
    • Zupa krem z ziemniaków z koperkiem i boczkiem

      Pyszna, kremowa zupa - sycąca, lecz jednocześnie nie za ciężka, pachnąca koperkiem jak letni ogród.

      Zupa krem z ziemniaków

      Ok. 20 cm białej części pora – pokrojonego w plasterki

      1 łodyga selera naciowego – pokrojona w plasterki

      1-2 ząbki czosnku – obrane, drobno posiekane

      Ok. 6 dużych ziemniaków – obranych, pokrojonych w kostkę

      1 l bulionu warzywnego

      ½ szklanki  kwaśnej śmietany 12%

      Sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

       

      150 g wędzonego boczku – pokrojonego w kostkę

      4 łyżki siekanego koperku

      Olej do smażenia

       

      1. W garnku, w którym będziemy gotować zupę, podsmażamy na 2-3 łyżkach oleju pora wraz z selerem i czosnkiem. Gdy por będzie szklisty, dodajemy ziemniaki i zalewamy całość bulionem. Gotujemy, aż ziemniaki będą całkowicie miękkie.

      W międzyczasie podsmażamy na dobrze rozgrzanej, suchej patelni pokrojony w kostkę boczek. Chodzi o to, by mięso zrobiło się ze wszystkich stron rumiane, lecz nie zamieniło się w skwarki (dlatego stosujemy krótkie obsmażanie na gorącej patelni. Długie smażenia boczku na małym ogniu spowoduje wytopienie się tłuszczu i powstanie twardych „skwarek”).

      2. Gdy ziemniaki będą miękkie, zdejmujemy garnek z palnika i ucieramy zupę na gładki krem za pomocą blendera. Dodajemy śmietanę, koperek i zrumieniony boczek. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

       Jeśli zupa jest za gęsta, zawsze możemy ja rozrzedzić dodatkową wodą lub mlekiem. Robimy to jednak na końcu, ponieważ zawsze jest łatwiej rozrzedzić za gęstą zupę, niż zagęścić za rzadką.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 24 lipca 2017 13:48
  • piątek, 21 lipca 2017
    • Kurczak Pakora

      Pakora (lub pakoda) to popularne danie kuchni indyjskiej, polegające na smażeniu rożnego rodzaju składników (jak warzywa, chleb, jajka, kurczak, a także paneer czy nawet tofu) w cieście z mąki z ciecierzycy.  Po przepisach na smażone w ten sposób brokuły (klik), chleb (klik) czy jajka (klik) przyszła pora na kurczaka. Spróbujcie koniecznie! Przepis na podstawie Lincy's Cook Art.

      Pakora

      2 filety z piersi kurczaka

      Ciasto:

      1 łyżeczka soli

      1 łyżeczka kopru włoskiego, utartego w moździerzu

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      ½ łyżeczki chili

      ½ łyżeczki kuminu

      ¼ łyżeczki kurkumy

      1 łyżka maki ryżowej

      Ok. ½ szklanki maki z ciecierzycy

      Ok. 1/3 szklanki wody – wlewamy stopniowo

       

      Olej do smażenia

      Suche składniki ciasta mieszamy w misce. Stopniowo dodajemy wodę, by ciasto zyskało konsystencję śmietany. Dodajemy pokrojone w drobna kostkę (ok.1 cm x 1 cm) filety z kurczaka i mieszamy. Odstawiamy na 10 minut.

      W tym czasie rozgrzewamy na dużej patelni olej. Gdy będzie gorący, smażymy partiami, zachowując niewielkie odstępy między kawałkami mięsa, by się nie sklejały. Gdy będą złote, mieszamy, by usmażyły się równomiernie ze wszystkich stron na rumiano.

      Odsączamy na papierowym ręczniku.

      Pakora

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Kurczak Pakora”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 21 lipca 2017 11:48
  • czwartek, 20 lipca 2017
    • Smażone jajka po marokańsku

      Jajka to jeden z najpopularniejszych produktów śniadaniowych, a najpopularniejszą metoda na ich przygotowanie w Maroku jest smażenie. Naturalnie, to, co widzicie, to jajka sadzone, jakie wszyscy świetnie znają – prawie. I właśnie w słowie „prawie” kryje się cała różnica. Jajka są bowiem dość zwykłe, lecz mniej zwykłe są orientalne przyprawy, które codzienny posiłek zmienią w wyprawę na egzotyczny bazar pełen smaków i aromatów wschodu. Jeśli macie wrażenie, że trochę  dużo w tym przepisie oliwy i masła, to jak najbardziej macie rację – Marokańczycy skrapiają tym aromatycznym masłem usmażone jajka i maczają w nim świeżutkie pieczywo. Świetnym dodatkiem będą oliwki, których słony smak idealnie się tu komponuje, jak również świeże ogórki, pomidory, papryka i gęsty jogurt. Przepis na podstawie HalfBakedHarvest.

      Spicy Moroccan Fried Eggs

      4 łyżki oliwy z oliwek

      2 łyżki masła

      4-6 jajek

      ½ łyżeczki kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      ½ łyżeczki chili lub ostrej papryki

      Sól do oprószenia

      Ew. prażony sezam do posypania*

      Siekana natka pietruszki do posypania

       

      Na patelni rozgrzewamy oliwę i masło. Dodajemy przyprawy i zmniejszamy od razu płomień, by nie zaczęły się palić. Dodajemy jajka (wcześniej wbite do miseczki) i oprószamy je solą. Przykrywamy patelnię pokrywka i smażymy, aż jajka przestana być surowe.

      Przed podaniem posypujemy prażonym sezamem i pietruszką.

       

      * Sezam prażymy, mieszając,  na suchej patelni, aż będzie jasno złoty, lecz nie spalony. Przesypujemy na talerzyk, by przerwać proces prażenia (uwaga: będzie w tym momencie bardzo gorący!)

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Smażone jajka po marokańsku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 20 lipca 2017 12:07
  • środa, 19 lipca 2017
    • Ali Nazik, czyli mielona wołowina na pieczonym bakłażanie po turecku

      Ali Nazik to danie pochodzące z prowincji Gaziantep w Turcji.  Jeśli ciekawi Was, co oznacza jego nazwa, to musicie sobie wybrać jedna z następujących historii (ponieważ jak w przypadku większości słynnych dań, istnieją różne wersje ich powstania). Według jednej wersji, rzecz sięga czasów Sułtana Selima I Groźnego (1470-1520). Otóż, gdy sułtan przybył razu pewnego do miasta Antep (w dzisiejszej prowincji Gaziantep), podano mu lokalny przysmak, czyli danie z grillowanego bakłażana z jogurtem i mięsa. Sułtan tak zachwycił się potrawa, że zakrzyknął: „A czyjże delikatne ręce to przygotowały?” – po turecku „delikatna dłoń to „eli nazik”.  Od tamtego czasu nazwa miała na stałe przylgnąć do dania. Wedłuk innej historii nazwa pochodzi z języka staro otomańskiego, gdzie „ala” oznaczało „piękny” a „nazik” – „jedzenie”. Z czasem nazwa przekształciła się w „Ali nazik”. We współczesnym języku tureckim słowo „nazik” oznacza „miły”, danie więc jest nazywane również Miłym Ali (od imienia męskiego). Danie to przeważnie przygotowuje się z siekana jagnięcina, są jednak również wersje, w których występuje wołowina – z takiego tez przepisu dziś skorzystamy. Danie jest bardzo łatwe w wykonaniu, należy tylko przeznaczyć sobie odpowiednia ilość czasu na upieczenie bakłażana. Najwygodniej jest to zrobić dzień wcześniej. Przepis na podstawie AhmetKocht.

      Ali Nazik

      bakłażany w jogurcie:

      2-3 nieduże bakłażany (mniejsze sztuki są lepsze, bo będą miały mniej pestek)

      150 g gęstego jogurty typu greckiego/bałkańskiego

      2 ząbki czosnku – obrane, przeciśnięte

      Sól do smaku

      mięso:

      200 g mięsa mielonego wołowego

      1 cebula – obrana , drobno posiekana

      1-2 ząbki czosnku – obrane, drobno posiekane

      1 papryka – pozbawiona gniazda nasiennego, pokrojona w kostkę

      1 ostra papryczka chili – pozbawiona pestek, pokrojona

      1 łyżka koncentratu paprykowego (lub pomidorowego)

      1 łyżeczka tymianku

      1/2 łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu

      12/ łyżeczki ostrej papryki (ostrość doprawiamy wg własnego uznania)

      50 ml wody

      Sól do smaku

      Olej do smażenia

      siekana natka pietruszki


      1. Zaczynamy od upieczenia bakłażanów. Nakłuwamy je w kilkunastu miejscach dookoła widelcem, by nie pękły podczas pieczenia. Układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze, po czym pieczemy ok. 50 minut w temp. 200C. Czas może być różny w zależności od wielkości i ilości pieczonych bakłażanów. chodzi o to, by zrobiły się zupełnie miękkie.

      Upieczone bakłażany

      Upieczone bakłażany umieszczamy w misce z zimną wodą, 1 łyżeczką soli i 2 łyżkami soku z cytryny na ok. 15 minut, do wystygnięcia.

      Bakłażany w wodzie

      Następnie zdejmujemy z bakłażanów skórkę i usuwamy z wnętrza pestki. Miąższ kroimy w kostkę.

      W misce mieszamy jogurt z czosnkiem i solą, dodajemy upieczone bakłażany - sałatka z bakłażanów w jogurcie gotowa.

       

      2. Na niewielkiej ilości oleju podsmażamy mięso, mieszając. Gdy przestanie być różowe, dodajemy posiekana cebule, czosnek, paprykę, chili i pieczarki. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy tymianek, paprykę i koncentrat. Mieszamy, po czym wlewamy wodę, zmniejszamy płomień i przykrywamy patelnię pokrywką. Dusimy potrawę ok. 8 minut.

      Na półmisku układamy bakłażany w jogurcie, a na nich mięso, posypujemy natką pietruszki. Podajemy z ryżem lub chlebkami typu pita.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Ali Nazik, czyli mielona wołowina na pieczonym bakłażanie po turecku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 19 lipca 2017 09:50
  • poniedziałek, 17 lipca 2017
  • piątek, 14 lipca 2017
    • Kurczak z Doliny Aosty

      Dolina Aosty (org. Valle d'Aosta) to najmniejszy włoski region. Jest on położony wśród najwyższych alpejskich szczytów i graniczy z jednej strony z Francją, a z drugiej ze Szwajcarią. To właśnie tutaj znajdują się najwyższe góry i szczyty Europy: Mont Blanc, Matternhorn i Mont Rose. Alpejski klimat odnajdziemy również w potrawach, sycących i treściwych, z wyraźnymi wpływami szwajcarskimi i francuskimi. Taki jest i dzisiejszy przepis: sycący (lecz nie ciężki!), ponieważ filet z kurczaka podamy z serem i szynką. Przepis wg MollicheDiZucchcero.

      Pollo alla valdostana

      2 filety z piersi kurczaka

      pieprz + mąka pszenna do oprószenia

      olej do smażenia

      ok. 4 łyżki wody

      4 plastry sera żółtego

      4 plastry szynki

      pietruszka lub szałwia do oprószenia


      1. Filety rozkrawamy na pół „po grubości”, by z każdego uzyskać po dwa kotlety. Mięso bardzo lekko rozbijamy, oprószamy pieprzem (ja nie sole mięsa, ponieważ ser i szynka są zazwyczaj wystarczająco słone, jeśli jednak chcecie, nic nie stoi na przeszkodzie, by posolić i mięso) i obtaczamy w mące.

      2. Filety smażymy na rozgrzanym oleju na złoto. Jednocześnie podsmażamy na drugiej patelni plastry szynki – będą ładniej wyglądały na mięsie, gdy nadamy im bardziej „potargany” kształt.

      3. Gdy pierwsza strona kotletów będzie już rumiana, przekładamy je na drugą stronę, układamy plasterki sera (tak, by pokrywały mięso, lecz nie dotykały dna patelni) i szynki. Wlewamy wodę, przykrywamy patelnię pokrywką i zmniejszamy płomień. Dusimy na małym ogniu, aż mięso się usmaży, a ser roztopi. Posypujemy siekaną szałwią lub pietruszką.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kurczak z Doliny Aosty”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 14 lipca 2017 12:28
  • czwartek, 13 lipca 2017
    • Chili z kiełbasą

      Tym razem troszkę kuchni fusion: kiełbasa zawędrowała do meksykańskiego chili! Efekt? Jest pysznie i pożywnie. Nie zapomnijcie o świeżym pieczywie, które tu idealnie pasuje!

      Sausage Chili

      ok. 200 g kiełbasy (można więcej) - pokrojonej w plastry lub pół plastry

      1 duża cebula - obrana, drobno posiekana
      1 czerwona papryka - pokrojona w kostkę
      1  papryczka chili - bez pestek (w zależności od preferowanego stopnia ostrości dania) - pokrojona w plastry
      2 duże ząbki czosnku - obrane, drobno posiekane
      1 szklanka passaty pomidorowej
      1 puszka czerwonej fasoli (odsączonej z zalewy - zalewą zachowujemy)
      1 czubate łyżeczka kuminu (kmin rzymski, nie kminek)
      2 łyżeczki oregano
      1 łyżeczka tymianku
      1 łyżeczka słodkiej papryki
      2 łyżki brązowego cukru (lub ew. białego)
      2 łyżki sosu Worcester
      2 łyżki dobrego keczupu
      świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

      ew. sól - do smaku

      olej do smażenia

      do podania: kwaśna śmietana, starty ser żółty (np. cheddar), natka pietruszki

      1. Potrzebujemy dużej, głębokiej patelni.

      Na niewielkiej ilości oleju podsmażamy pokrojoną w pół plastry kiełbasę. Gdy będzie rumiana, zdejmujemy ją z patelni. Następnie podsmażamy cebulę, paprykę,  i papryczkę chili. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy kiełbasę, czosnek, cukier i przyprawy. Wlewamy passatę i dodajemy  fasolę. Dokładnie mieszamy. Potrawę dusimy na wolnym ogniu, aż większość płynu odparuje i sos zgęstnieje, ok. 15 minut.

      2. Gdy danie zgęstnieje według naszych upodobań, dodajemy keczup i sos Worcester, po czym doprawiamy je ostatecznie do smaku pieprzem  i - w razie potrzeby - solą. Jeśli danie jest za gęste, rozrzedzamy je zachowana zalewą z fasoli.
      Podajemy z kleksem kwaśnej śmietany i/lub startym serem, posypujemy pietruszką.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Chili z kiełbasą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 lipca 2017 13:20
  • poniedziałek, 10 lipca 2017
    • Burgery a la Philly Cheese Steak Sandwich

      Hamburgery to nie jedyne nadzienie, jakie możemy umieścić w bułkach do burgerów. Dla odmiany pomyślmy o dobrze doprawionej wołowinie z pieczarkami, zielona papryką i wyrazistym serem cheddar, utrzymanej smakowo w klimacie słynnej filadelfijskiej kanapki ze stekiem Philadelphia Cheese Steak. Przepis na podstawie DinnerThenDessert.

      Philly Cheese Steak Sloppy Joes

      200g mielonego mięsa wołowego

      1 nieduża cebula – obrana, drobno posiekana

      1 ząbek czosnku – obrany, drobno posiekany

      ½ zielonej papryki – pokrojonej w drobna kostkę

      6 pieczarek – pokrojonych w drobna kostkę

      1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

      4 łyżki wody

      2 łyżki sosu worcester

      1 łyżka keczupu

      Ostra papryka, sól i świeżo zmielony czarny pieprz – do smaku

      Olej do smażenia

      + starty na tarce ser cheddar (lub ew. inny ser o wyrazistym smaku, bułki do burgerów)

       

      1. Na niewielkiej ilości oleju podsmażamy pieczarki, paprykę i cebulę. Gdy cebula będzie szklista, a pieczarki rumiane, dodajemy czosnek i mięso. Smażymy, mieszając, aż mięso przestanie być surowe. Wówczas dodajemy mąkę – mieszamy. Następnie wlewamy wodę, sos worcester i keczup. Smażymy, mieszając, aż sos zgęstnieje. Pod koniec doprawiamy całość do smaku ostra papryka, solą i pieprzem, by danie było wyraziste.

      2. Bułki do burgerów przekrawamy na pół i opiekamy, by wewnątrz były rumiane. Na dolnej połówce bułki układamy porcję startego sera oraz porcję mięsa. Przykrywamy drugą połówką i podajemy.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Burgery a la Philly Cheese Steak Sandwich”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 10 lipca 2017 10:55
  • piątek, 07 lipca 2017
  • środa, 05 lipca 2017
    • Surówka z kiszonej kapusty

      Surówka z kiszonej kapusty to polski klasyk, pasujący do wielu dań obiadowych, zwłaszcza zaś do mięs, drobiu czy ryb. Świetnie podkreśli także smak dań wegetariańskich, np. kopytek z sosem grzybowym. Ta smaczna i zdrowa surówka jest  bardzo prosta w przygotowaniu i dobrze się przechowuje. Świetnie smakuje także na drugi czy trzeci dzień, można zatem przygotować ją sobie w większej ilości lub zrobić z wyprzedzeniem.

       Polish Sauerkraut Salad

      400 g kiszonej kapusty - pokrojonej

      1 duża cebula – obrana, bardzo drobno posiekana

      1 mała marchewka – obrana, starta na tarce

      1 łyżeczka ziaren kminku

      ½ łyżeczki cukru

       4 łyżki oleju słonecznikowego

      Sól i świeżo mielony czarny pieprz – do smaku


      Kapustę bardzo dobrze odciskamy z soku. Można ją wypłukać, lecz ja tego nie robię, by nie pozbawiać jej smaku.

      Kapustę układamy na desce do krojenia i bardzo drobno siekamy. Ja kroję kapustę w kratkę: po normalnym pokrojeniu porcji kapusty w jedną stronę odwracam deskę o 90 st. i kroję kapustę w drugą stronę. Kapustę mieszamy w salaterce z drobniutko posiekaną cebulą, startą marchewką, cukrem i olejem. Dodajemy do smaku sól (jeśli jest taka potrzeba) oraz pieprz.

      Ilość przypraw zależy od Waszych upodobań, ważne jest jednak, by surówka była wyrazista w smaku.

      Sałatka jest najsmaczniejsza, gdy przygotowujemy ją co najmniej na godzinę przed podaniem, by smaki mogły się połączyć.

      Przechowujemy w lodówce.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Surówka z kiszonej kapusty”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 05 lipca 2017 08:34
  • poniedziałek, 03 lipca 2017
    • Sulu Kofte, czyli turecka zupa z klopsikami

      Sulu Kofte to rodzaj tureckiej zupy czy tez gulaszu z klopsikami. Klopsiki z mięsa wołowego przygotowuje się z dodatkiem kaszy kuskus, bulgur lub ryżu, po czym dusi wraz z warzywami w sosie paprykowo pomidorowym. Całości jest niezwykle smaczna, kolorowa i aromatyczna, a przy tym łatwa i szybka w wykonaniu. Do tego bardzo ważnym dodatkiem jest świeży, jasny pszenny chleb, bułka lub bagietka, by można było maczać pieczywo w sosie :) . Przepis na podstawie AhmetKocht.

      Suli Kofte. Turkish Meatball Soup

      Klopsiki:

      250 g mielonego mięsa wołowego

      1 nieduża cebula – obrana, starta na tarce

      3 łyżki kaszy kuskus

      1 łyżeczka tymianku

      ¼ łyżeczki chili

      Sól i świeżo zmielony czarny pieprz – do smaku

      Mąka pszenna do obtoczenia


      Pozostałe składniki:

      1 cebula – obrana, posiekana

      2-3 ząbki czosnku – obrane, posiekane

      4 ziemniaki – obrane, pokrojone na kształt grubych frytek

      1 marchewka – obrana, pokrojona w pól plastry

      ½ czerwonej papryki – pokrojonej w paski

      1 papryczka chili (użyłam zielonej) – pozbawiona pestek, pokrojona w paski

      1 czubata łyżka koncentratu pomidorowego

      1 litr gorącego bulionu warzywnego

      1 łyżka masła

      2 pomidory – pokrojone w kostkę

      2-4 łyżki siekanej natki pietruszki

      Sól i świeżo zmielony czarny pieprz – do smaku

      oliwa do smażenia

       

       

      1. Mięso wraz z kuskusem, cebula i przyprawami wyrabiamy na spójną masę. Z masy toczymy w dłoniach klopsiki wielkości wiśni (na jeden raz do ust). Układamy je na wysypanym mąką talerzu. Kiedy wszystkie będą gotowe, wystarczy okrężnym ruchem przesuwać energiczne talerz po blacie kuchennym – klopsiki same obtoczą się w mace.

      2. W garnku na niewielkiej ilości oliwy podsmażamy cebulę z czosnkiem. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy marchew, ziemniaki, paprykę i papryczkę chili (ilość papryczki chili – zależnie od Waszych upodobań, można dać mniej. Ważne, by wyjąc z niej pestki). Dodajemy koncentrat pomidorowy i masło, po czym mieszamy, by warzywa się w całości pokryły koncentratem i chwilkę razem z nim podsmażyły (30 sekund). Wówczas wlewamy gorący bulion i dodajemy pomidory. Zupę gotujemy na małym ogniu przez ok. 20 minut, aż warzywa będą miękkie. Dodajemy natkę pietruszki i doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Sulu Kofte, czyli turecka zupa z klopsikami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 03 lipca 2017 13:25
  • czwartek, 29 czerwca 2017
    • Domowe smażone ziemniaczki

      Amerykańskie domowe smażone ziemniaczki to nic innego, jak podgotowane, pokrojone w kostkę ziemniaki, które są następnie smażone, aż z wierzchu zrobić się złote. Mogą być obrane, lub pozostawione w skórce, często przygotowuje się je z ziemniaków, które pozostały z obiadu. Dlatego też zapewne chętnie jadane są do śniadania, zarówno w domach, jak i w kafeteriach. Warto zwrócić na nie uwagę, ponieważ są naprawdę pyszne, chrupiące z zewnątrz i mięciutkie w środku. Bardzo pasują np. do kiełbasek, jak również do większości potraw obiadowych.  Przepis wg Foodwishes. 

      Home Fries

      4 ziemniaki

      ½ łyżeczki soli

      ½ łyżeczki słodkiej papryki

      Szczypta pieprzu – do smaku

      Olej do smażenia + 1 łyżka masła

       

      1. Dobrze wyszorowane I obrane (lub nie obrane) ziemniaki kroimy w sporą kostkę. Jeśli ziemniaki są małe, czasem wystarczy przekrojenie na 4 części.

      Następnie pokrojone ziemniaki podgotowujemy na parze, Az będą w 2/3 gotowe. Chodzi o to, by zaczęły już być miękkie, lecz by się nie rozpadały.

      Możemy naturalnie użyć w tym miejscu wcześniej ugotowanych ziemniaków, które zostały nam z wcześniejszego posiłku. Przechowanie ich przez noc w lodówce w niczym nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Schłodzone ziemniaki będą się jeszcze ładniej smażyły.

      2. Na patelni rozgrzewamy olej z masłem. Wykładamy ziemniaki, posypując je przyprawami. Smażymy, mieszając, aż ze wszystkich stron będą mocno złote.  

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Domowe smażone ziemniaczki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 29 czerwca 2017 10:26
  • środa, 28 czerwca 2017
    • Puszysty omlet z ziołową śmietaną i łososiem

      Puszysty omlet został tym przepisie wzbogacony o dodatek ziołowej śmietany i wędzonego łososia. Pysznie i pożywnie. Przepis: Heston Blumenthal.

      Heston Blumenthal's Salmon Omelette

      (dla 2 osób)

      6 jajek + 1 łyżka mleka
      szczypta soli
      szczypta proszku do pieczenia

      masło do smażenia

      ½ szklanki gęstej kwaśnej śmietany wymieszanej z 1 łyżką siekanego koperku i 1 łyżą siekanego szczypiorku

      ok. 60-80 g wędzonego łososia - drobno pokrojonego

       

      1. Na patelni rozpuszczamy masło.

      W miseczce mieszamy w międzyczasie jajka z 1 łyżką mleka, proszkiem i szczyptą soli. Wlewamy na patelnię. Omlet smażymy na bardzo małym ogniu. 

      Jajka mieszamy kilkakrotnie przez pierwszych kilka sekund. Dzięki temu omlet będzie bardziej puszysty. Kiedy jajka zaczną się ścinać, przerywamy mieszanie.  Omlet smażymy, aż jajka się zetną, a sam omlet zacznie się swobodnie poruszać na patelni przy potrząsaniu. Łopatką ostrożnie podważamy brzegi omletu. Przechylając delikatnie patelnię pozwalamy, by nadmiar nie usmażonego jajka spłynął pod spód omletu. Możemy powtarzać tę czynność, aż pozbędziemy się większości nadmiaru jajek z wierzchu omletu.
      Wierzch omletu powinien jednak pozostać lekko wilgotny, nie dopuszczamy do przesuszenia się omletu.

      omelette
      mieszanie łopatką


      2. Gdy omlet przestanie być już surowy, wykładamy łyżeczką kwaśną śmietanę. Na środku układamy pasek z pokrojonego w małe kawałki wędzonego łososia.

      Pomagając sobie łopatką do naleśników składamy omlet najpierw jednym brzegiem, a potem drugim do środka. Delikatnie zsuwamy omlet z patelni na talerz. Dzielimy na dwie porcje.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Puszysty omlet z ziołową śmietaną i łososiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 28 czerwca 2017 10:50
  • wtorek, 27 czerwca 2017
    • Włoski sos słodko kwaśny. Cebula w sosie słodko kwaśnym po włosku. Sos agrodolce.

      Nie tylko Chińczycy mają swój sos słodko kwaśny. Maja go także włosi. Co ciekawe, jest zupełnie inny i bardzo pyszny, nazywa się agrodolce. Gdy wyszukałam, że taki sos istnieje, natychmiast ogromnie mnie on zainteresował.

      We Włoszech jest on podawany przede wszystkim z małymi cebulkami zwanymi cippoline (podobnymi do szalotek).  Cippoline in agrodolce są typowym daniem z Parmy. Szczerze mówiąc, by ich spróbować , specjalnie pojechałam do Parmy. Fakt, miałam i tak po drodze, ponieważ zwiedzałam mleczarnię produkującą parmezan oraz wytwórnię octu balsamicznego pod modeną, ale był to czynnik, który zaważył w dużym stopniu na chęci odwiedzenia Parmy, oprócz parmezanu. Nie zawiodłam się. Bardzo polecam ten smaczny i ciekawy dodatek do wielu potraw. Do dania używa się zarówno octu balsamicznego, jak i octu z białego wina. We Włoszech podaje się takie cebulki do obiadu, podobnie jak inne warzywa. Dzięki sposobowi, w jaki są przygotowane, cebulki zupełnie nie posiadają ostrości surowej cebuli, są słodkie i delikatne, po kryte wyrazistym, skarmelizowanym winnym sosem słodko kwaśnym. Jeśli nie macie szalotek, w polskich warunkach można użyć zwykłej cebuli i pokroić ją w ćwiartki. Przepis na podstawie Buonissimo, LoSpicchioD’aglio, GialloZafferano.

      Cippoline in agrodolce. Onions in Italian sweet and sour sauce.

      Cebuli w białym occie winnym

      4-6  cebul (ok. 500g) – obranych, pokrojonych w mniejsze kawałki, np. ćwiartki

      3 łyżki octu balsamicznego (lub białego octu winnego. Zwykły „polski” ocet do przetworów nie nadaje się do tego dania)

      50 ml wody

      1 łyżka cukru

      Sól do smaku

      1-2 łyżki oliwy z oliwek do smażenia

      Jeśli macie małe cebulki, obierzcie je. W przypadku większych cebul, po obraniu, kroimy je w połówki, ćwiartki lub duże kawałki. Cebulą podsmażamy na oliwie. Gdy będzie szklista, dodajemy wymieszane ze sobą: ocet, wodę i cukier. Mieszamy, a następnie zmniejszamy płomień do minimum i przykrywamy patelnie pokrywką. Dusimy, aż cebula będzie miękka, lecz absolutnie nie rozpadająca się – czas zależy od wielkości cebuli. Doprawiamy do smaku solą.

      Sausage in agrodolce

      Agrodolce z octem balsamicznym (moja ulubiona wersja). Przepis na potrawę już wkrótce!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 27 czerwca 2017 10:16
  • piątek, 23 czerwca 2017
    • Curry z ciecierzycy

      Curry z ciecierzycy to jeden a klasyków kuchni indyjskiej, podawany zarówno jako samodzielne danie, np. z ryżem lub chlebkami typu naan czy pita, jak również dodatek do wielu innych potraw, mięsnych, rybnych czy wegetariańskich. To pyszne i pożywne danie już w kilka chwil może zagościć na naszym stole i przenieść nas w aromatyczną krainę orientu.

      Chickpea Curry

      1 puszka ciecierzycy (odsączonej, zalewę zachowujemy – będzie potrzebna)

      1 cebula – obrana, drobniutko posiekana

      2 ząbki czosnku – obrane, drobno osiekane

      1 kawałek imbiru wielkości wiśni – obrany, drobniutko posiekany

      1 łyżeczka mielonego kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1 łyżeczka przyprawy garam masala

      1 łyżeczka curry

      ½ łyżeczki ostrej papryki

      1 szklanka passaty pomidorowej

      2 łyżki siekanej natki kolendry

      1 łyżeczka masła

      1 łyżeczka jogurtu naturalnego

      Sól do smaku

      Ok. 2 łyżki oleju do smażenia

       

      W garnku, na niewielkiej ilości oleju, podsmażamy cebulę z czosnkiem i imbirem. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy kumin, garam masalę i curry. Mieszamy.

      Następnie wlewamy passatę pomidorową i wsypujemy ciecierzycę. Dodajemy kolendrę i tyle zalewy z ciecierzycy, by konsystencja dania nam odpowiadała (jedni wolągęściejsze, inni rzadsze).

      Dusimy całość na małym ogniu przez ok. 10 minut. Na końcu dodajemy masło, jogurt i doprawiamy całość do smaku solą. Tłuczkiem do ziemniaków lub drewnianą łyżką rozgniatamy część ciecierzycy (np. 1/6), by danie było gęściejsze.

      Podajemy z ugotowanym na sypko ryżem basmati lub pieczywem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 23 czerwca 2017 10:02
  • czwartek, 22 czerwca 2017
    • Pancakes z bekonem

      Amerykańskie puszyste placuszki, czyli pancakes, oraz bekon to popularne produkty  śniadaniowe, bardzo często jedzone razem. dlaczego zatem tych dwóch składników nie połączyć? Przecież świetnie do siebie pasują!

      Becon Pancakes

      6 plasterków wędzonego boczku/bekonu

      1,5 szklanki maślanki
      2 jajka
      1 łyżeczka cukru
      ok. 1 szklanka mąki pszennej
      1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

      szczypta soli

      olej do smażenia

       

      1. Plastry boczku podsmażamy na suchej patelni, aż będą z obu stron rumiane. Następnie kroimy je w drobna kosteczkę.

      2. Maślankę mieszamy z jajkami, cukrem, solą, i proszkiem do pieczenia. Następnie partiami dodajemy mąkę, aż do uzyskania konsystencji budyniu. Pokrojony boczek dodajemy do ciasta, mieszamy.

      Na patelni do naleśników, na niewielkiej ilości oleju, smażymy partiami nasze pancakes, z obu stron na złoto. Ja na 1 pancake używam 2 łyżek ciasta.


      Jako dodatek pasują  miód lub syrop klonowy. Można je także oprószyć cukrem pudrem, a w wersji wytrawnej posypać startym serem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Pancakes z bekonem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 22 czerwca 2017 12:35

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

blogi kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Lista Blogów Kulinarnych Obserwuj tablicę Passionfruit Blog Recipies należącą do użytkownika Passionfruit. free counters