Passionfruit

pełnia smaku...

Wpisy

  • piątek, 30 września 2016
    • Klopsiki a la gołąbki

      Jeśli macie ochotę na tradycyjne gołąbki, czyli roladki z kapusty z mięsem, polecam Wam ten przepis (klik).  Jeżeli natomiast preferujecie drogę na skróty, ten przepis jest dla Was. Jego zaletą jest przede wszystkim czas - przygotowanie potrawy jest zdecydowanie szybsze i mniej pracochłonne. Siekana kapusta gotuje się przy tym o wiele szybciej. Dodatkowo, nie musimy mieć całej, nienaruszonej główki kapusty, by przygotować to danie, wystarczy połówka, ćwiartka - ile macie. Co najlepsze, smak jest taki sam, jak przy tradycyjnej wersji.

       Meatballs with Cabbage in Tomato Sauce

      500 g mielonego mięsa wieprzowo wołowego
      2 namoczone w wodzie kromki chleba - najlepiej ciemnego, lub 1 bułka kajzerka
      2 małe jajka
      1 łyżeczka mielonego kminku
      1/2 łyżeczki mielonej kolendry
      sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku, mięso powinno mieć wyrazisty smak

      mąka pszenna do obtoczenia

      ew. gotowany ryż (ja nie dodaję, bo nie przepadam za jego dodatkiem. Naturalnie, zwiększy on ilość masy mięsnej)

      1/2 kg dowolnej kapusty: białej, włoskiej lub czerwonej

      sos:
      1 cebula - obrana, drobno posiekana, zrumieniona na niewielkiej ilości oleju
      1 puszka pomidorów w kawałkach
      1 łodyga selera naciowego
      4 ząbki czosnku
      2 szklanki bulionu warzywnego
      1-2 łyżki cukru
      1/2 szklanki rodzynek
      1 łyżeczka ziaren kminku
      2 listek laurowy
      2 ziarna ziela angielskiego
      świeżo mielony czarny pieprz i ew. sól - do smaku
      szczypta sody kuchennej (sody oczyszczonej)

      1/2 szklanki wody + 1 łyżka  mąki pszennej

       

      1. Kapustę przekroić na pół, wykroić głąb. Pokroić na plastry, a następnie - w kostkę.


      W rondlu podsmażamy na niewielkiej ilości oleju posiekaną cebulę. W międzyczasie ucieramy w malakserze na gładki przecier pomidory wraz z zalewą, z łodygą selera i czosnkiem. Wlewamy do rondla ze zrumienioną cebulą, dodając następnie wodę, rodzynki i wszystkie przyprawy. Jeśli pomidory są kwaśne, dodajemy szczyptę sody oczyszczonej i mieszamy. Zneutralizuje ona zbytnią kwasowość pomidorów. Sos doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Do gotującego się sosu dodajemy siekaną kapustę. gotujemy pod przykryciem, na małym ogniu, aż kapusta będzie miękka, ok. 20-30 minut (czerwona kapusta gotuje się dłużej, niż biała i włoska).

       

      2. w międzyczasie przygotowujemy klopsiki: mięso mielone mieszamy z jajkiem, odciśniętych chlebem (bułką) i przyprawami. Jeśli chcemy do masy dodać gotowany ryż - dodajemy go teraz. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem - masa powinna być wyrazista. Odstawiamy masę na 5 minut. Jeśli po tym czasie jest zbyt luźna, możemy dodać 1-2 łyżki bułki tartej. z masy formujemy klopsiki wielkości mandarynek, które obtaczamy w mące.

       

      3. Gdy kapusta będzie już miękka dodajemy do niej wodę wymieszana z maka, by sos się zagęścił. klopsiki wkładamy do sosu (by były zanurzone), po czym gotujemy jeszcze pod przykryciem, na małym ogniu, przez 5 minut.

      Pozdajemy z puree ziemniaczanym lub świeżym pieczywem.

       

      Tutaj wersja potrawy z sosem w stylu lat 1980' (klik).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Klopsiki a la gołąbki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 30 września 2016 15:16
  • środa, 28 września 2016
  • piątek, 23 września 2016
    • Miodowo musztardowy makaron z kurczakiem i warzywami "Pełna micha"

      Ten przepis to dosłownie "pełna micha" - micha (lub talerz) pełna tego, co najlepsze, i co lubicie najbardziej, bowiem składniki dania można dostosować do swojego gustu. Ogólnie potrawa utrzymana jest w stylu śródziemnomorskim, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by dodać np. kukurydzę, ciecierzycę, marchewkę, pieczarki czy czerwoną fasolę - jeśli macie na to ochotę. Ważne, by było różnorodnie i kolorowo. Stosunek ilości warzyw do makaronu również jest dowolny. Bazą dania jest zaś makaron w pysznym, wyrazistym sosie miodowo musztardowym. Pomysł od LeCremeDeLaCrumb.

      Honey Mustard Chicken & Noodle Salad

      300 g makaronu typu rurki

      1-2 filety z piersi kurczaka + sól, pieprz, słodka papryka, mąka pszenna do oprószenia

      olej do smażenia

      ser typu feta - drobno pokruszony

      warzywa:

      mix salat

      pomidor - pokrojony w kawałki

      ogórek - pokrojony w pól plastry

      czerwona cebula - obrana, pokrojona w pióra

      papryka - pokrojona w cienkie paseczki

      avocado - obrane, pokrojone w plasterki i skropione sokiem z cytryny, by nie ciemniało

      sos:

      6 łyżek majonezu

      4 łyżki jogurtu greckiego

      4 łyżeczki miodu wielokwiatowego

      4 łyżeczki musztardy Dijon

      2 łyżeczk1 ziarnistej musztardy francuskiej

      1 łyżka soku z cytryny

       

      1. Makaron gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu.

      2. W międzyczasie filet z kurczaka rozkrawamy na pół "po grubości", po czym kroimy w małą kostkę. oprószamy solą, pieprzem, papryką i mąką. Podsmażamy na złoto na niewielkiej ilości oleju, zdejmujemy z patelni.

      2b. Przygotowujemy warzywa.

      2c. Wszystkie składniki sosu mieszamy. Ewentualnie dodajemy więcej majonezu/jogurtu lub miodu, jeśli chcemy sos łagodniejszy czy słodszy lub więcej musztardy, jeśli chcemy ostrzejszy.

      3. Ugotowany makaron odcedzamy i mieszamy z połową sosu.

      Na talerzach (bądź w miseczkach) układamy porcje makaronu oraz dodatków, skrapiamy pozostałym sosem.

      Makaron można również od razu wymieszać ze wszystkimi składnikami - jak wolicie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Miodowo musztardowy makaron z kurczakiem i warzywami "Pełna micha"”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 23 września 2016 13:54
  • czwartek, 22 września 2016
    • Jajka Foo Young, czyli omlet po chińsku

      Jajka Foo Young to potrawa obecna w chińskiej kuchni amerykańskiej, brytyjskiej, tajskiej, indonezyjskiej, malajskiej i japońskiej, jak również w Hong Kongu. Przypuszcza się, że w Stanach Zjednoczonych danie tego typu zaczęli przygotowywać kucharze chińskiego pochodzenia w latach 30. XX w. Jajka Foo Young pozwalają na dużą dozę swobody wyboru dodatków: można przygotować je w wersji bezmięsnej, jak również dodać do nich np. krewetki, mieloną wołowinę, wieprzowinę, kurczaka, szynkę czy mięso kraba. To zdrowa, smaczna i bardzo szybka w przygotowaniu propozycja śniadaniowa. Jeśli natomiast podamy Foo Young z ryżem i sałatką, idealnie sprawdzą się w roli dania obiadowego. Nie zapomnijmy też o sosie, którego słono - słodki smak znakomicie podkreśla delikatny smak tego wypełnionego po brzegi warzywami omletu. Przepis na podstawie ChinaSichuanFood oraz TheWoksOfLife.

      Jeśli chcemy przygotowywać duże omlety (średnica max 15 cm), najwygodniej jest smażyć je pojedynczo na małej patelni, ponieważ większy omlet będzie nam trudno odwrócić na drugą stronę. Jeśli chcemy przygotować posiłek dla większej liczby osób, wygodniej będzie smażyć ma dużej patelni małe placuszki o średnicy ok. 8 cm.

      Eggs Foo Young

      dla 1 osoby:

      2 jajka

      szczypta soli

      garść warzyw pociętych w paseczki

      u mnie: 2 pieczarki, chrupiące części 2 listków kapusty pekińskiej, 1/2 marchewki, 1/2 cebuli, paseczki czerwonej papryki, siekany szczypior - możemy użyć ulubionych warzyw w dowolnych proporcjach

       

      sos:

      2/3 szklanki bulionu warzywnego

      2 łyżeczki sosu ostrygowego

      3-4 łyżeczki jasnego sosu sojowego

      1 łyżeczka oleju sezamowego

      1 łyżeczka cukru

      1/3 łyżeczka ostrego sosu chili

      1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

       

      1. Jeśli omlety mamy zamiar podać na obiad, zaczynamy od ugotowania ryżu i przygotowania sałatki, np. Tajskiej sałatki z białej kapusty.

      2. Wszystkie składniki sosu mieszamy dokładnie w małym rondelku. Zagotowujemy, by sos zgęstniał.

      3. Jeśli zamierzacie użyć surowych krewetek czy też surowego mięsa, należy najpierw je oddzielnie usmażyć.

      W misce rozmącamy jajka. Przygotowujemy warzywa, krojąc je w cienkie paseczki. Dodajemy wszystkie warzywa do jajek, pamiętając, że powinno ich być dużo, to znaczy, że zależy nam na gęstej masie jajeczno-warzywnej.

      Na małej patelni (średnica ok. 15 cm) rozgrzewamy olej, po czym wlewamy masę omletową. Wyrównujemy powierzchnię i smażymy na małym ogniu. Gdy jedna strona będzie złoto rumiana, odwracamy omlet łopatka do naleśników na drugą stronę. Smażymy do zrumienienia, po czym składamy omlet na pół.

      Podajemy polany sosem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 22 września 2016 15:48
  • środa, 21 września 2016
    • Kapusta duszona z koperkiem

      To danie, do którego żywię szczególny sentyment, kojarzące mi się z dzieciństwem i wyjazdami na działkę. Można je przygotować zarówno w wersji wegetariańskiej, jak i nie-wegetraiańskiej - obie bardzo lubimy.

      Kapusta

      1 kg kapusty białej lub włoskiej
      1-2 duże cebule - obrane, posiekane w kostkę
      1 listek laurowy
      1 łyżeczka kminku
      1/2 łyżeczki kolendry
      sól i czarny pieprz do smaku
      1/2 pęczka koperku - posiekanego

      bulion warzywny

      250 g wędzonego surowego boczku - pokrojonego w kostkę
      1 duża pierś kurczaka + sól, pieprz, mąka pszenna do oprószenia
      olej do smażenia

      1/2 szklanki wody
      2 łyżki mąki pszennej



      1. Kapustę kroimy w niedużą kostkę, ok. 2 cm x 2 cm (najpierw na pół, potem w plastry i te plastry kroimy w mniejsze kawałki).

      W dużym garnku umieszczamy kapustę oraz posiekaną cebulę. Dodajemy przyprawy i połowę koperku. Całość zalewamy taką ilością bulionu warzywnego (ew. wrzącej wody), by troszkę zakrył kapustę.

      Kapusta w garnku
      Kapusta w garnku

      Dusimy kapustę na małym ogniu, pod przykryciem, aż będzie miękka, co jakiś czas mieszając - pilnując, by woda zanadto nie wyparowała i kapusta się nie przypaliła. Zajmie to ok. 30 minut. 

      2. Jeśli decydujemy się na wersję mięsną, na dużej patelni rumienimy pokrojony w kostkę boczek. W międzyczasie filet z kurczaka rozkrawamy na pół "po grubości", po czym kroimy w małą kostkę. oprószamy solą, pieprzem i mąką. Gdy boczek będzie rumiany, zdejmujemy go z patelni i dodajemy do gotującej się kapusty. Na tej samej patelni (jeśli potrzeba, podlewamy trochę oleju) podsmażamy na złoto kurczaka, po czym również dodajemy go do garnka z gotująca się kapustą.

      3. Kiedy kapusta będzie już miękka a część wody odparuje (abyśmy nie mieli zupy),  wlewamy do kapusty mąkę rozmieszaną w wodzie, i mieszamy energicznie, aż kapusta zgęstnieje. Stopień zagęszczenia kapusty dostosowujemy do własnych upodobań.

      4. Ostatni etap to dodanie pozostałego koperku oraz doprawienie kapusty do smaku solą i pieprzem.

      Podajemy samodzielnie, ze świeżym pieczywem lub ziemniakami, albo jako dodatek do innych dań. Potrawa świetnie znosi odgrzewanie, jak również transport na działkę czy piknik :) .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kapusta duszona z koperkiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 21 września 2016 13:59
  • poniedziałek, 19 września 2016
    • Parmigiana di melanzane, czyli zapiekany bakłażan po włosku

      Parmigiana di melanzane, nazywana także czasami Melanzane alla parmigiana, lub po prostu w skrócie Parmigiana, to popularna w kuchni włoskiej zapiekanka z bakłażanów w sosie pomidorowym z serem. Trwają spory, czy danie to wywodzi się z kuchni sycylijskiej, czy tez z neapolitańskiej. Być może nazwa potrawy pochodzi od sycylijskiego słowa "parmiciana", które ma źródłosłów łaciński - "parma" oznacza bowiem tarczę. Faktycznie, można dopatrywać się pewnego podobieństwa do kształtu tarcz w ułożonych obok siebie warstwowo plasterkach bakłażana. Potrawa ta została wpisana na listę tradycyjnych produktów włoskich (PAT) przez włoskie Ministerstwo Polityki Rolnej, Spożywczej i Leśnej. Danie jest bardzo proste w wykonaniu, a przy tym smaczne i pożywne. Świetnie smakuje podane ze świeżym pieczywem. Przepis bazowany na GialloZafferano i Sapore di Casa.

       Parmigiana

      1-2 bakłażany (małe sztuki są lepsze, ponieważ są to młodsze warzywa o mniejszej ilości pestek)

      1 cebula - obrana, drobno posiekana

      1 puszka pomidorów bez skórki

      1 szklanka passaty pomidorowej

      1-2 ząbki czosnku - obrane, drobno posiekane

      1 łyżeczka bazylii

      1 łyżeczka oregano

      ew. chili  (jeśli chcemy, by sos był pikantny)

      sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

      2 kulki sera mozzarella - starte na tarce (duże oczka)

      2-4 łyżki startego drobno parmezanu

      oliwa z oliwek do smażenia

       

      1. Bakłażany kroimy w plasterki o grubości ok. 0,5 cm. Pokrojone bakłażany umieszczamy w misce z zimną wodą i 1 łyżeczką soli, co pozwoli na usunięcie z bakłażana goryczki. Następnie, po ok. 10 minutach, odcedzamy je na sicie.

      2. W międzyczasie przygotowujemy sos: na niewielkiej ilości oliwy podsmażamy cebulę i czosnek, aż cebula będzie szklista.  Wówczas dodajemy, pomidory, passatę oraz przyprawy. Smażymy, aż sos lekko zgęstnieje. Pod koniec doprawiamy do smaku pieprzem i ew. solą. 

      3. Odsączone plastry bakłażana rumienimy na niewielkiej ilości rozgrzanej oliwy. Możemy je następnie odsączyć na ręczniku papierowym.

      Na dno żaroodpornego naczynia do zapiekania wykładamy warstewkę sosu pomidorowego, na którym układamy warstwą plastry bakłażana, które posypujemy startym serem mozzarella. Powtarzamy ten schemat do wyczerpania składników, czyli kolejno: sos, bakłażan, ser. Górną warstwę powinna stanowić mozzarella, której wierzch posypujemy parmezanem.


      Całość zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez ok. 30 minut, aż ser z wierzchu będzie rumiany.


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Parmigiana di melanzane, czyli zapiekany bakłażan po włosku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 września 2016 14:50
  • piątek, 16 września 2016
    • Frykadelki wieprzowe w sosie pieczarkowym

      Frykadelki wieprzowe w tym przepisie podane są z pysznym sosem pieczarkowym, który dobrze pasuje zarówno do ziemniaków, jak i do makaronu czy też np. kopytek. Danie jest zarówno smaczne, jak i proste i szybkie do przygotowania.

      Frykadelki

      500 g mięsa mielonego wieprzowego (łopatka, karkówka)

      1 bułka kajzerka namoczona w zimnej wodzie

      1 jajko

      1 łyżeczka przyprawy włoskiej

      sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku (u mnie po 1 łyżeczce)

      mąka pszenna do panierowana

       

      sos:

      10 dużych pieczarek

      1/2 łyżeczki tymianku

      1/2 szklanki białego wina

      1/2 szklanki bulionu warzywnego

      1/2 szklanki śmietany UHT 12% (tzw. "słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej śmietany)

      1 łyżeczka mąki pszennej

      ew. sól / pieprz do smaku

      oliwa z oliwek/olej do smażenia

       

      1. Do mięsa dodajemy dobrze odciśniętą z wody bułkę, jajko oraz przyprawy. Dobrze wyrabiamy na jednolitą masę, po czym pozwalamy mięsu "odpocząć" przez 5 minut.

      Z masy formujemy 8 okrągłych, płaskich frykadelek, które oprószamy z obu stron mąką pszenną. Frykadelki smażymy na rozgrzanym oleju/oliwie z obu stron na złoto. Zdejmujemy z patelni.

      2. Na tej samej patelni podsmażamy pokrojone w plasterki pieczarki wraz z tymiankiem. Gdy grzyby będą lekko rumiane, wlewamy wino i bulion. Pozwalamy płynom się zagotować, po czym wlewamy śmietankę wymieszaną z mąką. Gdy sos zgęstnieje, doprawiamy go do smaku solą bądź pieprzem, jeśli jest taka potrzeba.

      Usmażone frykadelki przekładamy do sosu i podduszamy przez 5 minut na małym ogniu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Frykadelki wieprzowe w sosie pieczarkowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 16 września 2016 14:25
  • czwartek, 15 września 2016
    • Cotoletta alla milanese, czyli kotlet po mediolańsku

      Od razu rzuca się w oczy, że kotlet po mediolańsku jest kuzynem, czy może wręcz bratem - bliźniakiem sznycla wiedeńskiego. Jak zazwyczaj w takich przypadkach bywa, nie do wyjaśnienia jest kwestia, kto wymyślił go jako pierwszy: Austriacy czy Włosi. Podczas dysput przywoływane są zarówno postacie historyczne, które owe kotlety konsumowały, jak i sposoby panierowania, czy też braku panierki.  Dlatego uważam, że kwestię dociekania pochodzenia tego dania możemy spokojnie pozostawić historykom, a skupić się na tym, co odróżnia włoską wersję od austriackiej.

      Przede wszystkim, we włoskiej wersji smażymy kotlet cielęcy z kostką, co wg wielu ekspertów kulinarnych ma duży i pozytywny wpływ na smak dania. Poza tym, do smażenia tradycyjnie używamy tutaj klarowanego masła. Poza tym wszystkim mamy jeszcze sposób podania: w większości restauracji mediolańskich kotlet ten podawany jest ze świeżą rukolą, z pokrojonymi małymi pomidorkami lub z obydwoma tymi dodatkami. Do tego cytryna do skropienia. Choć w istocie te różnice mogą się wydawać na pozór drobne, to wszytko sprawia, że w istocie mamy do czynienia z innym zestawem smaków. To właśnie detale decydują czasami o wyjątkowości dania, i tak też jest w tym przypadku. Koniecznie spróbujcie zwłaszcza dodatku rukoli i pomidorków, po czym skropcie kotlet sokiem z cytryny - nawet, gdybyście mieli użyć wieprzowiny i usmażyć "zwykłe" kotlety schabowe. Będziecie z pewnością przyjemnie zaskoczeni, w jak łatwy sposób stały się one niezwykłe.

       alla milanese

      kotlety cielęce (najlepiej z kostką)
      mąka do panierowania
      jajko + 1 łyżka soku z cytryny + sól do smaku
      tarta bułka do panierowania


      rukola, pomidorki koktajlowe, cytryna, do podania
      klarowane masło



      Mięso cienko rozbić. Ułatwia to umieszczenie plastra mięsa pomiędzy dwoma warstwami folii spożywczej, wówczas mięso nie porwie się i nie przylega do deski.


      Mięso panierujemy kolejno: w mące, w jajku rozmąconym z 1 łyżeczką soku z cytryny i solą (do smaku) oraz w bułce tartej.


      Odkładamy kotlety na 5 minut, by chwilę "odpoczęły".

      Sznycle smażymy na rozgrzanym klarowanym maśle, z obu stron, aż będą rumiane.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 15 września 2016 15:12
  • środa, 14 września 2016
    • Panna Cotta

      Panna Cotta (czyli "gotowana śmietanka") jest deserem z regionu Emilia-Romania, choć niektórzy mówią także o rejonie Piemontu czy Toskanii. Powstanie deseru nie jest jasne, jednakże mówi się, że początkowo we Włoszech jadano samą śmietankę, z której słyną górzyste rejony północnych Włoch. Czasem śmietanka było osłodzona poprzez dodatek owoców lub orzechów. W zasadzie nie używano do tego cukru, ponieważ, jako towar z importu, był on po prostu za drogi. Z biegiem czasu deser stawał się tym, czym jest obecnie: kremową śmietanką z dodatkiem żelatyny, doprawioną wanilią, podawaną z owocami lub przyprawami, koniecznie na zimno. Istotny jest także kształt w formie odwróconego ściętego stożka oraz konsystencja - ani zbyt rzadka, ani zbyt twarda. Podobne desery spotkać można także w Grecji i Francji.

      Jest to niezwykle pyszny deser, łatwy i szybki do przygotowania, urzekający prostotą a jednocześnie wykwintnością smaku.

      Panna Cotta

      na 4 porcje

      500 ml śmietany 18% lub 30 % UHT w kartoniku (tzw. "słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej śmietany)

      1/4 szklanki mleka
      1-2 łyżeczki cukru  - można dać więcej, ale w tych najbardziej tradycyjnych przepisach nie ma go w ogóle. Jak dla mnie, choć 1 łyżeczka jest niezbędna.
      4 łyżeczki żelatyny
      Kawałek wanilii ok 2 cm, rozcięty.

      Wlewamy do rondelka śmietanę i mleko, wkładamy wanilię, zeskrobując wcześniej nożem ziarenka, by mieć pewność, że wszystkie trafią do mleka. Zagotowujemy.
      Dodajemy 4 łyżeczki żelatyny, mieszamy intensywnie.

      Foremki, do których będziemy przelewać krem smarujemy masłem.

      Dajemy kremowi nieco przestygnąć, wyjmujemy "skórkę" z wanilii, przelewamy krem do foremek, studzimy w lodówce aż całkiem stężeje.

      Aby ładnie je wyjąć, obkrawamy dookoła foremki nożem, po czym ogrzewamy pod gorącą wodą (kran) przez chwilę. Po tym zabiegu, po lekkim podważeniu ww. nożem, nasza panna cotta powinna zgrabnie wyskoczyć na talerz.

      Podajemy z musem owocowym, na przykład truskawkowym.

      Do panna cotty pasują także karmel, czekolada, syrop klonowy, brzoskwinie... co nam fantazja podpowie.

      Panna cotta

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Panna Cotta”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 14 września 2016 13:00
  • wtorek, 13 września 2016
  • piątek, 09 września 2016
    • Bellini

      Bellini to znany włoski koktajl alkoholowy, który został wymyślony przez Giuseppe Cipriani w 1948 roku w Wenecji. Drink ten podawano w Harry's Bar, którego Cipriani był właścicielem. Wśród sławnych klientów baru wymienić można Ernesta Hemingwaya, Charliego Chaplina, Alfreda Hitchcocka czy Arystotelesa Onassisa. Napój otrzymał swą nazwę na cześć Giuseppe Belliniego, włoskiego malarza renesansowego, pochodzącego z Wenecji. Początkowo drink podawany był z odrobiną soku malinowego lub wiśniowego, co nadawało mu lekko różową barwę, obecnie jednak ten dodatek porzucono. Spróbujcie koniecznie, ponieważ połączenie smaków jest naprawdę udane, a drink ma lekki, letni charakter.

      Bellini

      100 ml zimnego nektaru brzoskwiniowego

      200 ml zimnego Prosecco

       

      Do kieliszka wlewamy nektar brzoskwiniowy, uzupełniamy Prosecco.

      Zazwyczaj Bellini podaje się bez lodu, jeśli jednak chcecie, można dodać go w niewielkiej ilości (ja użyłam zaledwie 1 kostki), by nie rozwodnił zbytnio drinka.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Bellini”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 09 września 2016 12:13
  • czwartek, 08 września 2016
    • Galuszki / haluszki, czyli kluski po węgiersku

      Galuszki to rodzaj klusek bardzo popularnych w kuchni węgierskiej. Są niezwykle mięciutkie, delikatne i smaczne, a ich przygotowanie jest niezwykle łatwe i trwa dosłownie kilka minut (samo gotowanie to sekundy!) - o wiele szybciej, niż jakiegokolwiek gotowego makaronu z paczki. Są wyśmienitym dodatkiem do wszelkiego rodzaju gulaszy i potraw z sosami. Mogą stanowić także samodzielne danie, ponieważ dobrze sprawdzą się w większości dań, do których użylibyśmy makaronu bądź kopytek. Przepis na podstawie książki "Hungarian Cookery Book", Karoly Gundel.

       galuszki

      4 jajka

      1/4 szklanki wody

      1/4 łyżeczki soli

      szczypta proszku do pieczenia

      1 szklanka mąki pszennej

       

      Jajka rozmącamy wraz z wodą, solą i proszkiem do pieczenia. Mieszając trzepaczką/rózgą kuchenną, dodajemy stopniowo mąkę, aż do uzyskania gładkiego, jednolitego ciasta o konsystencji budyniu. Odstawiamy na 5 minut.

      W dużym garnku zagotowujemy osoloną wodę.

      Za pomocą maszynki do galuszek wpuszczamy kluseczki partiami na wrzącą wodę. Mieszamy i gotujemy kluseczki, aż wypłyną na powierzchnię (kilkanaście sekund). Wyławiamy łyżką cedzakową.

      Maszynka do robienia galuszek:

      maszynka do galuszek

      Jeśli nie macie tego typu maszynki, żaden problem, często widywałam do kupienia tego rodzaju sitka:

      sitko do galuszek

      Można użyć również tarki z dużymi otworami, bądź też wykonać tego typu otworki w czymkolwiek, np. w twardym talerzu plastikowym /jednorazowym. Można też zsuwać paseczki ciasta nożem bezpośrednio z deski do krojenia do garnka.

      Galuszki z węgierskim paprykarzem wołowym:

      beef paprikash

      Galuszki z sosem mięsnym:

      galuszki

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 08 września 2016 14:00
  • wtorek, 06 września 2016
    • Węgierski paprykarz wołowy. Marhapaprikás

      Słowo "gulasz" na kilka znaczeń w  świecie kulinarnym. Zależy to od tego, w którym kraju się znajdujemy. Będąc na Węgrzech mamy węgierską zupę gulaszową oraz węgierskie danie gulaszowe, pörkölt. Mamy również bohatera dzisiejszego wpisu, czyli paprykarz. W Polsce natomiast gulaszem możemy nazwać wiele różnych potraw, zarówno mięsnych, jak i warzywnych, których przygotowanie polega na powolnym duszeniu składników w sosie. Pamiętajmy jednak, że zamawiając w węgierskiej restauracji gulyásleves otrzymamy pyszną zupę w kociołku lub głębokim talerzu. Chcąc zaś zjeść to, co w Polsce uważa się za gulasz, musimy poprosić o pörkölt. I tak dochodzimy do paprykarza (paprikás). Może być on przygotowywany z równych gatunków mięsa, jak wołowina, cielęcina, baranina, kurczak czy nawet ryba, a od pörkölt odróżnia go przede wszystkim dodatek śmietany. To, co wydawało się na początku skomplikowane, jest w zasadzie bardzo proste, a już z pewnością - ogromnie pyszne i warte przygotowania w domu. Przepis na podstawie Hungarian Cuisine wyd. Merhavia Kiadó.

      Hungarian Beef Paprikash

      1 kg mięsa wołowego na gulasz (łopatka lub karkówka) + mąka do oprószenia

      1 czerwona papryka - pokrojona w paski bądź kostkę, bez gniazda nasiennego

      1 duże cebule - obrane, pokrojone w kostkę bądź pióra

      1 pomidor - pokrojony w kostkę

      4 łyżeczki słodkiej papryki (najlepiej węgierskiej)

      1/2 łyżeczki ostrej papryki

      2/3 łyżeczki kminku w ziarnach

      1 łyżeczka tymianku

      1 łyżka pasty paprykowej

      ok. 1l bulionu warzywnego lub wołowego

      2-4 łyżki kwaśnej śmietany wymieszane z 1 łyżką mąki pszennej

      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      sól i świeżo zmielony czarny pieprz - do smaku

      olej lub smalec do smażenia mięsa

       

      1. Na dużej patelni, na niewielkiej ilości oleju, obsmażyć partiami* pokrojone w kostkę ok. 2 cm x 2 cm i obtoczone w mące mięso. Gdy mięso będzie ze wszystkich stron lekko rumiane, zdejmujemy je z patelni.

      2. W garnku, w którym będziemy gotować paprykarz, rozgrzewamy olej, na którym podsmażamy pokrojoną w kostkę paprykę. Następnie dodajemy cebulę. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy obie papryki i całość szybko mieszamy, by przyprawy uwolniły swój aromat. Następnie od razu dodajemy pokrojony pomidor, by papryka nie zdążyła się przypalić, mieszamy. Dodajemy podsmażone mięso, pozostałe przyprawy oraz pastę paprykową. Całość zalewamy taką ilością wrzącego bulionu, by mięso było przykryte, lecz by nie wyszła nam zupa.

      Potrawę dusimy na małym ogniu, pod przykryciem, przez 1,5 godziny.

      3. Gdy mięso już jest miękkie, dodajemy natkę pietruszki i zmniejszamy płomień pod garnkiem. Śmietanę mieszamy z mąką. Najpierw hartujemy śmietanę, tzn. mieszamy ją z kilkoma łyżkami gorącego sosu, po czym wlewamy ją do garnka. Mieszamy i gotujemy jeszcze kilka minut. W tym momencie nasz pörkölt zmienił się w paprikás. Gotowy paprykarz doprawiamy do smaku solą, świeżo zmielonym czarnym pieprzem lub - w razie potrzeby - dodatkowa ostra papryką.

       

      * Mięso smażymy partiami, ponieważ, jeśli ułożymy na patelni jednocześnie zbyt dużo mięsa, spadnie temperatura oleju i mięso, zamiast się smażyć, będzie się dusić.

       

      Spróbujcie także:

      Pörkölt - czyli węgierskie danie narodowe

      Leczo węgierskie

      Gulasz po amerykańsku

      Peposo, czyli gulasz wołowy po włosku

      Gulasz irlandzki z piwem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Węgierski paprykarz wołowy. Marhapaprikás”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 06 września 2016 11:55
  • poniedziałek, 05 września 2016
    • Grillowane brzoskwinie z jogurtem greckim i domowym chrupiącym musli

      Owoce to pyszna, zdrowa i kolorowa propozycja śniadaniowa. Brzoskwinie jogurtem greckim stanowią naprawdę udany duet, który dzięki dodatkowi chrupiącego musli jest nie tylko pyszny, lecz także bardziej pożywny.


      Grilled peaches on greek joghurt with homemade crispy muesli

      4 brzoskwinie lub nektarynki

      jogurt typu greckiego lub bałkańskiego

      1/2 szklanki płatków owsianych ( ja najbardziej lubię "górskie")
      2 łyżki cukru
      1 łyżka masła

      dodatkowo miód lub syrop klonowy

      1. Pierwszy krok, to przygotowanie musli. Na dużej patelni rozpuszczamy łyżkę masła. Wsypujemy płatki owsiane i cukier.  Smażymy, mieszając cały czas, aż platki będą złote. Pilnujemy jednak, by nie dopuścić, by zrobiły się brązowe. Przesypujemy płatki z patelni do miseczki – uwaga – będą bardzo gorące!

      2. Gdy płatki stygną, dzielimy brzoskwinie na ćwiartki, usuwamy pestki. Podsmażamy owoce na rozgrzanej patelni grillowej (lub na zwykłej patelni z powołoka zapobiegającą przywieraniu), az będa lekko rumiane.

      3. Jogurt wykładamy do miseczek, następnie układamy brzoskwinie i posypujemy musli. Calość można dodatkowo skropić miodem lub syropem klonowym.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 05 września 2016 13:09
  • piątek, 12 sierpnia 2016
  • czwartek, 11 sierpnia 2016
    • Gulasz irlandzki z piwem. Drunken Irish Stew.

      Po inwazji Celtów na tereny Irlandii w 7 w.p.n.e. kotły stały się głównymi naczyniami do gotowania. Gotowano nad ogniskiem, ponieważ pieców wówczas nie znano. Gulasz najczęściej przygotowywano z mięsa jagnięcego (powszechnie bowiem hodowano z uwagi na wełnę, mleko i mięso), oraz dostępnych warzyw korzeniowych, jak pietruszka czy marchew. Często dodawano ziemniaki, cebulę i kaszę - choć trzeba zaznaczyć, że w przypadku tej potrawy, jak przy większości dań ludowych,  nie ma jednego oficjalnego przepisu. Ponieważ gulasz ten był potrawą ludzi ubogich, każdy przygotowywał go na swój sposób, z tego, co było pod ręką, tak więc na przestrzeni dziejów w rożnych rejonach kraju receptura ulegała zmianom. Dzisiejsza wersja zawiera ciemne piwo, które nadaje daniu wyjątkowego charakteru. Potrawa jest bardzo prosta w przygotowaniu, smaczna i pożywna. Trudno oprzeć się zawartej w niej atmosferze domowego ciepła. Przepis na podstawie Bakeaholic Mama.

      Drunken Irish Stew

       

      500 g mięsa jagnięcego lub wołowego (użyłam wołowiny gulaszowej) + mąka pszenna do obtoczenia
      200 g wędzonego boczku
      2 marchewki
      1 łodyga selera naciowego
      1 duża cebula
      1 listek laurowy
      2 ziarna ziela angielskiego
      1 łyżeczka tymianku

      1/2 łyżeczki szałwii

      2 ząbki czosnku
      4 łyżki passaty pomidorowej
      4 łyżki sosu worcester

      2 szklanki irlandzkiego piwa Guinness lub innego ciemnego piwa
      2 szklanki wody
      6 ziemniaków
      100 g kaszy jaglanej
      sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      
      olej do smażenia

      1. Na dużej patelni, na niewielkiej ilości oleju, obsmażyć partiami* pokrojone w kostkę ok. 2 cm x 2 cm i obtoczone w mące mięso. Gdy mięso będzie ze wszystkich stron lekko rumiane, przekładamy je do garnka, w którym będziemy gotować gulasz.

      2. Następnie, na tej samej patelni, zrumienić pokrojony w niedużą kostkę boczek oraz łodygę selera i obraną, posiekaną cebulę. Gdy cebula będzie szklista a boczek rumiany, przekładamy wszystko go garnka. Dodajemy obrane, pokrojone w plastry marchewki, przyprawy, passatę, sos worcester, oraz obrany, siekany czosnek. Wlewamy piwo oraz wrzącą wodę.

      Gulasz dusimy ok. 1,5 - 2 godziny, do miękkości mięsa.


      Wówczas dodajemy obrane, pokrojone ziemniaki i kaszę jaglaną. Gotujemy jeszcze ok. 20 minut, aż ziemniaki i kasza będą miękkie. Kasza i ziemniaki w naturalny sposób zagęszczą potrawę.  Doprawiamy do smaku solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem oraz dodajemy natkę pietruszki. Mieszamy i podajemy.


      * Mięso smażymy partiami, ponieważ, jeśli ułożymy na patelni jednocześnie zbyt dużo mięsa, spadnie temperatura oleju i mięso, zamiast się smażyć, będzie się dusić.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Gulasz irlandzki z piwem. Drunken Irish Stew. ”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 11 sierpnia 2016 15:58
  • wtorek, 09 sierpnia 2016
    • Ciasto kawowe

      Wielokrotnie widziałam przepisy na "Coffee Cake", jednak zawsze kończyło się to rozczarowaniem, ponieważ nie chodziło w nich o ciasto kawowe, tylko o ciasto do kawy. Cóż - to spora różnica, ponieważ za mną chodził smak ciasta kawowego. Z tego powodu postanowiłam takie właśnie ciasto tym razem upiec. Jest takie, jak chciałam - wilgotne, konkretne, z wyraźnie wyczuwalną kawą. I jak najbardziej nadaje się do kawy ;)

      Coffee Flavoured Cake

      1/2 kostki miękkiego masła

      2/3 szklanki cukru

      3 jajka

      1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

      1/4 łyżeczki soli

      1 szklanka maślanki

      1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

      1,5 - 2 szklanki mąki tortowej

       

      do części kawowej:

      4 czubate łyżeczki kawy rozpuszczalnej

      4 łyżki wody

      3-4 łyżki melasy (black treacle)

      3 dodatkowe łyżki maki pszennej

      1 łyżka cukru pudru


      masło + kasza manna do wysypania formy do pieczenia

       

      1. Miękkie masło ucieramy do białości z cukrem. Dodajemy jajka i ucieramy na puch. Następnie dodajemy ekstrakt waniliowy, sól, proszek do pieczenia i maślankę - mieszamy.

      Nadal miksując, dodajemy stopniowo mąkę.

      2.  Formę do pieczenia o rozmiarze ok. 26 cm x 10 cm smarujemy masłem i wysypujemy kaszą manną (lub ew. bułka tartą). Wlewamy połowę lub 2/3 ciasta.

      Do pozostałego ciasta dodajemy kawę zaparzoną w 4 łyżkach wrzącej wody (wystudzoną), melasę,cukier puder oraz dodatkową mąkę. Mieszamy dokładnie, po czym wylewamy ciasto kawowe do formy z ciastem jasnym.

      Następnie mieszamy spiralnym ruchem (widelec, patyczek do szaszłyka), by w cieście powstał zakręcony wzorek.

       mieszanie

      Ciasto pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 170 stopni przez ok. 45-55 minut, do suchego patyczka.

      Ostrożnie wyjmujemy z formy i studzimy na kratce.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto kawowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 09 sierpnia 2016 14:05
  • piątek, 05 sierpnia 2016
    • Lemoniada

      Lemoniada doskonale gasi pragnienie nie tylko podczas upałów. Domowy napój, oprócz niesamowicie intensywnego smaku, ma także tę zaletę, że nie zawiera sztucznych barwników i konserwantów - wszystkiej jego składniki są naturalne.

      Homemade Lemonade

      na ok. 1 litr napoju

      3-4 cytryny

      1/2 szklanki cukru (lub mniej/więcej - do smaku)

      3,5 szklanki wody

       

      Cytryny bardzo dokładnie myjemy. Ścieramy z nich skórkę, a następnie wyciskamy sok. Powinniśmy uzyskać ok. 2/3 szklanki soku.

      Do rondelka wlewamy 1/2 szklanki wody i wsypujemy cukier. Zagotowujemy, mieszając, by cukier się rozpuścił i powstał syrop. Dodajemy skórkę z cytryny i wyciśnięty sok, po czym ponownie doprowadzamy płyn do zagotowania się.

      Odstawiamy do wystudzenia.

      Do dzbanka lub butelki, w której przechowywać będziemy w lodówce lemoniadę, wlewamy wystudzony syrop cytrynowy i uzupełniamy 3 szklankami wody (jeśli uznamy, że jest za intensywna w smaku, zawsze można dać więcej wody). Odstawiamy lemoniadę do lodówki na noc (lub przynajmniej na kilka godzin).

      Na drugi dzień możemy przecedzić lemoniadę, jeśli nie chcemy w niej mieć kawałków skorki - mi one nie przeszkadzają. Lemoniada jest gotowa do picia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 05 sierpnia 2016 11:40
  • czwartek, 04 sierpnia 2016
    • Enchiladas z kurczakiem

      Enchiladas to jedno z tradycyjnych dań kuchni meksykańskiej. Jego nazwa wywodzi się od słowa "enchilar", oznaczającego "dodać paprykę chili". Składa się ono z faszerowanych tortilli, zapieczonych z sosem.  Jakiś czas temu podawałam już na blogu przepis na Śniadaniową wersję enchiladas. Dziś natomiast chciałam pokazać Wam enchiladas w bardziej klasycznym wydaniu, z kurczakiem. Danie może wyglądać na skomplikowane, jednak w rzeczywistości jest bardzo proste. Kremowe nadzienie z kurczaka zawijamy w tortille, polewamy sosem i zapiekamy. biorąc pod uwagę, że sos możemy przygotować sobie wcześniej, że użyjemy gotowych tortilli oraz, że możemy wykorzystać mięso wcześniej upieczonego kurczaka - jest naprawdę prosto i szybko, a do tego niezwykle smacznie. Przepis bazowany na WisconsinCheeseTalk.

       Enchiladas

      2 porcje

      1 duży filet z piersi kurczaka

      sól + świeżo zmielony czarny pieprz + wędzona papryka do oproszenia mięsa

      oliwa z oliwek do smażenia

      ok. 4 łyżki gęstej kwaśnej śmietany

      ok. 2 łyżki kremowego serka kanapkowego

       

      2 gotowe tortille

      1/2 szklanki startego na tarce (duże oczka) sera o wyrazistym smaku (użyłam cheddara)

      szczypiorek do posypania (ew. siekana natka pietruszki)

       

      sos:

      1 łyżka oliwy z oliwek

      1 łyżka mąki

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      1 łyżeczka wędzonej papryki

      1 łyżeczka mielonego kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      mielone chili - ilość wg upodobań (zawsze można dodać więcej pod koniec gotowania)

      1/2 łyżeczki oregano

      1/2 łyżeczki cukru

      4 łyżki passaty pomidorowej

      1 szklanka bulionu warzywnego lub drobiowego

      sól do smaku

       

      1. Filet z kurczaka rozkrawamy na pół "po grubości" - tak, aby uzyskać 2 kotlety mniej więcej jednakowej wielkości. Każdy kotlet oprószamy z obu stron wędzoną papryką, solą i pieprzem, i obsmażamy na niewielkiej ilości rozgrzanej oliwy, z obu stron na złoto. Zdejmujemy z patelni.

      2. Przygotowujemy sos:

      W rondelku rozgrzewamy olej, dodajemy mąkę. Smażymy razem, mieszając, aż mąka przybierze lekko zloty kolor orzeszków ziemnych.

      Wówczas dodajemy wszystkie przyprawy, cukier i passatę pomidorową. mieszamy, smażymy kilka sekund, po czym dodajemy bulion (by przyprawy nie zaczęły się przypalać)

      Gotujemy sos przez kilka minut, aż zgęstnieje, a smaki się połączą.

      Pod koniec doprawiamy sos ewentualnie do smaku dodatkowym chili, solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem.  Jeśli sos jest za gesty, można dodać wody.

      3. Kotlety z kurczaka rozrywamy na drobne kawałki za pomocą widelca. Dodajemy serek kanapkowy oraz taką ilość śmietany, by uzyskać gęstą pastę. W razie potrzeby, doprawiamy do smaku solą.

      Tortille przekrawamy na pół. Na każdej połówce układamy po porcji nadzienia, ściśle zwijamy w roladkę.

      zwijanie

      Roladki układamy obok siebie w naczyniu do zapiekania, na którego dnie rozsmarowujemy warstwę sosu.

      układanie

      Wierzch roladek polewamy resztą sosu i posypujemy serem.

      polewamy sosen

      Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 st. C przez ok. 20 minut - do roztopienia się sera.

      Podajemy posypane szczypiorkiem.

      Możemy podać z ryżem i meksykańską smażoną fasolą.

      upieczone enchiladas

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 04 sierpnia 2016 14:22
    • Najprostszy sos do enchiladas

      Enchiladas to jedno z tradycyjnych dań kuchni meksykańskiej. Jego nazwa wywodzi się od słowa "enchilar", oznaczającego "dodać paprykę chili". Składa się ono z faszerowanych mięsem tortilli, zapieczonych z sosem.  Dziś podam przepis na jedną z najprostszych wersji tego sosu. Tutaj zaś znajdziecie przepis na enchiladas z kurczakiem z poniższego zdjęcia (klik).

      enchiladas

      Enchiladas z sosem

      1 łyżka oliwy z oliwek

      1 łyżka mąki

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      1 łyżeczka wędzonej papryki

      1 łyżeczka mielonego kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      mielone chili - ilość wg upodobań (zawsze można dodać więcej pod koniec gotowania)

      1/2 łyżeczki oregano

      1/2 łyżeczki cukru

      4 łyżki passaty pomidorowej

      1 szklanka bulionu warzywnego lub drobiowego

      sól do smaku

       

      W rondelku rozgrzewamy olej, dodajemy mąkę. Smażymy razem, mieszając, aż mąka przybierze lekko zloty kolor orzeszków ziemnych.

      Wówczas dodajemy wszystkie przyprawy, cukier i passatę pomidorową. mieszamy, smażymy kilka sekund, po czym dodajemy bulion (by przyprawy nie zaczęły się przypalać)

      Gotujemy sos przez kilka minut, aż zgęstnieje, a smaki się połączą.

      Pod koniec doprawiamy sos ewentualnie do smaku dodatkowym chili, solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem.  Jeśli sos jest za gesty, można dodać wody. 

      enchiladas - sos

      Enchiladas - sos przed zapieczeniem

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 04 sierpnia 2016 13:59
  • środa, 03 sierpnia 2016
    • Zakręcone ciasto cynamonowe

      Jeśli lubicie cynamon, to ciasto jest dla Was. I jeśli lubicie, kiedy podczas pieczenia zapach cynamonu wypełnia cały dom, to ciasto także jest dla Was. Jeśli lubicie coś słodkiego do kawy czy herbaty - to ciasto jest dla Was. Jest ono bardzo łatwe i szybkie w przygotowaniu, i ma przy tym niebanalny smak. Przez mięciutkie, puchate wnętrze przechodzi bowiem zakręcona smużka cynamonu, który nadaje ciastu wyjątkowy charakter. Przepis na podstawie RedflyCreations.

       Cinnamon Bread

      1/2 kostki miękkiego masła

      2/3 szklanki cukru

      3 jajka

      1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

      1/4 łyżeczki soli

      1 szklanka maślanki

      1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

      1,5 - 2 szklanki mąki tortowej

       

      cukier cynamonowy: 1/3 szklanki cukru + 2 łyżeczki cynamonu

      masło + kasza manna do wysypania formy do pieczenia

       

      1. Miękkie masło ucieramy do białości z cukrem. Dodajemy jajka i ucieramy na puch. Następnie dodajemy ekstrakt waniliowy, sól, proszek do pieczenia i maślankę - mieszamy.

      Nadal miksując, dodajemy stopniowo mąkę.

      2.  Formę do pieczenia o rozmiarze ok. 26 cm x 10 cm smarujemy masłem i wysypujemy kasza manna (lub ew. bułka tartą). Wlewamy połowę ciasta i posypujemy ja polowa cukru cynamonowego. Wlewamy druga połowę i wsypujemy druga połowę cukru.

      Następnie mieszamy spiralnym ruchem (widelec, patyczek do szaszłyka), by w cieście powstał zakręcony cynamonowy wzorek.

       mieszanie

      Ciasto pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 175 stopni przez ok. 45-55 minut, do suchego patyczka.

      Ostrożnie wyjmujemy z formy i studzimy na kratce.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Zakręcone ciasto cynamonowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 03 sierpnia 2016 11:21
  • czwartek, 28 lipca 2016
    • Szpinak kremowy

      Szpinak to jeden ze smaczniejszych dodatków obiadowych. Jeśli w tym momencie kręcicie głową z powątpiewaniem, pamiętajmy, że najczęściej uprzedzenia do szpinaku mają źródło w sposobie, w jakim go nam podawano w przedszkolu czy szkole. Owszem - w tamtym wydaniu nie miał on rzeczywiście smaku. Jednak wystarczy go przygotować po swojemu w domu, by odkryć uroki tego bardzo zdrowego warzywa. Jeśli podamy go w delikatnym, kremowym sosie z nutą czosnku, dobrze doprawionym do smaku, po prostu nie można go nie polubić. Przygotowuje się go bardzo szybko i pasuje do wielu dań, zarówno mięsnych, jak i rybnych czy wegetariańskich. Przepis na podstawie Foodwishes. Jeśli po raz pierwszy będziecie przygotowywać świeży szpinak, nie bądźcie zdziwieni; kiedy szpinak jest surowy, wydaje się, że mamy go gigantyczną ilość. Jednak po sparzeniu niesamowicie zmniejsza on swą objętość - z jednej torebki szpinaku otrzymamy ok. 4 porcje obiadowe.

       Creamed Spinach

      300g świeżego szpinaku - oczyszczonego, przebranego, bez ogonków i pożółkłych listków, porwanego na mniejsze kawałki*

      1 łyżka masła

       

      sos:

      1 łyżka masła

      1 łyżeczka oliwy z oliwek

      1 nieduża cebula - obrana, jak najdrobniej posiekana

      1 ząbek czosnku -obrany, przeciśnięty przez praskę

      1-2 łyżeczki mąki pszennej

      250 ml "słodkiej" śmietanki UHT 12% lub mleka

      1-2 łyżki startego parmezanu lub grana padano

      szczypta startej gałki muszkatołowej

      sól i świeżo zmielony  pieprz - do smaku

      

       1. W garnku rozgrzewamy masło. Świeży szpinak rwiemy na mniejsze kawałki, wrzucamy do garnka i mieszamy, aż szpinak straci na objętości (a straci ogromnie!). Następnie szpinak przekładamy na sito i odciskamy (np. za pomocą łyżki).

      2. W tym samym garnku rozgrzewamy ponownie masło z odrobiną oliwy (zapobiegnie ona przypalaniu się masła). Wrzucamy posiekaną drobno cebulę wraz z czosnkiem.  Podsmażamy, mieszając, aż cebula stanie się lekko szklista. Wsypujemy mąkę i mieszamy.

      Następnie, mieszając, wlewamy zimną śmietankę. Dodajemy ser. Sos gotujemy na małym ogniu, mieszając, aż do zgęstnienia. Gotowy sos doprawiamy szczyptą gałki muszkatołowej oraz intensywnie  solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem (aby był wyrazisty w smaku), po czym mieszamy z ugotowanym wcześniej szpinakiem. Podajemy na ciepło.

       

      * Jak najszybciej porwać szpinak na mniejsze kawałki? Chwytamy sporą garść liści szpinaku, tak, by troszkę wystawało ponad dłonią. Tę część odrywamy. Następnie wysuwamy z zamkniętej garści podobną ilość szpinaku - i znowu odrywamy, i tak dalej.

      Rwanie szpinaku

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Szpinak kremowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 lipca 2016 15:06
  • wtorek, 26 lipca 2016
    • Kurczak po toskańsku / Kurczak po florentyńsku

      Uwielbiam kolory na talerzu. W tym daniu mamy połączoną zieleń szpinaku z czerwienią suszonych pomidorów i białym kremowym sosem. Słusznie kojarzy się to z kolorami włoskiej flagi - dziś pora na kurczaka w stylu toskańskim, czasami zwanego także kurczakiem po florentyńsku. Jest to bardzo proste do wykonania, a jednocześnie pyszne i ogromnie eleganckie danie. Przepis na podstawie TheRecipeCritic.

      Tuscan Chicken

      3 filety z piersi kurczaka

      sól i świeżo zmielony czarny pieprz

      oliwa z oliwek do smażenia

      1 szklanka śmietany UHT 12% (tzw. "słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej śmietany)

      1/3 szklanki bulionu warzywnego

      1 ząbek czosnku - obrany, drobno posiekany

      1 łyżeczka przyprawy włoskiej

      4-6 łyżek startego drobno Parmezanu lub Grana Padano

      2 garści szpinaku (bez ogonków)

      ok. 4 łyżki drobno posiekanych suszonych pomidorów w oleju

      ew. sól i pieprz do smaku

       

      1. Filety z kurczaka rozkrawamy na pół "po grubości" - tak, aby z 3 filetów uzyskać 6 kotletów jednakowej wielkości. Każdy kotlet oprószamy z obu stron solą i pieprzem, i obsmażamy na niewielkiej ilości rozgrzanej oliwy, z obu stron na złoto. Zdejmujemy z patelni.

      2. Na patelnię wlewamy śmietankę i bulion, dodajemy czosnek, ser i przyprawę włoską. Mieszamy. Gotujemy chwilę na małym ogniu, aż sos zacznie gęstnieć. Wówczas dodajemy szpinak i pomidory. Mieszamy i doprawiamy do smaku sola i pieprzem. Usmażone filety podgrzewamy w sosie ok. 3-5 minut.

      Podajemy z makaronem lub świeżym pieczywem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „Kurczak po toskańsku / Kurczak po florentyńsku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 lipca 2016 14:17
  • poniedziałek, 25 lipca 2016
    • Ice Tea, czyli mrożona herbata

      Ice Tea

       

      Mrożona herbata jest świetna na upalne dni, a jej przygotowanie jest niezwykle proste. Można zatem pominąć w sklepie alejkę z pełnymi konserwantów i sztucznych dodatków napojami, i przygotować coś, co będzie zdrowsze.

      Stopień słodkości napoju dostosujemy do własnych upodobań. Należy jedynie pamiętać, że napój po schłodzeniu wydaje się mniej słodki, niż napój ciepły, dlatego mrożona herbata powinna być ciut bardziej słodka, niż ta, którą pijemy normalnie. Ponadto, jeśli będziemy pić herbatę z lodem, to dodatkowo rozwodni nam on napój. Przykładowo: ponieważ zazwyczaj słodzę 1 łyżeczkę cukru na szklankę, do mrożonej herbaty używam 2 łyżeczek na szklankę. Wszytko jest kwestią gustu i wypróbowania, co nam najbardziej odpowiada. Amerykanie lubią mega-słodką herbatę, ja wolę pozostać przy moich 2 łyżeczkach.

      Możemy użyć dowolnej herbaty, np. Earl Grey, English Breakfast, czarnej herbaty z dodatkiem owoców (ja lubię Brzoskwinia & Mango, pomarańczową i malinową), lub herbaty owocowej.

      Jeśli używacie mocnej herbaty typu Earl Grey, wystarczyć powinny 4 torebki na litr wody. W przypadku innych herbat, a zwlaszcza lekkich herbat owocowych potrzebujemy 5 torebek/1l. Można wykorzystać również herbatę liściastą sypaną - przed podaniem wystarczy jedynie przelać napój przez sito, by pozbyć się fusów.

      Mrożoną herbatę przygotowujemy metodą zimnego parzenia. Oznacza to, że herbatę zalewamy zimną wodą, po czym naciąga ona smakiem podczas chłodzenia się w lodówce. Dzięki temu herbata nie będzie miała gorzkiego posmaku, będzie przejrzysta i nie będzie mętniała.

       

      1 litr wrzącej wody

      cukier do smaku

      5 torebek herbaty

       

      1. Wrzącą wodę wlewamy do miski (lub innego naczynia), dodajemy cukier i mieszamy. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

      2. Do dzbanka lub butelki, w której przechowywać będziemy w lodowce herbatę, wrzucamy torebki - bez sznureczków i papierków, naturalnie. Wlewamy wystudzoną słodką wodę i odstawiamy herbatę do lodówki na noc (ok. 12 godzin).

      Na drugi dzień wyjmujemy torebki - herbata jest gotowa do picia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Ice Tea, czyli mrożona herbata”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 25 lipca 2016 12:30
  • piątek, 22 lipca 2016
    • Chrupiące smażone jajka

      Jajka to wspaniały produkt na śniadania i kolacje, ponieważ możemy je przygotowywać na setki sposobów,i za każdym razem będziemy mieli inne danie. Dzięki temu nie ma szans, by się znudziły. Dzisiaj przygotujemy je z dodatkiem szczypiorku i papryczki chili - nie obawiajcie się - pozbawiona pestek i usmażona papryczka nie będzie pikantna! Możecie też naturalnie użyć cienkich paseczków zwykłej papryki. Same jajka zaś będziemy krótko smażyć w wysokiej temperaturze, dzięki czemu żółtko pozostanie miękkie, a brzegi białka zrobią się pysznie chrupiące. Przepis - DonalSkehan.

      Crispy Fried Eggs

      jajka

      kilka gałązek szczypiorku - pokrojonych w ok. 3 cm kawałki

      1 papryczka chili (bez pestek)

      szczypta soli

      ew. sos ostrygowy do skropienia i prażony sezam do posypania (pominęłam)

      olej do smażenia

       

      Świeżą papryczkę chili* pozbawiamy ogonka i przekrawamy na pół. Tępą strona noża usuwamy nasionka i białe błonki – te części zawierają najwięcej kapsaicyny, odpowiedzialnej za ostrość. Oczywiście – jeśli wolicie, można ich nie usuwać. Papryczkę kroimy w paski.

      W woku lub rondelku rozgrzewamy olej. Mieszając, krótko podsmażamy papryczkę ze szczypiorkiem, po czym na wierzch warzyw wbijamy jajka. smażymy, aż brzegi białka będę rumiane i lekko chrupiące. Oprószamy solą.

      Jajka wyjmujemy łyżką cedzakową lub np. łopatką do naleśników. Możemy je odsączyć na ręczniku papierowym.

      Pozdajemy ze świeżym pieczywem i dowolnymi dodatkami.

       

      *Pracując z papryczkami chili pamiętamy, by w tym czasie absolutnie nie dotykać twarzy i oczu, oraz od razu umyć ręce.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Chrupiące smażone jajka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 22 lipca 2016 14:56

Kalendarz

Wrzesień 2016

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny



blogi kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Lista Blogów Kulinarnych Obserwuj tablicę Passionfruit Blog Recipies należącą do użytkownika Passionfruit. free counters