Passionfruit

pełnia smaku...

Wpisy

  • czwartek, 27 lipca 2017
    • Kebab Koobideh

      Ten rodzaj kebabu przygotowuje się zazwyczaj z mielonego mięsa jagnięcego, wołowego lub z mieszanki obu tych mięs. To najpopularniejszy kebab na ulicach Iranu. Sama jego nazwa, czyli „koobideh” oznacza po prostu mielone mięso. Kebaby świetnie smakują z sosem miętowym i grillowanymi lub świeżymi warzywami. Przepis na podstawie AfterOrangeCounty.

      Koobideh Kebab

      250 g mielonego mięsa wołowego

      1 nieduża cebula – obrana, przekrojona na 4 części

      3 ząbki czosnku – obrane

      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      1 łyżka siekanej świeżej mięty

      1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu

      1 łyżeczka mielonego kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1 łyżeczka mielonej kolendry

      ½ łyżeczki sody kuchennej (sody oczyszczonej)

      Sól do smaku

      1 jajko

      ok. 2 łyżki bułki tartej

       

      patyczki do szaszłyków


      Mielone mięso umieszczamy wraz z wszystkimi dodatkami (oprócz bułki tartej) w blenderze lub malakserze*. Włączamy urządzenie i miksujemy całość do uzyskania jednolitej pasty. Następnie dodajemy bułkę tartą – nie za dużo, chodzi jedynie o to, by z mięsa dało się potem ładnie formować kebaby.

      Mięso możemy odstawić, by smaki się wymieszały (30 min- 3 godz.) do lodówki, lecz nie jest to konieczne.

      Następnie, mokrymi dłońmi, nakładamy mięso na patyczki do szaszłyka, rozprowadzając mięso po jego długości. Do jednego szaszłyka używam dwóch bambusowych patyczków, by mięso z nich nie spadało.

      Kebaby smażymy na rozgrzanej patelni, posmarowanej oliwą, ze wszystkich stron na złoto - smażą się naprawdę bardzo szybko. Można również posmarować je oliwą i upiec w piekarniku.

       

      * Chodzi o przyrząd kuchenny z wirującymi ostrzami. Mięso, które kupujemy już zmielone, lub które przygotujemy samu przy użyciu maszynki do mięsa, jest zmielone zdecydowanie za grubo, jak na potrzeby tej potrawy. Musimy przerobić je na spójną, kleistą pastę.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 27 lipca 2017 11:47
  • wtorek, 25 lipca 2017
    • Najprostsza duszona karkówka

      Miękkie mięso w smacznym sosie to pyszny domowy posiłek, który jest bardzo łatwy w wykonaniu. Przez większość czasu potrawa robi się praktycznie sama, a my mamy jedynie oko na to, kiedy będzie już gotowa, mierząc czas. Do takiej karkówki pasują ziemniaki puree, makaron lub świeże pieczywo oraz wszelkie dodatki o wyrazistym smaku, jak surówka z kiszonej kapusty czy ogórki konserwowe, czy choćby najprostsze pomidory z cebulką. 

      Stewed Pork

      6 plastrów karkówki wieprzowej

      2 cebule - obrane, posiekane

      2 ząbki czosnku - obrane, posiekane

      1 listek laurowy

      bulion warzywny

      sól i pieprz do smaku

      olej do smażenia

       

      do oprószenia (składniki mieszamy):

      1/2 szklanki mąki pszennej

      2 łyżeczki słodkiej papryki

      1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu

      1 łyżeczka mielonej gorczycy (ja ucieram ziarenka w moździerzu)

      1/2 łyżeczki soli

       

      1. Plastry mięsa lekko rozbijamy. Panierujemy w mące wymieszanej z przyprawami i obsmażamy na rozgrzanym oleju z obu stron na złoto.

      2. Przekładamy do garnka wraz z cebulą, czosnkiem i listkiem laurowym, po czym zalewamy gorącym bulionem, tak, by zakrył mięso. Ważne jest dobranie odpowiedniego rozmiarem garnka - nie za dużego, żeby nie wyszła nam zupa, tylko mięso w sosie.

      Dusimy karkówkę pod przykryciem na małym ogniu do miękkości, ok. 60-90 min.

      3. Gdy mięso będzie miękkie, odlewamy pół filiżanki płynu, w którym mieszamy 1-2 łyżeczki (w zależności od pożądanej gęstości sosu) pozostałej mąki z przyprawami. wlewamy do garnka i zagotowujemy, aż sos zgęstnieje. Doprawiamy do smaku solą i/lub pieprzem.

      Karkówka

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Najprostsza duszona karkówka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 lipca 2017 12:25
  • poniedziałek, 24 lipca 2017
    • Zupa krem z ziemniaków z koperkiem i boczkiem

      Pyszna, kremowa zupa - sycąca, lecz jednocześnie nie za ciężka, pachnąca koperkiem jak letni ogród.

      Zupa krem z ziemniaków

      Ok. 20 cm białej części pora – pokrojonego w plasterki

      1 łodyga selera naciowego – pokrojona w plasterki

      1-2 ząbki czosnku – obrane, drobno posiekane

      Ok. 6 dużych ziemniaków – obranych, pokrojonych w kostkę

      1 l bulionu warzywnego

      ½ szklanki  kwaśnej śmietany 12%

      Sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

       

      150 g wędzonego boczku – pokrojonego w kostkę

      4 łyżki siekanego koperku

      Olej do smażenia

       

      1. W garnku, w którym będziemy gotować zupę, podsmażamy na 2-3 łyżkach oleju pora wraz z selerem i czosnkiem. Gdy por będzie szklisty, dodajemy ziemniaki i zalewamy całość bulionem. Gotujemy, aż ziemniaki będą całkowicie miękkie.

      W międzyczasie podsmażamy na dobrze rozgrzanej, suchej patelni pokrojony w kostkę boczek. Chodzi o to, by mięso zrobiło się ze wszystkich stron rumiane, lecz nie zamieniło się w skwarki (dlatego stosujemy krótkie obsmażanie na gorącej patelni. Długie smażenia boczku na małym ogniu spowoduje wytopienie się tłuszczu i powstanie twardych „skwarek”).

      2. Gdy ziemniaki będą miękkie, zdejmujemy garnek z palnika i ucieramy zupę na gładki krem za pomocą blendera. Dodajemy śmietanę, koperek i zrumieniony boczek. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

       Jeśli zupa jest za gęsta, zawsze możemy ja rozrzedzić dodatkową wodą lub mlekiem. Robimy to jednak na końcu, ponieważ zawsze jest łatwiej rozrzedzić za gęstą zupę, niż zagęścić za rzadką.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 24 lipca 2017 13:48
  • piątek, 21 lipca 2017
    • Kurczak Pakora

      Pakora (lub pakoda) to popularne danie kuchni indyjskiej, polegające na smażeniu rożnego rodzaju składników (jak warzywa, chleb, jajka, kurczak, a także paneer czy nawet tofu) w cieście z mąki z ciecierzycy.  Po przepisach na smażone w ten sposób brokuły (klik), chleb (klik) czy jajka (klik) przyszła pora na kurczaka. Spróbujcie koniecznie! Przepis na podstawie Lincy's Cook Art.

      Pakora

      2 filety z piersi kurczaka

      Ciasto:

      1 łyżeczka soli

      1 łyżeczka kopru włoskiego, utartego w moździerzu

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      ½ łyżeczki chili

      ½ łyżeczki kuminu

      ¼ łyżeczki kurkumy

      1 łyżka maki ryżowej

      Ok. ½ szklanki maki z ciecierzycy

      Ok. 1/3 szklanki wody – wlewamy stopniowo

       

      Olej do smażenia

      Suche składniki ciasta mieszamy w misce. Stopniowo dodajemy wodę, by ciasto zyskało konsystencję śmietany. Dodajemy pokrojone w drobna kostkę (ok.1 cm x 1 cm) filety z kurczaka i mieszamy. Odstawiamy na 10 minut.

      W tym czasie rozgrzewamy na dużej patelni olej. Gdy będzie gorący, smażymy partiami, zachowując niewielkie odstępy między kawałkami mięsa, by się nie sklejały. Gdy będą złote, mieszamy, by usmażyły się równomiernie ze wszystkich stron na rumiano.

      Odsączamy na papierowym ręczniku.

      Pakora

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Kurczak Pakora”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 21 lipca 2017 11:48
  • czwartek, 20 lipca 2017
    • Smażone jajka po marokańsku

      Jajka to jeden z najpopularniejszych produktów śniadaniowych, a najpopularniejszą metoda na ich przygotowanie w Maroku jest smażenie. Naturalnie, to, co widzicie, to jajka sadzone, jakie wszyscy świetnie znają – prawie. I właśnie w słowie „prawie” kryje się cała różnica. Jajka są bowiem dość zwykłe, lecz mniej zwykłe są orientalne przyprawy, które codzienny posiłek zmienią w wyprawę na egzotyczny bazar pełen smaków i aromatów wschodu. Jeśli macie wrażenie, że trochę  dużo w tym przepisie oliwy i masła, to jak najbardziej macie rację – Marokańczycy skrapiają tym aromatycznym masłem usmażone jajka i maczają w nim świeżutkie pieczywo. Świetnym dodatkiem będą oliwki, których słony smak idealnie się tu komponuje, jak również świeże ogórki, pomidory, papryka i gęsty jogurt. Przepis na podstawie HalfBakedHarvest.

      Spicy Moroccan Fried Eggs

      4 łyżki oliwy z oliwek

      2 łyżki masła

      4-6 jajek

      ½ łyżeczki kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      ½ łyżeczki chili lub ostrej papryki

      Sól do oprószenia

      Ew. prażony sezam do posypania*

      Siekana natka pietruszki do posypania

       

      Na patelni rozgrzewamy oliwę i masło. Dodajemy przyprawy i zmniejszamy od razu płomień, by nie zaczęły się palić. Dodajemy jajka (wcześniej wbite do miseczki) i oprószamy je solą. Przykrywamy patelnię pokrywka i smażymy, aż jajka przestana być surowe.

      Przed podaniem posypujemy prażonym sezamem i pietruszką.

       

      * Sezam prażymy, mieszając,  na suchej patelni, aż będzie jasno złoty, lecz nie spalony. Przesypujemy na talerzyk, by przerwać proces prażenia (uwaga: będzie w tym momencie bardzo gorący!)

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Smażone jajka po marokańsku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 20 lipca 2017 12:07
  • środa, 19 lipca 2017
    • Ali Nazik, czyli mielona wołowina na pieczonym bakłażanie po turecku

      Ali Nazik to danie pochodzące z prowincji Gaziantep w Turcji.  Jeśli ciekawi Was, co oznacza jego nazwa, to musicie sobie wybrać jedna z następujących historii (ponieważ jak w przypadku większości słynnych dań, istnieją różne wersje ich powstania). Według jednej wersji, rzecz sięga czasów Sułtana Selima I Groźnego (1470-1520). Otóż, gdy sułtan przybył razu pewnego do miasta Antep (w dzisiejszej prowincji Gaziantep), podano mu lokalny przysmak, czyli danie z grillowanego bakłażana z jogurtem i mięsa. Sułtan tak zachwycił się potrawa, że zakrzyknął: „A czyjże delikatne ręce to przygotowały?” – po turecku „delikatna dłoń to „eli nazik”.  Od tamtego czasu nazwa miała na stałe przylgnąć do dania. Wedłuk innej historii nazwa pochodzi z języka staro otomańskiego, gdzie „ala” oznaczało „piękny” a „nazik” – „jedzenie”. Z czasem nazwa przekształciła się w „Ali nazik”. We współczesnym języku tureckim słowo „nazik” oznacza „miły”, danie więc jest nazywane również Miłym Ali (od imienia męskiego). Danie to przeważnie przygotowuje się z siekana jagnięcina, są jednak również wersje, w których występuje wołowina – z takiego tez przepisu dziś skorzystamy. Danie jest bardzo łatwe w wykonaniu, należy tylko przeznaczyć sobie odpowiednia ilość czasu na upieczenie bakłażana. Najwygodniej jest to zrobić dzień wcześniej. Przepis na podstawie AhmetKocht.

      Ali Nazik

      bakłażany w jogurcie:

      2-3 nieduże bakłażany (mniejsze sztuki są lepsze, bo będą miały mniej pestek)

      150 g gęstego jogurty typu greckiego/bałkańskiego

      2 ząbki czosnku – obrane, przeciśnięte

      Sól do smaku

      mięso:

      200 g mięsa mielonego wołowego

      1 cebula – obrana , drobno posiekana

      1-2 ząbki czosnku – obrane, drobno posiekane

      1 papryka – pozbawiona gniazda nasiennego, pokrojona w kostkę

      1 ostra papryczka chili – pozbawiona pestek, pokrojona

      1 łyżka koncentratu paprykowego (lub pomidorowego)

      1 łyżeczka tymianku

      1/2 łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu

      12/ łyżeczki ostrej papryki (ostrość doprawiamy wg własnego uznania)

      50 ml wody

      Sól do smaku

      Olej do smażenia

      siekana natka pietruszki


      1. Zaczynamy od upieczenia bakłażanów. Nakłuwamy je w kilkunastu miejscach dookoła widelcem, by nie pękły podczas pieczenia. Układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze, po czym pieczemy ok. 50 minut w temp. 200C. Czas może być różny w zależności od wielkości i ilości pieczonych bakłażanów. chodzi o to, by zrobiły się zupełnie miękkie.

      Upieczone bakłażany

      Upieczone bakłażany umieszczamy w misce z zimną wodą, 1 łyżeczką soli i 2 łyżkami soku z cytryny na ok. 15 minut, do wystygnięcia.

      Bakłażany w wodzie

      Następnie zdejmujemy z bakłażanów skórkę i usuwamy z wnętrza pestki. Miąższ kroimy w kostkę.

      W misce mieszamy jogurt z czosnkiem i solą, dodajemy upieczone bakłażany - sałatka z bakłażanów w jogurcie gotowa.

       

      2. Na niewielkiej ilości oleju podsmażamy mięso, mieszając. Gdy przestanie być różowe, dodajemy posiekana cebule, czosnek, paprykę, chili i pieczarki. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy tymianek, paprykę i koncentrat. Mieszamy, po czym wlewamy wodę, zmniejszamy płomień i przykrywamy patelnię pokrywką. Dusimy potrawę ok. 8 minut.

      Na półmisku układamy bakłażany w jogurcie, a na nich mięso, posypujemy natką pietruszki. Podajemy z ryżem lub chlebkami typu pita.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Ali Nazik, czyli mielona wołowina na pieczonym bakłażanie po turecku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 19 lipca 2017 09:50
  • poniedziałek, 17 lipca 2017
  • piątek, 14 lipca 2017
    • Kurczak z Doliny Aosty

      Dolina Aosty (org. Valle d'Aosta) to najmniejszy włoski region. Jest on położony wśród najwyższych alpejskich szczytów i graniczy z jednej strony z Francją, a z drugiej ze Szwajcarią. To właśnie tutaj znajdują się najwyższe góry i szczyty Europy: Mont Blanc, Matternhorn i Mont Rose. Alpejski klimat odnajdziemy również w potrawach, sycących i treściwych, z wyraźnymi wpływami szwajcarskimi i francuskimi. Taki jest i dzisiejszy przepis: sycący (lecz nie ciężki!), ponieważ filet z kurczaka podamy z serem i szynką. Przepis wg MollicheDiZucchcero.

      Pollo alla valdostana

      2 filety z piersi kurczaka

      pieprz + mąka pszenna do oprószenia

      olej do smażenia

      ok. 4 łyżki wody

      4 plastry sera żółtego

      4 plastry szynki

      pietruszka lub szałwia do oprószenia


      1. Filety rozkrawamy na pół „po grubości”, by z każdego uzyskać po dwa kotlety. Mięso bardzo lekko rozbijamy, oprószamy pieprzem (ja nie sole mięsa, ponieważ ser i szynka są zazwyczaj wystarczająco słone, jeśli jednak chcecie, nic nie stoi na przeszkodzie, by posolić i mięso) i obtaczamy w mące.

      2. Filety smażymy na rozgrzanym oleju na złoto. Jednocześnie podsmażamy na drugiej patelni plastry szynki – będą ładniej wyglądały na mięsie, gdy nadamy im bardziej „potargany” kształt.

      3. Gdy pierwsza strona kotletów będzie już rumiana, przekładamy je na drugą stronę, układamy plasterki sera (tak, by pokrywały mięso, lecz nie dotykały dna patelni) i szynki. Wlewamy wodę, przykrywamy patelnię pokrywką i zmniejszamy płomień. Dusimy na małym ogniu, aż mięso się usmaży, a ser roztopi. Posypujemy siekaną szałwią lub pietruszką.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kurczak z Doliny Aosty”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 14 lipca 2017 12:28
  • czwartek, 13 lipca 2017
    • Chili z kiełbasą

      Tym razem troszkę kuchni fusion: kiełbasa zawędrowała do meksykańskiego chili! Efekt? Jest pysznie i pożywnie. Nie zapomnijcie o świeżym pieczywie, które tu idealnie pasuje!

      Sausage Chili

      ok. 200 g kiełbasy (można więcej) - pokrojonej w plastry lub pół plastry

      1 duża cebula - obrana, drobno posiekana
      1 czerwona papryka - pokrojona w kostkę
      1  papryczka chili - bez pestek (w zależności od preferowanego stopnia ostrości dania) - pokrojona w plastry
      2 duże ząbki czosnku - obrane, drobno posiekane
      1 szklanka passaty pomidorowej
      1 puszka czerwonej fasoli (odsączonej z zalewy - zalewą zachowujemy)
      1 czubate łyżeczka kuminu (kmin rzymski, nie kminek)
      2 łyżeczki oregano
      1 łyżeczka tymianku
      1 łyżeczka słodkiej papryki
      2 łyżki brązowego cukru (lub ew. białego)
      2 łyżki sosu Worcester
      2 łyżki dobrego keczupu
      świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

      ew. sól - do smaku

      olej do smażenia

      do podania: kwaśna śmietana, starty ser żółty (np. cheddar), natka pietruszki

      1. Potrzebujemy dużej, głębokiej patelni.

      Na niewielkiej ilości oleju podsmażamy pokrojoną w pół plastry kiełbasę. Gdy będzie rumiana, zdejmujemy ją z patelni. Następnie podsmażamy cebulę, paprykę,  i papryczkę chili. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy kiełbasę, czosnek, cukier i przyprawy. Wlewamy passatę i dodajemy  fasolę. Dokładnie mieszamy. Potrawę dusimy na wolnym ogniu, aż większość płynu odparuje i sos zgęstnieje, ok. 15 minut.

      2. Gdy danie zgęstnieje według naszych upodobań, dodajemy keczup i sos Worcester, po czym doprawiamy je ostatecznie do smaku pieprzem  i - w razie potrzeby - solą. Jeśli danie jest za gęste, rozrzedzamy je zachowana zalewą z fasoli.
      Podajemy z kleksem kwaśnej śmietany i/lub startym serem, posypujemy pietruszką.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Chili z kiełbasą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 lipca 2017 13:20
  • poniedziałek, 10 lipca 2017
    • Burgery a la Philly Cheese Steak Sandwich

      Hamburgery to nie jedyne nadzienie, jakie możemy umieścić w bułkach do burgerów. Dla odmiany pomyślmy o dobrze doprawionej wołowinie z pieczarkami, zielona papryką i wyrazistym serem cheddar, utrzymanej smakowo w klimacie słynnej filadelfijskiej kanapki ze stekiem Philadelphia Cheese Steak. Przepis na podstawie DinnerThenDessert.

      Philly Cheese Steak Sloppy Joes

      200g mielonego mięsa wołowego

      1 nieduża cebula – obrana, drobno posiekana

      1 ząbek czosnku – obrany, drobno posiekany

      ½ zielonej papryki – pokrojonej w drobna kostkę

      6 pieczarek – pokrojonych w drobna kostkę

      1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

      4 łyżki wody

      2 łyżki sosu worcester

      1 łyżka keczupu

      Ostra papryka, sól i świeżo zmielony czarny pieprz – do smaku

      Olej do smażenia

      + starty na tarce ser cheddar (lub ew. inny ser o wyrazistym smaku, bułki do burgerów)

       

      1. Na niewielkiej ilości oleju podsmażamy pieczarki, paprykę i cebulę. Gdy cebula będzie szklista, a pieczarki rumiane, dodajemy czosnek i mięso. Smażymy, mieszając, aż mięso przestanie być surowe. Wówczas dodajemy mąkę – mieszamy. Następnie wlewamy wodę, sos worcester i keczup. Smażymy, mieszając, aż sos zgęstnieje. Pod koniec doprawiamy całość do smaku ostra papryka, solą i pieprzem, by danie było wyraziste.

      2. Bułki do burgerów przekrawamy na pół i opiekamy, by wewnątrz były rumiane. Na dolnej połówce bułki układamy porcję startego sera oraz porcję mięsa. Przykrywamy drugą połówką i podajemy.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Burgery a la Philly Cheese Steak Sandwich”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 10 lipca 2017 10:55
  • piątek, 07 lipca 2017
  • środa, 05 lipca 2017
    • Surówka z kiszonej kapusty

      Surówka z kiszonej kapusty to polski klasyk, pasujący do wielu dań obiadowych, zwłaszcza zaś do mięs, drobiu czy ryb. Świetnie podkreśli także smak dań wegetariańskich, np. kopytek z sosem grzybowym. Ta smaczna i zdrowa surówka jest  bardzo prosta w przygotowaniu i dobrze się przechowuje. Świetnie smakuje także na drugi czy trzeci dzień, można zatem przygotować ją sobie w większej ilości lub zrobić z wyprzedzeniem.

       Polish Sauerkraut Salad

      400 g kiszonej kapusty - pokrojonej

      1 duża cebula – obrana, bardzo drobno posiekana

      1 mała marchewka – obrana, starta na tarce

      1 łyżeczka ziaren kminku

      ½ łyżeczki cukru

       4 łyżki oleju słonecznikowego

      Sól i świeżo mielony czarny pieprz – do smaku


      Kapustę bardzo dobrze odciskamy z soku. Można ją wypłukać, lecz ja tego nie robię, by nie pozbawiać jej smaku.

      Kapustę układamy na desce do krojenia i bardzo drobno siekamy. Ja kroję kapustę w kratkę: po normalnym pokrojeniu porcji kapusty w jedną stronę odwracam deskę o 90 st. i kroję kapustę w drugą stronę. Kapustę mieszamy w salaterce z drobniutko posiekaną cebulą, startą marchewką, cukrem i olejem. Dodajemy do smaku sól (jeśli jest taka potrzeba) oraz pieprz.

      Ilość przypraw zależy od Waszych upodobań, ważne jest jednak, by surówka była wyrazista w smaku.

      Sałatka jest najsmaczniejsza, gdy przygotowujemy ją co najmniej na godzinę przed podaniem, by smaki mogły się połączyć.

      Przechowujemy w lodówce.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Surówka z kiszonej kapusty”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 05 lipca 2017 08:34
  • poniedziałek, 03 lipca 2017
    • Sulu Kofte, czyli turecka zupa z klopsikami

      Sulu Kofte to rodzaj tureckiej zupy czy tez gulaszu z klopsikami. Klopsiki z mięsa wołowego przygotowuje się z dodatkiem kaszy kuskus, bulgur lub ryżu, po czym dusi wraz z warzywami w sosie paprykowo pomidorowym. Całości jest niezwykle smaczna, kolorowa i aromatyczna, a przy tym łatwa i szybka w wykonaniu. Do tego bardzo ważnym dodatkiem jest świeży, jasny pszenny chleb, bułka lub bagietka, by można było maczać pieczywo w sosie :) . Przepis na podstawie AhmetKocht.

      Suli Kofte. Turkish Meatball Soup

      Klopsiki:

      250 g mielonego mięsa wołowego

      1 nieduża cebula – obrana, starta na tarce

      3 łyżki kaszy kuskus

      1 łyżeczka tymianku

      ¼ łyżeczki chili

      Sól i świeżo zmielony czarny pieprz – do smaku

      Mąka pszenna do obtoczenia


      Pozostałe składniki:

      1 cebula – obrana, posiekana

      2-3 ząbki czosnku – obrane, posiekane

      4 ziemniaki – obrane, pokrojone na kształt grubych frytek

      1 marchewka – obrana, pokrojona w pól plastry

      ½ czerwonej papryki – pokrojonej w paski

      1 papryczka chili (użyłam zielonej) – pozbawiona pestek, pokrojona w paski

      1 czubata łyżka koncentratu pomidorowego

      1 litr gorącego bulionu warzywnego

      1 łyżka masła

      2 pomidory – pokrojone w kostkę

      2-4 łyżki siekanej natki pietruszki

      Sól i świeżo zmielony czarny pieprz – do smaku

      oliwa do smażenia

       

       

      1. Mięso wraz z kuskusem, cebula i przyprawami wyrabiamy na spójną masę. Z masy toczymy w dłoniach klopsiki wielkości wiśni (na jeden raz do ust). Układamy je na wysypanym mąką talerzu. Kiedy wszystkie będą gotowe, wystarczy okrężnym ruchem przesuwać energiczne talerz po blacie kuchennym – klopsiki same obtoczą się w mace.

      2. W garnku na niewielkiej ilości oliwy podsmażamy cebulę z czosnkiem. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy marchew, ziemniaki, paprykę i papryczkę chili (ilość papryczki chili – zależnie od Waszych upodobań, można dać mniej. Ważne, by wyjąc z niej pestki). Dodajemy koncentrat pomidorowy i masło, po czym mieszamy, by warzywa się w całości pokryły koncentratem i chwilkę razem z nim podsmażyły (30 sekund). Wówczas wlewamy gorący bulion i dodajemy pomidory. Zupę gotujemy na małym ogniu przez ok. 20 minut, aż warzywa będą miękkie. Dodajemy natkę pietruszki i doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Sulu Kofte, czyli turecka zupa z klopsikami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 03 lipca 2017 13:25
  • czwartek, 29 czerwca 2017
    • Domowe smażone ziemniaczki

      Amerykańskie domowe smażone ziemniaczki to nic innego, jak podgotowane, pokrojone w kostkę ziemniaki, które są następnie smażone, aż z wierzchu zrobić się złote. Mogą być obrane, lub pozostawione w skórce, często przygotowuje się je z ziemniaków, które pozostały z obiadu. Dlatego też zapewne chętnie jadane są do śniadania, zarówno w domach, jak i w kafeteriach. Warto zwrócić na nie uwagę, ponieważ są naprawdę pyszne, chrupiące z zewnątrz i mięciutkie w środku. Bardzo pasują np. do kiełbasek, jak również do większości potraw obiadowych.  Przepis wg Foodwishes. 

      Home Fries

      4 ziemniaki

      ½ łyżeczki soli

      ½ łyżeczki słodkiej papryki

      Szczypta pieprzu – do smaku

      Olej do smażenia + 1 łyżka masła

       

      1. Dobrze wyszorowane I obrane (lub nie obrane) ziemniaki kroimy w sporą kostkę. Jeśli ziemniaki są małe, czasem wystarczy przekrojenie na 4 części.

      Następnie pokrojone ziemniaki podgotowujemy na parze, Az będą w 2/3 gotowe. Chodzi o to, by zaczęły już być miękkie, lecz by się nie rozpadały.

      Możemy naturalnie użyć w tym miejscu wcześniej ugotowanych ziemniaków, które zostały nam z wcześniejszego posiłku. Przechowanie ich przez noc w lodówce w niczym nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Schłodzone ziemniaki będą się jeszcze ładniej smażyły.

      2. Na patelni rozgrzewamy olej z masłem. Wykładamy ziemniaki, posypując je przyprawami. Smażymy, mieszając, aż ze wszystkich stron będą mocno złote.  

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Domowe smażone ziemniaczki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 29 czerwca 2017 10:26
  • środa, 28 czerwca 2017
    • Puszysty omlet z ziołową śmietaną i łososiem

      Puszysty omlet został tym przepisie wzbogacony o dodatek ziołowej śmietany i wędzonego łososia. Pysznie i pożywnie. Przepis: Heston Blumenthal.

      Heston Blumenthal's Salmon Omelette

      (dla 2 osób)

      6 jajek + 1 łyżka mleka
      szczypta soli
      szczypta proszku do pieczenia

      masło do smażenia

      ½ szklanki gęstej kwaśnej śmietany wymieszanej z 1 łyżką siekanego koperku i 1 łyżą siekanego szczypiorku

      ok. 60-80 g wędzonego łososia - drobno pokrojonego

       

      1. Na patelni rozpuszczamy masło.

      W miseczce mieszamy w międzyczasie jajka z 1 łyżką mleka, proszkiem i szczyptą soli. Wlewamy na patelnię. Omlet smażymy na bardzo małym ogniu. 

      Jajka mieszamy kilkakrotnie przez pierwszych kilka sekund. Dzięki temu omlet będzie bardziej puszysty. Kiedy jajka zaczną się ścinać, przerywamy mieszanie.  Omlet smażymy, aż jajka się zetną, a sam omlet zacznie się swobodnie poruszać na patelni przy potrząsaniu. Łopatką ostrożnie podważamy brzegi omletu. Przechylając delikatnie patelnię pozwalamy, by nadmiar nie usmażonego jajka spłynął pod spód omletu. Możemy powtarzać tę czynność, aż pozbędziemy się większości nadmiaru jajek z wierzchu omletu.
      Wierzch omletu powinien jednak pozostać lekko wilgotny, nie dopuszczamy do przesuszenia się omletu.

      omelette
      mieszanie łopatką


      2. Gdy omlet przestanie być już surowy, wykładamy łyżeczką kwaśną śmietanę. Na środku układamy pasek z pokrojonego w małe kawałki wędzonego łososia.

      Pomagając sobie łopatką do naleśników składamy omlet najpierw jednym brzegiem, a potem drugim do środka. Delikatnie zsuwamy omlet z patelni na talerz. Dzielimy na dwie porcje.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Puszysty omlet z ziołową śmietaną i łososiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 28 czerwca 2017 10:50
  • wtorek, 27 czerwca 2017
    • Włoski sos słodko kwaśny. Cebula w sosie słodko kwaśnym po włosku. Sos agrodolce.

      Nie tylko Chińczycy mają swój sos słodko kwaśny. Maja go także włosi. Co ciekawe, jest zupełnie inny i bardzo pyszny, nazywa się agrodolce. Gdy wyszukałam, że taki sos istnieje, natychmiast ogromnie mnie on zainteresował.

      We Włoszech jest on podawany przede wszystkim z małymi cebulkami zwanymi cippoline (podobnymi do szalotek).  Cippoline in agrodolce są typowym daniem z Parmy. Szczerze mówiąc, by ich spróbować , specjalnie pojechałam do Parmy. Fakt, miałam i tak po drodze, ponieważ zwiedzałam mleczarnię produkującą parmezan oraz wytwórnię octu balsamicznego pod modeną, ale był to czynnik, który zaważył w dużym stopniu na chęci odwiedzenia Parmy, oprócz parmezanu. Nie zawiodłam się. Bardzo polecam ten smaczny i ciekawy dodatek do wielu potraw. Do dania używa się zarówno octu balsamicznego, jak i octu z białego wina. We Włoszech podaje się takie cebulki do obiadu, podobnie jak inne warzywa. Dzięki sposobowi, w jaki są przygotowane, cebulki zupełnie nie posiadają ostrości surowej cebuli, są słodkie i delikatne, po kryte wyrazistym, skarmelizowanym winnym sosem słodko kwaśnym. Jeśli nie macie szalotek, w polskich warunkach można użyć zwykłej cebuli i pokroić ją w ćwiartki. Przepis na podstawie Buonissimo, LoSpicchioD’aglio, GialloZafferano.

      Cippoline in agrodolce. Onions in Italian sweet and sour sauce.

      Cebuli w białym occie winnym

      4-6  cebul (ok. 500g) – obranych, pokrojonych w mniejsze kawałki, np. ćwiartki

      3 łyżki octu balsamicznego (lub białego octu winnego. Zwykły „polski” ocet do przetworów nie nadaje się do tego dania)

      50 ml wody

      1 łyżka cukru

      Sól do smaku

      1-2 łyżki oliwy z oliwek do smażenia

      Jeśli macie małe cebulki, obierzcie je. W przypadku większych cebul, po obraniu, kroimy je w połówki, ćwiartki lub duże kawałki. Cebulą podsmażamy na oliwie. Gdy będzie szklista, dodajemy wymieszane ze sobą: ocet, wodę i cukier. Mieszamy, a następnie zmniejszamy płomień do minimum i przykrywamy patelnie pokrywką. Dusimy, aż cebula będzie miękka, lecz absolutnie nie rozpadająca się – czas zależy od wielkości cebuli. Doprawiamy do smaku solą.

      Sausage in agrodolce

      Agrodolce z octem balsamicznym (moja ulubiona wersja). Przepis na potrawę już wkrótce!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 27 czerwca 2017 10:16
  • piątek, 23 czerwca 2017
    • Curry z ciecierzycy

      Curry z ciecierzycy to jeden a klasyków kuchni indyjskiej, podawany zarówno jako samodzielne danie, np. z ryżem lub chlebkami typu naan czy pita, jak również dodatek do wielu innych potraw, mięsnych, rybnych czy wegetariańskich. To pyszne i pożywne danie już w kilka chwil może zagościć na naszym stole i przenieść nas w aromatyczną krainę orientu.

      Chickpea Curry

      1 puszka ciecierzycy (odsączonej, zalewę zachowujemy – będzie potrzebna)

      1 cebula – obrana, drobniutko posiekana

      2 ząbki czosnku – obrane, drobno osiekane

      1 kawałek imbiru wielkości wiśni – obrany, drobniutko posiekany

      1 łyżeczka mielonego kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1 łyżeczka przyprawy garam masala

      1 łyżeczka curry

      ½ łyżeczki ostrej papryki

      1 szklanka passaty pomidorowej

      2 łyżki siekanej natki kolendry

      1 łyżeczka masła

      1 łyżeczka jogurtu naturalnego

      Sól do smaku

      Ok. 2 łyżki oleju do smażenia

       

      W garnku, na niewielkiej ilości oleju, podsmażamy cebulę z czosnkiem i imbirem. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy kumin, garam masalę i curry. Mieszamy.

      Następnie wlewamy passatę pomidorową i wsypujemy ciecierzycę. Dodajemy kolendrę i tyle zalewy z ciecierzycy, by konsystencja dania nam odpowiadała (jedni wolągęściejsze, inni rzadsze).

      Dusimy całość na małym ogniu przez ok. 10 minut. Na końcu dodajemy masło, jogurt i doprawiamy całość do smaku solą. Tłuczkiem do ziemniaków lub drewnianą łyżką rozgniatamy część ciecierzycy (np. 1/6), by danie było gęściejsze.

      Podajemy z ugotowanym na sypko ryżem basmati lub pieczywem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 23 czerwca 2017 10:02
  • czwartek, 22 czerwca 2017
    • Pancakes z bekonem

      Amerykańskie puszyste placuszki, czyli pancakes, oraz bekon to popularne produkty  śniadaniowe, bardzo często jedzone razem. dlaczego zatem tych dwóch składników nie połączyć? Przecież świetnie do siebie pasują!

      Becon Pancakes

      6 plasterków wędzonego boczku/bekonu

      1,5 szklanki maślanki
      2 jajka
      1 łyżeczka cukru
      ok. 1 szklanka mąki pszennej
      1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

      szczypta soli

      olej do smażenia

       

      1. Plastry boczku podsmażamy na suchej patelni, aż będą z obu stron rumiane. Następnie kroimy je w drobna kosteczkę.

      2. Maślankę mieszamy z jajkami, cukrem, solą, i proszkiem do pieczenia. Następnie partiami dodajemy mąkę, aż do uzyskania konsystencji budyniu. Pokrojony boczek dodajemy do ciasta, mieszamy.

      Na patelni do naleśników, na niewielkiej ilości oleju, smażymy partiami nasze pancakes, z obu stron na złoto. Ja na 1 pancake używam 2 łyżek ciasta.


      Jako dodatek pasują  miód lub syrop klonowy. Można je także oprószyć cukrem pudrem, a w wersji wytrawnej posypać startym serem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Pancakes z bekonem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 22 czerwca 2017 12:35
  • środa, 21 czerwca 2017
    • Tirit z kurczaka

      Tirit to turecki przepis, liczący sobie setki lat. Można go przygotować z użyciem mięsa kurczaka, wołowiny lub nawet dowolnych grillowanych warzyw. Główna bowiem ideą w tym przepisie było nie marnowanie chleba. Przygotowując tirit rumienimy bowiem chleb na patelni, po czym polewamy go sosem pomidorowym. Do tego dodajemy mięso i sos jogurtowo czosnkowy. Całość stanowi fantastyczną kombinację smaków i struktur. Lekko chrupiący sos po mało nasiąka sosami, tworząc pyszne, pożywne a zarazem oszczędne danie. Jasne pieczywo (bagietka, bułka wrocławska, kajzerki) najbardziej będzie przypominało turecki chleb, który jest jasny i puszysty. Proporcje pieczywa do mięsa są w zasadzie dowolne. Przepis pozwala również wykorzystać mięso z wcześniej upieczonego kurczaka lub ew. z kurczaka z rosołu. Polecam! Przepis na podstawie Saniye Anne.

      Chicken Tirit

      ½ bagietki lub bułki pszennej – pokrojonej w dużą kostkę

      ½ mięsa pieczonego kurczaka z wcześniejszego obiadu/rosołu lub 2 filety z piersi/ mięso z 4-6 udek (bez kości)*

      oliwa do smażenia

      + siekana natka pietruszki do posypania

       

      sos jogurtowy (składniki mieszamy):

      2/3 szklanki jogurtu greckiego lub bałkańskiego

      1-2 ząbki czosnku – obrane, przeciśnięte

       

      sos pomidorowy:

      1 łyżeczka masła

      1 szklanka passaty pomidorowej

      1/3 szklanki bulionu warzywnego lub drobiowego

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      1 łyżeczka tymianku

      ½ łyżeczki ostrej papryki

      ½ łyżeczki mielonego czarnego pieprzu

      ½ łyżeczki mięty (suszonej)

      Sól do smaku


      1. Mieszamy ze sobą składniki sosu jogurtowego. W małym rondelku rozgrzewamy masło z oliwą. Dodajemy passatę pomidorową i wszystkie przyprawy. Mieszamy. Dodajemy bulion. Sos gotujemy na małym ogniu, aż lekko zgęstnieje.

      2. Mięso pieczonego kurczaka zdejmujemy z kości, krojąc je na małe kawałki. Podsmażamy na 1 łyżeczce masła, by było lekko złote. Następnie wlewamy 2 łyżki wody i nakrywamy patelnię pokrywką. Po 1/2 minuty wyłączamy palnik.

      3. Na dużej patelni, na niewielkiej ilości oliwy, rumienimy delikatnie pieczywo. Chodzi o to, by się podgrzało i zrobiło złote, lecz nie stwardniało na sucharki i nie spaliło.

      Na półmisku układamy rumiane pieczywo. Polewamy je sosem pomidorowym, na którym układamy kawałki mięsa. Całość polewamy sosem jogurtowym i posypujemy natką pietruszki.

      pieczywo

      sos

      kurczak

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

      *Jeśli używamy surowego mięsa, kroimy je w nieduże kawałki, oprószamy je solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Dodajemy ½ łyżeczki tymianku i ½ łyżeczki słodkiej papryki i obsmażamy najpierw mięso na niewielkiej ilości oliwy, aż będzie lekko złote i przestanie być surowe. Te same przyprawy dodajemy również podsmażając kurczaka z rosołu. Nie jest to konieczne w przypadku pieczonego kurczaka, ponieważ zazwyczaj pieczemy go już doprawionego.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 21 czerwca 2017 08:50
  • wtorek, 20 czerwca 2017
    • Kawa mrożona. Ice Coffe.

      Jakiś czas temu przedstawiałam Wam przepis na mrożoną herbatę (Ice Tea) – klik-przepis. Pora zatem na mrożoną kawę. Podobnie jak w przypadku herbaty, mrożoną kawę przygotowujemy metodą zimnego parzenia. Oznacza to, że kawę zalewamy zimną wodą, po czym naciąga ona smakiem podczas chłodzenia się w lodówce. Dzięki temu będzie miała głęboki smak i mocny aromat, nie będzie miała gorzkiego posmaku i nie będzie mętniała. Gdy zaparzamy kawę wrzątkiem, cały aromat od razu się uwalnia (znacie to cudowne uczucie, gdy cały pokój czy dom wypełnia się aromatem kawy?). Dlatego gdy taka kawa wystygnie, ma dużo gorszy smak i zapach. Jednak przy parzeniu na zimno cały aromat pozostaje w kawie, nie ulatuje w powietrze. Kawa na zimno może stać kilka dni w lodówce (w szczelnym pojemniku) i nie traci swojego smaku i zapachu. Dodajmy do niej zimne mleko lub śmietankę, by nie rozwadniać jej niepotrzebnie kostkami lodu – i cudowny, orzeźwiający napój gotowy!

      Cold Brew Coffee

      Stopień słodkości napoju dostosujemy do własnych upodobań. Należy jedynie pamiętać, że napój po schłodzeniu wydaje się mniej słodki, niż napój ciepły, dlatego mrożona kawa powinna być ciut bardziej słodka, niż ta, którą pijemy normalnie. Ponadto, jeśli będziemy pić kawę z mlekiem czy śmietanką, to dodatkowo rozwodni nam to napój. Przykładowo: ponieważ zazwyczaj słodzę 1 łyżeczkę cukru na szklankę, do mrożonej kawy używam 2 łyżeczek na szklankę. Wszytko jest kwestią gustu i wypróbowania, co nam najbardziej odpowiada. Spróbujcie – jeśli finalnie napój będzie z=nie dość słodki, zawsze można rozpuścić dodatkowy cukier w 2-3 łyżkach wrzątku i w ten sposób dosłodzić cały gotowy napój.

       

      1 litr wrzącej wody

      cukier do smaku

      1 szklanka mielonej kawy

       

      1. Wrzącą wodę wlewamy do miski (lub innego naczynia), dodajemy cukier i mieszamy. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

      2. Do dzbanka lub butelki, w której będziemy przechowywać napój w lodowce, wsypujemy kawę. Wlewamy wystudzoną słodką wodę i odstawiamy napój do lodówki na dobę.

      Coffee

      Na drugi dzień przecedzamy kawę przez sitko, by pozbyć się ziarenek. Następnie myjemy dokładnie nasz dzbanek/butelkę, i przecedzamy do niego kawę przez filtr do kawy (by pozbyć się osadu) - kawa jest gotowa do picia.

      By otrzymać pyszną kawę z mlekiem,  wlewam do szklanki 200 ml kawy, 2 łyżki śmietanki 12% i dopełniam mlekiem (na szklankę o pojemności 250-300 ml).

      Cold Brew Coffee

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kawa mrożona. Ice Coffe.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 20 czerwca 2017 09:21
  • poniedziałek, 19 czerwca 2017
    • Hummus z czarnuszką

      Dobry hummus jest zawsze dobry, ale dodając do niego ciekawe dodatki możemy sprawić, by był jeszcze lepszy. Dziś w ramach takiego dodatku wystąpią ziarna aromatycznej czarnuszki. Pysznie!

      Hummus with Nigella Seeds

      1 puszka ciecierzycy (odsączonej, zalewą zachowujemy)

      1 łyżeczka ziaren czarnuszki
      1-2 łyżki pasty sezamowej tahini
      2 łyżki soku z cytryny
      1 ząbek czosnku
      sól do smaku

      Ciecierzycę odsączamy z zalewy. Zalewę zachowujemy, będzie jeszcze potrzebna.

      Ciecierzycę wraz z czosnkiem, czarnuszką, tahini i sokiem z cytryny utrzeć (np. blenderem lub w malakserze) na gładką pastę. Dodawać po trochu zalewy, aż hummus osiągnie pożądaną przez nas konsystencję (powinien pozostać jednak dość gęsty). Na koniec doprawiamy do smaku solą.

      Hummus przekładamy do salaterki, możemy udekorować polewając niewielką ilością oliwy, posypując dekoracyjnie sezamem lub czarnuszką.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Hummus z czarnuszką”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 czerwca 2017 13:17
  • piątek, 16 czerwca 2017
  • środa, 14 czerwca 2017
    • Kremowa potrawka z kurczaka z koperkiem

      Kiedyś już podawałam pomysł, co zrobić z mięsem z rosołu (klik –przepis), podawałam także przepis na potrawkę z kurczaka z warzywami (klik-przepis) – oba przepisy warte wypróbowania. Dziś mam kolejną propozycję, do której przygotowania możemy wykorzystać zarówno kurczaka z rosołu, jak i pieczonego kurczaka, który pozostał nam z obiadu. Mięso podane w delikatnym kremowym koperkowym sosie smakuje jak danie przeniesione wprost z niedzielnego obiadu u Babci, z pachnącym koperkiem prosto z ogródka.  Czy już macie ochotę pobiec do kuchni? 😉

      Chicken Fricasse in Fresh Dill Sauce

      (dla 3-4 osób)

      ½ kurczaka z rosołu lub pieczonego kurczaka

      1 cebula – obrana, drobno posiekana

      1 ząbek czosnku – obrany, drobno posiekany

      3 łyżki oleju + 1 łyżka masła

      1 łyżka mąki pszennej

      1 szklanka zimnej śmietanki UHT 12% lub zimnego mleka

      1 szklanka rosołu lub bulionu warzywnego*

      1 listek laurowy

      1-2 łyżki soku z cytryny – do smaku

      4-6 łyżek siekanego koperku – do smaku

      Sól świeżo zmielony czarny pieprz – do smaku

       

      Mięso kurczaka dokładnie oddzielamy od kości i drobno kroimy.

      W garnku lub rondlu, na oleju z masłem, podsmażamy drobno cebulę z czosnkiem. Gdy będzie lekko złota, dodajemy mąkę, mieszamy i smażymy razem chwilę, by powstała zasmażka. Rozprowadzamy ją zimną śmietanką, po czym wlewamy bulion. Mieszamy, by nie powstały grudki. Do sosu dodajemy listek laurowy oraz mięso. Gotujemy razem ok. 5 minut, po czym dodajemy sok z cytryny i koperek, oraz doprawiamy danie do smaku solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem.

      Gęstość sosu możemy z łatwością dostosować do swoich upodobań, rozrzedzając go dodatkowym rosołem lub zagęszczając mąką.

      Potrawkę podajmy z puree ziemniaczanym, ryżem, kasza jaglaną lub kasza gryczaną. Do tego pasują kiszone ogórki (na zdjęciu: najprostsza sałatka z ogórków kiszonych - klik).

       

      *Jeśli mamy kurczaka gotowanego, to sprawa jest prosta – do przygotowanie potrawki odlewamy sobie odpowiednią ilość rosołu. Jeśli mamy pieczonego kurczaka, możemy użyć bulionu warzywnego.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kremowa potrawka z kurczaka z koperkiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 14 czerwca 2017 10:09
  • poniedziałek, 12 czerwca 2017
    • Manti, czyli pierogi po turecku

      Pierogi to potrawa spotykana nie tylko w Polsce. Występują w różnych odmianach na całym świecie, zarówno gotowane, jak i pieczone. Swoje pierogi ma także Turcja. Nazywają się Manti, a ich farsz to mięso wołowe lub jagnięce. Naturalnie, spotykane są również odmiany wegetariańskie.  Swój wyjątkowy smak zawdzięczają dodanym do mięsu przyprawom oraz temu, że podawane są z niezwykle smacznymi, aromatycznymi smakami. Zazwyczaj manti to malutkie pierożki "na raz" do ust. Jeśli jednak nie macie cierpliwości, można naturalnie przygotować je w większym rozmiarze. Ja zdecydowałam się tym razem na kształt trójkąta. Spróbujcie ich koniecznie! Przepis na podstawie AhmetKocht.

      Manti - turkish dumplings, turkish pierogis

      na ciasto:
      430 g mąki

      2 jajka

      2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany

      1 łyżka oliwy z oliwek

      1 łyżeczka soli

      125 ml szklanki letniej wody

      na farsz:
      300 g mielonej wołowiny

      1 cebula – obrana, starta na tarce

      1 łyżeczka tymianku

      2/3 łyżeczki świeżo zmielonego, czarnego pieprzu

      ½ łyżeczki ostrej papryki

      Sól do smaku



      sos jogurtowy (składniki mieszamy):

      2/3 szklanki jogurtu greckiego lub bałkańskiego

      1-2 ząbki czosnku – obrane, przeciśnięte

       

      sos paprykowy:

      1 łyżka masła

      1 łyżka tureckiego koncentratu paprykowego (do nabycia w sklepach orientalnych, sklepach typu „kuchnie świata” lub przez Internet)*

      ½ łyżeczki ostrej papryki

      2-4 łyżki wody

       

      + siekana natka pietruszki do posypania



      1. Mąkę przesiać przez sito do miski ( ważne, by była dobrze napowietrzona). W środku mąki zrobić dołek, wbić jajka, dodać oliwę, sól i śmietanę. Na końcu wlać wodę i wyrabiać ciasto, aż będzie elastyczne. Jeśli się będzie kleić, podsypać więcej mąki.
      Dobrze wyrobione ciasto pozostawić na 20 min w misce przykrytej ściereczką, by odpoczęło.

      2. W międzyczasie przygotowujemy nadzienie, dobrze mieszając wszystkie składniki na spójną masę. Doprawiamy do smaku solą, by mięso było wyraziste w smaku.

      3. Ciasto dzielimy na 4 części. Każdą część rozwałkowujemy po kolei na placek grubości ok. 3 mm. Wycinamy nieduże kółka lub kwadraty ( foremką lub małą szklanką). Z farszu toczymy kuleczki wielkości wiśni.

      Manti

      Układamy farsz na środku każdego kawałka ciasta, po czym dokładnie sklejamy brzeg pieroga, by się nie rozpadł przy gotowaniu. Ja stosuję zawsze metodę mojej Babci, czyli dociskam brzegi ciasta widelcem.

      Manti

      Zagotować wodę z łyżką oleju. Pierogi wkładamy do garnka z gotująca się wodą partiami ( w zależności od wielkości garnka - ja gotuję po 10 szt. na raz). Od momentu wypłynięcia pierogów na powierzchnię i powtórnego zagotowania się wody, gotować ok. 10-12 min. (sprawdzamy miękkość ciasta widelcem).

      4. Gdy pierogi się gotują, przygotowujemy sosy. Mieszamy ze sobą składniki sosu jogurtowego. W małym rondelku rozgrzewamy masło z oliwą. Dodajemy koncentrat paprykowy i ostra paprykę. Mieszamy. Sos rozrzedzamy woda do takiej konsystencji, by dało się nim potem polewać pierogi. Zdejmujemy z ognia.

      Gorące pierogi wykładamy na półmisek, polewamy sosem jogurtowym, sosem paprykowym i posypujemy natka pietruszki.

      Pierogi można podać od razu, lub odgrzać je potem na parze bądź w kuchence mikrofalowej. Można ja także potem zrumienić na patelni. – naturalnie, mowa jest o tych pierogach, których nie polaliśmy sosem.


      *Można ewentualnie zastąpić koncentratem pomidorowym z 1 czubatą łyżeczką słodkiej papryki. Smak będzie naturalnie inny, ale też będzie smacznie i w granicach autentyczności.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Manti, czyli pierogi po turecku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 12 czerwca 2017 14:06
  • piątek, 09 czerwca 2017
    • Lody różano malinowe

      Gdy się zastanowię, dochodzę do wniosku, że różany to mój ulubiony smak lodów. Dodajmy do tego troszkę malin, ponieważ te dwa smaki wzajemnie się podkreślają i znakomicie do siebie pasują.

      Lody różane

      500ml zimnej śmietany UHT 30% lub 36%
      4 łyżki cukru pudru
      2 łyżki rumu (ew. wódki)*
      1 łyżka oleju słonecznikowego**
      4 łyżki konfitury z płatków róży
      1 łyżka konfitury malinowej


      Śmietanę ubijamy na sztywno, dodając w międzyczasie cukier puder. Do ubitej śmietany dodajemy olej i rum, a następnie konfiturę malinową i różaną. Próbujemy – w zależności od marki użytej konfitury różanej i od naszych upodobań, możemy potrzebować jej troszkę mniej lub troszkę więcej.


      Dobrze wymieszaną masę przekładamy do pojemnika z przykrywką, nadającego się do zamrażania.


      Lody odstawiamy do zamrażarki na min. 4 godziny.


      * Alkohol dodany do lodów zapobiega tworzeniu się kryształów lodu podczas zamarzania masy. Nie trzeba się obawiać, 2 łyżki na całą porcję nie spowodują upojenia alkoholowego :)


      ** Dzięki temu konsystencja lodów będzie bardziej kremowa. Prosty trick producentów lodów. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Lody różano malinowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 09 czerwca 2017 11:29

Kalendarz

Październik 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

blogi kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Lista Blogów Kulinarnych Obserwuj tablicę Passionfruit Blog Recipies należącą do użytkownika Passionfruit. free counters