Passionfruit

pełnia smaku...

Wpisy

  • środa, 14 grudnia 2016
    • Käsespätzle, szpecle serowe, czyli szwajcarskie kluski z serem

      Spätzle [czyt. szpecle] to rodzaj klusek wywodzących się z kuchni Szwajcarskiej, Austriackiej , Niemieckiej i Węgierskiej (gdzie ich kuzynami są galuszki). We Francji możemy je również spotkać w rejonie Alzacji i Mozeli. Ich nazwa najprawdopodobniej wywodzi się od słowa "Spatzen", oznaczającego jaskółki - ręcznie przygotowywane kluseczki przypominały bowiem sylwetki jaskółek w locie.  Są one niezwykle mięciutkie, delikatne i smaczne, a ich przygotowanie jest niezwykle łatwe i trwa dosłownie kilka minut (samo gotowanie to sekundy!) - o wiele szybciej, niż jakiegokolwiek gotowego makaronu z paczki. Są wyśmienitym dodatkiem do wszelkiego rodzaju gulaszy i potraw z sosami. Mogą stanowić także samodzielne danie, ponieważ dobrze sprawdzą się w większości dań, do których użylibyśmy makaronu bądź kopytek. Ze szpecli mogą powstawać również konkretne, samodzielne dania, jak na przykład dzisiejsze Käsespätzle [czyt. kejze szpecle], czyli szpecle serowe, które uważane są za jedno z narodowych dań Szwajcarii. Szczególną popularnością cieszą się w rejonach górskich (Tyrol), w Szwabii, jak również w Liechtensteinie. Dziś podam przepis na serowe szpecle z rejonu Allgäu w Niemczech. Połączenie delikatnych kluseczek z ciągnącym się serem i chrupiącą cebulką jest na prawdę uzależniające. Nie ma możliwości, by w jednej chwili przenieść się na ośnieżone alpejskie stoki, ale przynajmniej można sobie zrobić szpecle, i stworzyć trochę alpejskiego klimatu w swojej kuchni dzięki temu pożywnemu, prostemu, ekonomicznemu, a jednocześnie jakże smacznemu daniu! Przepis na podstawie Mellimille.

      Kaesespaetzle

      Z tej porcji wychodzi na prawdę duża ilość szpecli - objętościowo jest ich dwa razy tyle, co surowego ciasta. Z połowy robię szpecle serowe, a drugą połowę pozostawiam na drugi dzień, jako dodatek do obiadu (np. do mięsa z sosem). Jeśli chcecie zrobić serowe szpecle z całości, zwiększcie ilość sera i dodajcie kolejne 1-2 cebule.

       

      5 jajek

      200-250 ml wody

      1 łyżeczka soli

      szczypta proszku do pieczenia

      500 g  mąki pszennej

       

      1 szklanka startego na tarce sera żółtego o wyrazistym smaku (w oryginale emmentaler)

      2-3 duże cebule - obrane, pokrojone w pół plastry

      sól i pieprz do smaku

      olej + masło do smażenia

       

      1. Przygotowujemy prażoną cebulę: obraną cebulę kroimy w pół plastry. Podsmażamy na oleju z masłem (olej zapobiegnie przypalaniu się masła), aż cebula będzie chrupiąca i rumiana (ale nie spalona!). Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

      2. W międzyczasie zaczynamy przygotowywać szpecle.

      Jajka rozmącamy wraz z wodą, solą i proszkiem do pieczenia. Mieszając trzepaczką/rózgą kuchenną, dodajemy stopniowo mąkę, aż do uzyskania gładkiego, jednolitego ciasta o konsystencji budyniu. Odstawiamy na 5 minut.

      W dużym garnku zagotowujemy osoloną wodę.

      Za pomocą maszynki do szpecli wpuszczamy kluseczki partiami na wrzącą wodę. Mieszamy i gotujemy kluseczki, aż wypłyną na powierzchnię (kilkanaście sekund). Wyławiamy łyżką cedzakową.

      Maszynka do robienia szpecli i galuszek:

      maszynka do galuszek

      Jeśli nie macie tego typu maszynki, żaden problem, często widywałam do kupienia tego rodzaju sitka:

      sitko do galuszek

      Można użyć również tarki z dużymi otworami, bądź też wykonać tego typu otworki w czymkolwiek, np. w twardym talerzu plastikowym /jednorazowym. Można też zsuwać paseczki ciasta nożem bezpośrednio z deski do krojenia do garnka.

      3. Trochę cebuli odkładamy do dekoracji. Resztę mieszamy z gorącymi szpeclami i serem. Danie można dodatkowo zapiec w piekarniku lub w ten sposób je potem odgrzać.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 14 grudnia 2016 15:05
  • wtorek, 13 grudnia 2016
    • Jak zrobić puszysty omlet?

      Przyznam, że kiedyś, wiele lat temu, nie przepadałam za omletami. Suche, cienkie... nic ciekawego. Wina nie tkwiła jednak w omletach, lecz we mnie - po prostu nie wiedziałam, jak je prawidłowo przygotować. Z biegiem czasu udało mi się doprowadzić robienie omletów do perfekcji. Miękkie, puszyste, idealne - pyszne zarówno w wydaniu wytrawnym, jak i na słodko. Jak tu żyć bez omletu? :)

      Fluffy Omelette

      Tricków jest kilka, jednak przede wszystkim należy pamiętać, że nie należy używać zbyt dużej patelni w stosunku do ilości jajek. Wówczas, czego byśmy nie robili, omlet rozpłynie się po całej powierzchni i siłą rzeczy wyjdzie płaski. Robiąc omlet dla 1 osoby, wybierzmy małą patelnię, o średnicy ok. 20 cm. Dużą patelnię pozostawmy na sytuacje, gdy będziemy chcieli przygotować omlet dla kilku osób, z większej ilości jajek. Jest jednak haczyk - dużego omletu nie przewrócimy tak łatwo drugą stronę (jeśli byśmy chcieli to robić)*, oraz nie będzie miał tak ładnego kształtu, bo będziemy musieli go pokroić na porcje. Dlatego, jeśli ma być bardzo ładnie, smażymy pod rząd tyle omletów, ile nam potrzeba (smażą się szybko), lub dla przyspieszenia używamy kilku patelni (ja mam specjalnie dwie identyczne małe patelnie do omletów). Opis przygotowania wydawać się może długi, lecz w rzeczywistości wszystko dzieje się bardzo szybko, i w miarę nabierania wprawy robimy wszystkie czynności automatycznie i smażenie idzie na prawdę sprawnie.

       

      dla 1 osoby

      2-3 jajka + 1 łyżka mleka
      szczypta soli
      szczypta proszku do pieczenia

      masło do smażenia, ok. 1 łyżeczka

       

      Na małej patelni (ok.20 cm średnicy) rozpuszczamy masło.

      W miseczce mieszamy w międzyczasie jajka z 1 łyżką mleka, proszkiem i szczyptą soli. Wlewamy na patelnię. Omlet smażymy na bardzo małym ogniu. 

      Jajka mieszamy kilkakrotnie przez pierwszych kilka sekund. Dzięki temu omlet będzie bardziej puszysty. Kiedy jajka zaczną się ścinać, przerywamy mieszanie.  Omlet smażymy, aż jajka się zetną, a sam omlet zacznie się swobodnie poruszać na patelni przy potrząsaniu. Łopatką ostrożnie podważamy brzegi omletu. Przechylając delikatnie patelnię pozwalamy, by nadmiar nie usmażonego jajka spłynął pod spód omletu. Możemy powtarzać tę czynność, aż pozbędziemy się większości nadmiaru jajek z wierzchu omletu.

      Nakrycie patelni pokrywką także pomoże w szybszym usmażeniu się góry omletu. Wierzch omletu powinien jednak pozostać lekko wilgotny, nie dopuszczamy do przesuszenia się omletu.

      Gdy omlet przestanie być już surowy, pomagając sobie łopatką do naleśników składamy omlet na pól. Delikatnie zsuwamy omlet z patelni na talerz.

      Podajemy od razu, gorący.

       

      * Na wszystko jest jednak metoda: patelnię nakrywamy pasującą rozmiarem pokrywką od garnka. Mocno dociskamy ją do patelni i odwracamy całość do góry nogami. Odstawiamy patelnię na palnik, a omlet leżący na pokrywce zsuwamy ponownie delikatnie na patelnię.

      Zapisz

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Jak zrobić puszysty omlet?”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 13 grudnia 2016 08:40
  • niedziela, 11 grudnia 2016
    • Skrzydełka w pesto

      Skrzydełka kurczaka to jedno z dań idealnych - możemy przygotować je na dziesiątki sposobów, i za każdym razem będziemy mieli inne danie. Dodatkowo, wywar, w którym się gotowały daje nam "gratis" bazę pod cały garnek dowolnej, smacznej zupy. Pysznie i ekonomicznie zarazem. Dzisiejsze skrzydełka pokryte są aromatycznym bazyliowym pesto. Spróbujcie koniecznie tego połączenia!

      Pesto Chicken Wings

      8 skrzydełek kurczaka

      1,25 l wody

      1 marchewka - obrana, pokrojona w plastry

      1 cebula - obrana, pokrojona w ćwiartki

      1 łodyga selera naciowego - pokrojona w kawałki

      1 ząbek czosnku - obrany

      2 ziarna ziela angielskiego

      1 listek laurowy

      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      sól i pieprz - do smaku

      olej/oliwa do smażenia

      2 łyżko pesto bazyliowego

      1 łyżka masła

      

      1.  Skrzydełka kroimy w stawach na 3 części. Powstają nam 24 kawałki.

      W garnku zagotowujemy osoloną wodę ze wszystkimi warzywami i przyprawami. Gotujemy ok. 10-15 min. Na wrzącą wodę wkładamy skrzydełka. Gotujemy 10 minut od momentu ponownego zawrzenia.

      Odcedzamy z garnka części skrzydełek (lotek już nie będziemy wykorzystywać). Otrzymaną w ten sposób bazę do dowolnej zupy doprawiamy do smaku.

       2. Na patelni rozgrzewamy niewielką ilość oleju lub oliwy z oliwek. Skrzydełka smażymy z obu stron, aż będą złote.  Skrzydełka zdejmujemy z patelni a olej zlewamy - nie będzie już potrzebny.

      Rozpuszczamy na patelni masło i dodajemy pesto. Wkładamy usmażone skrzydełka i mieszamy, by dokładnie obtoczyły się w pesto.

      Podajemy ze świeżym pieczywem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      niedziela, 11 grudnia 2016 19:07
  • poniedziałek, 05 grudnia 2016
    • Kurczak z patelni z pieczarkami, balsamiczną cebulą i serem

      "Gwiazdami" dzisiejszego przepisu są kurczak, pieczarki i żółty ser. Całości smaku dodaje ocet balsamiczny. Szybko, smacznie i pożywnie.

      Pan Chicken with Mushrooms, Onions and Cheese

      500 g mięsa z udek kurczaka (bez kości), ew. filety z piersi

      2 duże cebule - obrane, pokrojone w grube pióra (pół plastry)

      250 g pieczarek - pokrojonych w plastry

      1 ząbek czosnku - obrany, drobno posiekany

      1 łyżeczka tymianku

      2 łyżki octu balsamicznego + szczypta cukru

      1/2  szklanki bulionu warzywnego + 1/2 łyżeczki mąki pszennej

      sól i pierz - do smaku

      ser żółty, starty na tarce

      natka pietruszki

       

      olej do smażenia

       

      1.  Oczyszczone mięso kroimy w kawałki wielkości kęsa. Oprószamy solą, pieprzem i mąką pszenną, po czym smażymy na rozgrzanym oleju, na złoto. Zdejmujemy z patelni.

      2. Na tej samej patelni podsmażamy cebulę. Gdy będzie szklista, dodajemy pieczarki, czosnek i tymianek. Smażymy, aż grzyby będą lekko złote. Dodajemy ocet balsamiczny i szczyptę cukru. Smażymy, aż część płynu odparuje. Wówczas wlewamy bulion rozmieszany z mąką. Zagotowujemy, by sos zgęstniał, po czym doprawiamy go do smaku solą i pieprzem.

      3. Dodajemy usmażone mięso, mieszamy. Całość posypujemy startym serem i przykrywamy patelnię pokrywką. Podduszamy na małym ogniu, aż ser się rozpuści i posypujemy natką.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 05 grudnia 2016 14:26
  • piątek, 02 grudnia 2016
    • Rösti, czyli ziemniaki po szwajcarsku

      Rösti (roesti) to szwajcarska potrawa narodowa, rodzaj placka ziemniaczanego, podawanego najczęściej z serem, kiełbasą, szynka lub też jajkiem. Tak naprawdę, możemy podać rösti z dowolnymi dodatkami, same placki są również pysznym uzupełnieniem innych dań, zwłaszcza mięs w sosach. W Szwajcarii smażone ziemniaki były popularną potrawą śniadaniową od XIX w. Jak w przypadku większości popularnych, starych dań, zwłaszcza tych wywodzących się z kuchni prostego ludu, nie istnieje coś takiego, jak jeden oryginalny przepis na tę potrawę. Niektórzy używają ziemniaków gotowanych, niektórzy surowych, jednak nikt nie toczy sporów, który przepis jest starszy czy też bardziej autentyczny - wybór jest po prostu sprawą osobistych preferencji. Ponieważ potrawa jest popularna w całym kraju, nic zatem dziwnego, że istnieje kilka metod.

      Zrobienie takich ziemniaków jest proste, wystarczy jedynie poznać kilka tricków. Skorzystam dziś z przepisu restauracji Anker, w której mieliśmy okazję jeść przepyszne rösti w Bernie.

      Możemy wybrać wersję przygotowywaną od razu z boczkiem, który nadaje ziemniakom naprawdę pyszny smak, lub przygotować rösti bez boczku.

      Roesti

      Najwygodniej jest użyć małej patelni, o średnicy ok. 20 cm. Na takiej patelni przygotujemy porcję dla 1 osoby, potrzebujemy do tego 2 dużych ziemniaków, najlepiej typu twardego, czyli takich, które zachowują swój kształt po ugotowaniu.

      Potrzebujemy również talerzyka odpowiadającego rozmiarem patelni, takiego, który zmieści się w środku, oraz pasującej rozmiarem pokrywki z uszkiem.

       

       2 porcje

      4 duże ziemniaki

      sól

      4 łyżeczki masła* + 4 łyżeczki smalcu

      ew. boczek pokrojony w drobną kostkę

       

      1. Porządnie wyszorowane ziemniaki wkładamy do garnka z osoloną wodą. Od momentu zawrzenia gotujemy 7 minut. Zdejmujemy garnek z palnika, zalewamy ziemniaki zimną wodą i odstawiamy do ostudzenia, by nie parzyły dłoni. Ostudzone ziemniaki obieramy ze skórki i ścieramy na tarce o dużych oczkach w taki sposób, by otrzymane wiórki były jak najdłuższe.

      Starte ziemniaki solimy do smaku, mieszamy delikatnie dłońmi.

      2. Na małej patelni rozgrzewamy 1 łyżeczkę smalcu i 1 łyżeczkę masła. Jeśli chcemy użyć boczku, podsmażamy go, aż będzie rumiany. Następnie  dodajemy połowę startych ziemniaków. Mieszamy, by wszystkie wiórki pokryły się równomiernie masłem i wymieszały z boczkiem. Następnie uklepujemy całość, by zaczęła przypominać placek. Placek nakrywamy talerzykiem, lekko dociskamy.

      patelnia i talerzyk

      Smażymy na małym ogniu przez ok. 10 minut, aż spód będzie rumiany. Zdejmujemy talerzyk.

      Nakrywamy patelnię pokrywką, odwracamy do góry nogami tak, by placek znalazł się na pokrywce.

      patelnia

      Patelnię stawiamy na palniku, a pokrywkę z plackiem trzymamy w dłoni. Teraz zsuwamy ostrożnie placek z pokrywki ponownie na patelnię. Dodajemy jeszcze łyżeczkę masła i smalcu, nakrywamy talerzykiem i smażymy dalsze ok. 10 minut, aż druga strona będzie rumiana.

      Usmażone rösti zsuwamy na talerz.

      Powtarzamy czynności z drugą porcją ziemniaków lub od razu zaczynamy smażenie na dwóch oddzielnych patelniach.

       

      *Jeśli danie ma być wegetariańskie, można użyć samego masła, jednak aby się ono nie przypalało, musi to być mało klarowane, lub trzeba dodać do niego trochę oleju.

       

      Rösti na zdjęciu są podane z wędzonym łososiem oraz z sosem koperkowym.

      Sos koperkowy:

      1/2 szklanki kwaśnej śmietany 12%

      1/2 szklanki gęstego jogurtu naturalnego

      4-6 łyżek siekanego koperku

      1 ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę

      1 łyżeczka oliwy z oliwek

      1 łyżeczka soku z cytryny

      sól i świeżo zmielony czarny pieprz - do smaku

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Rösti, czyli ziemniaki po szwajcarsku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 02 grudnia 2016 15:29
  • poniedziałek, 28 listopada 2016
    • Stek z łatwym sosem z patelni i puree ziemniaczanym

      Stek wołowy to danie jednocześnie eleganckie, a jednak na tyle łatwe i szybkie w wykonaniu, że może gościć na stole także bez żadnej szczególnej okazji. Jeśli podamy steki na delikatnym puree ziemniaczanym, a ich smak podkreślimy sosem, otrzymamy danie godne restauracji, a jednak pełne domowego ciepła. Pomysł wg SmallTownWoman.

      Beef Steaks with Pan Gravy

      steki wołowe*

      ziemniaki typu B, czyli do gotowania (info - klik)

      sos z patelni:

      1 łyżeczka masła

      1 łyżeczka mąki pszennej

      1 szklanka buliony wołowego (ew. warzywnego)

      1-2 łyżki sosu worcester

      2 łyżki śmietany UHT 12% (tzw. "słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej śmietany)

      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

       

      1. Umyte, obrane ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie do miękkości, po czym przygotowujemy z nich kremowe puree. Porady, jak to zrobić, znajdziecie tutaj - klik.

      2. Steki smarujemy niewielką ilością oleju, oprószamy z obu stron czarnym pieprzem, pieprz wcieramy w mięso i odstawiamy steki na ok. 15 minut.

      Patelnię dobrze rozgrzewamy, wlewając na nią niedużą ilość oleju. Dla smaku można dodać także łyżeczkę masła. Steki smażymy z obu stron, aż będą rumiane. Zdejmujemy steki z patelni i zawijamy w folie aluminiową, by nie straciły ciepła.

      3. Na tej samej patelni rozpuszczamy łyżeczkę masła. dodajemy łyżeczkę mąki pszennej i robimy rumianą zasmażkę. Następnie wlewamy bulion wołowy (ew. warzywny), śmietankę. i sos Worcester Zagotowujemy, by sos zgęstniał. Wsypujemy natkę pietruszki i doprawiamy sos do smaku solą i pieprzem.

      Steki podajemy na puree, pokrojone w paski, polane sosem.

       

      *Najlepszym mięsem na stek jest polędwica wołowa, nadaje się  jednak również rozbratel, rostbef czy antrykot. Smaczne steki wyjdą także z udźca. Ważne tylko, by mięso przed smażeniem obkroić z wszelkich ewentualnych kawałków tłuszczu i błonek. Używamy ok. 2 cm plastrów mięsa - stek nie może być cienki, nie rozbijamy go tłuczkiem. Możemy natomiast nadać mu kształt uderzając kilka razy dłonią. Aby uzyskać stek średnio wysmażony, smażymy mięso po około 3 minuty z każdej strony. Dla steków słabo wysmażonych odejmujemy po 1 minucie na każdą stronę, dla mocniej wysmażonych - dodajemy. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Stek z łatwym sosem z patelni i puree ziemniaczanym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 28 listopada 2016 15:04
  • piątek, 25 listopada 2016
    • Kofta, köfte, czyli klopsiki po turecku

      Kofta to równie pojemne słowo jak "klopsik" czy "kotlet". Mogą być zatem kofte mięsne, jak i rybne czy wegetariańskie, można je smażyć grillować, piec czy dusić w sosach i zupach. Ten rodzaj potrawy pojawia się w kuchniach krajów Środkowego Wschodu, bałkańskich oraz środkowej Azji. Nazwa wywodzi się od perskiego słowa "kōfta" (kotlet, klopsik), pochodzącego od czasownika "kōftan", czyli "mleć". Orientalne przyprawy, jak również metoda przygotowania sprawiają, że te małe przysmaki są czymś zupełnie innym, niż kotlety mielone czy klopsiki w stylu szwedzkim. W jedną chwilę przeniosą nas do krajów Orientu - magiczna podróż na talerzu. Podaję dwie wersje, do wyboru - obie są pyszne. Można również posiadane mięso podzielić na pół i przygotować dwa rodzaje koft.

      Turkish kofte

      wersja I - łagodne kofte czosnkowo-pietruszkowe z serem

      400 g mielonego mięsa wołowego

      5-6 dużych ząbków czosnku

      2 łyżeczki słodkiej papryki*

      1 łyżeczka soli

      1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu

      1 łyżeczka kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1 łyżeczka sody oczyszczonej kuchennej

      1 łyżeczka mąki pszennej

      6 łyżek siekanej natki pietruszki

      4 łyżki startego żółtego sera

       

      wersja II - pikantne kofte z papryką

      400 g mielonego mięsa wołowego

      3 duże ząbki czosnku

      2 łyżeczki słodkiej papryki*

      1 łyżeczka soli

      1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu

      1 łyżeczka kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1 łyżeczka oregano

      1 łyżeczka sody oczyszczonej kuchennej

      1 łyżeczka mąki pszennej

      1 łyżka ostrego ajvaru

      1 łyżeczka pasty paprykowej

      3 łyżki siekanej natki pietruszki

      ew. chili - do smaku

       

      oliwa do smażenia

       

      Mielone mięso umieszczamy wraz z wszystkimi dodatkami (w pierwszej wersji oprócz sera!) w blenderze lub malakserze**. Włączamy urządzenie i miksujemy całość do uzyskania jednolitej pasty. Jeśli decydujemy się na wersję serową, dodajemy na tym etapie ser i mieszamy dokładnie całość. Mięso możemy odstawić, by smaki się wymieszały (30 min- 3 godz.) do lodówki, lecz nie jest to konieczne.

      Następnie, mokrymi dłońmi, formujemy z masy dowolne kształty: tradycyjne kiełbaski, kulki lub placuszki.

      kofte

      Köfte smażymy na rozgrzanej oliwie ze wszystkich stron na złoto - smażą się naprawdę bardzo szybko.

      Podajemy z ryżem-klik, z chlebkiem typu pita czy lawasz, lub z frytkami. Pysznym dodatkiem będzie sos typu tzatziki-klik (po turecku: Cacık), bądź gęsty jogurt naturalny typu bałkańskiego, i koniecznie sałatka ze świeżych warzyw.


      * Jeśli macie, warto dodać także łyżeczkę tureckiej papryki pul biber.

      ** Chodzi o przyrząd kuchenny z wirującymi ostrzami. Mięso, które kupujemy już zmielone, lub które przygotujemy samu przy użyciu maszynki do mięsa, jest zmielone zdecydowanie za grubo, jak na potrzeby tej potrawy. Musimy przerobić je na spójną, kleistą pastę.

      Zapisz

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Kofta, köfte, czyli klopsiki po turecku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 25 listopada 2016 13:16
  • czwartek, 24 listopada 2016
    • Syrop cytrynowy

      Domowy syrop cytrynowy to świetny dodatek do wody. Jeśli zaś użyjemy gazowanej wody mineralnej, otrzymamy smaczną, intensywną  lemoniadę. Syrop możemy użyć również do naleśników, pancakesów, budyniu czy innych deserów.

      Lemon Syrup

      4 cytryny - skórka + sok (1 szklanka)

      1/2 szklanki wody

      1 i 1/2 szklanki cukru

      1 łyżka fruktozy (zapobiega scukrzaniu się syropu)

      szczypta soli

      ew. żółty barwnik spożywczy (bez niego syrop będzie miał słomkowo żółtą barwę, mniej więcej taką, klik)

       

      Cytryny porządnie myjemy. Ścieramy z nich skórkę a następnie wyciskamy sok. Łącznie powinniśmy mieć szklankę soku (jeśli cytryny są mało soczyste i nie mamy pełnej szklanki soku, albo wyciskamy ich więcej, albo dodajemy więcej wody, albo zmniejszamy ilość cukru). Sok przecedzamy przez sitko, by pozbyć się pestek i fragmentów miąższu.

      Zagotowujemy go wraz ze startą skórką, wodą, cukrem, solą i fruktozą. Gotujemy ok. 10 min, co jakiś czas mieszając, by cukier się rozpuścił. Następnie możemy dodać żółty barwnik. 

      Syrop przecedzamy przez drobne sito, by pozbyć się startej skórki i przelewamy do butelki lub słoika. Studzimy postawiony na zakrętce.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Syrop cytrynowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 24 listopada 2016 14:54
  • środa, 23 listopada 2016
    • Zielony omlet

      Podstawą zielonego omletu jest szpinak. To on, a dokładniej, sok z jego listków, zapewni nam tę sympatyczną zielona barwę. Szpinak jest zatem naszą bazą kolorystyczną (i witaminową!), teraz pora na dodatki smakowe. Ja postawiłam na aromatyczną bazylię, zatem mój omlet miał pyszny bazyliowy smak. Jeśli nie macie świeżej, można użyć dobrej jakości pesto. Dalej może iść szczypiorek, natka pietruszki, koperek - co lubicie. Jeśli wolicie ostrzejsze smaki, można dodać rukolę. Dodatki są w zasadzie dowolne - dobrze sprawdzą się wyraziste smaki. Ja wybrałam chrupiący boczek, ser cheddar, świeże ogórki i szczypiorek, lecz równie pysznym połączeniem będą np. pomidory z serem feta. Inspiracja: Donal Skehan.

      Green Omelette

      garść świeżych listków szpinaku

      10 listków świeżej bazylii (można użyć również pesto)

      1 łyżka siekanego szczypiorku

      ew. siekana natka pietruszki, jeśli lubicie

      2 łyżki mleka lub śmietanki

      2-3 jajka

      sól i ew. pieprz do smaku


      ok. 1 łyżeczka masła do smażenia

       

      1. Szpinak wraz z pozostałymi listkami i mlekiem miksujemy w blenderze lub malakserze na jednolitą pastę. Dodajemy jajka oraz sól i pierz do smaku, mieszamy całość widelcem.

      2. Na małej patelni rozgrzewamy masło. Wlewamy zieloną masę jajeczną.
      Na małym ogniu smażymy omlet, mieszając go kilkakrotnie przez pierwszych kilka sekund. Dzięki temu omlet będzie bardziej puszysty. Kiedy jajka zaczną się ścinać, przerywamy mieszanie. Podważamy delikatnie brzegi omletu i przechylając ostrożnie patelnię w tę stronę, pozwalamy jajkom spłynąć w tym kierunku. Powtarzamy tę czynność dookoła omletu, by płynne jajka z wierzchu miały szansę znaleźć się na spodzie omletu.


      Czekamy, aż wierzchnia strona omletu zacznie się podsuszać (niektórzy lubią bardziej suchy, inni bardziej wilgotny omlet).

      Wówczas na połowie omletu układamy wybrane dodatki. Omlet składamy na pół i ostrożnie zsuwamy na talerz.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Zielony omlet”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 23 listopada 2016 12:18
  • wtorek, 22 listopada 2016
    • Gorąca czekolada

      Gorąca czekolada (i ciepły koc) to coś, czego organizm potrafi się domagać w zimne dni. Jeśli nie mamy możliwości rozkoszować się aktualnie ciepłem kominka w alpejskiej wiosce ;) , możemy przynajmniej przygotować sobie prawdziwą gorącą czekoladę. I - hej! - nie mówię tu o gorącym kakao. Mówię o prawdziwej, mocnej, intensywnej, gęstej, gorącej czekoladzie. Takiej, która rozgrzewa zziębnięte dłonie i przegania zimowe smutki.

       Hot Swiss Chocolate

      2-4 porcje

      500 ml mleka

      1/2 tabliczki gorzkiej czekolady

      2-4 łyżki dobrego gatunkowo, ciemnego kakao

      2 łyżki cukru (do smaku)

      szczypta soli

      125 ml śmietany UHT 12% (tzw. "słodkiej" śmietanki do kawy, nie kwaśnej śmietany)

      1/4 łyżeczki mąki ziemniaczanej

       

      W rondlu rozpuszczamy, mieszając, czekoladę w mleku wraz z kakao, cukrem i szczypta soli. Gdy czekolada się rozpuści a całość zagotuje, wlewamy śmietankę wymieszaną z mąką ziemniaczaną. Całość zagotowujemy. Podajemy na ciepło.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Gorąca czekolada”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 22 listopada 2016 11:33
  • poniedziałek, 21 listopada 2016
    • Szybki dressing do sałaty z syropem klonowym

      Dressing do sałaty to prosty dodatek, dzięki któremu warzywa zyskują wyjątkowy smak, a zawarte w nich witaminy lepiej się przyswajają. (Czy wiedzieliście, że olej lub oliwa ułatwiają przyswajanie witamin? Np. witamina K czy beta - karoten obecne w warzywach, nie zostaną wchłonięte i przyswojone przez organizm, jeżeli nie znajdą się w towarzystwie tłuszczu. Wystarczy nawet niewielka ilość.) Dziś proponuję Wam ciekawą odmianę klasycznego vinaigrette - użyjemy do niej syropu klonowego, który nada dressingowi wyjątkową nutę smakową. Ale to nie jedyna zmiana:  zamiast octu winnego użyjemy octu balsamicznego. Całość pozwoli osiągnąć bardzo ciekawy efekt, który świetnie podkręci smak ulubionych zielonych listków. Przepis na podstawie GreenHealthyCooking.

       

      Maple Mustard Balsamic Dressing

       

      2 łyżki syropu klonowego

      2 łyżki octu balsamicznego

      1 łyżeczka musztardy Dijon

      8 łyżek oleju o neutralnym smaku

      ew. sól do smaku

       

      Składniki dressingu mieszamy. Do czasu podania dressing można przechowywać w lodówce. Przed podaniem mieszamy z mieszanką ulubionych sałat i/lub warzyw.

      Na zdjęciu mix sałat z marchewką, ogórkiem i czerwoną cebulą.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 21 listopada 2016 13:40
  • piątek, 18 listopada 2016
    • Kurczak Bourbon

      Kurczak Bourbon wziął swą nazwę od Bourbon Street w Nowym Orleanie (USA, stan Luizjana), oraz od whisky, która wchodzi w skład sosu. To proste w wykonaniu lecz niezwykle smaczne danie jest bardzo popularne w nowoorleańskich knajpkach. Ten przepis o słodkiej nucie ogromnie przypadł nam do gustu, będziemy do niego nie raz wracać. Przepis na podstawie RecipesThatCrock.

      Bourbon Chicken

      500g udek kurczaka bez kości i skóry

      1 duża cebula - obrana, posiekana

      1/3 szklanki suszonej prażonej cebuli

      olej do smażenia

       

      marynata (składniki mieszamy):

      1 łyżka sosu teriyaki

      2 łyżki oleju

      2 ząbki czosnku - obrane, przeciśnięte przez praskę

      kawałek imbiru wielkości wiśni - obrany, drobno posiekany

       

      sos (składniki mieszamy):

      1/2 szklanki bulionu warzywnego

      6 łyżek sosu teriyaki

      4 łyżki brązowego cukru

      2 łyżki miodu

      2 łyżki whisky

      1 łyżeczka musztardy Dijon

      1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

      ew. sól do smaku

       

      Mięso udek kurczaka kroimy w kostkę. Marynujemy przez 15-30 minut.

      W woku rozgrzewamy niewielką ilość oleju. Podsmażamy cebulę. Kiedy będzie szklista, dodajemy kurczaka wraz z marynatą. Smażymy, mieszając aż mięso będzie lekko rumiane. Wówczas dodajemy sos i prażoną cebulkę. Zagotowujemy, by sos zgęstniał. Ew. doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

      Podajemy z ryżem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Kurczak Bourbon”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 18 listopada 2016 14:55
  • czwartek, 17 listopada 2016
  • wtorek, 15 listopada 2016
    • Czerwona surówka BBQ z kapusty

      Łatwo odgadnąć, dlaczego surówka ta nosi nazwę "Czerwona". Barwę tę nadaje jej dressing zawierający keczup. Składniki potrzebne do jej przygotowania są niezwykle proste, lecz smak jest naprawdę świetny. Słodko-kwaśny, z lekką nutą pikanterii, idealnie nadaje się do wszystkich dań z grilla, jak również pieczonych mięs czy ryb. Surówka pochodzi ze stanu Północna Karolina w USA, gdzie jest naprawdę bardzo popularna. Przepis na podstawie ASouthernSoul.


      North Carolina Red BBQ Slaw

       

      1/2 główki małej kapusty - ok. 1/2 kg - ścisłe proporcje wagowe nie są najistotniejsze - sałatkę doprawiamy wg. własnego smaku 

      dressing:

      1/2 szklanki dobrej jakości keczupu*

      1/4 szklanki  octu winnego

      2 łyżki cukru

      1/2 łyżeczki ostrego sosu chili lub Tabasco - do smaku

      szczypta mielonej wędzonej papryki

      sól i świeżo mielony czarny pieprz, u mnie po 1/2 łyżeczki

      siekana natka pietruszki do dekoracji

       

      1. Kapustę bardzo drobno siekamy. Najlepiej zrobić to przy pomocy malaksera, ponieważ ręcznie jest to dość trudne. Można również użyć szatkownicy. Jak najdrobniejsze pocięcie kapusty jest istotne, ponieważ to właśnie zapewni surówce właściwy smak.

      Rozdrobnioną kapustę przelewamy krótko na sicie 1 szklanką wrzątku. Dokładnie odsączamy i odciskamy wodę.

      2. Składniki dressingu mieszamy, dodajemy do kapusty. Surówkę dokładnie mieszamy, próbujemy, i ostatecznie doprawiamy do smaku solą, cukrem bądź octem, jeśli jest taka potrzeba. Decydujemy też, czy jest wystarczająco pikantna. Odstawiamy na godzinę do lodówki, by surówka się schłodziła, a smaki się połączyły.  Surówka bez problemu wytrzyma w lodówce 3-4 dni.

      * Ponieważ keczup nadaje temu dressingowi smak, użyjmy produktu dobrej jakości - takiego, który nam smakuje.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Czerwona surówka BBQ z kapusty”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 15 listopada 2016 13:31
  • poniedziałek, 14 listopada 2016
    • Quiche ze szpinakiem i pomidorkami koktajlowymi

      Lubię chłodzone ciasto francuskie, ponieważ dzięki nemu setki przepysznych wypieków są dosłownie na wyciągnięcie ręki - szybko i prosto. Dzisiejsza propozycja ma charakter trochę włoski, ponieważ zawiera szpinak i pomidorki koktajlowe, a oregano nadaje jej urzekającego zapachu. Aby nie było jednak mdło, całość podkręca słonawość sera feta.

      Spinach and Coctail Tomatos Quiche

      1 opakowanie chłodzonego ciasta francuskiego

      150 g świeżego szpinaku  - ogonki od listków odrywamy

      1 cebula - obrana, drobno posiekana

      1 ząbek czosnku - obrany, przeciśnięty przez praskę

      ok. 20 pomidorków koktajlowych - przekrojonych na pół

      100 g sera typu feta - drobno pokruszonego

      masło do smażenia

      oregano  i ew. chili w płatkach - do oprószenia


      zalewa:

      1 opakowanie serka kanapkowego kremowego (cream cheese)

      4 jajka

      1/3 szklanki śmietany UHT 12% (tzw. "słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej śmietany)

      4 łyżki mąki pszennej

      1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

      1/2 łyżeczki soli

      1/4 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu

       

      1. Na maśle rumienimy posiekaną cebulę. Następnie dodajemy czosnek i świeży szpinak (duże listki można porwać ma pół). Smażymy kilka chwil, mieszając, by listki zwiędły. Zdejmujemy patelnię z ognia.

      2.  W misce mieszamy wszystkie składniki zalewy na jednolitą masę. Dodajemy szpinak z cebulą, mieszamy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, by smak był wyrazisty.

      3. W dopasowanej wielkością formie do pieczenia rozkładamy na płasko ciasto francuskie (wraz z papierem, na którym ono jest). Zaginamy po ok. 1 cm ciasta z każdej strony do wewnątrz, tworząc brzeg. Na ciasto wlewamy masę szpinakową. Układamy przekrojone pomidorki oraz pokruszony ser feta. Posypujemy oregano i ew. płatkami papryki chili.

      Quiche pieczemy w piekarniku nagrzanym do 220 st. C ok. 25 minut, aż brzegi będą rumiane, a nadzienie zapieczone. 

      Odstawiamy quiche do wystudzenia.

      Quiche

      Jesteście ciekawi, czym się różni quiche od tarty? Klik!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Quiche ze szpinakiem i pomidorkami koktajlowymi”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 14 listopada 2016 13:38
  • czwartek, 10 listopada 2016
    • Klopsiki w sosie hawajskim z ananasem

      Hawajski sos o orientalnym smaku nadaje klopsikom nowego charakteru - jago słodko- wytrawna nuta znakomicie podkreśla smak mięsa. Pomysł na sos od CookingInStilettos.

      Hawaiian Meatballs

      500 g mielonego mięsa wieprzowo wołowego

      3 namoczone w wodzie kromki chleba - najlepiej ciemnego, lub 1,5 bułki kajzerki

      2 małe jajka

      1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      1/2 łyżeczki mielonej kolendry

      1/2 łyżeczki granulowanego czosnku (nie soli czosnkowej)

      sól  - do smaku, mięso powinno mieć wyrazisty smak

      mąka pszenna do obtoczenia

      olej/oliwa do smażenia

      sos:

      1 słoik dżemu ananasowego (ok. 280g)

      3 łyżki sosu Hoisin

      3 łyżki jasnego sosu sojowego

      1 ząbek czosnku - obrany, przeciśnięty przez praskę

      1 kawałek imbiru wielkości wiśni - obrany, drobno posiekany

      1/2 łyżeczki sosu chili


      1. Przygotowujemy klopsiki: mięso mielone mieszamy z jajkiem, odciśniętych chlebem (bułką) i przyprawami. Doprawiamy do smaku solą - masa powinna być wyrazista. Dokładnie wyrabiamy masę. Odstawiamy masę na 5 minut. Jeśli po tym czasie jest zbyt luźna, możemy dodać 1-2 łyżki bułki tartej. Z masy formujemy klopsiki, które obtaczamy w mące. Smażymy na rozgrzanym oleju/oliwie z obu stron na złoto. Zdejmujemy z patelni.

      2. W rondlu mieszamy składniki sosu. Gotujemy, by dżem się rozpuścił. Doprawiamy sos ew. do smaku solą/pieprzem. Usmażone klopsiki umieszczamy w sosie, podgrzewamy razem kilka chwil.

      Podajemy z ryżem lub pieczywem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Klopsiki w sosie hawajskim z ananasem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 10 listopada 2016 12:41
  • wtorek, 08 listopada 2016
    • Łosoś z karmelizowaną cebulą. Ryba z karmelizowaną cebulą

      W tym przepisie zamiast łososia możemy użyć filetów każdej ryby o zwartym mięsie, ponieważ wyrazista karmelizowana cebula z balsamiczną nutą doskonale podkreśli jej smak.

       Salmon with Carmelised Onions

      filety ryby (np. łosoś, bez ości, ze skórą, u mnie 4 porcje po 100g

      sól i świeżo mielony czarny pieprz do oprószenia ryby

      oliwa z oliwek lub olej do smażenia

       

      2 duże cebule

      2-3 łyżki oliwy z oliwek

      1 łyżeczka cukru

      2 łyżki octu balsamicznego

      1/2 szklanki bulionu warzywnego

      1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

      sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku


      1. Oczyszczone filety dzielimy na porcje. Oprószamy delikatnie solą i pieprzem po stronie bez skórki.Rybę smażymy na niedużej ilości rozgrzanego oleju - najpierw skórką do góry. Gdy będzie rumiana, odwracamy na drugą stronę. Gdy ryba przestanie być surowa, zdejmujemy ją z patelni.

      2. Cebulę obieramy, kroimy w grube pióra. Smażymy na niewielkiej ilości oliwy, co jakiś czas mieszając, ok. 10 minut. Gdy cebula będzie złota, posypujemy ją cukrem i mieszamy. Smażymy, aż cukier się skarmelizuje i cebula zrobi się lekko brązowa. Wówczas dodajemy ocet balsamiczny. Smażymy kilka chwil, aż ocet odparuje. Dodajemy bulion wymieszany z mąką ziemniaczaną, zagotowujemy, by sos zgęstniał. Gotową cebulę doprawiamy do smaku solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem.

      3. Na patelni z cebulą ponownie układamy usmażoną rybę, polewamy sosem z cebulą i podgrzewamy razem przez chwilę.

      Do takiej ryby pasuje sałata,  świeża bagietka, ryż lub ew. ziemniaki.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Łosoś z karmelizowaną cebulą. Ryba z karmelizowaną cebulą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 listopada 2016 13:32
  • poniedziałek, 07 listopada 2016
  • piątek, 04 listopada 2016
    • Sałatka Cesar. Caesar Salad

      Sałatka Cesar to chyba najsłynniejsza sałatka z  sałatą rzymską. Jej autorstwo przypisuje się Cezarowi  Cardini, który w latach 20. prowadził  restaurację w Tijuanie w Meksyku. Jak głosi legenda, pewnego wieczoru w 1924 roku, kiedy miał już zamykać, trafiła do niego grupa wygłodniałych gości. Nie miał nic przygotowanego, tylko trochę sałaty i to, co w magazynie. Na szybko więc zaimprowizował sos, polał nim sałatę i obsypał ją grzankami. Danie wywołało zachwyt gości i odtąd nosi imię swego twórcy. Ale jest też konkurencyjny rodowód tej sałatki. Według drugiej historii, to główny kucharz Hotelu Peñafiel w Tehuacánie, Alex Cardini, stworzył tą sałatkę na potrzeby konkursu gastronomicznego w Tijuanie - i zajął dzięki niej pierwsze miejsce. Jeśli tak się rzeczywiście stało, to nic dziwnego. Ta niezwykle prosta sałatka zawdzięcza swój niepowtarzalny smak wyrazistemu sosowi. Jeśli podamy ją z kurczakiem i grzankami, otrzymamy pożywny posiłek, łatwy i szybki do przygotowania.

      Caesar Salad. Sałatka Cesar

      1-2 główki sałaty rzymskiej

      1-2 filety z piersi kurczaka

      papryka, pieprz, sól i mąka pszenna do oprószenia

      oliwa z oliwek do smażenia

      ew. 1 czerwona cebula - obrana, pokrojona w cieniutkie pióra

      bagietka lub inne pieczywo na grzanki

       

      dressing:

      4 fileciki anchois

      1/2 szklanki kwaśnej śmietany 12%

      1/2 szklanki majonezu

      2 łyżki sosu Worcester

      1 łyżeczka musztardy Dijon

      1 łyża soku z cytryny

      1 mały ząbek czosnku - obrany, przeciśnięty przez praskę

      4 łyżki startego drobno parmezanu

      sól i świeżo zmielony czarny pieprz - do smaku

       

      1. Filety anchois rozgniatamy widelcem na pastę. Dodajemy pozostałe składniki, mieszamy. Odstawiamy dressing do lodówki.

      2. Filety z kurczaka rozkrawamy na pół "po grubości" - tak, aby z każdego fileta uzyskać 2 kotlety mniej więcej jednakowej wielkości. Oprószamy z obu stron papryką, solą, pieprzem i mąką. Kurczaka smażymy na niewielkiej ilości rozgrzanej oliwy, z obu stron na złoto.

      Grzanki rumienimy w opiekaczu lub piekarniku.

      3. Umytą sałatę rwiemy na kawałki, mieszamy z sosem.

      Układamy na talerzach wraz z kawałkami kurczaka i czerwona cebulą. Możemy posypać dodatkowym parmezanem. Podajemy z grzankami.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 04 listopada 2016 14:51
  • poniedziałek, 31 października 2016
    • Klasyczna surówka obiadowa z białej kapusty

      W zasadzie, tytuł dzisiejszej potrawy mówi wszystko: to najbardziej klasyczna z klasycznych surówek obiadowych, bardzo łatwa w wykonaniu, a przy tym niezwykle smaczna i uniwersalna, pasuje bowiem do mnóstwa dań, zarówno mięsnych, rybnych, jak i wegetariańskich. Bez problemu przechowuje się ją w lodówce do kilku dni, zatem można przygotować ją również w większych ilościach.


      The Easiest White Cabbage Salad

       

      1/2 główki małej kapusty - ok. 1/2 kg - ścisłe proporcje wagowe nie są najistotniejsze - sałatkę doprawiamy wg. własnego smaku

      1 marchewka - obrana, starta na tarce


      dressing (składniki mieszamy):

      1/3 szklanki oleju

      3 łyżki białego octu winnego

      1 łyżka cukru

      1 łyżeczka soli

      1/4 łyżeczki pieprzu

      4 łyżki siekanego koperku

       


      Kapustę bardzo drobno siekamy. Najlepiej zrobić to przy pomocy malaksera, ponieważ ręcznie jest to dość trudne. Można również użyć szatkownicy. Jak najdrobniejsze pocięcie kapusty jest istotne, ponieważ to właśnie zapewni surówce właściwy smak.

      Rozdrobnioną kapustę przelewamy krótko na sicie 1 szklanką wrzątku. Dokładnie odsączamy i odciskamy wodę.

      Następnie dodajemy marchewkę i dressing. Surówkę dokładnie mieszamy, próbujemy, i ostatecznie doprawiamy do smaku solą, cukrem bądź octem, jeśli jest taka potrzeba. Odstawiamy na godzinę do lodówki, by surówka się schłodziła, a smaki się połączyły. 

      Surówka bez problemu wytrzyma w lodówce 3-4 dni.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 31 października 2016 12:54
  • piątek, 28 października 2016
    • Banana Bread Pudding, śniadaniowa zapiekanka z pieczywa z bananami

      Bread Pudding to popularna w wielu krajach słodka zapiekanka śniadaniowa, do której wykorzystuje się chleb lub inne pieczywo, najczęściej z poprzedniego dnia. Bardzo przyjemne jest połączenie miękkiego wnętrza zapiekanki z przyrumienionymi, lekko chrupiącymi brzegami. Zapiekankę możemy podać z konfiturą, z prażonymi jabłkami, z jogurtem greckim bądź twarożkiem. Pyszna będzie również polana miodem czy syropem klonowym. Dziś proponuję wersję, w której użyłam bananów.

      Banana Bread Pudding

      6-8 plastrów pieczywa tostowego (lub bułki paryskiej)

      2 jajka

      2 łyżki cukru

      1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

      2/3 szklanki gęstej kwaśnej śmietany 12%

      1/2 - 2/3 szklanki mleka

      1-2 dojrzałe banany

      2 łyżki soku z cytryny

      +cukier do oprószenia

       

      1. Pieczywo tostowe kroimy w trójkąty.

      2. Banany obieramy i rozgniatamy dokładnie widelcem na puree. Od razu dodajemy sok z cytryny i mieszamy, by banany nie ciemniały. Jajka mieszamy z cukrem, ekstraktem z wanilii, śmietaną i mlekiem. Dodajemy banany. Dokładnie mieszamy. Kawałki pieczywa maczamy z obu stron tak, by dobrze wchłonęły masę jajeczną.

      3. Pieczywo układamy w płaskim naczyniu do zapiekania, polewamy pozostałą masą jajeczną, oprószamy wierzch cukrem. Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do temp. 160 st. C, ok. 15-25 minut, aż całość się zespoi, a wierzch będzie rumiany (ale nie spalony - pilnujemy).

      Podajemy od razu, na ciepło.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 28 października 2016 15:34
  • czwartek, 27 października 2016
    • Coleslaw, czyli surówka z białej kapusty

      Historia surówki Coleslaw sięga najprawdopodobniej czasów rzymskich. Sama zaś nazwa wywodzi się z języka flamandzkiego od słowa "koolsla", które jest skrótem "koolsalade" (surówka z kapusty). Ta prosta i pyszna sałatka jest wspaniałym dodatkiem do różnych dań obiadowych, zwłaszcza do pikantnych mięs: drobiu, wieprzowiny czy wołowiny; ponadto pasuje również do ryb i dań bezmięsnych, jak np. krokiety.

      Coleslaw

      1/2 główki małej kapusty - ok. 1/2 kg - ścisłe proporcje wagowe nie są najistotniejsze - sałatkę doprawiamy wg. własnego smaku

      1 marchewka - obrana, starta na tarce


      sos (składniki mieszamy):

      1/2 szklanki majonezu

      1/2 szklanki maślanki

      1/4 szklanki cukru

      1 łyżeczka soli

      1/4 łyżeczki pieprzu

      2 łyżki białego octu winnego

       


      Kapustę bardzo drobno siekamy. Najlepiej zrobić to przy pomocy malaksera, ponieważ ręcznie jest to dość trudne. Można również użyć szatkownicy. Jak najdrobniejsze pocięcie kapusty jest istotne, ponieważ to właśnie zapewni surówce właściwy smak.

      Rozdrobnioną kapustę przelewamy krótko na sicie 1 szklanką wrzątku. Dokładnie odsączamy i odciskamy wodę.

      Następnie dodajemy marchewkę i sos. Surówkę dokładnie mieszamy, próbujemy, i ostatecznie doprawiamy do smaku solą, cukrem bądź octem, jeśli jest taka potrzeba. Odstawiamy na godzinę do lodówki, by surówka się schłodziła, a smaki się połączyły. 

      Surówka bez problemu wytrzyma w lodówce 2 dni.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 27 października 2016 13:19
  • środa, 26 października 2016
  • wtorek, 25 października 2016
    • Enchiladas z wołowiną

      Enchiladas to jedno z tradycyjnych dań kuchni meksykańskiej. Jego nazwa wywodzi się od słowa "enchilar", oznaczającego "dodać paprykę chili". Składa się ono z faszerowanych tortilli, zapieczonych z sosem.  Jakiś czas temu podawałam już na blogu przepis na Enchiladas z kurczakiem. Dziś natomiast chciałam pokazać Wam pożywne i pyszne enchiladas z wołowiną. Ogólny schemat działania: nadzienie z  zawijamy w tortille, polewamy sosem i zapiekamy.

      Beef Enchiladas

      mięso:

      1 duża cebula - obrana, drobno posiekana

      2 duże ząbki czosnku - obrane, drobno posiekane

      1 papryczka chili - pokrojona w plastry

      250 g mielonego mięsa wołowego

      1 czubata łyżeczka kuminu (kmin rzymski, nie kminek)
      2 łyżeczki oregano
      1 łyżeczka tymianku
      1 łyżeczka słodkiej papryki
      1 łyżka brązowego cukru (lub ew. białego)
      2 łyżki sosu Worcester1/2 szklanki passaty pomidorowej

      1 puszka czerwonej fasoli (odsączonej z zalewy)
      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      świeżo mielony czarny pieprz - do smaku
      pieprz cayenne - do smaku
      ew. sól - do smaku

      olej do smażenia

      ser żółty o wyrazistym smaku, najlepiej cheddar

      sos:

      1 łyżka oleju

      1 łyżka mąki

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      1 łyżeczka wędzonej papryki

      1 łyżeczka mielonego kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      mielone chili - ilość wg upodobań (zawsze można dodać więcej pod koniec gotowania)

      1/2 łyżeczki oregano

      1/2 łyżeczki cukru

      4 łyżki passaty pomidorowej

      1 szklanka bulionu warzywnego lub drobiowego

      sól do smaku

       

      do podania: tortille, kwaśna śmietana, starty ser żółty (np. cheddar), siekana natka pietruszki



      1. Potrzebujemy dużej, głębokiej patelni.

      Na niewielkiej ilości oleju podsmażamy cebulę, chili i czosnek. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy mięso mielone. Mięso rozdrabniamy na patelni (najwygodniej za pomocą drewnianej łyżki) i smażymy, mieszając, aż wszystkie kawałeczki mięsa będą brązowe.

      2. Wówczas dodajemy wszystkie przyprawy, passatę pomidorową i fasolę.  Dokładnie mieszamy. Potrawę dusimy na wolnym ogniu, aż większość soku z pomidorów odparuje i sos zgęstnieje, ok. 15 minut. Dodajemy natkę pietruszki i doprawiamy ostatecznie do smaku pieprzem cayenne (jeśli ma być bardziej pikantne), czarnym pieprzem i - w razie potrzeby - solą. 

      3. Przygotowujemy sos: w rondelku rozgrzewamy olej, dodajemy mąkę. Smażymy razem, mieszając, aż mąka przybierze lekko zloty kolor orzeszków ziemnych.

      Wówczas dodajemy wszystkie przyprawy, cukier i passatę pomidorową. mieszamy, smażymy kilka sekund, po czym dodajemy bulion (by przyprawy nie zaczęły się przypalać). Gotujemy sos przez kilka minut, aż zgęstnieje, a smaki się połączą.

      Pod koniec doprawiamy sos ewentualnie do smaku dodatkowym chili, solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem.  Jeśli sos jest za gesty, można dodać wody. 

      4. Na środku każdej tortilli układamy po porcji nadzienia i trochę startego sera. Zwijamy w pakieciki (jak krokiety), i umieszczamy w naczyniu do zapiekana. Polewamy sosem i posypujemy serem. Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 200 st. C ok. 10-15 minut, aż będą rumiane.

      Z tej porcji wychodzi 8 enchiladas, po 2 łyżki nadzienia w każdej.

      Beef Enchiladas

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Enchiladas z wołowiną”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 października 2016 13:37
  • piątek, 21 października 2016
    • Grillowany kurczak po grecku

      Dzisiejsze danie pełne jest smaków i aromatów ze słonecznej Grecji, które stanowią doskonałe antidotum na szarość za oknami. Całości dopełnia sos jogurtowo koperkowy, a idealnym dodatkiem będą grillowane warzywa lub sałatka grecka (Horiatiki salata - klik). Przepis na podstawie TheMediterreneanDish.

       Grilled Greek Chicken

      2-3  filety z piersi kurczaka lub mięso z 8 udek (pałeczek)

       

      marynata (składniki mieszamy):

      1/4 szklanki oleju

      1 łyżka soku z cytryny

      4 ząbki czosnku - obrane, przeciśnięte przez praskę

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      1 łyżeczka soli

      1/2 łyżeczki ostrej papryki

      1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego

      1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej

      1/2 łyżeczki mielonego kardamonu

      1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu

       

      sos jogurtowo koperkowy:

      200 g jogurtu typu greckiego lub bałkańskiego

      1 pęczek siekanego szczypiorku

      2 łyżki oliwy z oliwek

      2 ząbki czosnku - obrane

      sól do smaku

       

      Filety z kurczaka rozkrawamy na pół "po grubości" - tak, aby z każdego fileta uzyskać 2 kotlety mniej więcej jednakowej wielkości. Jeśli używamy mięsa z udek, możemy zdjąć skórę lub zostawić, jak wolimy. Mięso dokładnie mieszamy z marynatą i odstawiamy na minimum 15 minut (można naturalnie dłużej, w lodówce).

      Koperek, czosnek oraz oliwę ucieramy w blenderze lub malakserze na pastę. Dodajemy jogurt, mieszamy i doprawiamy do smaku solą.

      Kurczaka smażymy na rozgrzanej patelni grillowej (ew. na zwykłej patelni z powłoką zapobiegającą przywieraniu) z obu stron, aż będzie rumiany.

      Można podać w całości, lub pokrojonego w paski, z sosem.

      Ja podałam kurczaka z pikantnymi trójkątami z tortilli z ajvarem (kilk), jednak jako dodatek pasuje także chleb typu pita, pieczone ziemniaki, bądź ryż.

      Spicy Tortilla Triangles

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Grillowany kurczak po grecku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 21 października 2016 15:37

Kalendarz

Kwiecień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

blogi kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Lista Blogów Kulinarnych Obserwuj tablicę Passionfruit Blog Recipies należącą do użytkownika Passionfruit. free counters