Passionfruit

pełnia smaku...

Wpisy

  • poniedziałek, 02 stycznia 2017
    • Jak szybciej zrumienić cebulę

      Cebula zrumieni się szybciej, gdy podczas smażenia dodamy do niej odrobinę (nie więcej niż 1/4 łyżeczki na całą patelnię) proszku do pieczenia. Ładnej barwy doda jej również odrobina masła. Jeśli zależy nam na cebuli karmelizowanej (jak na ostatnim zdjęciu), dodajmy 1/2 łyżeczki cukru. Cebulę solimy do smaku dopiero pod koniec smażenia.

      rumienienie cebuli

      Często przepisy zalecają różny stopień wysmażenia cebuli. Na pierwszym zdjęciu widać cebulę tuż po wrzuceniu na patelnię z niedużą ilością oleju- surową. Drugie zdjęcie to cebula szklista - po kilku chwilach smażenia cebula nabiera połyskliwego, białego, jakby szklanego koloru. Następnie robi się złota, a potem rumiana - gdy widać już mocniej wybarwione fragmenty. Ostatni stopień wysmażenia to cebula prażona lub karmelizowana (jeśli użyliśmy cukru), lekko chrupiąca. Dalsze smażenie będzie skutkowało już tylko spaleniem cebuli, do czego nigdy nie dopuszczamy. Spalona cebula ma gorzki smak, który zepsuje nam potrawę oraz jak każda spalona żywność, jest niezdrowa.

      Karmelizowana cebula świetnie nadaje się do okraszenia pierogów, kopytek, klusek śląskich, tłuczonych ziemniaków czy np. do szpecli.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Jak szybciej zrumienić cebulę”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 02 stycznia 2017 13:29
  • środa, 28 grudnia 2016
  • wtorek, 27 grudnia 2016
    • Choinka z ciasta drożdżowego

      Pozostajemy w świątecznym klimacie - choinka z ciasta drożdżowego może być smaczną i ładną ozdobą stołu w międzyświątecznym okresie, lub podczas imprezy sylwestrowej. Wykonanie nie jest trudne, a efekt jest naprawdę dekoracyjny. W środku ciasto przełożone jest cukrowym nadzieniem o smaku piernikowym.

       Choinka

      1/2 szklanki ciepłej wody

      2/3 opakowania drożdży instant

      1/2 szklanki ciepłego mleka

      3 łyżki masła - roztopionego

      1/4 szklanki cukru

      2  jajka

      1/2 łyżeczki soli

      ok. 350 g mąki pszennej tortowej

      + 1 rozmącone jajko do posmarowania ciasta

       

      4 łyżki rozpuszczonego masła

      6 łyżek cukru

      2 łyżeczki przyprawy do piernika lub cynamonu

       

      1. Drożdże rozpuścić w ciepłej (nie gorącej!)  wodzie wraz z łyżką cukru i taką ilością mąki, by ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 20 minut, aż  drożdże "ruszą".

      2. Dodać mleko, jajka, pozostały cukier, sól oraz  masło. Wymieszać.  Mieszając, dodawać resztę mąki. Wyrobić na gładkie, elastyczne ciasto, w razie potrzeby podsypać więcej mąki, lecz nie za dużo, by ciasto nie wyszło twarde. Ostateczna ilość mąki zależy od rodzaju użytej mąki i jej wilgotności. Ciasto pozostawić do wyrośnięcia na 1 godzinę w ciepłym miejscu, przykryte ściereczką, by nie obeschło.

      Masło rozpuszczamy, mieszamy z cukrem i przyprawą do piernika

      3. Ciasto ponownie wyrobić, rozwałkować na  grubość ok. 1 cm.Z ciasta wyciąć dwa jednakowej wielkości trójkąty - czyli kształt naszego drzewka. Pierwszy trójkąt przenosimy na wyłożoną papierem blachę do pieczenia, nadajemy mu pożądany, ładny kształt. Smarujemy nadzieniem piernikowym. Brzegi ciasta zwilżamy wodą. Na wierzchu układamy drugi trójkąt - boki obu warstw zlepiamy.  

      schemat choinki

      Następnie z obu stron drzewka wykonujemy także samą ilość równoległych nacięć - to będą gałęzie. Każdą gałązkę skręcamy wokół własnej osi (wykonujemy skręt ku dołowi drzewka) i układamy ładnie na blasze.

      Następnie z kawałka ciasta formujemy nieduży prostokąt - pieniek. Doklejamy go do podstawy drzewka (pieniek też możemy nadziać masą cukrową). Wierzch smarujemy rozmąconym jajkiem. Pozostawiamy do wyrośnięcia na 20 min.

      Choinkę pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temp. 170 st. przez ok. 30-45 min, aż będzie rumiana. Wyjmujemy do ostudzenia. Lukrujemy i dekorujemy w dowolny sposób.

      Choinka

       

      Zapisz

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 27 grudnia 2016 12:09
  • środa, 21 grudnia 2016
    • Majonez bazyliowy do ryb i drobiu

      Często daniu przyda się coś, co podkreśli jego smak. Ciekawym dodatkiem do ryb lub pieczonego kurczaka czy indyka jest majonez bazyliowy. Przyda się on również do wędlin lub świetnie uzupełni smak steków. Nawet zwykłe jajka z majonezem mogą dzięki niemu stać się nową potrawą. Jego ładny zielony kolor, który zawdzięcza szpinakowi, będzie miłą ozdobą stołu. Wesołych Świąt!

      Basil Mayo

      15  listków świeżego szpinaku

      15 listków świeżej bazylii (można użyć również pesto)

      1 mały ząbek czosnku - obrany

      ok. 250-300 ml majonezu*

      sól i ew. pieprz do smaku

       

      Szpinak wraz z listkami bazylii, czosnkiem i 2 łyżkami majonezu miksujemy w blenderze lub malakserze na jednolitą pastę. Dodajemy pozostały majonez i dokładnie mieszamy, po czym doprawiamy do smaku solą i/lub pierzem.

      Przekładamy majonez do słoiczka, przechowujemy w lodówce.

       

      * Można użyć ulubionego majonezu za sklepu lub zrobić własny majonez - klik! - tu znajdziecie przepis, którego używam nieprzerwanie od lat.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 21 grudnia 2016 11:18
  • wtorek, 20 grudnia 2016
    • Pomidory z mozzarellą i dressingiem musztardowo miodowym

      Aby potrawa była smaczna, nie koniecznie musi być‡ skomplikowana czy skł‚adać się z wymyślnych skł‚adników. Czasami im prościej, tym lepiej. Pomidory z mozzarellą to dobrze znany i pyszny klasyk. Tym razem jednak, zamiast bazyliowego pesto, towarzyszy im lekki dresing miodowo musztardowy. To nietypowe na pierwszy rzut oka połączenie smaków sprawdza się naprawdę znakomicie. Tak podane pomidory mogą… stanowią dodatek do obiadu lub jedną z atrakcyjnych przekąsek czy też przystawek na stole. Ponieważ ich smak mnie oczarował, jak dla mnie, z dodatkiem świeżego pieczywa, są również  idealne na lekką kolację.

      Tomatoes and Mozzarella with Honey-Mustard Dressing

      2 średnie pomidory

      2 kulki sera mozzarella

       

      dressing:

      1/3 szklanki oleju o łagodnym smaku, np. słonecznikowego

      1-2 łyżeczki musztardy Dijon

      2 łyżki wody

      1-2 łyżeczki miodu wielokwiatowego

      1 łyżeczka musztardy francuskiej (z cał‚ymi ziarenkami gorczycy)

       

      1. Dressing (można przygotować ze sporym wyprzedzeniem): musztardę™ mieszamy energicznie z olejem, aż utworzy się™ gł‚adka emulsja. Dodajemy wodę™, miód i musztardę™ francuską…. Mieszamy na gł‚adki sos.

      Ewentualnie dodajemy wię™cej miodu, jeśli chcemy sos ł‚agodniejszy czy sł‚odszy lub wię™cej musztardy, jeś›li chcemy ostrzejszy. Przechowujemy w lodówce do czasu użycia.

      2. Każdą kulkę mozzarelli kroimy na 6 plastrów (mozzarella ma okrągł‚y, spł‚aszczony kształ‚t - plasterki kroimy od tej strony, by był‚y okrągł‚e, nie owalne). W podobny sposób kroimy pomidory - każdy na 6 plastrów.

      Na półmisku ukł‚adamy plastry pomidorów, a na każdym z nich po plasterku mozzarelli. Polewamy dressingiem.

       

      Tutaj znajdziecie przepis na Pomidorki z mozzarellą… i pesto - koktajl a la Caprese - klik.

      Zapisz

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Pomidory z mozzarellą i dressingiem musztardowo miodowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 20 grudnia 2016 15:24
  • poniedziałek, 19 grudnia 2016
    • Orzeszki cynamonowe

      Dzisiejszy przepis to orzeszki w słodkiej, cynamonowej otoczce. Jest to ciekawa odmiana od zazwyczaj spotykanych słonych orzeszków, którą możemy bardzo łatwo wykonać sami. Takie orzeszki przyjemnie będzie pochrupać samemu bądź postawić je na stole podczas przyjęcia. Jeśli lubicie natomiast sprawiać bliskim słodkie podarunki, cynamonowe orzeszki sprawdzą się w tej roli znakomicie. Wystarczy porcję orzeszków zapakować np. przezroczystą folię (celofan) i przewiązać ozdobnie wstążeczką. Pomysł znaleziony u FireflyTales.

      Cinnamon Sugar Peanuts

      300g orzeszków ziemnych łuskanych nie solonych (najlepiej nie smażonych, lecz prażonych, by były mniej tłuste)

      1 białko jajka (żółtko w tym przepisie nie będzie potrzebne)

      1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (lub 1/2 saszetki cukru waniliowego)

      2/3 szklanki cukru

      1 łyżeczka cynamonu

      1/4 łyżeczki soli

       

      1. Białko ubijamy lekko widelcem wraz z ekstraktem/cukrem waniliowym. Nie chodzi o ubicie go na sztywno - wystarczy, by zamieniło się w piankę.

      Wsypujemy orzeszki i dokładnie mieszamy.

      2. Cukier mieszamy dokładnie z cynamonem i solą. Wsypujemy całość do miski z orzeszkami i bardzo dokładnie mieszamy, by wszystkie orzeszki pokryły się cynamonowym cukrem.

      3. Orzeszki wykładamy równą, cienką warstwą na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Suszymy w piekarniku nagrzanym do 125 st. C przez 1 godzinę. Odstawiamy orzeszki do wystygnięcia po czym kruszymy w dłoniach i przekładamy do miseczki.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 grudnia 2016 10:55
  • piątek, 16 grudnia 2016
    • Omlet à la pizza

      Pizza na śniadanie? Czemuż by nie? Jednak, tym razem w innej, szybkiej, wersji (dobrej dla bezglutenowców!)  - omletowej. Przepis wg Nefis. Yemek tarifleri.

      Pizza Omelette

      na 1 omlet:


      kilka plastrów kiełbasy salami (może być salami paprykowe, chorizo lub turecka kiełbasa sucuk, której ja użyłam)

      2-3 jajka + 1 łyżka mleka + szczypta soli + szczypta proszku do pieczenia

      garść listków szpinaku (opcjonalnie)

      1-2 łyżki startego żółtego sera

      1/2 łyżeczki oregano

      ww. chili w płatkach

      masło do smażenia

      ew. liski bazylii do podania

      Na małej patelni, na maśle, podsmażamy lekko plastry kiełbasy salami.

      W miseczce mieszamy w międzyczasie jajka z 1 łyżką mleka, proszkiem i szczyptą soli. Dodajemy porwane listki szpinaku. Wlewamy na patelnię z kiełbasą. Omlet smażymy na małym ogniu.  Łopatką ostrożnie podważamy brzegi omletu. Przechylając delikatnie patelnię pozwalamy, by nadmiar nie usmażonego jajka spłyną pod spód omletu. Posypujemy wierzch serem i oregano (+ ew. chili). Nakrywamy patelnię pokrywką i smażymy na minimalnym płomieniu, aż ser zacznie się rozpuszczać. 

      Delikatnie zsuwamy omlet z patelni na talerz.

      Podajemy od razu, gorący. Możemy podać z keczupem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 16 grudnia 2016 10:18
  • czwartek, 15 grudnia 2016
    • Ryba w sosie koperkowo jogurtowym

      Zarówno koperek, jaki i jogurt, bardzo pasują do ryb. Dzięki prostemu sosowi danie nabiera ciekawego smaku. Pysznym dodatkiem będą ziemniaki (w mnie z podsmażonym bekonem) oraz mieszanka zielonych sałat.

      Fish with Joghurt Dill Sauce

      filety dowolnej ryby

      sól, pieprz, słodka papryka i maka pszenna - do oprószenia

      oliwa z oliwek do smażenia

       

      Sos koperkowy:

      1/2 szklanki kwaśnej śmietany 12%

      1/2 szklanki gęstego jogurtu naturalnego

      4-6 łyżek siekanego koperku

      1 ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę

      1 łyżeczka oliwy z oliwek

      1 łyżeczka soku z cytryny

      sól i świeżo zmielony czarny pieprz - do smaku

       

      1. Oczyszczone filety dzielimy na porcje. Oprószamy delikatnie solą i pieprzem po stronie bez skórki. Rybę smażymy na niedużej ilości rozgrzanego oleju - najpierw skórką do góry. Gdy będzie rumiana, odwracamy na drugą stronę. Gdy ryba przestanie być surowa, zdejmujemy ją z patelni.

      2. W międzyczasie mieszamy składniki sosu. Rybę podajemy z sosem i dowolnymi dodatkami.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 15 grudnia 2016 11:03
  • środa, 14 grudnia 2016
    • Käsespätzle, szpecle serowe, czyli szwajcarskie kluski z serem

      Spätzle [czyt. szpecle] to rodzaj klusek wywodzących się z kuchni Szwajcarskiej, Austriackiej , Niemieckiej i Węgierskiej (gdzie ich kuzynami są galuszki). We Francji możemy je również spotkać w rejonie Alzacji i Mozeli. Ich nazwa najprawdopodobniej wywodzi się od słowa "Spatzen", oznaczającego jaskółki - ręcznie przygotowywane kluseczki przypominały bowiem sylwetki jaskółek w locie.  Są one niezwykle mięciutkie, delikatne i smaczne, a ich przygotowanie jest niezwykle łatwe i trwa dosłownie kilka minut (samo gotowanie to sekundy!) - o wiele szybciej, niż jakiegokolwiek gotowego makaronu z paczki. Są wyśmienitym dodatkiem do wszelkiego rodzaju gulaszy i potraw z sosami. Mogą stanowić także samodzielne danie, ponieważ dobrze sprawdzą się w większości dań, do których użylibyśmy makaronu bądź kopytek. Ze szpecli mogą powstawać również konkretne, samodzielne dania, jak na przykład dzisiejsze Käsespätzle [czyt. kejze szpecle], czyli szpecle serowe, które uważane są za jedno z narodowych dań Szwajcarii. Szczególną popularnością cieszą się w rejonach górskich (Tyrol), w Szwabii, jak również w Liechtensteinie. Dziś podam przepis na serowe szpecle z rejonu Allgäu w Niemczech. Połączenie delikatnych kluseczek z ciągnącym się serem i chrupiącą cebulką jest na prawdę uzależniające. Nie ma możliwości, by w jednej chwili przenieść się na ośnieżone alpejskie stoki, ale przynajmniej można sobie zrobić szpecle, i stworzyć trochę alpejskiego klimatu w swojej kuchni dzięki temu pożywnemu, prostemu, ekonomicznemu, a jednocześnie jakże smacznemu daniu! Przepis na podstawie Mellimille.

      Kaesespaetzle

      Z tej porcji wychodzi na prawdę duża ilość szpecli - objętościowo jest ich dwa razy tyle, co surowego ciasta. Z połowy robię szpecle serowe, a drugą połowę pozostawiam na drugi dzień, jako dodatek do obiadu (np. do mięsa z sosem). Jeśli chcecie zrobić serowe szpecle z całości, zwiększcie ilość sera i dodajcie kolejne 1-2 cebule.

       

      5 jajek

      200-250 ml wody

      1 łyżeczka soli

      szczypta proszku do pieczenia

      500 g  mąki pszennej

       

      1 szklanka startego na tarce sera żółtego o wyrazistym smaku (w oryginale emmentaler)

      2-3 duże cebule - obrane, pokrojone w pół plastry

      sól i pieprz do smaku

      olej + masło do smażenia

       

      1. Przygotowujemy prażoną cebulę: obraną cebulę kroimy w pół plastry. Podsmażamy na oleju z masłem (olej zapobiegnie przypalaniu się masła), aż cebula będzie chrupiąca i rumiana (ale nie spalona!). Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

      2. W międzyczasie zaczynamy przygotowywać szpecle.

      Jajka rozmącamy wraz z wodą, solą i proszkiem do pieczenia. Mieszając trzepaczką/rózgą kuchenną, dodajemy stopniowo mąkę, aż do uzyskania gładkiego, jednolitego ciasta o konsystencji budyniu. Odstawiamy na 5 minut.

      W dużym garnku zagotowujemy osoloną wodę.

      Za pomocą maszynki do szpecli wpuszczamy kluseczki partiami na wrzącą wodę. Mieszamy i gotujemy kluseczki, aż wypłyną na powierzchnię (kilkanaście sekund). Wyławiamy łyżką cedzakową.

      Maszynka do robienia szpecli i galuszek:

      maszynka do galuszek

      Jeśli nie macie tego typu maszynki, żaden problem, często widywałam do kupienia tego rodzaju sitka:

      sitko do galuszek

      Można użyć również tarki z dużymi otworami, bądź też wykonać tego typu otworki w czymkolwiek, np. w twardym talerzu plastikowym /jednorazowym. Można też zsuwać paseczki ciasta nożem bezpośrednio z deski do krojenia do garnka.

      3. Trochę cebuli odkładamy do dekoracji. Resztę mieszamy z gorącymi szpeclami i serem. Danie można dodatkowo zapiec w piekarniku lub w ten sposób je potem odgrzać.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 14 grudnia 2016 15:05
  • wtorek, 13 grudnia 2016
    • Jak zrobić puszysty omlet?

      Przyznam, że kiedyś, wiele lat temu, nie przepadałam za omletami. Suche, cienkie... nic ciekawego. Wina nie tkwiła jednak w omletach, lecz we mnie - po prostu nie wiedziałam, jak je prawidłowo przygotować. Z biegiem czasu udało mi się doprowadzić robienie omletów do perfekcji. Miękkie, puszyste, idealne - pyszne zarówno w wydaniu wytrawnym, jak i na słodko. Jak tu żyć bez omletu? :)

      Fluffy Omelette

      Tricków jest kilka, jednak przede wszystkim należy pamiętać, że nie należy używać zbyt dużej patelni w stosunku do ilości jajek. Wówczas, czego byśmy nie robili, omlet rozpłynie się po całej powierzchni i siłą rzeczy wyjdzie płaski. Robiąc omlet dla 1 osoby, wybierzmy małą patelnię, o średnicy ok. 20 cm. Dużą patelnię pozostawmy na sytuacje, gdy będziemy chcieli przygotować omlet dla kilku osób, z większej ilości jajek. Jest jednak haczyk - dużego omletu nie przewrócimy tak łatwo drugą stronę (jeśli byśmy chcieli to robić)*, oraz nie będzie miał tak ładnego kształtu, bo będziemy musieli go pokroić na porcje. Dlatego, jeśli ma być bardzo ładnie, smażymy pod rząd tyle omletów, ile nam potrzeba (smażą się szybko), lub dla przyspieszenia używamy kilku patelni (ja mam specjalnie dwie identyczne małe patelnie do omletów). Opis przygotowania wydawać się może długi, lecz w rzeczywistości wszystko dzieje się bardzo szybko, i w miarę nabierania wprawy robimy wszystkie czynności automatycznie i smażenie idzie na prawdę sprawnie.

       

      dla 1 osoby

      2-3 jajka + 1 łyżka mleka
      szczypta soli
      szczypta proszku do pieczenia

      masło do smażenia, ok. 1 łyżeczka

       

      Na małej patelni (ok.20 cm średnicy) rozpuszczamy masło.

      W miseczce mieszamy w międzyczasie jajka z 1 łyżką mleka, proszkiem i szczyptą soli. Wlewamy na patelnię. Omlet smażymy na bardzo małym ogniu. 

      Jajka mieszamy kilkakrotnie przez pierwszych kilka sekund. Dzięki temu omlet będzie bardziej puszysty. Kiedy jajka zaczną się ścinać, przerywamy mieszanie.  Omlet smażymy, aż jajka się zetną, a sam omlet zacznie się swobodnie poruszać na patelni przy potrząsaniu. Łopatką ostrożnie podważamy brzegi omletu. Przechylając delikatnie patelnię pozwalamy, by nadmiar nie usmażonego jajka spłynął pod spód omletu. Możemy powtarzać tę czynność, aż pozbędziemy się większości nadmiaru jajek z wierzchu omletu.

      Nakrycie patelni pokrywką także pomoże w szybszym usmażeniu się góry omletu. Wierzch omletu powinien jednak pozostać lekko wilgotny, nie dopuszczamy do przesuszenia się omletu.

      Gdy omlet przestanie być już surowy, pomagając sobie łopatką do naleśników składamy omlet na pól. Delikatnie zsuwamy omlet z patelni na talerz.

      Podajemy od razu, gorący.

       

      * Na wszystko jest jednak metoda: patelnię nakrywamy pasującą rozmiarem pokrywką od garnka. Mocno dociskamy ją do patelni i odwracamy całość do góry nogami. Odstawiamy patelnię na palnik, a omlet leżący na pokrywce zsuwamy ponownie delikatnie na patelnię.

      Zapisz

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Jak zrobić puszysty omlet?”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 13 grudnia 2016 08:40
  • niedziela, 11 grudnia 2016
    • Skrzydełka w pesto

      Skrzydełka kurczaka to jedno z dań idealnych - możemy przygotować je na dziesiątki sposobów, i za każdym razem będziemy mieli inne danie. Dodatkowo, wywar, w którym się gotowały daje nam "gratis" bazę pod cały garnek dowolnej, smacznej zupy. Pysznie i ekonomicznie zarazem. Dzisiejsze skrzydełka pokryte są aromatycznym bazyliowym pesto. Spróbujcie koniecznie tego połączenia!

      Pesto Chicken Wings

      8 skrzydełek kurczaka

      1,25 l wody

      1 marchewka - obrana, pokrojona w plastry

      1 cebula - obrana, pokrojona w ćwiartki

      1 łodyga selera naciowego - pokrojona w kawałki

      1 ząbek czosnku - obrany

      2 ziarna ziela angielskiego

      1 listek laurowy

      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      sól i pieprz - do smaku

      olej/oliwa do smażenia

      2 łyżko pesto bazyliowego

      1 łyżka masła

      

      1.  Skrzydełka kroimy w stawach na 3 części. Powstają nam 24 kawałki.

      W garnku zagotowujemy osoloną wodę ze wszystkimi warzywami i przyprawami. Gotujemy ok. 10-15 min. Na wrzącą wodę wkładamy skrzydełka. Gotujemy 10 minut od momentu ponownego zawrzenia.

      Odcedzamy z garnka części skrzydełek (lotek już nie będziemy wykorzystywać). Otrzymaną w ten sposób bazę do dowolnej zupy doprawiamy do smaku.

       2. Na patelni rozgrzewamy niewielką ilość oleju lub oliwy z oliwek. Skrzydełka smażymy z obu stron, aż będą złote.  Skrzydełka zdejmujemy z patelni a olej zlewamy - nie będzie już potrzebny.

      Rozpuszczamy na patelni masło i dodajemy pesto. Wkładamy usmażone skrzydełka i mieszamy, by dokładnie obtoczyły się w pesto.

      Podajemy ze świeżym pieczywem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      niedziela, 11 grudnia 2016 19:07
  • poniedziałek, 05 grudnia 2016
    • Kurczak z patelni z pieczarkami, balsamiczną cebulą i serem

      "Gwiazdami" dzisiejszego przepisu są kurczak, pieczarki i żółty ser. Całości smaku dodaje ocet balsamiczny. Szybko, smacznie i pożywnie.

      Pan Chicken with Mushrooms, Onions and Cheese

      500 g mięsa z udek kurczaka (bez kości), ew. filety z piersi

      2 duże cebule - obrane, pokrojone w grube pióra (pół plastry)

      250 g pieczarek - pokrojonych w plastry

      1 ząbek czosnku - obrany, drobno posiekany

      1 łyżeczka tymianku

      2 łyżki octu balsamicznego + szczypta cukru

      1/2  szklanki bulionu warzywnego + 1/2 łyżeczki mąki pszennej

      sól i pierz - do smaku

      ser żółty, starty na tarce

      natka pietruszki

       

      olej do smażenia

       

      1.  Oczyszczone mięso kroimy w kawałki wielkości kęsa. Oprószamy solą, pieprzem i mąką pszenną, po czym smażymy na rozgrzanym oleju, na złoto. Zdejmujemy z patelni.

      2. Na tej samej patelni podsmażamy cebulę. Gdy będzie szklista, dodajemy pieczarki, czosnek i tymianek. Smażymy, aż grzyby będą lekko złote. Dodajemy ocet balsamiczny i szczyptę cukru. Smażymy, aż część płynu odparuje. Wówczas wlewamy bulion rozmieszany z mąką. Zagotowujemy, by sos zgęstniał, po czym doprawiamy go do smaku solą i pieprzem.

      3. Dodajemy usmażone mięso, mieszamy. Całość posypujemy startym serem i przykrywamy patelnię pokrywką. Podduszamy na małym ogniu, aż ser się rozpuści i posypujemy natką.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 05 grudnia 2016 14:26
  • piątek, 02 grudnia 2016
    • Rösti, czyli ziemniaki po szwajcarsku

      Rösti (roesti) to szwajcarska potrawa narodowa, rodzaj placka ziemniaczanego, podawanego najczęściej z serem, kiełbasą, szynka lub też jajkiem. Tak naprawdę, możemy podać rösti z dowolnymi dodatkami, same placki są również pysznym uzupełnieniem innych dań, zwłaszcza mięs w sosach. W Szwajcarii smażone ziemniaki były popularną potrawą śniadaniową od XIX w. Jak w przypadku większości popularnych, starych dań, zwłaszcza tych wywodzących się z kuchni prostego ludu, nie istnieje coś takiego, jak jeden oryginalny przepis na tę potrawę. Niektórzy używają ziemniaków gotowanych, niektórzy surowych, jednak nikt nie toczy sporów, który przepis jest starszy czy też bardziej autentyczny - wybór jest po prostu sprawą osobistych preferencji. Ponieważ potrawa jest popularna w całym kraju, nic zatem dziwnego, że istnieje kilka metod.

      Zrobienie takich ziemniaków jest proste, wystarczy jedynie poznać kilka tricków. Skorzystam dziś z przepisu restauracji Anker, w której mieliśmy okazję jeść przepyszne rösti w Bernie.

      Możemy wybrać wersję przygotowywaną od razu z boczkiem, który nadaje ziemniakom naprawdę pyszny smak, lub przygotować rösti bez boczku.

      Roesti

      Najwygodniej jest użyć małej patelni, o średnicy ok. 20 cm. Na takiej patelni przygotujemy porcję dla 1 osoby, potrzebujemy do tego 2 dużych ziemniaków, najlepiej typu twardego, czyli takich, które zachowują swój kształt po ugotowaniu.

      Potrzebujemy również talerzyka odpowiadającego rozmiarem patelni, takiego, który zmieści się w środku, oraz pasującej rozmiarem pokrywki z uszkiem.

       

       2 porcje

      4 duże ziemniaki

      sól

      4 łyżeczki masła* + 4 łyżeczki smalcu

      ew. boczek pokrojony w drobną kostkę

       

      1. Porządnie wyszorowane ziemniaki wkładamy do garnka z osoloną wodą. Od momentu zawrzenia gotujemy 7 minut. Zdejmujemy garnek z palnika, zalewamy ziemniaki zimną wodą i odstawiamy do ostudzenia, by nie parzyły dłoni. Ostudzone ziemniaki obieramy ze skórki i ścieramy na tarce o dużych oczkach w taki sposób, by otrzymane wiórki były jak najdłuższe.

      Starte ziemniaki solimy do smaku, mieszamy delikatnie dłońmi.

      2. Na małej patelni rozgrzewamy 1 łyżeczkę smalcu i 1 łyżeczkę masła. Jeśli chcemy użyć boczku, podsmażamy go, aż będzie rumiany. Następnie  dodajemy połowę startych ziemniaków. Mieszamy, by wszystkie wiórki pokryły się równomiernie masłem i wymieszały z boczkiem. Następnie uklepujemy całość, by zaczęła przypominać placek. Placek nakrywamy talerzykiem, lekko dociskamy.

      patelnia i talerzyk

      Smażymy na małym ogniu przez ok. 10 minut, aż spód będzie rumiany. Zdejmujemy talerzyk.

      Nakrywamy patelnię pokrywką, odwracamy do góry nogami tak, by placek znalazł się na pokrywce.

      patelnia

      Patelnię stawiamy na palniku, a pokrywkę z plackiem trzymamy w dłoni. Teraz zsuwamy ostrożnie placek z pokrywki ponownie na patelnię. Dodajemy jeszcze łyżeczkę masła i smalcu, nakrywamy talerzykiem i smażymy dalsze ok. 10 minut, aż druga strona będzie rumiana.

      Usmażone rösti zsuwamy na talerz.

      Powtarzamy czynności z drugą porcją ziemniaków lub od razu zaczynamy smażenie na dwóch oddzielnych patelniach.

       

      *Jeśli danie ma być wegetariańskie, można użyć samego masła, jednak aby się ono nie przypalało, musi to być mało klarowane, lub trzeba dodać do niego trochę oleju.

       

      Rösti na zdjęciu są podane z wędzonym łososiem oraz z sosem koperkowym.

      Sos koperkowy:

      1/2 szklanki kwaśnej śmietany 12%

      1/2 szklanki gęstego jogurtu naturalnego

      4-6 łyżek siekanego koperku

      1 ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę

      1 łyżeczka oliwy z oliwek

      1 łyżeczka soku z cytryny

      sól i świeżo zmielony czarny pieprz - do smaku

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Rösti, czyli ziemniaki po szwajcarsku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 02 grudnia 2016 15:29
  • poniedziałek, 28 listopada 2016
    • Stek z łatwym sosem z patelni i puree ziemniaczanym

      Stek wołowy to danie jednocześnie eleganckie, a jednak na tyle łatwe i szybkie w wykonaniu, że może gościć na stole także bez żadnej szczególnej okazji. Jeśli podamy steki na delikatnym puree ziemniaczanym, a ich smak podkreślimy sosem, otrzymamy danie godne restauracji, a jednak pełne domowego ciepła. Pomysł wg SmallTownWoman.

      Beef Steaks with Pan Gravy

      steki wołowe*

      ziemniaki typu B, czyli do gotowania (info - klik)

      sos z patelni:

      1 łyżeczka masła

      1 łyżeczka mąki pszennej

      1 szklanka buliony wołowego (ew. warzywnego)

      1-2 łyżki sosu worcester

      2 łyżki śmietany UHT 12% (tzw. "słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej śmietany)

      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

       

      1. Umyte, obrane ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie do miękkości, po czym przygotowujemy z nich kremowe puree. Porady, jak to zrobić, znajdziecie tutaj - klik.

      2. Steki smarujemy niewielką ilością oleju, oprószamy z obu stron czarnym pieprzem, pieprz wcieramy w mięso i odstawiamy steki na ok. 15 minut.

      Patelnię dobrze rozgrzewamy, wlewając na nią niedużą ilość oleju. Dla smaku można dodać także łyżeczkę masła. Steki smażymy z obu stron, aż będą rumiane. Zdejmujemy steki z patelni i zawijamy w folie aluminiową, by nie straciły ciepła.

      3. Na tej samej patelni rozpuszczamy łyżeczkę masła. dodajemy łyżeczkę mąki pszennej i robimy rumianą zasmażkę. Następnie wlewamy bulion wołowy (ew. warzywny), śmietankę. i sos Worcester Zagotowujemy, by sos zgęstniał. Wsypujemy natkę pietruszki i doprawiamy sos do smaku solą i pieprzem.

      Steki podajemy na puree, pokrojone w paski, polane sosem.

       

      *Najlepszym mięsem na stek jest polędwica wołowa, nadaje się  jednak również rozbratel, rostbef czy antrykot. Smaczne steki wyjdą także z udźca. Ważne tylko, by mięso przed smażeniem obkroić z wszelkich ewentualnych kawałków tłuszczu i błonek. Używamy ok. 2 cm plastrów mięsa - stek nie może być cienki, nie rozbijamy go tłuczkiem. Możemy natomiast nadać mu kształt uderzając kilka razy dłonią. Aby uzyskać stek średnio wysmażony, smażymy mięso po około 3 minuty z każdej strony. Dla steków słabo wysmażonych odejmujemy po 1 minucie na każdą stronę, dla mocniej wysmażonych - dodajemy. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Stek z łatwym sosem z patelni i puree ziemniaczanym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 28 listopada 2016 15:04
  • piątek, 25 listopada 2016
    • Kofta, köfte, czyli klopsiki po turecku

      Kofta to równie pojemne słowo jak "klopsik" czy "kotlet". Mogą być zatem kofte mięsne, jak i rybne czy wegetariańskie, można je smażyć grillować, piec czy dusić w sosach i zupach. Ten rodzaj potrawy pojawia się w kuchniach krajów Środkowego Wschodu, bałkańskich oraz środkowej Azji. Nazwa wywodzi się od perskiego słowa "kōfta" (kotlet, klopsik), pochodzącego od czasownika "kōftan", czyli "mleć". Orientalne przyprawy, jak również metoda przygotowania sprawiają, że te małe przysmaki są czymś zupełnie innym, niż kotlety mielone czy klopsiki w stylu szwedzkim. W jedną chwilę przeniosą nas do krajów Orientu - magiczna podróż na talerzu. Podaję dwie wersje, do wyboru - obie są pyszne. Można również posiadane mięso podzielić na pół i przygotować dwa rodzaje koft.

      Turkish kofte

      wersja I - łagodne kofte czosnkowo-pietruszkowe z serem

      400 g mielonego mięsa wołowego

      5-6 dużych ząbków czosnku

      2 łyżeczki słodkiej papryki*

      1 łyżeczka soli

      1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu

      1 łyżeczka kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1 łyżeczka sody oczyszczonej kuchennej

      1 łyżeczka mąki pszennej

      6 łyżek siekanej natki pietruszki

      4 łyżki startego żółtego sera

       

      wersja II - pikantne kofte z papryką

      400 g mielonego mięsa wołowego

      3 duże ząbki czosnku

      2 łyżeczki słodkiej papryki*

      1 łyżeczka soli

      1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu

      1 łyżeczka kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1 łyżeczka oregano

      1 łyżeczka sody oczyszczonej kuchennej

      1 łyżeczka mąki pszennej

      1 łyżka ostrego ajvaru

      1 łyżeczka pasty paprykowej

      3 łyżki siekanej natki pietruszki

      ew. chili - do smaku

       

      oliwa do smażenia

       

      Mielone mięso umieszczamy wraz z wszystkimi dodatkami (w pierwszej wersji oprócz sera!) w blenderze lub malakserze**. Włączamy urządzenie i miksujemy całość do uzyskania jednolitej pasty. Jeśli decydujemy się na wersję serową, dodajemy na tym etapie ser i mieszamy dokładnie całość. Mięso możemy odstawić, by smaki się wymieszały (30 min- 3 godz.) do lodówki, lecz nie jest to konieczne.

      Następnie, mokrymi dłońmi, formujemy z masy dowolne kształty: tradycyjne kiełbaski, kulki lub placuszki.

      kofte

      Köfte smażymy na rozgrzanej oliwie ze wszystkich stron na złoto - smażą się naprawdę bardzo szybko.

      Podajemy z ryżem-klik, z chlebkiem typu pita czy lawasz, lub z frytkami. Pysznym dodatkiem będzie sos typu tzatziki-klik (po turecku: Cacık), bądź gęsty jogurt naturalny typu bałkańskiego, i koniecznie sałatka ze świeżych warzyw.


      * Jeśli macie, warto dodać także łyżeczkę tureckiej papryki pul biber.

      ** Chodzi o przyrząd kuchenny z wirującymi ostrzami. Mięso, które kupujemy już zmielone, lub które przygotujemy samu przy użyciu maszynki do mięsa, jest zmielone zdecydowanie za grubo, jak na potrzeby tej potrawy. Musimy przerobić je na spójną, kleistą pastę.

      Zapisz

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Kofta, köfte, czyli klopsiki po turecku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 25 listopada 2016 13:16
  • czwartek, 24 listopada 2016
    • Syrop cytrynowy

      Domowy syrop cytrynowy to świetny dodatek do wody. Jeśli zaś użyjemy gazowanej wody mineralnej, otrzymamy smaczną, intensywną  lemoniadę. Syrop możemy użyć również do naleśników, pancakesów, budyniu czy innych deserów.

      Lemon Syrup

      4 cytryny - skórka + sok (1 szklanka)

      1/2 szklanki wody

      1 i 1/2 szklanki cukru

      1 łyżka fruktozy (zapobiega scukrzaniu się syropu)

      szczypta soli

      ew. żółty barwnik spożywczy (bez niego syrop będzie miał słomkowo żółtą barwę, mniej więcej taką, klik)

       

      Cytryny porządnie myjemy. Ścieramy z nich skórkę a następnie wyciskamy sok. Łącznie powinniśmy mieć szklankę soku (jeśli cytryny są mało soczyste i nie mamy pełnej szklanki soku, albo wyciskamy ich więcej, albo dodajemy więcej wody, albo zmniejszamy ilość cukru). Sok przecedzamy przez sitko, by pozbyć się pestek i fragmentów miąższu.

      Zagotowujemy go wraz ze startą skórką, wodą, cukrem, solą i fruktozą. Gotujemy ok. 10 min, co jakiś czas mieszając, by cukier się rozpuścił. Następnie możemy dodać żółty barwnik. 

      Syrop przecedzamy przez drobne sito, by pozbyć się startej skórki i przelewamy do butelki lub słoika. Studzimy postawiony na zakrętce.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Syrop cytrynowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 24 listopada 2016 14:54
  • środa, 23 listopada 2016
    • Zielony omlet

      Podstawą zielonego omletu jest szpinak. To on, a dokładniej, sok z jego listków, zapewni nam tę sympatyczną zielona barwę. Szpinak jest zatem naszą bazą kolorystyczną (i witaminową!), teraz pora na dodatki smakowe. Ja postawiłam na aromatyczną bazylię, zatem mój omlet miał pyszny bazyliowy smak. Jeśli nie macie świeżej, można użyć dobrej jakości pesto. Dalej może iść szczypiorek, natka pietruszki, koperek - co lubicie. Jeśli wolicie ostrzejsze smaki, można dodać rukolę. Dodatki są w zasadzie dowolne - dobrze sprawdzą się wyraziste smaki. Ja wybrałam chrupiący boczek, ser cheddar, świeże ogórki i szczypiorek, lecz równie pysznym połączeniem będą np. pomidory z serem feta. Inspiracja: Donal Skehan.

      Green Omelette

      garść świeżych listków szpinaku

      10 listków świeżej bazylii (można użyć również pesto)

      1 łyżka siekanego szczypiorku

      ew. siekana natka pietruszki, jeśli lubicie

      2 łyżki mleka lub śmietanki

      2-3 jajka

      sól i ew. pieprz do smaku


      ok. 1 łyżeczka masła do smażenia

       

      1. Szpinak wraz z pozostałymi listkami i mlekiem miksujemy w blenderze lub malakserze na jednolitą pastę. Dodajemy jajka oraz sól i pierz do smaku, mieszamy całość widelcem.

      2. Na małej patelni rozgrzewamy masło. Wlewamy zieloną masę jajeczną.
      Na małym ogniu smażymy omlet, mieszając go kilkakrotnie przez pierwszych kilka sekund. Dzięki temu omlet będzie bardziej puszysty. Kiedy jajka zaczną się ścinać, przerywamy mieszanie. Podważamy delikatnie brzegi omletu i przechylając ostrożnie patelnię w tę stronę, pozwalamy jajkom spłynąć w tym kierunku. Powtarzamy tę czynność dookoła omletu, by płynne jajka z wierzchu miały szansę znaleźć się na spodzie omletu.


      Czekamy, aż wierzchnia strona omletu zacznie się podsuszać (niektórzy lubią bardziej suchy, inni bardziej wilgotny omlet).

      Wówczas na połowie omletu układamy wybrane dodatki. Omlet składamy na pół i ostrożnie zsuwamy na talerz.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Zielony omlet”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 23 listopada 2016 12:18
  • wtorek, 22 listopada 2016
    • Gorąca czekolada

      Gorąca czekolada (i ciepły koc) to coś, czego organizm potrafi się domagać w zimne dni. Jeśli nie mamy możliwości rozkoszować się aktualnie ciepłem kominka w alpejskiej wiosce ;) , możemy przynajmniej przygotować sobie prawdziwą gorącą czekoladę. I - hej! - nie mówię tu o gorącym kakao. Mówię o prawdziwej, mocnej, intensywnej, gęstej, gorącej czekoladzie. Takiej, która rozgrzewa zziębnięte dłonie i przegania zimowe smutki.

       Hot Swiss Chocolate

      2-4 porcje

      500 ml mleka

      1/2 tabliczki gorzkiej czekolady

      2-4 łyżki dobrego gatunkowo, ciemnego kakao

      2 łyżki cukru (do smaku)

      szczypta soli

      125 ml śmietany UHT 12% (tzw. "słodkiej" śmietanki do kawy, nie kwaśnej śmietany)

      1/4 łyżeczki mąki ziemniaczanej

       

      W rondlu rozpuszczamy, mieszając, czekoladę w mleku wraz z kakao, cukrem i szczypta soli. Gdy czekolada się rozpuści a całość zagotuje, wlewamy śmietankę wymieszaną z mąką ziemniaczaną. Całość zagotowujemy. Podajemy na ciepło.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Gorąca czekolada”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 22 listopada 2016 11:33
  • poniedziałek, 21 listopada 2016
    • Szybki dressing do sałaty z syropem klonowym

      Dressing do sałaty to prosty dodatek, dzięki któremu warzywa zyskują wyjątkowy smak, a zawarte w nich witaminy lepiej się przyswajają. (Czy wiedzieliście, że olej lub oliwa ułatwiają przyswajanie witamin? Np. witamina K czy beta - karoten obecne w warzywach, nie zostaną wchłonięte i przyswojone przez organizm, jeżeli nie znajdą się w towarzystwie tłuszczu. Wystarczy nawet niewielka ilość.) Dziś proponuję Wam ciekawą odmianę klasycznego vinaigrette - użyjemy do niej syropu klonowego, który nada dressingowi wyjątkową nutę smakową. Ale to nie jedyna zmiana:  zamiast octu winnego użyjemy octu balsamicznego. Całość pozwoli osiągnąć bardzo ciekawy efekt, który świetnie podkręci smak ulubionych zielonych listków. Przepis na podstawie GreenHealthyCooking.

       

      Maple Mustard Balsamic Dressing

       

      2 łyżki syropu klonowego

      2 łyżki octu balsamicznego

      1 łyżeczka musztardy Dijon

      8 łyżek oleju o neutralnym smaku

      ew. sól do smaku

       

      Składniki dressingu mieszamy. Do czasu podania dressing można przechowywać w lodówce. Przed podaniem mieszamy z mieszanką ulubionych sałat i/lub warzyw.

      Na zdjęciu mix sałat z marchewką, ogórkiem i czerwoną cebulą.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 21 listopada 2016 13:40
  • piątek, 18 listopada 2016
    • Kurczak Bourbon

      Kurczak Bourbon wziął swą nazwę od Bourbon Street w Nowym Orleanie (USA, stan Luizjana), oraz od whisky, która wchodzi w skład sosu. To proste w wykonaniu lecz niezwykle smaczne danie jest bardzo popularne w nowoorleańskich knajpkach. Ten przepis o słodkiej nucie ogromnie przypadł nam do gustu, będziemy do niego nie raz wracać. Przepis na podstawie RecipesThatCrock.

      Bourbon Chicken

      500g udek kurczaka bez kości i skóry

      1 duża cebula - obrana, posiekana

      1/3 szklanki suszonej prażonej cebuli

      olej do smażenia

       

      marynata (składniki mieszamy):

      1 łyżka sosu teriyaki

      2 łyżki oleju

      2 ząbki czosnku - obrane, przeciśnięte przez praskę

      kawałek imbiru wielkości wiśni - obrany, drobno posiekany

       

      sos (składniki mieszamy):

      1/2 szklanki bulionu warzywnego

      6 łyżek sosu teriyaki

      4 łyżki brązowego cukru

      2 łyżki miodu

      2 łyżki whisky

      1 łyżeczka musztardy Dijon

      1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

      ew. sól do smaku

       

      Mięso udek kurczaka kroimy w kostkę. Marynujemy przez 15-30 minut.

      W woku rozgrzewamy niewielką ilość oleju. Podsmażamy cebulę. Kiedy będzie szklista, dodajemy kurczaka wraz z marynatą. Smażymy, mieszając aż mięso będzie lekko rumiane. Wówczas dodajemy sos i prażoną cebulkę. Zagotowujemy, by sos zgęstniał. Ew. doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

      Podajemy z ryżem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Kurczak Bourbon”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 18 listopada 2016 14:55
  • czwartek, 17 listopada 2016
  • wtorek, 15 listopada 2016
    • Czerwona surówka BBQ z kapusty

      Łatwo odgadnąć, dlaczego surówka ta nosi nazwę "Czerwona". Barwę tę nadaje jej dressing zawierający keczup. Składniki potrzebne do jej przygotowania są niezwykle proste, lecz smak jest naprawdę świetny. Słodko-kwaśny, z lekką nutą pikanterii, idealnie nadaje się do wszystkich dań z grilla, jak również pieczonych mięs czy ryb. Surówka pochodzi ze stanu Północna Karolina w USA, gdzie jest naprawdę bardzo popularna. Przepis na podstawie ASouthernSoul.


      North Carolina Red BBQ Slaw

       

      1/2 główki małej kapusty - ok. 1/2 kg - ścisłe proporcje wagowe nie są najistotniejsze - sałatkę doprawiamy wg. własnego smaku 

      dressing:

      1/2 szklanki dobrej jakości keczupu*

      1/4 szklanki  octu winnego

      2 łyżki cukru

      1/2 łyżeczki ostrego sosu chili lub Tabasco - do smaku

      szczypta mielonej wędzonej papryki

      sól i świeżo mielony czarny pieprz, u mnie po 1/2 łyżeczki

      siekana natka pietruszki do dekoracji

       

      1. Kapustę bardzo drobno siekamy. Najlepiej zrobić to przy pomocy malaksera, ponieważ ręcznie jest to dość trudne. Można również użyć szatkownicy. Jak najdrobniejsze pocięcie kapusty jest istotne, ponieważ to właśnie zapewni surówce właściwy smak.

      Rozdrobnioną kapustę przelewamy krótko na sicie 1 szklanką wrzątku. Dokładnie odsączamy i odciskamy wodę.

      2. Składniki dressingu mieszamy, dodajemy do kapusty. Surówkę dokładnie mieszamy, próbujemy, i ostatecznie doprawiamy do smaku solą, cukrem bądź octem, jeśli jest taka potrzeba. Decydujemy też, czy jest wystarczająco pikantna. Odstawiamy na godzinę do lodówki, by surówka się schłodziła, a smaki się połączyły.  Surówka bez problemu wytrzyma w lodówce 3-4 dni.

      * Ponieważ keczup nadaje temu dressingowi smak, użyjmy produktu dobrej jakości - takiego, który nam smakuje.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Czerwona surówka BBQ z kapusty”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 15 listopada 2016 13:31
  • poniedziałek, 14 listopada 2016
    • Quiche ze szpinakiem i pomidorkami koktajlowymi

      Lubię chłodzone ciasto francuskie, ponieważ dzięki nemu setki przepysznych wypieków są dosłownie na wyciągnięcie ręki - szybko i prosto. Dzisiejsza propozycja ma charakter trochę włoski, ponieważ zawiera szpinak i pomidorki koktajlowe, a oregano nadaje jej urzekającego zapachu. Aby nie było jednak mdło, całość podkręca słonawość sera feta.

      Spinach and Coctail Tomatos Quiche

      1 opakowanie chłodzonego ciasta francuskiego

      150 g świeżego szpinaku  - ogonki od listków odrywamy

      1 cebula - obrana, drobno posiekana

      1 ząbek czosnku - obrany, przeciśnięty przez praskę

      ok. 20 pomidorków koktajlowych - przekrojonych na pół

      100 g sera typu feta - drobno pokruszonego

      masło do smażenia

      oregano  i ew. chili w płatkach - do oprószenia


      zalewa:

      1 opakowanie serka kanapkowego kremowego (cream cheese)

      4 jajka

      1/3 szklanki śmietany UHT 12% (tzw. "słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej śmietany)

      4 łyżki mąki pszennej

      1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

      1/2 łyżeczki soli

      1/4 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu

       

      1. Na maśle rumienimy posiekaną cebulę. Następnie dodajemy czosnek i świeży szpinak (duże listki można porwać ma pół). Smażymy kilka chwil, mieszając, by listki zwiędły. Zdejmujemy patelnię z ognia.

      2.  W misce mieszamy wszystkie składniki zalewy na jednolitą masę. Dodajemy szpinak z cebulą, mieszamy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, by smak był wyrazisty.

      3. W dopasowanej wielkością formie do pieczenia rozkładamy na płasko ciasto francuskie (wraz z papierem, na którym ono jest). Zaginamy po ok. 1 cm ciasta z każdej strony do wewnątrz, tworząc brzeg. Na ciasto wlewamy masę szpinakową. Układamy przekrojone pomidorki oraz pokruszony ser feta. Posypujemy oregano i ew. płatkami papryki chili.

      Quiche pieczemy w piekarniku nagrzanym do 220 st. C ok. 25 minut, aż brzegi będą rumiane, a nadzienie zapieczone. 

      Odstawiamy quiche do wystudzenia.

      Quiche

      Jesteście ciekawi, czym się różni quiche od tarty? Klik!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Quiche ze szpinakiem i pomidorkami koktajlowymi”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 14 listopada 2016 13:38
  • czwartek, 10 listopada 2016
    • Klopsiki w sosie hawajskim z ananasem

      Hawajski sos o orientalnym smaku nadaje klopsikom nowego charakteru - jago słodko- wytrawna nuta znakomicie podkreśla smak mięsa. Pomysł na sos od CookingInStilettos.

      Hawaiian Meatballs

      500 g mielonego mięsa wieprzowo wołowego

      3 namoczone w wodzie kromki chleba - najlepiej ciemnego, lub 1,5 bułki kajzerki

      2 małe jajka

      1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      1/2 łyżeczki mielonej kolendry

      1/2 łyżeczki granulowanego czosnku (nie soli czosnkowej)

      sól  - do smaku, mięso powinno mieć wyrazisty smak

      mąka pszenna do obtoczenia

      olej/oliwa do smażenia

      sos:

      1 słoik dżemu ananasowego (ok. 280g)

      3 łyżki sosu Hoisin

      3 łyżki jasnego sosu sojowego

      1 ząbek czosnku - obrany, przeciśnięty przez praskę

      1 kawałek imbiru wielkości wiśni - obrany, drobno posiekany

      1/2 łyżeczki sosu chili


      1. Przygotowujemy klopsiki: mięso mielone mieszamy z jajkiem, odciśniętych chlebem (bułką) i przyprawami. Doprawiamy do smaku solą - masa powinna być wyrazista. Dokładnie wyrabiamy masę. Odstawiamy masę na 5 minut. Jeśli po tym czasie jest zbyt luźna, możemy dodać 1-2 łyżki bułki tartej. Z masy formujemy klopsiki, które obtaczamy w mące. Smażymy na rozgrzanym oleju/oliwie z obu stron na złoto. Zdejmujemy z patelni.

      2. W rondlu mieszamy składniki sosu. Gotujemy, by dżem się rozpuścił. Doprawiamy sos ew. do smaku solą/pieprzem. Usmażone klopsiki umieszczamy w sosie, podgrzewamy razem kilka chwil.

      Podajemy z ryżem lub pieczywem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Klopsiki w sosie hawajskim z ananasem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 10 listopada 2016 12:41
  • wtorek, 08 listopada 2016
    • Łosoś z karmelizowaną cebulą. Ryba z karmelizowaną cebulą

      W tym przepisie zamiast łososia możemy użyć filetów każdej ryby o zwartym mięsie, ponieważ wyrazista karmelizowana cebula z balsamiczną nutą doskonale podkreśli jej smak.

       Salmon with Carmelised Onions

      filety ryby (np. łosoś, bez ości, ze skórą, u mnie 4 porcje po 100g

      sól i świeżo mielony czarny pieprz do oprószenia ryby

      oliwa z oliwek lub olej do smażenia

       

      2 duże cebule

      2-3 łyżki oliwy z oliwek

      1 łyżeczka cukru

      2 łyżki octu balsamicznego

      1/2 szklanki bulionu warzywnego

      1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

      sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku


      1. Oczyszczone filety dzielimy na porcje. Oprószamy delikatnie solą i pieprzem po stronie bez skórki.Rybę smażymy na niedużej ilości rozgrzanego oleju - najpierw skórką do góry. Gdy będzie rumiana, odwracamy na drugą stronę. Gdy ryba przestanie być surowa, zdejmujemy ją z patelni.

      2. Cebulę obieramy, kroimy w grube pióra. Smażymy na niewielkiej ilości oliwy, co jakiś czas mieszając, ok. 10 minut. Gdy cebula będzie złota, posypujemy ją cukrem i mieszamy. Smażymy, aż cukier się skarmelizuje i cebula zrobi się lekko brązowa. Wówczas dodajemy ocet balsamiczny. Smażymy kilka chwil, aż ocet odparuje. Dodajemy bulion wymieszany z mąką ziemniaczaną, zagotowujemy, by sos zgęstniał. Gotową cebulę doprawiamy do smaku solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem.

      3. Na patelni z cebulą ponownie układamy usmażoną rybę, polewamy sosem z cebulą i podgrzewamy razem przez chwilę.

      Do takiej ryby pasuje sałata,  świeża bagietka, ryż lub ew. ziemniaki.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Łosoś z karmelizowaną cebulą. Ryba z karmelizowaną cebulą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 listopada 2016 13:32

Kalendarz

Czerwiec 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

blogi kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Lista Blogów Kulinarnych Obserwuj tablicę Passionfruit Blog Recipies należącą do użytkownika Passionfruit. free counters