Passionfruit

pełnia smaku...

Przystawki i przekąski

  • wtorek, 30 maja 2017
    • Ogórki faszerowane pastą z tuńczyka

      Ogórek i wyrazista w smaku pasta tuńczykowa z serem feta to udane połączenie. Tym razem jednak nie mówimy o kanapkach, lecz o ciekawych wizualnie „miseczkach” z ogórków, które możemy podać jako przystawkę bądź przekąskę. Całość nie jest wcale trudna w wykonaniu!

      Cucumber

      Świeży ogórek

      Pasta tuńczykowa:

      1 puszka tuńczyka w oleju ( moja to 180 g)

      o połowę mniej sera feta ( czyli 90 g)

      2  łyżki dobrego keczupu

      1-2 łyżki majonezu

      1 bardzo drobno posiekana mała cebula

      1 łyżeczka sosu chili

      1. Z tuńczyka odlewamy olej.  Składniki ucieramy razem widelcem. Ewentualnie, doprawiamy pastę do smaku solą/pieprzem. Jeśli pasta jest za gęsta, można dodać więcej majonezu lub keczupu.

      2. Ogórek możemy obrać, możemy także pozostawić na nim skórkę lub jedynie dekoracyjne paski skórki, jak na zdjęciu. Ogórek kroimy na tyle plastrów (każdy o grubości 1,5 cm), ile chcemy uzyskać gotowych przystawek. Z tej porcji tuńczyka powinno wyjść mniej więcej 16-18. Każdy kawałek ogórka wydrążamy z jednej strony* tak, by powstała miseczka. W każdej ogórkowej miseczce umieszczamy za pomocą szprycy do kremów po porcji nadzienia.

       

      *Za pomocą przyrządu do pozbawiania jabłek gniazd nasiennych lub robienia kulek z arbuzów i melonów.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Ogórki faszerowane pastą z tuńczyka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 maja 2017 10:26
  • środa, 26 kwietnia 2017
    • Kula serowa Party

      Kule serowe, czyli Cheese Balls, są bardzo popularna formą przystawki w Stanach Zjednoczonych.  Te w różny sposób przyprawione pasty na bazie sera pojawiają się na amerykańskich stołach z okazji świąt i mniejszych oraz większych przyjęć. Mogą być uformowane, zgodnie ze swą nazwą, w kształt kuli, można tez nadać im inną dowolną formę, granicą jest jedynie wyobraźnia. Podczas świąt popularny jest kształt szyszki (uzyskiwany za pomocą gęsto wbitych w pastę migdałów), podczas rozgrywek sportowych wielu fanów formuje zaś kształt piłki do rugby. Dzisiejsza kula ma formę marchewki. Wygląda ona zabawnie i dekoracyjnie, świetnie sprawdzi się nie tylko na świątecznym stole. Oprócz ładnego wyglądu kula jest przede wszystkim pyszna. Je się ją za pomocą krakersów, nachos lub grubych chipsów, można nią również posmarować kromki chleba, małe grzanki czy tosty. Przepis na podstawie FamilyFreshMeals.

      Cheese Ball

      300 g serka kremowego śmietankowego (typu almette)

      Ok. 150 g drobniutko startego sera cheddar

      2 ząbki czosnku – obrane, przeciśnięte

      2 łyżki kwaśnej śmietany

      1 łyżka sosu Worcester

      1 łyżeczka ostrego sosu chili

      100 g surowego wędzonego boczku – pokrojonego w drobniutka kostkę

      Garść siekanego szczypiorku

      Ew. kwaśna śmietana, jeśli pasta jest za gęsta

      Sól i pieprz do smaku

      Na wierzch – grubo starty żółty ser, najlepiej o pomarańczowym odcieniu, jak np. ser Mimolette.

      Do dekoracji – gałązki pietruszki


      1. Bardzo drobno pokrojony Boczek rumienimy na patelni. Odstawiamy, by wystygł.

      2. Serki kanapkowe mieszamy ze startym serem cheddar, śmietaną, sosem Worcester, sosem chili, czosnkiem, boczkiem i szczypiorkiem. Doprawiamy do smaku solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Jeśli masa jest za gęsta, dodajemy więcej śmietany, pamiętając jednak, że powinna być na tyle zwarta, by dało się ją uformować i by utrzymała kształt.

      Masę przekładamy na półmisek, na którym będziemy podawali danie. Zwilżonymi wodą dłońmi formujemy kształt korzenia marchwi. Oczyszczamy brzegi półmiska, jeśli się przy tym ubrudziły i obsypujemy dookoła masę żółtym serem.  Chowamy naszą marchew do lodówki na co najmniej godzinę (można spokojnie przetrzymywać ją w lodówce do 2 dni). Przed samym podaniem wtykamy w masę gałązki pietruszki, imitujące natkę.

      Cheese Ball

      Cheese Ball

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 26 kwietnia 2017 14:12
  • piątek, 14 kwietnia 2017
    • Łódeczki z salami

      Łódeczki z salami to jedna z najprostszych przekąsek, jakie można sobie wyobrazić, a jednocześnie taka, która pozostawia nieograniczone pole dla własnej inwencji twórczej i komponowania nowych smaków. Dekoracyjna i smaczna, jest również dość szybka w przygotowaniu.

       Salami Party Boats

      Salami w plastrach (zwykłe i/lub paprykowe)

      Serek kanapkowy typu cream cheese (naturalny lub ziołowy, paprykowy, chrzanowy, itd.)

      Oliwki (czarne lub zielone)

      Ser żółty (zwykły lub wędzony)

      Ogórek konserwowy (pokrojony w małe kawałki

      Wykałaczki


      Na plasterkach salami układamy wybrane składniki, całość spinamy wykałaczką.

      Na zdjęciu widzicie dwa rodzaje łódeczek: z serkiem kremowym i ogórkiem konserwowym oraz z serem żółtym i czarną oliwką. Całość została dodatkowo posypana rzeżuchą, co nie tylko ładnie wygląda, lecz także świetnie razem smakuje.

       

      Inne możliwe dodatki: papryka konserwowa, marynowana mała cebulka, ser pleśniowy, ser camembert, marynowany grzybek, żurawina (konfitura), świeży ogórek, pomidorek koktajlowy, ser feta, świeża papryka w dowolnym kolorze, mozzarella, listki świeżej bazylii, winogrono, gruszka (pokrojona w kostkę), kawałki ananasa, etc.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Łódeczki z salami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 14 kwietnia 2017 09:11
  • poniedziałek, 10 kwietnia 2017
    • Dip serowy do nachos, krakersów i warzyw

      Dip serowy świetnie sprawdzi się podczas spotkań towarzyskich, na których chcemy podać również nachos, krakersy czy chipsy. Można w nim maczać także kawałki tortilli czy chlebków pita, świeże warzywa, czy nawet użyć go do przygotowania kanapek. Prosty w wykonaniu, wyrazisty w smaku.

      Cheese Dip for Nachos and Vegetables

      200 g serka topionego

      ok. ½ szklanki śmietanki UHT 12% (tzw. „słodkiej” śmietanki, nie kwaśnej śmietany)

      1-3 łyżeczki sosu chili – do smaku

      ½ łyżeczki czosnku granulowanego

      1/3 łyżeczki wędzonej papryki

      1/3 łyżeczki oregano

      1/3 łyżeczki soli – do smaku

      1/3 łyżeczki mielonego białego pieprzu – do smaku

      Ew. papryka do dekoracyjnego posypania

      Jeśli dip ma mieć charakter meksykański, można dodać dodatkowo 1/3 łyżeczki mielonego kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

       

      Serek topiony mieszamy dokładnie ze śmietanką i sosem chili, aż masa zrobi się jednolita, bez grudek (najwygodniej – widelcem).  Jeśli dip ma być rzadszy, dodajemy więcej śmietanki. Doprawiamy dip do smaku i przekładamy do naczynia, w którym ma być podany. Przed podaniem przechowujemy w lodówce.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 10 kwietnia 2017 11:51
  • wtorek, 24 stycznia 2017
    • Oliwki z pomidorami

      Interesująca przekąska lub przystawka - jak się okazuje, oliwki są dobre również na ciepło. Po podduszeniu z aromatycznymi przyprawami i pomidorem stanowią ciekawą propozycję w hiszpańsko - portugalskim stylu. Przepis inspirowany CookindAndCooking.

      Sauteed Olives with Tomatos

      1 cebula – obrana, drobno posiekana

      1 ząbek czosnku – obrany, drobno posiekany

      1łyzeczka słodkiej papryki

      ½ łyżeczki curry

      2/3 szklanki czarnych oliwek bez pestek

      2/3 szklanki zielonych oliwek bez pestek

      1 pomidor – pokrojony w drobną kostkę

      1 łyżeczka koncentratu pomidorowego

      ½ łyżeczki cukru

      ¼ łyżeczki pieprzu cayenne

      sól do smaku

      oliwa z oliwek do smażenia

       

      Na niewielkiej ilości rozgrzanej oliwy podsmażamy cebulę wraz z czosnkiem. Kiedy cebula będzie szklista, dodajemy słodką paprykę i curry oraz oliwki. Chwilę razem smażymy, po czym dodajemy pomidor, koncentrat , cukier i pieprz Cayenne (jeśli oliwki mają być pikantne). Smażymy, mieszając, aż pomidor puści sok. Doprawiamy do smaku w razie potrzeby solą. Podajemy jako przystawkę na ciepło lub na zimno.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Oliwki z pomidorami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 stycznia 2017 10:33
  • środa, 28 grudnia 2016
  • poniedziałek, 19 grudnia 2016
    • Orzeszki cynamonowe

      Dzisiejszy przepis to orzeszki w słodkiej, cynamonowej otoczce. Jest to ciekawa odmiana od zazwyczaj spotykanych słonych orzeszków, którą możemy bardzo łatwo wykonać sami. Takie orzeszki przyjemnie będzie pochrupać samemu bądź postawić je na stole podczas przyjęcia. Jeśli lubicie natomiast sprawiać bliskim słodkie podarunki, cynamonowe orzeszki sprawdzą się w tej roli znakomicie. Wystarczy porcję orzeszków zapakować np. przezroczystą folię (celofan) i przewiązać ozdobnie wstążeczką. Pomysł znaleziony u FireflyTales.

      Cinnamon Sugar Peanuts

      300g orzeszków ziemnych łuskanych nie solonych (najlepiej nie smażonych, lecz prażonych, by były mniej tłuste)

      1 białko jajka (żółtko w tym przepisie nie będzie potrzebne)

      1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (lub 1/2 saszetki cukru waniliowego)

      2/3 szklanki cukru

      1 łyżeczka cynamonu

      1/4 łyżeczki soli

       

      1. Białko ubijamy lekko widelcem wraz z ekstraktem/cukrem waniliowym. Nie chodzi o ubicie go na sztywno - wystarczy, by zamieniło się w piankę.

      Wsypujemy orzeszki i dokładnie mieszamy.

      2. Cukier mieszamy dokładnie z cynamonem i solą. Wsypujemy całość do miski z orzeszkami i bardzo dokładnie mieszamy, by wszystkie orzeszki pokryły się cynamonowym cukrem.

      3. Orzeszki wykładamy równą, cienką warstwą na wyłożoną papierem do pieczenia blachę. Suszymy w piekarniku nagrzanym do 125 st. C przez 1 godzinę. Odstawiamy orzeszki do wystygnięcia po czym kruszymy w dłoniach i przekładamy do miseczki.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 grudnia 2016 10:55
  • piątek, 08 lipca 2016
    • Blooming Onion, czyli kwitnąca cebula smażona w cieście

      Blooming Onion, czyli kwitnąca cebula, to danie kuchni USA. Jej autorstwo przypisuje sobie restauracja z New Jersey - ponoć przepis ten miał powstać w latach siedemdziesiątych XX w. Panierowana w cieście i smażona na głębokim oleju cebula  nie jest przystawką lekką, ale za to bardzo dekoracyjną i łatwą do przygotowania. Tradycyjnie używa się do tego jak największych cebul (najlepiej wielkości pomarańczy), można jednak oczywiście przygotować ją i z mniejszych egzemplarzy. Jedna duża cebula spokojnie starcza na przystawkę dla 2-4 dorosłych osób.

      Blooming Onion. Kwitnąca cebula.

      1 duża biała cebula

      olej do głębokiego smażenia

       

      ciasto (składniki mieszamy):

      1/2 szklanki mąki pszennej

      2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej

      1 łyżeczka soli

      ew. 1 łyżeczka ostrego sosu chili

      2/3 szklanki piwa

       

      panierka (składniki mieszamy):

      1/3 szklanki mąki pszennej

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu

      1/2 łyżeczki soli

       

      1. Z cebuli odcinamy poziomo ok. 1 centymetrowy kawałek w tym miejscu, gdzie był by szczypior.

      Kładziemy na desce "korzonkami" do dołu. Nacinamy nożem cebulę na krzyż do 2/3 jej wysokości (nie przecinamy do samego dołu, bo się rozpadnie). Daje to nam cebulę pociętą na ćwiartki. Następnie wykonujemy w podobny sposób kolejne 6 nacięć, bo otrzymać cebulę pociętą na szesnaście kawałków (w przypadku malej cebuli nacięć robimy odpowiednio mniej).

      krojenie cebuli

      Powstałe w ten sposób płatki cebuli delikatnie rozchylamy, by miała szansę dostać się miedzy nie panierka.

      2. Cebulę najpierw zanurzamy w cieście, a potem obsypujemy panierką.

      W małym rondelku rozgrzewamy olej. Smażymy cebulę na głębokim oleju, aż będzie rumiana. Wyjmujemy cedzakową łyżką i umieszczamy na papierowym ręczniku kuchennym, by pozbyć się nadmiaru oleju.

      Podajemy z dowolnym sosem/ dipem, np. czosnkowym, miodowo-musztardowym , bbq czy keczupem.

      Cały proces możecie zobaczyć poniżej:

      blooming onion - przygotowanie


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 08 lipca 2016 13:03
  • środa, 27 kwietnia 2016
  • piątek, 01 kwietnia 2016
  • środa, 27 stycznia 2016
    • Befsztyk tatarski. Tatar z wołowiny.

      Powszechnie uważa się, że potrawa zwana befsztykiem tatarskim pochodzi od Tatarów krymskich. Jednak, jak pisze Bartosz Rozwadowski- nic bardziej mylnego. Istnieją dwie teorie dotyczące jego pochodzenia i próbujące wyjaśnić jego nazwę. Według pierwszej, w XVI-wiecznej kulturze zachodniej jedzenie surowego mięsa uznawane było jako zachowanie barbarzyńskie, pełne dzikości i prymitywizmu. Oczywiście, kojarzyło się to bezpośrednio z wojownikami tatarskimi, uznawanymi za wyjątkowo dzikich i nieokrzesanych, a przy tym niebezpiecznych – a zapewne jedzenie surowego mięsa w ówczesnych warunkach sanitarnych do takich właśnie należało.  Zgodnie z druga teorią, nazwa "tatarski", ma swoje korzenie w tradycyjnej kuchni francuskiej. Na początku XX wieku bardzo popularnym daniem serwowanym w wytwornych restauracjach była drobno siekana, surowa wołowina „steak l'americanne avec sauce tatare,” czyli stek po amerykańsku z sosem tatarskim. W 1938 roku, kiedy ukazało się pierwsze wydanie słynnego vademecum gastronomii francuskiej "Larousse Gastronomique", znacznie skrócono nazwę tego dania i do dziś oficjalnie brzmi ona "steak tartare". Być może zwykły przypadek zadecydował zatem o tym, że obecnie nie zajadamy się „stekiem amerykańskim’, a właśnie „tatarskim”. Pytanie zatem, ile wspólnego ma ten stek z kuchnią amerykańską? Trudno powiedzieć. Jak to zwykle bywa w przypadku popularnych dań, wiele państw twierdzi, że potrawa wywodzi się właśnie z ich kultury. Zarówno w kulturze wschodniej, jak i zachodniej spożywanie surowego mięsa – głównie wołowego – nie jest znane, a dania różnią się jedynie dodatkami i przyprawami charakterystycznymi dla kuchni danego regionu. Tatar nie jest więc (niestety) specjalnością wyłącznie polską. Belgowie swojego tatara zwą "fillet americannne", mieszkańcy Chile – "crudos", Etiopczycy – "kitfo", Libijczycy – "kibbeh nayyeh", a Duńczycy – "tatarmad". Podobna potrawę spotkamy również w kuchni niemieckiej. Poznawszy trochę historii, przejdźmy do przygotowania tej popularnej przekąski: 

      Tatar

      300 g polędwicy wołowej

      1 duża cebula - obrana, jak najdrobniej posiekana

      2-3 ogórki konserwowe lub porównywalna ilość korniszonów - jak najdrobniej posiekanych

      2-3 łyżki oleju słonecznikowego

      sól i świeżo zmielony pieprz - do smaku

       

      ew. natka pietruszki, surowe żółtko, marynowane grzyby

       

      Wołowinę mielemy lub bardzo drobno siekamy. Dodajemy cebulę i korniszony (cebuli i korniszonów absolutnie nie mielemy). Mięso mieszamy z cebulą, ogórkami i olejem. Doprawiamy do smaku solą i pierzem. Mieszamy delikatnie, ponieważ zbyt długo mieszany tatar robi się twardy i zbity. Odstawiamy do lodówki na min. 30 minut, by smaki sie połączyły.

      Przed podaniem formujemy w porcje. Każdą porcję możemy udekorować dodatkowym pieprzem i np. natką pietruszki. Podajemy zawsze schłodzony, ze świeżym pieczywem.

      Niektórzy lubią dodatek surowego żółtka lub marynowanych grzybów.

       

      Tym, który zamiast mięsa wolą rybą, polecam Tatar z łososia.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Befsztyk tatarski. Tatar z wołowiny.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 27 stycznia 2016 14:21
  • środa, 20 stycznia 2016
    • Smażony camembert z chrupiącym bekonem

      Macie ochotę na obiad w prawdziwie francuskim stylu? W takim razie proponuję Wam smażony ser camembert z kawałkami chrupiącego bekonu i sałatką. Szybko i jakże smacznie! Oczywiście osoby nie jedzące mięsa mogą pominąć bekon. Do sera camembert znakomicie smakuje konfitura z żurawiny, z malin bądź z fig - nie rezygnujcie z niej! Przepis na podstawie Marmiton.

      smażony camambert

      camembert

      boczek surowy wędzony/bekon

      jajko+bułka tarta do panierowania

      oliwa z oliwek do smażenia

       

      dodatkowo: mix ulubionych sałat + dowolne warzywa + dressing, np. italian, vinaigrette czy musztardowy

      konfitura z żurawiny, z malin lub z fig

       

      Ser przekrawamy na pół ostrym nożem. Każdą połowę obtaczamy ze wszystkich stron najpierw w rozmąconym jajku, a następnie w bułce tartej. Mocno dociskamy panierkę dłonią i sprawdzamy, czy wszystkie miejsca zostały pokryte.

      Na suchej patelni rumienimy z obu stron bekon pokrojony na mniejsze kawałki. Zdejmujemy. Wlewamy niedużą ilość oliwy z oliwek i czekamy, aż będzie gorąca.

      Camemberty układamy na patelni, po czym zmniejszamy płomień. Smażymy z obu stron, na złoto.

      Podajemy z bekonem, sałatką i świeżym pieczywem (oraz ew. z konfiturą żurawinową).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 20 stycznia 2016 13:39
  • środa, 30 grudnia 2015
  • środa, 09 grudnia 2015
    • Smażone ogórki Elvisa

      Bardzo lubię przepisy z historią w tle. Elvis Presley znany jest nie tylko jako król rock'n'rolla, lecz również jako miłośnik amerykańskiej kuchni południowej, zwłaszcza potraw bardzo słodkich i głęboko smażonych. Jego smażona kanapka z masłem orzechowym i bananami jest jednym z najsłynniejszych przepisów opatrzonych imieniem Elvisa. W Graceland można nabyć książkę kucharską  "From Elvis’ Kitchen to Yours", w której znajdziemy przepisy na ulubione potrawy Presleya, w tym na Smażone Ogórki Elvisa. Choć dla polskich oczu przepis może w pierwszej chwili wydawać się dziwny - naprawdę warto go wypróbować. Smażone konserwowe ogórki są w USA bardzo lubiane. Szczególnie popularne zaczęły być w latach 60. XX w. Są typową przegryzką podawaną na różnego rodzaju lokalnych festiwalach, znajdziemy je również w menu wielu barów czy restauracji. Można je jeść jako przekąskę, podawane z sosami do maczania, lub jako dodatek do dania głównego. Lekko chrupiąca panierka świetnie kontrastuje z pełnym smaku wnętrzem. Ponieważ moim mottem jest "Kto nie eksperymentuje, ten nie odkrywa nowych fascynujących smaków", od razu ruszyłam do kuchni. Idźcie i Wy :) Przekąska ta jest naprawdę smaczna, nie tłusta i nie ciężka; idealna np. do piwa. Przepis na podstawie RecipesForOurDailyBread.

      Fried pickles

      1 szklanka maślanki

      1 jajko

      1 łyżeczka sosu worcester

      1 łyżeczka ostrego sosu chili

      1 łyżeczka soli (do smaku)

      2/3 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu (do smaku)

      3 szklanki mąki pszennej

       

      ogórki konserwowe (ok. 1/2 słoika)

      olej do smażenia


      Z podanych składników przygotowujemy gęste ciasto.

      Na dużej patelni rozgrzewamy dobrze ok. 1 cm oleju.

      Ogórki kroimy w ukośne plastry lub w słupki i zanurzamy w cieście. Smażymy z obu stron na złoto, po czym odsączamy na papierowym ręczniku.

      Podajemy z sosem do maczania  (np. Białym sosem BBQ z Alabamy, czosnkowym, jogurtowym, musztardowym czy z keczupem).


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Smażone ogórki Elvisa”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 09 grudnia 2015 14:44
  • wtorek, 30 czerwca 2015
    • Popcorn w karmelu

      Prażona kukurydza to jedna z najprostszych do zrobienia samodzielnie przekąsek. Domowy, jeszcze ciepły popcorn to prawdziwy przysmak. Jednak na tym temat się nie kończy - możemy nadać popcornowi różne smaki, na przykład - pokryć go karmelem. Zapach podczas przygotowywania popcornu z karmelem jest tak obłędny, że będziecie musieli baaaardzo uważać, by nie sięgnąć po gorący popcorn zbyt szybko i się nie poparzyć. Ale to dopiero zapach, poczekajcie na smak! Słodki z odrobiną słoności, chrupiący popcorn z pewnością stanie się jedną z Waszych ulubionych przekąsek.   Przepis wg Gordona Ramsaya "Gordon Ramsay's Home Cooking".



      6 łyżek ziaren kukurydzy
      6 łyżek oleju
      1/3 łyżeczki soli

      karmel:
      1 szklanka cukru
      1 łyżeczka soli
      1-2 łyżki masła
      1 łyżeczka sody oczyszczonej (sody kuchennej)


      1. Na patelnię wlewamy olej i wsypujemy popcorn. Ziarna muszą leżeć na dnie patelni pojedynczą warstwą, w przeciwnym razie nie nagrzeją się wystarczająco i nie zmienią się w prażoną kukurydzę. 

      Ziarna oprószamy równomiernie solą, po czym przykrywamy patelnię pokrywką (jest to konieczne).

      Po przykryciu patelni włączamy palnik na średni płomień.
      Już po chwili kukurydza zacznie pękać. Kiedy odgłosy pękania zaczną ustawać, potrząsnąć jeszcze raz patelnią, by wszystkim ziarenkom dać szansę na wystrzelenie, po czym zdjąć patelnię z ognia. 

      Gotowy popcorn przesypujemy do naczynia, usuwając te ziarenka, które nie wystrzeliły (zawsze jest kilku takich bumelantów!), nie chcemy przecież, by ktoś połamał sobie zęby...

      2. Teraz karmel: na suchą patelnię wsypujemy równomierną warstwą cukier. Oprószmy go solą. Stawiamy patelnię na małym ogniu i czekamy, aż cukier zacznie się najpierw rozpuszczać, a potem ciemnieć i karmelizować. Nie mieszamy na razie. Gdy będziemy mieli na patelni złoto jasnobrązowy (z pewnością nie chcemy bardzo ciemnego karmelu, ponieważ spalony karmel jest gorzki), płynny karmel, dodajemy masło i mieszamy. Dodajemy sodę i znów dokładnie mieszamy, aż masa zrobi się jasna i nabierze objętości. Zdejmujemy patelnię z palnika.
      Do karmelu dodajemy popcorn i jak najdokładniej mieszamy, by ziarnka popcornu pokryły się karmelem.

      Uwaga! Nie jemy od razu, chwilę odczekajmy, ponieważ gorący karmel jest naprawdę bardzo gorący!

      Spójrzcie tylko na to...!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Popcorn w karmelu”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 czerwca 2015 16:37
  • piątek, 12 czerwca 2015
    • Orzeszki ziemne w karmelu

      Takie orzeszki to pyszna i łatwa do przygotowania przekąska do pochrupania. Z zapachowi karmelu, unoszącemu się w domu, nie będziecie mogli się oprzeć! Przepis wg From Away.



      2,5 szklanki (380 g) orzeszków ziemnych prażonych bez soli*
      1/3 szklanki cukru
      3 łyżki wody
      1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

      1. Blachę piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C.

      2. W garnku z grubym dnem rozpuszczamy cukier z dodatkiem wody i wanilii. Wsypujemy orzeszki. Gotujemy, mieszając, aż woda całkowicie wyparuje a cukier zacznie się krystalizować na orzechach. Nadal mieszając, obserwujemy orzechy w garnku - gdy cukier się zacznie karmelizować i będzie brązowy, przekładamy orzechy z garnka na wyłożoną papierem blachę piekarnika.
      Wyrównujemy, by uzyskać w miarę płaską warstwę.

      3. Orzeszki pieczemy ok. 5-7 minut, aż będą lekko brązowe. wyjmujemy z piekarnika (najłatwiej wraz z całym papierem) i pozostawiamy do wystudzenia.

      Uwaga, nie dajcie się skusić gorącym orzeszkom - są naprawdę gorące i łatwo się poparzyć!

      * jest ważne, by kupić orzeszki prażone, nie zaś smażone, ponieważ do orzeszków smażonych (z racji dużej ilości tłuszczu na ich powierzchni) karmel nie będzie przylegał.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Orzeszki ziemne w karmelu”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 12 czerwca 2015 12:34
  • czwartek, 09 kwietnia 2015
    • Mozzarella Sticks. Chrupiące paluszki serowe.

      Z wierzchu chrupiące, w środku idealnie miękkie, serowe, ciągnące się... Mozzarella Sticks, czyli paluszki sera mozzarella w chrupiącej panierce, są bardzo popularne w Stanach Zjednoczonych. Podaje się je jako przystawkę bądź przekąskę (np. w pubach). Podobno po raz pierwszy pomysł smażenia panierowanego sera powstał we Francji. Źródła mówią, że pierwszy tego typu przepis można znaleźć w średniowiecznej (!) książce "Le Ménagier de Paris". Ktokolwiek go wymyślił, trafił w dziesiątkę. Nikt nie obiecuję, ze będzie niskokalorycznie, ale zaręczam, że będzie pysznie! Jednak, jak by nie było, jada się je w małych ilościach i nie codziennie :)



      Do tego przepisu używamy twardej mozzarelli w kostce (krojonej). Mozzarella okrągła (w zalewie) nie nadaje się, ponieważ jest zbyt delikatna i nie wytrzyma smażenia. Ponieważ paluszki są bardzo sycące, jeśli mają być przystawką, na porcję wystarczą 2-3 sztuki.

      na 10 sztuk, czyli 5 porcji:

      ok. 250 g twardego sera mozzarella

      4 jajka + 1/2 łyżeczki soli + 1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
      mąka pszenna
      bułka tarta
      olej do głębokiego smażenia, ok. 250 ml

      Rozmącone jajka doprawiamy solą i pieprzem.

      Ser kroimy w plastry a następnie w "paluszki" o boku ok. 2cm x 2 cm. Każdy kawałek sera panierujemy w następujący sposób:
      jajko - mąka- jajko- bułka- jajko - bułka.
      Wykonanie solidnej, grubej panierki jest w tym przepisie kluczowe - ma ona stworzyć warstwę chroniącą wewnątrz ser, by nie rozpłynął się podczas smażenia.

      W małym rondelku rozgrzewamy olej. Paluszki serowe smażymy partiami, by się nie skleiły, aż będą złoto brązowe. Odsączamy na ręczniku papierowym.
      Podajemy z dowolnym sosem, np. czosnkowym, marinara (klasyczne połączenie) keczupem, chili, musztardowym, etc.


      Twarda mozzarella, krojona, sprzedawana na wagę

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 09 kwietnia 2015 13:41
  • czwartek, 18 grudnia 2014
    • Kurczak w galarecie

      Kolejna propozycja dla osób lubiących galarety, czyli kurczak w galarecie. Pamiętajcie o intensywnym doprawieniu rosołu, by galaretka miała potem wyrazisty smak.




      4 udka (ćwiartki) kurczaka
      1 marchewka
      1 pietruszka
      kawałek selera
      2 listki laurowe
      2 ziarna ziela angielskiego
      sól i czarny pieprz - do smaku

      żelatyna

      dodatkowo
      1 marchewka
      1/2 szklanki mrożonego zielonego groszku
      1/2 szklanki kukurydzy z puszki
      kilka pomidorków cherry



      1. W garnku zagotować wodę, dodać kurczaka i obrane, pokrojone warzywa. Kurczaka gotujemy na wolnym ogniu z dodatkiem marchewki, pietruszki, selera i cebuli oraz przypraw przez ok. 40 minut - mięso powinno być całkowicie miękkie. Ugotowane mięso wyjąć, ostudzić i pokroić na drobne kawałki.

      Rosół z kurczaka doprawiamy intensywnie do smaku solą i pieprzem, by był lekko pikantny. Dokładnie przecedzamy. Jeśli jest to konieczne, nawet dwa razy.

      W zależności od wielkości naczynia, w którym będziemy podawać potrawę, w  1/2 - 2/3  litra gorącego rosołu, doprawionego do smaku pieprzem i solą, dokładnie rozpuścić żelatynę. (W zależności, jakiej użyjemy - ilość podana na opakowaniu + jedna łyżeczka dodatkowo). Odstawić, by wywar ostygł i galaretka zaczęła lekko tężeć.

      2. W tym czasie obieramy, kroimy w pół plastry marchewkę i gotujemy ją w osolonej wodzie, aż będzie pół miękka. Dodajemy mrożony zielony groszek, gotujemy jeszcze 3 minuty, po czym całość odcedzamy.

      W naczyniu, w którym będziemy podawać potrawę, układamy kurczaka, marchewkę, groszek i kukurydzę. Dekoracyjnie układamy połowki pomidorków cherry. Zalewamy tężejąca galaretką, po czym odstawiamy do lodówki do całkowitego zastygnięcia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Kurczak w galarecie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 18 grudnia 2014 10:00
  • poniedziałek, 29 września 2014
    • Małe grzanki ziołowe do zup i sałatek

      Małe grzanki stanowią bardzo ciekawe urozmaicenie zup i sałatek. Wpływają nie tylko na smak, ale i na strukturę dań. Ich chrupkość podkreśla zarówno kremowe zupy, jak i wzbogaca sałatki. Zamiast kupować gotowe grzanki (z mnóstwem konserwantów i polepszaczy smaku), warto wykonać je samodzielnie, ponieważ zajmuje to dosłownie kilka chwil.



      4 kromki pieczywa (dowolnego ulubionego: może być białe, graham lub pełnoziarniste; można użyć także chleba tostowego, zwróćmy jednak uwagę na jego skład, by miał jak najmniej dodatków chemicznych)

      4-6 łyżek oleju
      1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
      1 łyżka bardzo drobno posiekanej natki pietruszki
      1/3 łyżeczki soli

      jeśli grzanki maja mieć włoski charakter, dodajemy dodatkowo 1/2 łyżeczki suszonej bazylii

      Z pieczywa odkrawamy skórkę (przy pieczywie tostowym nie jest to konieczne).
      Olej mieszamy z przyprawami. Grzanki smarujemy cienko za pomocą pędzelka kuchennego z jednej lub z obu stron przygotowanym olejem ziołowym.
      Rumienimy w tosterze, piekarniku lub na patelni na złoto.
      Kroimy w kostkę ok. 1 cm x 1 cm.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 29 września 2014 14:42
  • wtorek, 22 lipca 2014
  • czwartek, 06 marca 2014
  • piątek, 09 sierpnia 2013
  • środa, 06 lutego 2013
  • czwartek, 27 grudnia 2012
  • czwartek, 26 lipca 2012

Kalendarz

Czerwiec 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

blogi kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Lista Blogów Kulinarnych Obserwuj tablicę Passionfruit Blog Recipies należącą do użytkownika Passionfruit. free counters