Passionfruit

pełnia smaku...

Home Made

  • poniedziałek, 16 stycznia 2017
    • Masło miodowe

      Dzisiejszy przepis to coś wyjątkowo smacznego - najsmaczniejsze odkrycie śniadaniowe ostatnich kilku miesięcy. Masło miodowe. Idealnie kremowe, z wyważonym stopniem słodkości i nutą wanilii. Idealne na tostach z pieczywa pszennego lub chałki, przepyszne także na świeżych bułeczkach. Ogromnie pyszne, a przy tym niezwykle łatwe i szybkie do zrobienia. Gdy raz spróbujecie, zapewne zechcecie zawsze mieć jego słoiczek w lodówce. Przepis na podstawie FlirtingWithFlavor.

      1/4 szklanki śmietany UHT 30%

      2 pełne łyżki miodu

      1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

      szczypta soli

      2/3 kostki masła

       

      W rondelku, na małym ogniu, podgrzewamy śmietanę z miodem, ekstraktem z wanilii i szczyptą soli. Nie zagotowujemy. Wyłączamy palnik. Następnie dodajemy masło. Mieszamy aż do jego rozpuszczenia. Przelewamy całość do słoiczka z szerokim otworem lub pojemniczka na żywność. Zamykamy i odstawiamy do lodówki do zastygnięcia.

      Masło przechowujemy w lodówce -  będzie idealnie smarowne.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Masło miodowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 stycznia 2017 09:54
  • wtorek, 01 marca 2016
    • Domowy jogurt kokosowy

      Zrobienie domowego jogurtu naturalnego jest bardzo łatwe. Równie łatwe jest zrobienie jogurtu kokosowego - w tym przypadku zamiast zwykłego mleka użyjemy mleka kokosowego. Mleko kokosowe, będąc mlekiem pochodzenia roślinnego, ze swej natury pozbawione jest kultur bakterii mlekowych, dzięki którym mleko zwierzęce zmienia się w jogurt czy śmietanę. Dlatego też musimy do niego te kultury dodać. Jeśli zależy Wam, by Wasz jogurt był całkowicie wolny od laktozy, musicie kupić (np. w sklepach internetowych) odpowiednie szczepy bakterii i je nimi zaszczepić. Będą  to bakterie Lactobacillus bulgaricus, Streprococcus thermophilus, Bifidobacterium lactis lub Lactobacillus acidophilus. Jeśli zaś - tak, jak dla mnie - nie jest to dla Was priorytetem, wystarczy użyć zwykłego jogurtu naturalnego. Cały proces jest bardzo prosty i nie wymaga od nas prawie żadnej pracy, a uzyskany w ten sposób jogurt jest kremowy i bardzo intensywnie kokosowy w smaku. Zatem - do dzieła! Przepis wg NotQuiteNigella.

      Jogurt kokosowy

      1 litr mleka kokosowego*

      3 łyżeczki mąki (inaczej: skrobi) ziemniaczanej

      2 łyżeczki cukru pudru

      8-10 łyżek jogurtu naturalnego (dobrej jakości, bez zagęstników takich jak żelatyna, mączka chleba świętojańskiego, mąka pszenna, guma guar etc.) - od tej ilości zależy gęstość produktu, jaki chcemy otrzymać

       

      1. Mąkę mieszamy z 1/3 szklanki mleka kokosowego.
      Resztę mleka przelewamy do garnka, dodajemy mleko z mąką i mieszamy. Zaczynamy gotować, obserwując, aż mleko osiągnie temperaturę 80 st. C.

      (Jeśli nie mamy termometru kuchennego - tuż przed momentem wrzenia)

      Wyłączamy palnik. Mleko przelewamy do naczynia, w którym będziemy robić jogurt, np. miski. Czekamy, aż wystygnie do temperatury 40 stopni C.
      (Jeśli nie mamy termometru kuchennego, odczekujemy ok. 20 minut.)

      2. Następnie do odmierzonej ilości jogurtu lub śmietany dodajemy trochę mleka i mieszamy. Chodzi o to, by temperatura jogurtu była mniej więcej podobna do temperatury mleka, do którego go wlejemy. Jogurt wlewamy do mleka, całość dokładnie mieszamy.

      Odstawiamy przykryte naczynie z mlekiem w ciepłe miejsce na 6-12 godzin. (W zimie np. koło kaloryfera, w lecie - po prostu nie w lodówce) Następnie naczynie wstawiamy do lodówki na kolejne 12 godzin. Po tym czasie jogurt jest już gotowy.

      Gotowy jogurt można bez problemu przechowywać w lodówce (przykryty) przez tydzień. Możemy jeść go w dowolny sposób: sam lub z dodatkiem konfitury, miodu, dżemu, owoców, płatków śniadaniowych czy muesli.

      Jogurt kokosowy

      * Kupując mleko kokosowe zwróćcie uwagę na jego skład, by było wolne od sztucznych dodatków i zagęstników.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Domowy jogurt kokosowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 01 marca 2016 12:15
  • poniedziałek, 08 lutego 2016
    • Domowe mleko kokosowe

      Mleko kokosowe to nie tylko popularny składnik dań kuchni azjatyckiej i orientalnej - może ono stanowić zamiennik mleka krowiego dla osób, które nie chcą lub nie mogą spożywać laktozy. Można dodać do niego odrobinę miodu lub ekstraktu z wanilii i pić jako zdrowy napój, bądź przygotować z nim koktajl owocowy. I można je zrobić samemu w domu, co czasem jest zdrowszą opcją, niż mleko kupne (kupując mleko kokosowe zerknijcie koniecznie na jego skład - niektóre firmy dodają do swojego mleka składniki, których tam wcale nie chcemy mieć: konserwanty, polepszacze i zagęstniki).

      mleko koksowe

      Jeśli zatem:

      - nie macie gdzie kupić mleka kokosowego;

      - macie gdzie je kupić, ale się właśnie skończyło, a sklepy akurat są zamknięte/nie macie ochoty biec do sklepu po jeden składnik;

      - korzystnie wyjdzie Wam kalkulacja zakupu wiórków kokosowych w stosunku do zakupu mleka w puszce (w zależności od cen w Waszych sklepach);

      - po prostu lubicie żywność wytworzoną w domu i kochacie kuchenne eksperymenty (jak ja!)

      jest to propozycja zdecydowanie dla Was. Wykonanie mleka kokosowego w domu jest bardzo proste. Domowe mleko kokosowe wychodzi odrobinę rzadsze, niż z puszki (wszak nie ma zagęstników!), jest pełne smaku i cudownego koksowego zapachu.

      Potrzebujemy:

      100 g wiórków kokosowych

      ok. 600 ml wrzącej wody

      czystą ściereczkę/tetrę, durszlak, miskę

      blender

       

      1. Wiorki kokosowe wsypujemy do blendera i zalewamy 1,5 szklanki wrzącej wody. Odstawiamy na ok.5-10 minut, po czym rozdrabniamy przez ok. 2-3 minuty.

      Na misce ustawiamy durszlak, wewnątrz którego umieszczamy ściereczkę lub kilkukrotnie złożoną tetrę. Wkładamy wiórki i trzymając brzegi ściereczki w dłoni, zaczynamy wyciskać z wiórków kokosowych mleko. Ten pierwszy "udój" to najbardziej esencjonalna "śmietanka".

      2. Solidnie wyciśnięte wiórki ponownie umieszczamy w blenderze i zalewamy 1,5 szklanki wrzątku. Procedurę powtarzamy. Tym razem otrzymamy trochę mniej esencjonalne mleko.

       

      (Możemy znowu powtórzyć zalewanie i wyciskanie, ale mleko będzie co raz bardziej wodniste i obniży nam jakość uzyskanego do tej pory produktu - ja poprzestaję na dwóch wyciskaniach).

      Mleko koksowe pijemy/zużywamy od razu lub przechowujemy w lodówce, w zamkniętym słoiku do 4 dni. Na skutek niskiej temperatury na górze naczynia zbierze się nam gęsta "śmietanka", a na dole będzie rzadkie mleko, jednak po podgrzaniu całość znów będzie jednolita.

      mleko

      Mleko po pobycie w lodówce, na górze widoczna warstwa "śmietanki"

      Wiórki pozostałe po naszej produkcji możemy rozsypać równą warstwą na wyłożonej papierem blasze do pieczenia i podprażyć w piekarniku, aż zrobią się złote (pilnujemy, by nie spalić!). Prażone worki można użyć jako posypkę do deserów i ciast.

      Tutaj znajdziecie przepis, jak z mleka kokosowego zrobić przepyszny syrop kokosowy do pancakes'ow, naleśników i lodów - klik.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Domowe mleko kokosowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 08 lutego 2016 15:15
  • czwartek, 01 października 2015
  • poniedziałek, 20 lipca 2015
    • Domowa pasta tahini / pasta sezamowa

      Tahini to pasta sezamowa, wywodząca się z krajów arabskich. Ten przepis był dla mnie olśnieniem - okazuje się, że często trudno dostępna i dość kosztowną pastą tahini można zrobić samemu. I to nie dość, ze banalnie łatwo, a jeszcze dosłownie w kilka minut! Szybko, prosto i zdrowo. Pasty tahini nie je się samej, lecz jest ona koniecznym dodatkiem do zrobienia hummusu, baba ghanoush czy też innego rodzaju dipów i sosów. Pasty sezamowej używa się także w kuchni chińskiej, koreańskiej i japońskiej. Warto mieć ją w swoim repertuarze przepisów, tym bardziej, że jest niezwykle trwała - w lodówce możemy ją przechowywać nawet kilka miesięcy. Przepis wg. Jessica in the Kitchen.





      1 szklanka ziaren sezamu
      1/4 łyżeczki soli
      kilka łyżek oliwy z oliwek lub oleju o delikatnym smaku, np. słonecznikowego

      1. Nasiona sezamu prażymy na suchej patelni, mieszając, aż będą złote. Uważamy, by się nie przypaliły, ponieważ staną się gorzkie.

      2. Gorący sezam przesypujemy do pojemnika blendera.

      - Ucieramy przez 1 minutę.  Zsuwamy łyżką sezam ze ścianek w dół blendera.


      - Ucieramy 1 minutę. Zsuwamy łyżką sezam ze ścianek w dół blendera.
      Dodajemy sól i 2-3 łyżki oleju, ucieramy do gładkości. Na tym etapie sezam ma już konsystencję pasty. (oczywiście, może to zależeć od mocy użytego blendera, więc jeśli konsystencja ma być gładsza, ucieramy jeszcze przez chwilę.) Jeśli pasta ma być rzadsza, dolewamy więcej oleju, do uzyskania pożądanej konsystencji.

      3.  Przekładamy pastę do słoiczka, przechowujemy w lodówce.

      Przepis na domowy hummus znajdziecie tu (klik).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Domowa pasta tahini / pasta sezamowa”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 20 lipca 2015 14:45
  • wtorek, 14 lipca 2015
    • Domowe masło orzechowe

      Jeśli lubicie masło orzechowe, mam dla Was dobra wiadomość: z łatwością i przy praktycznie zerowym wysiłku możecie przygotować pyszne, zdrowe masło samodzielnie, w domu. Kilka chwil i smakołyk gotowy! Przepis na podstawie TheKitchn.



      150 g niesolonych orzeszków ziemnych
      1/4 łyżeczki soli
      2 łyżki miodu (do smaku)
      1 łyżka oleju z orzeszków ziemnych lub słonecznikowego

      1. Orzeszki ziemne prażymy na suchej patelni, mieszając, aż będą złote. Uważamy, by się nie przypaliły, ponieważ staną się gorzkie.

      2. Gorące orzeszki przesypujemy do pojemnika blendera.
      - Ucieramy przez 1 minutę. Na tym etapie orzeszki przypominają kuskus. Zsuwamy łyżką orzeszki ze ścianek w dół blendera.

      - Ucieramy 1 minutę. Na tym etapie orzeszki przypominają piasek. Zsuwamy łyżką orzeszki ze ścianek w dół blendera.

      - Ucieramy 1 minutę. Na tym etapie orzeszki mają już konsystencje pasty/masła orzechowego. (oczywiście, może to zależeć od mocy użytego blendera, więc jeśli konsystencja ma być gładsza, ucieramy jeszcze przez chwilę. Jeśli jednak konsystencja jest już ładna i kremowa, nie ucieramy dalej, b masa ponownie zrobi się grudkowata. Wówczas trzeba będzie dodać więcej oleju, by wróciła do gładkości).

      3. Dodajemy sól, miód (ilość do smaku) i olej. Dokładnie mieszamy. Przekładamy do słoiczka, przechowujemy w lodówce.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Domowe masło orzechowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 14 lipca 2015 15:07
  • czwartek, 03 kwietnia 2014
    • Domowy serek homogenizowany

      Zrobienie domowego serka homogenizowanego jest ogromnie proste i szybkie. Ponieważ przy każdym przepisie na wyroby domowe podkreślam ich przewagę nad kupnymi :) , nie będę się po raz kolejny nad tym rozwodzić, by Was nie zanudzać. Mam także wrażenie, że co raz więcej osób zwraca uwagę na jakość produktów spożywczych, co jest bardzo pozytywne. Tym razem powiem zatem jedynie, że naprawdę warto pewne rzeczy zrobić samemu, zwłaszcza, kiedy są tak bezproblemowe, jak ten serek. Przy wykonaniu samodzielnym serka homogenizowanego mamy wpływ nie tylko na brak niepożądanych składników w postaci konserwantów, zagęszczaczy, barwników etc, lecz także na jego smak oraz słodkość. Jak dla mnie kupne serki są zdecydowanie przesłodzone. Do gotowego serka można dodać rodzynki, dowolne owoce, miód, muesli - co tylko lubimy, lub zrezygnować z jakichkolwiek dodatków smakowych, pozostawiając serek w stanie naturalnym.



      275 g sera białego półtłustego
      200 g jogurtu naturalnego (należy zwrócić uwagę na skład jogurtu i wybrać taki, który nie ma sztucznych zagęstników czy konserwantów, bo wówczas robienie z niego serka traci sens)
      2 łyżki cukru pudru

      Ser pokruszyć i utrzeć wraz z jogurtem naturalnym w malakserze (lub blenderem), aż całość osiągnie idealnie gładką konsystencję.
      Przechowywać w lodówce.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Domowy serek homogenizowany”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 03 kwietnia 2014 12:15
  • środa, 26 marca 2014
    • Jak zrobić japońską panierkę Panko

      Panko  to japońska panierka, która charakteryzuje się tym, że kawałki pieczywa użytego do jej wyrobu są dużo większe, niż w używanej na zachodzie tartej bułce. Dzięki temu mięso jest o wiele bardziej chrupiące. W ten sposób przygotowuje się zarówno kotlety schabowe jak i filety z kurczaka. Można jej użyć także do krewetek i warzyw. Panierkę Panko można kupić w sklepach z orientalną żywnością lub przez Internet. Jeśli jednak nie macie jej gdzie kupić, lub właśnie jest północ a postanowiliście, że musicie mieć ją właśnie TERAZ ;) , można przygotować ją samodzielnie w domu.



      białe pieczywo w dowolnej ilości, pokrojone w plastry (np. bułka paryska/wrocławska lub pieczywo tostowe)


      Pokrojone w plastry pieczywo obkrawamy ze skórki. Kroimy w kawałki/kostkę, po czym rozdrabniamy w robocie kuchennym z ostrzami, naciskając przycisk robota pulsacyjnie, by móc łatwiej kontrolować stopień rozdrobnienia. Chodzi o  uzyskanie kawałków ok. 0,5 x 0,5 cm lub ciut mniejszych. Celujemy w rozdrobnienie pieczywa, jednak nie do takiego stopnia, jak ma to miejsce w bułce tartej.


      Uzyskane w ten sposób okruszki rozsypujemy równą warstwą na dużej blasze z piekarnika i podsuszamy w piekarniku nagrzanym do 150 st. aż pieczywo całkiem wyschnie. Uważamy, by okruszki pod żadnym względem nie zaczęły się rumienić ani brązowieć.

      Gotowe. Tak przygotowaną panierkę przechowujemy w szczelnym słoiku (jak bułkę tartą).

      Przepis z użyciem panierki panko - Katsu chicken - kotlet z kurczaka po japoński.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 26 marca 2014 15:16
  • czwartek, 20 marca 2014
    • Domowy serek kanapkowy typu cream cheese

      Domowy serek kanapkowy typu "cream cheese" można wykonać w kilka sekund, uzyskując zdrowy produkt, pozbawiony chemicznych dodatków smakowych i konserwantów. Przepis zachęca do eksperymentowania z ulubionymi smakami: ja dodałam koperek, lecz można dodać czosnek, szczypiorek, natkę pietruszki, paprykę, zielony marynowany pieprz, suszone pomidory... co tylko Wam fantazja podpowie. Pomysł ze strony Jak Po Maśle.



      300 g białego sera twarogowego
      50 g masła
      4 łyżki siekanego koperku
      1/2 łyżeczki soli - do smaku

      Masło wyjąć z lodówki i poczekać, aż będzie miękkie.

      Twaróg utrzeć w malakserze lub blenderze z kielichem wraz z masłem i solą, aż całość osiągnie całkowicie gładką konsystencję. Dodać posiekany drobno koperek, ew. doprawić dodatkowo solą. Jeszcze raz uruchomić na chwilę ostrza blendera, by wmieszały koperek w masę serową.

      Przełożyć do miseczki/pojemnika i odstawić do lodówki na 2-3 godziny, by serek się dobrze schłodził.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 20 marca 2014 11:34
  • piątek, 28 lutego 2014
    • Labneh - arabski twarożek / serek z jogurtu

      Labneh (po arabsku: labanah) to ser twarogowy, który wywodzi się z Libanu i krajów Bliskiego Wschodu. Powstaje poprzez odsączenie gęstego jogurtu. Świetnie smakuje posypany przyprawami lub polany miodem. Może być podany na kanapkach lub tradycyjnie, z chlebkiem typu pita. Pasuje także jako dodatek wielu dań kuchni arabskiej i orientalnej. Jest przy tym tak łatwy do zrobienia, że szkoda było by go nie spróbować. Przepis wg. bloga Chef in Disguise.




      Można zacząć całkowicie od początku i samemu przygotować jogurt. Dla chętnych, tutaj znajduje się przepis - klik. Można także użyć gotowego jogurtu typu greckiego lub bałkańskiego, o czym poniżej.

      1 opakowanie 400 g jogurtu typu greckiego lub bałkańskiego
      1/3 łyżeczki drobnej soli morskiej

      gaza / czysta bawełniana ściereczka / chusta serowarska

      Jogurt mieszamy z solą.
      Na misce układamy sito. Dno sita wykładamy czystą gazą (ściereczką, chustą serowarską), na której układamy jogurt.

      Miskę z sitem przykrywamy talerzykiem lub pokrywką od garnka i odstawiamy do lodówki na 12-24 godziny, by jogurt odciekł. Po tym czasie serek jest gotowy do spożycia (trzymany krócej będzie rzadszy, dłużej - gęściejszy).

      Twarożek wykładamy do miseczki, posypujemy za'atarem (klik - przepis, jak zrobić za'atar) lub cuminem, chilli czy tymiankiem lub innymi ulubionymi ziołami, skrapiamy oliwą i podajemy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 28 lutego 2014 14:31
  • poniedziałek, 30 grudnia 2013
    • Ćwikła (z chrzanem) domowa

      Ćwikła, czyli buraki z chrzanem, stanowi wspaniały dodatek do różnego rodzaju wędlin, pasztetów, mięs i ryb, zarówno na codziennym, jak i świątecznym stole. Bardzo łatwo można ją przygotować w domu, dzięki czemu unikamy zbędnych dodatków chemicznych i konserwantów. Można ją także pasteryzować, ale ponieważ przygotowanie jest dość szybkie i niekłopotliwe, ja osobiście wolę już przygotowywać w mniejszych porcjach, na świeżo.



      3 buraki (ok. 500 g)
      korzeń chrzanu - będziemy potrzebować ok 3 łyżek tartego chrzanu
      1 łyżeczka cukru
      1 łyżeczka kwasku cytrynowego
      1 i 1/2 łyżki octu winnego
      sól do smaku

      Buraki dokładnie myjemy. Gotujemy w lekko osolonej wodzie do miękkości. Studzimy, by nie parzyły rak, i obieramy.

      Buraki ścieramy na drobnej tarce.
      Chrzan obieramy i również ścieramy na drobnej tarce. Ja dodaję ok. 1 łyżkę chrzanu na 1 buraka, co daje średnio ostrą ćwikłę, ale oczywiście moc ćwikły należy dostosować do własnych upodobań, próbując.
      Dodajemy cukier, kwasek cytrynowy i ocet, solimy do smaku. Mieszamy.
      Ćwikłę przekładamy do wyparzonych słoiczków, szczelnie zakręcamy. Można pasteryzować. Bez pasteryzowania oraz po otwarciu przechowujemy w lodówce.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 30 grudnia 2013 11:28
  • wtorek, 09 lipca 2013
    • Domowy makaron

      Kiedy sięgnę pamięcią wstecz, widzę moją babcię, stojącą przy stolnicy, wałkującą cieniutko ciasto na makaron. Z ciasta powstawało kilka dużych placków, które następnie babcia kroiła. Pamiętam, jak siedzę przy stole, na którym leżała stolnica i obserwuję: najpierw babcia szybko przeciągała nożem przez ciasto, dzieląc je na paski. Potem układała paski jeden na drugim, i zaczynała się prawdziwa magia: ciach, ciach, ciach! - błyskawiczne ruchy noża. Babcia szybko, bez patrzenia na palce, bez wahania, kroiła makaron w drobne nitki, każdą jednakowej grubości. Potem delikatnymi ruchami babcia przesypywała makaron przez palce, by nitki się ładnie rozdzieliły. Część była gotowana od razu, a resztę babcia suszyła. Wówczas nie jadało się w Polsce spaghetti. Makaron, który przygotowywała babcia, służył najczęściej do zup, stąd sposób krojenia go w cienkie nitki. Minęły długie lata, zanim babcia dała się przekonać do kupnych makaronów i zaczęła sobie za ich pomocą ułatwiać życie. Jednak było wiadomo, że na wielkie święto i tak pojawi się na stole ten "prawdziwy" makaron, własny. Jeśli chodzi o pierogi, kupne nigdy nie zastąpiły własnych. Tutaj zadania miałyśmy bardziej podzielone: babcia robiła pierogi, a ja pracowicie, z poczuciem ważnej misji, wyciskałam widelcem wzorki na ich brzegach. Babci od lat już tu nie ma, a wspomnienia są ciągle żywe. Dziękuję za nie, babciu.



      6 jajek
      3 żółtka
      2 łyżki oleju
      ok. 3/4 kg mąki pszennej poznańskiej - ilość mąki może się różnić w zależności od wilgotności samej mąki i wilgotności powietrza, a także od rozmiaru jajek.



      1. W dużej misce dokładnie rozmieszać jajka z olejem.
      Po trochu dodawać mąkę, mieszając dokładnie ciasto.
      Kiedy ciasto zrobi się za gęste, by je mieszać w misce, wyjmujemy je na blat (stolnicę), i wyrabiamy ręcznie, podsypując w miarę potrzeb mąki, aż ciasto będzie gładkie, sprężyste i nie będzie kleiło się do dłoni.

      Wyrobione, przykryte wilgotną ściereczką ciasto zostawiamy na 10 minut, by odpoczęło.

      2. Jeśli macie maszynkę do robienia makaronu, rozwałkowujecie i tniecie ciasto za pomocą maszynki.

      Jeśli nie, macie maszynki, to dzielicie ciasto na kilka mniejszych części, wygodnych do wałkowania. Następnie na omączonym blacie rozwałkowujemy dokładnie każdą część na placek. Powinien być cienki, mieć nie więcej, niż 2-3 mm grubości, ponieważ inaczej makaron wyjdzie zbyt gruby i twardy.
      Ciasto kroimy w dowolne kształty np:
      - do zupy:  w długie wąskie paski, a potem paski tniemy w poprzek w nitki
      - do sosów: np. w 3 szerokie pasy, z których wycinamy dłuższe kluski jak tagliatelle.

      Makaron rozdzielamy delikatnie palcami.

      3. W dużym garnku gotujemy dobrze osoloną wodę z 1 łyżką oleju.
      Makaron wrzucamy partiami na gotującą się wodę. Mieszamy raz, by nie przykleił się do dna. Gotujemy, aż makaron wypłynie. Dostosowujemy czas gotowania do swojego gustu, próbując makaron po 2-3 minutach od wypłynięcia (al dente/miękki).




      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Domowy makaron”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 09 lipca 2013 11:19
  • poniedziałek, 27 maja 2013
    • Domowa śmietana. Creme Fraiche.

      Zrobienie domowej śmietany creme fraiche jest ogromnie proste, a efektem jest naprawdę pyszna i gęsta śmietana. Bardzo polecam wszystkim fanom domowych wyrobów.



      0,5 l śmietany 30% (używam UHT w kartoniku)
      3 łyżki jogurtu naturalnego (można użyć kupnego lub własnej produkcji. Ważne, by nie miał sztucznych zagęstników.)

      Śmietanę wymieszać dobrze z jogurtem (oba składniki w temperaturze pokojowej). Najlepiej zrobić to w naczyniu, w którym będziemy śmietanę przechowywać - ja używam półlitrowego słoika.

      Wierzch słoika przykryć kawałkiem papieru do pieczenia, który przymocowujemy za pomocą gumki recepturki. Ważne, by powietrze miało dostęp.

      Śmietanę odstawiamy w ciepłe miejsce (czyli: w lecie - poza lodówką, w zimie - w pobliżu kaloryfera) na 24 godziny.

      Po tym czasie śmietanę odstawiamy do lodówki na kolejne 24 godziny.
      Śmietana jest gotowa, słoik można już zamknąć za pomocą zakrętki.
      Trwałość gotowego produktu to 1-2 tygodnie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 27 maja 2013 10:28
  • środa, 10 kwietnia 2013
    • Keczup domowy

      Od dawna szukałam sposobu na zrobienie domowego keczupu. Próbowałam różnych przepisów lecz to, co otrzymywałam, zawsze przypominało jakiegoś rodzaju sos pomidorowy, przecier, relish - lecz nie keczup. Generalnie, keczup to dość skomplikowana sprawa, bo każdy z nas ma od lat wyrobioną opinię, jak powinien smakować "prawdziwy" keczup. Siłą rzeczy, opinia ta bazuje na produktach dostępnych w sklepach, a każdemu odpowiada coś innego. Ulubiony keczup jednej osoby będzie nie do przyjęcia dla innej. Łagodniejszy, ostrzejszy, bardziej lub mniej octowy. Ja "mojego" smaku ciągle szukałam. Potraktowałam to jako wyzwanie :) i postanowiłam się nie poddawać. I udało się! Dokładnie tego szukałam - znalazłam keczup, który smakuje jak keczup. Do tego jest prosty w przygotowaniu, nie wymaga ani wielkich poświęceń ani dużej pracy. Za to nagrodą jest ogromna satysfakcja i zdrowy produkt bez chemicznych dodatków, który można dostosować do własnych upodobań smakowych. Przepis na podstawie rewelacyjnego bloga Food Wishes. To jest mój smak, mam nadzieję, ze zasmakuje i Wam.



      2 puszki siekanych pomidorów
      125 ml cukru
      125 ml octu
      1 łyżeczka cebuli granulowanej
      1 łyżeczka granulowanego czosnku
      1/2 łyżeczki zmielonej gorczycy
      1/2 łyżeczka zmielonego czarnego pieprzu
      1 goździk
      2 łyżeczki soli

      1 łyżeczka soku z cytryny

      1. Wszystkie składniki oprócz soku z cytryny umieszczamy w garnku o grubym dnie. Gotujemy, co jakiś czas mieszając, aż masa zredukuje się o połowę - ok. 30 minut. Następnie całkowicie studzimy otrzymany sos i ucieramy go blenderem.

      2. Otrzymany keczup próbujemy, kiedy jest zimny - w końcu w takiej właśnie temperaturze najczęściej będziemy go jeść. Na tym etapie możemy dodatkowo doprawić go wg uznania, dodając np. więcej soli, więcej pieprzu czy chili, jeśli chcemy uzyskać pikantny keczup. Jeśli postanowimy dodać więcej cukru lub octu, ponownie podgrzewamy całość, by cukier miał szansę się rozpuścić, ocet odparować, a masa miała ponownie właściwą gęstość. Jeśli chcemy dodatkowo zagęścić masę, możemy podczas gotowania dodać łyżeczkę mąki (skrobi) ziemniaczanej, która działa jak naturalny zagęszczacz. Ja nie dodawałam.

      3. Ostatnia czynność to przetarcie gotowego sosu przez gęste sito, dzięki czemu będzie on gładki (jak kupny...) i pozbawiony pestek. Dodajemy sok z cytryny i przelewamy keczup do butelki o szerokiej szyjce lub słoika.

      Z przepisu, po odparowaniu sosu o połowę, otrzymujemy dokładnie połowę ilości produktu końcowego w stosunku do użytych składników. Z podanych ilości wychodzi zatem ok. 250 - 300 ml keczupu, w zależności od stopnia odparowania.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „Keczup domowy”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 10 kwietnia 2013 13:55
  • poniedziałek, 08 kwietnia 2013
    • Chrzan domowy

      Domowy chrzan wspaniale podkreśla smak wszystkiego rodzaju mięs, zarówno na ciepło, jaki i na zimno. Jedynym czynnikiem zniechęcającym do przygotowania go samodzielnie może być konieczność ucierania, co wiąże się z morzem łez - powodują to olejki eteryczne zawarte w chrzanie. Zamiast jednak trzeć go ręcznie i owo morze łez wylewać, ja przygotowuję chrzan w malakserze, co jest o wiele szybsze. Bardzo polecam tę metodę, dzięki której możemy cieszyć się własnym, naturalnym produktem, bez fabrycznych "ulepszaczy" przy o wiele mniejszym poświęceniu. Uważam, że mimo tych kilku łez bardzo warto :).



      ok. 500 g korzenia chrzanu
      ok. 1/2 szklanki wrzącej wody
      sok z 1/2 cytryny
      sól i cukier do smaku (u mnie ok. 2,5 łyżeczek soli i 1 łyżeczka cukru)


      Chrzan obieramy, najwygodniej obieraczką do warzyw. Kroimy w mniejsze kawałki i pozostawiamy w misce z bardzo zimną wodą na godzinę. Dzięki temu będzie bardziej wilgotny i zachowa ładną jasną barwę.

      Następnie chrzan ucieramy w malakserze: najpierw na drobne wiórki.  Potem chrzan zalewamy wrzącą wodą i zakładamy nakładkę z wirującymi ostrzami. Ucieramy na drobną papkę. Jeśli trzeba, dodajemy więcej wody (zależy od suchości chrzanu), by miał konsystencję pasty. Pod koniec dodajemy sok z cytryny i doprawiamy cukrem i solą. (Podczas otwierania malaksera nie pochylamy nad nim twarzy - stężenie olejków jest podczas otwierania najmocniejsze :) )

      Gotowy chrzan przekładamy do słoiczków - wychodzą dwa, po ok. 250 ml.

      Odstawić do lodówki na kilka godzin, by smaki się połączyły.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Chrzan domowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 08 kwietnia 2013 10:18
  • czwartek, 14 marca 2013
    • Domowy jogurt naturalny

      Chodząc po sklepie i obserwując półki często myślę sobie, jak wiele z tych produktów można przygotować samemu, w domu. I nie chodzi mi o rzeczy, których przygotowanie dostępne jest wyłącznie dla tych najwytrwalszych, którzy gotowi są na to poświęcić dzień i noc :) . Chodzi mi o rzeczy, które są naprawdę proste i szybkie w wykonaniu, którym poświęcić trzeba naprawdę niewiele wysiłku, a które w domowym wydaniu są nie tylko lepsze, smaczniejsze i zdrowsze, ale także dają nam ogromną satysfakcję, że zrobiliśmy je samodzielnie. Na przykład majonez. Na przykład jogurt. Przepis z bloga "Turcja od kuchni".


      Gęsty jogurt w typie greckim - z 4 czubatych łyżek

      1 litr mleka pasteryzowanego (nie UHT!) - ja używam mleka 2%
      2-4 łyżki jogurtu naturalnego lub śmietany (dobrej jakości, bez zagęstników takich jak żelatyna, mączka chleba świętojańskiego, mąka pszenna, guma guar etc.) - od tej ilości zależy gęstość produktu, jaki chcemy otrzymać: od gęstości zwykłego jogurtu do gęstego jogurtu typu greckiego


      Mleko przelewamy do garnka. Zaczynamy gotować, obserwując. Kiedy mleko zacznie podchodzić do góry, wyłączamy palnik. Mleko przelewamy do naczynia, w którym będziemy robić jogurt, np. miski. Czekamy, aż wystygnie do temperatury 40 stopni C.
      (Jeśli nie mamy termometru kuchennego, odczekujemy ok. 20 minut.)

      Następnie do odmierzonej ilości jogurtu lub śmietany dodajemy trochę mleka i mieszamy. Chodzi o to, by temperatura jogurtu była mniej więcej podobna do temperatury mleka, do którego go wlejemy. Jogurt wlewamy do mleka, całość dokładnie mieszamy.

      Odstawiamy przykryte naczynie z mlekiem w ciepłe miejsce na 12 godzin. (W zimie np. koło kaloryfera, w lecie - po prostu nie w lodówce) Następnie naczynie wstawiamy do lodówki na kolejne 12 godzin. Po tym czasie jogurt jest już gotowy.

      Gotowy jogurt można bez problemu przechowywać w lodówce (przykryty) przez tydzień. Możemy jeść go w dowolny sposób: sam lub z dodatkiem konfitury, miodu, dżemu, płatków śniadaniowych czy muesli. Dodając ulubione owoce otrzymujemy jogurt owocowy, a dodając ogórek i czosnek - tzatziki. Do produkcji kolejnego jogurtu możemy użyć kończącego się jogurtu z poprzedniej produkcji - wówczas jesteśmy niezależni od produktów sklepowych. Jeśli nie robimy jednego jogurtu bezpośrednio po drugim, trzeba ponownie kupić produkt "startowy".


      Jogurt standardowej gęstości - z 2 łyżek

      Inne przepisy na domowe przysmaki znajdują się w dziale Home Made oraz Wędliny domowe i Wypieki.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Domowy jogurt naturalny”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 14 marca 2013 15:59
  • poniedziałek, 21 lutego 2011
    • Nutella. Krem orzechowo - czekoladowy.

      Jak smakuje ten krem? Jak nutella. A nawet - lepiej. Sklepowa nutella może się schować. Przepis znalazłam na blogu Moje wypieki. Po prostu pyszna! Ze względu na jej smak, idealną konsystencję oraz szybkość i łatwość przygotowania stwierdziłam, że z kupną rozstaję się na stałe. Zachęcam do spróbowania, bo naprawdę warto! :)



      100 g orzechów laskowych
      100 g czekolady
      200 ml mleka skondensowanego słodzonego
      3 łyżki golden syrup ( lub miodu wielokwiatowego)

      Orzechy uprażyć na gorącej patelni, mieszając. Dzięki temu da się z nich zdjąć skórkę, która by nadała kremowi gorzkiego smaku.
      Aby zdjąć z podprażonych orzechów skórkę, wystarczy zawinąć je w papierowy ręcznik lub czysta ściereczkę kuchenna i pocierać.

      Orzechy ucierać w malakserze przez 8 minut.
      Najpierw będą się stopniowo rozkruszać, a w końcowej fazie ucierania powstanie z nich oleisty mus.

      Czekoladę połamać na kawałki i dodać do mleka. Razem z 3 łyżkami golden syrup ( lub miodu) podgrzewać, aż czekolada się rozpuści i masa będzie jednolita.

      Ciepłą masę wlać do musu orzechowego i ucierać malakserem przez 2 minuty, do połączenia się składników.

      Nutellę przelać do słoiczków, zakręcić je i odstawić do zastygnięcia. Otwartą nutellę przechowywać w lodówce.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (14) Pokaż komentarze do wpisu „Nutella. Krem orzechowo - czekoladowy.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 21 lutego 2011 09:05
  • poniedziałek, 08 marca 2010
    • Masło domowe

      Śniadanie. Świeży, chrupiący chleb i konfitura z domowej spiżarki. Brakuje tylko jednego: prawdziwego masła. Od dawna za czymś takim tęskniłam -  za masłem, jakie robiła moja babcia ( choć co prawda nie piekła sama chleba). W świecie, w którym z każdej strony atakują człowieka zupki w proszku tym bardziej pragnę mieć coś prawdziwego, nieprzetworzonego, zrobionego własnymi rękami. Dlatego piekę chleby. Dlatego cieszy mnie własne masło. Masło smakuje jak najprawdziwsze i robi się je bardzo prosto i szybko.


      500 ml śmietany tortowej 36%
      1/2 łyżeczki soli
      1 nieduża marchewka

      Śmietanę bardzo dobrze schłodzić - najlepiej przez kilka godzin - w lodówce. Przelać do wysokiej miski lub innego wysokiego naczynia ( żeby się potem nie chlapało). Dodać 1/2 łyżeczki soli.

      Marchewkę obrać i zetrzeć na drobnej tarce. Dłonią lub przez gazę wycisnąć sok z marchewki do śmietany. Dodajemy go tyle, by śmietana miała ładny, jasno kremowy kolor.

      Śmietanę ubijamy robotem kuchennym na wysokich obrotach. Ubijamy tak długo, aż  bita śmietana rozdzieli się na duże kawałki masła i płynną maślankę. ( ok.5-10 minut.)

      Maślankę odlewamy, do masła dolewamy bardzo zimną wodę i przez chwilę je wyrabiamy, ugniatając jak ciasto.

      Wlewamy świeżą zimną wodę i powtarzamy czynność.

      Masło zawijamy w kawałek folii aluminiowej i nadajemy mu kształt kostki. Ponownie zanurzamy na chwilę w zimnej wodzie, po czym chowamy do lodówki.
      Z tej ilości śmietany wychodzi kostka masła o wadze ok. 185 g.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (28) Pokaż komentarze do wpisu „Masło domowe”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 08 marca 2010 08:23

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

blogi kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Lista Blogów Kulinarnych Obserwuj tablicę Passionfruit Blog Recipies należącą do użytkownika Passionfruit. free counters