Passionfruit

pełnia smaku...

Wpisy otagowane „ser”

  • piątek, 01 kwietnia 2016
  • środa, 30 marca 2016
    • Serowo ziemniaczana zupa krem z koperkiem

      To nie tajemnica, że lubię ser. Tym razem więc ser znalazł się w kremowej zupie ziemniaczanej, delikatnej, rozgrzewającej i pożywnej. wiosennego charakteru dodaje jej świeży siekany koperek - nie zapomnijcie o tym dodatku!

       Cheese & Potatoe Soup with fresh Dill

      1 kg ziemniaków - umytych, obranych

      1 l bulionu warzywnego

      1 listek laurowy

      2 ziarna ziela angielskiego

      szczypta mielonej gałki muszkatołowej

      ok.200 g sera żółtego - startego na tarce (jeśli używacie sera w plastrach, pokrójcie go w drobną kosteczkę)

      250 ml śmietany UHT 12% (tzw. "słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej śmietany)

      1 ząbek czosnku - obrany, przeciśnięty (lub więcej - ile lubicie)

      sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

      ok. 4 łyżki siekanego koperku (lub więcej - ile lubicie)

       

      1. Ziemniaki kroimy na małe kawałki i gotujemy pod przykryciem w bulionie, do całkowitej miękkości, ok. 20 minut, wraz z listkiem laurowym i zielem angielskim.

      Ponieważ robimy zupę krem, początkowo używamy mało płynu. Jeśli pod koniec uznacie, że wolicie rzadszą zupę, zawsze będzie można dolać więcej bulionu.

      Gdy ziemniaki będą zupełnie miękkie, usuwamy z garnka listek i ziele. Ustawiamy pod garnkiem jedynie minimalny płomień i ucieramy całość na gładki krem za pomocą blendera.

      2. Dodajemy starty żółty ser i mieszamy, aż ser się całkowicie rozpuści. Dodajemy czosnek i śmietankę. Gdy zupa ponownie zawrze, pozwalamy się jej gotować ok. 5 minut, by smaki się połączyły. Jeśli uznamy, że zupa jest za gęsta, rozrzedzamy ją bulionem, śmietanką lub mlekiem. Na samym końcu dodajemy do zupy koperek i doprawiamy zupę do smaku solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem.

      Zupę podajemy z grzankami lub groszkiem ptysiowym.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Serowo ziemniaczana zupa krem z koperkiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 30 marca 2016 13:12
  • czwartek, 17 marca 2016
  • środa, 16 marca 2016
  • wtorek, 15 marca 2016
  • piątek, 11 marca 2016
  • poniedziałek, 07 marca 2016
  • piątek, 04 marca 2016
  • czwartek, 25 lutego 2016
    • Zupa grzybowa ze szpinakiem i parmezanem

      Lubię, gdy zupa grzybowa jest intensywna w smaku. Dlatego łączę pieczarki, które dodają zupie gęstości, z suszonymi grzybami, odpowiedzialnymi za niepowtarzalny smak i aromat. Zwiększając bądź zmniejszając ich ilość, możecie dowolnie regulować stopień intensywności smakowej zupy - podana tutaj garść to minimum. Dodatek makaronu przypomina mi zupę grzybową, którą robiła moja babcia, szpinak stanowi ładny akcent kolorystyczny, natomiast parmezan podkręca dodatkowo jej smak. Spróbujcie koniecznie!

      Grzybowa ze szpinakiem

      garść pokruszonych suszonych grzybów (prawdziwki, podgrzybki)

      1 duża cebula - obrana, drobno posiekana

      1-2 ząbki czosnku- obrane, drobno posiekane

      300g-400g pieczarek - pokrojonych w plastry

      5 szklanek bulionu warzywnego lub drobiowego

      1/2 szklanki białego wina

      1/2 łyżeczki tymianku

      150g makaronu kokardki

      2 duże garści świeżego szpinaku (ogonki odrywamy)

      4=6 łyżek drobno startego parmezanu lub Grana Padano

      1/2 szklanki śmietany 12% (tzw. "słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej śmietany)

      1 łyżka mąki pszennej

      sól i świeżo mielony pieprz - do smaku

       

      olej lub oliwa z oliwek do smażenia

       

      1. Suszone grzyby zalewamy w małej miseczce wrzątkiem (ok.1/3 szklanki). Nakrywamy talerzykiem i pozostawiamy, by się zaparzyły.

      W tym czasie na patelni rozgrzewamy niewielką ilość oliwy, na której podsmażamy cebulę z czosnkiem. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy pieczarki. Smażymy, aż będą lekko złote.

      2. Pieczarki z cebulą przekładamy do garnka, w którym będziemy gotować zupę. Dodajemy zaparzone grzyby (wraz z wodą), tymianek oraz bulion i wino. Doprowadzamy do wrzenia, po czym wsypujemy makaron. Gotujemy, aż makaron osiągnie pożądaną przez nas miękkość.

      3. Gdy makaron będzie miękki, dodajemy do zupy szpinak, parmezan oraz śmietankę wymieszaną z mąka. Gotujemy kilka minut razem, by zupa zgęstniała. Przed podaniem doprawiamy zupę do smaku solą i pieprzem. Można też posypać dodatkowym parmezanem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Zupa grzybowa ze szpinakiem i parmezanem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 25 lutego 2016 12:25
  • wtorek, 23 lutego 2016
  • wtorek, 16 lutego 2016
    • Makaron penne z sosem serowym i brokułem

      Makarony stanowią podstawę do wykonania najszybszych i najłatwiejszych potraw - a przy tym pożywnych i pełnych smaku. Dziś proponuję Wam makaron w pysznym kremowym sosie serowym z brokułem Zależnie od upodobań, możecie danie wzbogacić dodatkiem kurczaka, lub zupełnie ten element pominąć. Szybki domowy obiad gotowy.

      Penne z sosem serowym i brokułem

       

      300 g makaronu typu penne (lub innego, jak fusilli czy farfalle)

      1 filet z piersi kurczaka, pokrojony w drobna kostkę +sól+ pieprz

      1 brokuł - podzielony na małe różyczki

      oliwa z oliwek / olej do smażenia

       

      sos:

      1- 2 łyżki masła

      1- 2 łyżki mąki pszennej

      1 ząbek czosnku - obrany, posiekany

      1,5 szklanki zimnej słodkiej śmietanki 10% lub zimnego mleka

      1/2 szklanki startego żółtego sera o wyrazistym smaku, jak np. cheddar

      1/3 szklanki drobno startego parmezanu

      sól i świeżo zmielony biały pieprz - do smaku

       

      1. Makaron gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Odcedzamy.

      2. W międzyczasie przygotowujemy resztę dania.

      - W garnku zagotowujemy wodę z 1 łyżką cukru i 1/2 łyżki soli. Gdy będzie się gotowała, wrzucamy różyczki brokuła i blanszujemy 2-3 minuty (by warzywo pozostało chrupkie). Odcedzamy.

      - Jeśli wybieramy wersję z kurczakiem, to podsmażamy na dużej patelni oprószone solą i pierzem kawałki mięsa, aż będą lekko rumiane. Zdejmujemy z patelni.

      Następnie (jeśli preferujecie wersję vege, zaczynacie od tego punktu), rozpuszczamy na tej samej patelni masło. Następnie dodajemy mąkę i mieszając robimy jasną zasmażkę. Dodajemy posiekany czosnek i mieszając wlewamy zimną śmietankę / mleko (użycie zimnego płynu zapobiega tworzeniu się grudek w sosie). Gotujemy kilka chwil, by sos zgęstniał. Następnie zdejmujemy z ognia i dodajemy oba sery. Mieszamy. Doprawiamy sos do smaku solą i pieprzem (białym - by nie było w sosie czarnych kropek z czarnego pieprzu). Jeśli sos będzie zbyt gęsty, zawsze można go rozrzedzić dodatkowym mlekiem.

      3. Do sosu na patelni dodajemy ugotowany makaron oraz kurczaka, mieszamy dokładnie. Na wierzch układamy różyczki brokuła.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Makaron penne z sosem serowym i brokułem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 16 lutego 2016 13:59
  • poniedziałek, 15 lutego 2016
  • środa, 10 lutego 2016
    • Stromboli, czyli pizza inaczej

      Stromboli to generalnie pizza - tylko zwinięta w roladę. Jak zazwyczaj w przypadku słynnej potrawy, nie wiadomo dokładnie, kiedy ją wymyślono, autorstwo też jest kwestią sporną. Pewnym być można, że były to lata 50 ubiegłego wieku, Stany Zjednoczone i ze potrawa ma korzenie włoskie. Nazwa wywodzi się ponoć od filmu "Stromboli" z Ingrid Bergman. Stromboli to również mała wysepka w pobliżu Sycylii, znana z czynnego wulkanu. Prostota tego pomysłu polega na fakcie, ze w ciasto drożdżowe możemy zawinąć dowolne składniki - co tylko lubimy. Całość zostaje następnie upieczona, dając nam pyszny, szybki i smaczny posiłek.

      Stromboli

      1 gotowy chłodzony spód do pizzy ok. 400g (ciasto drożdżowe niesłodzone) lub ciasto domowe (linki pod przepisem), rozwałkowane w kształt prostokątny

      1/2 szklanki passaty pomidorowej + 1/2 łyżeczki tymianku + 1/2 łyżeczki bazylii +1/2 łyżeczki oregano + 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu

      szynka w dużych plastrach

      salami w plastrach

      pieczarki - pokrojone w plastry

      szpinak - świeże listki, bez ogonków

      ser mozzarella - porwany w małe kawałki

      rozmącone jajko

      ew. drobno starty parmezan do posypania

       

      Składniki sosu mieszamy. Ciasto smarujemy sosem i układamy dodatki: szynkę, salami, szpinak, plastry pieczarek, itd. Posypujemy porwanym w kawałeczki serem mozzarella i zwijamy całość w ścisłą roladę, wzdłuż krótszego brzegu.

      stromboli

      Smarujemy rozmąconym jajkiem, nacinamy nożem w 2-3 miejscach i posypujemy startym parmezanem.

      Stromboli umieszczamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze i pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 200 stopni C przez ok. 20-25 minut, aż wierzch będzie rumiany.

      stromboli

      Pizza dla zapracowanych

      Pizza kalifornijska

      Pizza neapolitańska

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Stromboli, czyli pizza inaczej”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 10 lutego 2016 14:16
  • czwartek, 04 lutego 2016
  • środa, 03 lutego 2016
  • środa, 20 stycznia 2016
    • Smażony camembert z chrupiącym bekonem

      Macie ochotę na obiad w prawdziwie francuskim stylu? W takim razie proponuję Wam smażony ser camembert z kawałkami chrupiącego bekonu i sałatką. Szybko i jakże smacznie! Oczywiście osoby nie jedzące mięsa mogą pominąć bekon. Do sera camembert znakomicie smakuje konfitura z żurawiny, z malin bądź z fig - nie rezygnujcie z niej! Przepis na podstawie Marmiton.

      smażony camambert

      camembert

      boczek surowy wędzony/bekon

      jajko+bułka tarta do panierowania

      oliwa z oliwek do smażenia

       

      dodatkowo: mix ulubionych sałat + dowolne warzywa + dressing, np. italian, vinaigrette czy musztardowy

      konfitura z żurawiny, z malin lub z fig

       

      Ser przekrawamy na pół ostrym nożem. Każdą połowę obtaczamy ze wszystkich stron najpierw w rozmąconym jajku, a następnie w bułce tartej. Mocno dociskamy panierkę dłonią i sprawdzamy, czy wszystkie miejsca zostały pokryte.

      Na suchej patelni rumienimy z obu stron bekon pokrojony na mniejsze kawałki. Zdejmujemy. Wlewamy niedużą ilość oliwy z oliwek i czekamy, aż będzie gorąca.

      Camemberty układamy na patelni, po czym zmniejszamy płomień. Smażymy z obu stron, na złoto.

      Podajemy z bekonem, sałatką i świeżym pieczywem (oraz ew. z konfiturą żurawinową).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 20 stycznia 2016 13:39
  • czwartek, 14 stycznia 2016
    • Filety z kurczaka w sosie serowym z pieczarkami i szpinakiem

      Typowe filety z piersi kurczaka mogą stać się całkowicie wyjątkowym daniem, jeśli podamy je ze smacznym sosem. Do tego ryż lub puree ziemniaczane, i mamy smaczny, szybki a przy tym elegancki obiad.

      kurczak w sosie serowym

      6 pieczarek

      1 łyżka mąki pszennej

      1,5 szklanki zimnego mleka

      100 g śmietankowego serka topionego

      1 ząbek czosnku - obrany, posiekany

      2 duże garści świeżego szpinaku - umytego, odsączonego, bez ogonków

      sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

      oliwa z oliwek lub olej do smażenia

       

      filety z piersi kurczaka

      + jajko, maka i bułka tarta do panierowania

       

      1. Dzisiejsze danie można przygotować z kurczakiem panierowanym (tak, jak na zdjęciu), z kurczakiem obtoczonym w mące lub jedynie oprószonym solą i pieprzem - jak wolcie. Wybieracie swoją wersję i smażycie. W międzyczasie gotujecie również ryż lub ziemniaki.

      2. W rondlu lub ganku rozgrzewamy 2-3 łyżki oliwy. Podsmażamy lekko pokrojone w plastry pieczarki, aż zaczną być aromatyczne, bez rumienienia. Dodajemy mąkę i mieszamy.

      Następnie, mieszając, wlewamy równym strumieniem zimne mleko. Gdy sos się zagotuje i zacznie gęstnieć, dodajemy serek topiony i mieszamy, aż serek się rozpuści. Dodajemy czosnek i szpinak, gotujemy razem ok. minutę, po czym doprawiamy sos intensywnie do smaku solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem.

      Jeśli sos jest za gęsty, możemy rozrzedzić go dodatkowym mlekiem. Jeśli jest za rzadki, zagęszczamy dodatkową mąką.

      3. Usmażone filety kurczaka kroimy w paski, umieszczamy na talerzu na ryżu lub ziemniakach i polewamy porcją sosu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Filety z kurczaka w sosie serowym z pieczarkami i szpinakiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 14 stycznia 2016 12:38
  • piątek, 18 grudnia 2015
    • Tosty serowe z pieczarkami

      Tosty serowe z pieczarkami to szybkie i pożywne śniadanie. Świetnie też sprawdzą się jako wytrawny dodatek do zupy pomidorwej lub barszczu czerwonego.

      tost pieczarkowy

      Mamy dwie możliwości do wyboru: tosty klasyczne lub tosty francuskie.


      pieczywo tostowe

      ser żółty o wyrazistym smaku, starty na tarce

      pieczarki + masło do smażenia

      sól i pieprz do smaku

      do tostów klasycznych - majonez

      do tostów francuskich - jajka, mleko

       

      Pieczarki kroimy w plasterki. Podsmażamy na niewielkiej ilości masła na złoto, po czym doprawiamy intensywnie do smaku świeżo zmielonym czarnym pieprzem oraz solą.

      1. Tosty klasyczne

      Oba kawałki pieczywa tostowego smarujemy cienko z jednej strony majonezem. Plaster pieczywa kładziemy na rozgrzanej patelni stroną z majonezem do dołu. Układamy pieczarki i ser, przykrywamy drugą kromką pieczywa, majonezem do góry. Majonez mamy zatem na zewnątrz kanapki. Tosty smażymy na niedużym ogniu z obu stron, aż będzie apetycznie rumiany.

      2. Tosty francuskie

      Na kromce pieczywa układamy ser i pieczarki, przykrywamy drugą kromką. Dociskamy kanapkę dłonią.

      Jajka mieszamy z mlekiem (proporcje to 3 łyżki mleka na 1 jajko). Moczymy kanapki z obu stron, tak, by dobrze nasiąkły masą jajeczną.  Smażymy na niewielkiej ilości masła z obu stron na złoto.
      

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Tosty serowe z pieczarkami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 18 grudnia 2015 13:24
  • wtorek, 01 grudnia 2015
    • Minestrone z fasolą. Włoska zupa warzywna.

      Przepis na minestrone już się na blogu pojawił tutaj (klik), jednak w innej wersji. Dziś przedstawiam wersję całkowicie warzywną, z dużą ilością fasoli. Tak samo pysznie, a jednak inaczej - co doskonale obrazuje, jak bardzo wszechstronna jest ta zupa. Jej nazwa wywodzi się od słowa "minestrare", czyli "podawać", a o historii tej potrawy możecie szerzej przeczytać w linkowanym wcześniej przepisie. Co ciekawe, nie ma na tę zupę jednego ustalonego przepisu. Każdy region Włoch ma swoje modyfikacje, wręcz każdy przygotowujący robi ją po swojemu. Może się to wydawać trochę dziwne, lecz w zasadzie ma to uzasadnienie w historii samej zupy: ponieważ była ona potrawą ludową, przygotowywaną zazwyczaj przez ludzi ubogich, dodawano do niej po prostu to, co było aktualnie pod ręką, bazując na świeżych warzywach sezonowych. Stąd mamy także wersje mięsne i wegetariańskie. Można jednak wyodrębnić kilka elementów wspólnych, które stanowią o unikatowym charakterze dania: użycie możliwie jak najbardziej różnorodnych warzyw oraz parmezanu i typowych włoskich przypraw. W rejonach północnych kraju dodaje się zazwyczaj  ryż, natomiast w południowych - makaron. Zupa zawsze jest bardzo gęsta.  Jeśli któryś składnik chcemy pominąć lub zastąpić innym - zróbmy to śmiało - tak się właśnie zawsze przygotowywało, i po dziś dzień przygotowuje tę zupę!

      minestrone z fasolą

      1 łodyga selera naciowego - pokrojona w drobne plasterki

      1 cebula - obrana, drobno posiekana

      1 marchewka - obrana, pokrojona w plastry

      1/2 cukinii - pokrojonej w kostkę

      2 łyżeczki bazylii

      2 łyżeczki oregano

      2 łyżeczki tymianku

      1/2 łyżeczki rozmarynu

      1 listek laurowy

      chili w płatkach - szczypta, do smaku

      1 puszka pomidorów wraz z zalewą

      1 łyżeczka cukru

      ok. 1,5 szklanki drobnego makaronu (np. typu kolanka)

      1 puszka białej fasoli - odcedzona z zalewy i przepłukana na sicie pod bieżącą wodą

      1 puszka czerwonej fasoli - odcedzona z zalewy i przepłukana na sicie pod bieżącą wodą

      2 duże ząbki czosnku - obrane, drobno posiekane

      ok. 100 g świeżego szpinaku - ogonki listków odrywamy

      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      4-6 łyżek drobno startego parmezanu (lub ew. grana padano)

      1 łyżeczka masła

      sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

       

      ok. 1,5-2 litry bulionu warzywnego lub drobiowego, lub ew. wody (dodajemy stopniowo: ponieważ zupa powinna być dość gęsta, zawsze łatwiej pod koniec gotowania dodać więcej płynu, niż potem martwić się zagęszczaniem zbyt rzadkiej potrawy)

      oliwa z oliwek lub olej do smażenia

       

      1. W garnku, w którym będziemy gotować zupę, rozgrzewamy 2-3 łyżki oliwy. Podsmażamy marchewkę wraz z cebulą, selerem i cukinią. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy chili w płatkach, tymianek, rozmaryn, bazylię, oregano listek laurowy i pomidory. Mieszamy. Smażymy, co jakiś czas mieszając, aż pomidory zamienią się w gęsty sos.

      2. Zalewamy całość bulionem lub wodą, dodajemy cukier, makaron, czosnek i sól do smaku. Od momentu zawrzenia wody gotujemy zupę, aż makaron będzie al dente. 

      3. Wówczas dodajemy do fasolę białą i czerwoną oraz ser, masło, szpinak oraz natkę pietruszki i doprawiamy do smaku świeżo zmielonym pieprzem i ew. solą. Zupa powinna być naprawdę gęsta, lecz jeśli jest zbyt gęsta na nasz gust, rozrzedzamy ją ostrożnie dodatkowym bulionem lub ew. wodą. Podajemy, posypując każdą porcję dodatkowo na talerzu startym parmezanem. Można podać ze świeżym pieczywem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Minestrone z fasolą. Włoska zupa warzywna.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 01 grudnia 2015 11:08
  • czwartek, 26 listopada 2015
    • Spaghetti / pasta cacio e pepe

      Spaghetti cacio e pepe to tradycyjne danie kuchni rzymskiej. W oryginale składa się ono z trzech głównych składników: makaronu, sera (cacio) i pieprzu (pepe). Jest to tzw. "biedna kuchnia" (la cucina povera), ale mała ilość dodatków nie oznacza wcale ubogiego smaku. Nie musimy być także ubogimi staro-rzymskimi pasterzami (jak to bywało niegdyś), by przygotowywać takie dania. Będziecie zaskoczeni, jak te trzy proste smaki świetnie ze sobą współgrają.

      cacio e pepe

      300 g makaronu spaghetti (ja użyłam tu nietradycyjnych wielokolorowych, naturalnie barwionych orecchiette, ponieważ uznałam, że w tym prostym daniu będą wyglądały dużo piękniej, niż gdybym je utopiła w pomidorowym sosie)

      ok. 1/2 szklanki drobno startego sera pecorino romano (ew. parmezanu)

      świeżo mielony czarny pieprz - sporo, do smaku

      drobno siekany ząbek czosnku - totalnie nietradycyjny element, który jednak dodałam do smaku - możecie go pominąć lub też dodać, ale nie mówcie o tym żadnemu Włochowi! ;)

      1 łyżka oliwy z oliwek do gotowania makaronu

      sól

       

      1. Makaron gotujemy w dużej ilości dobrze osolonej wody z 1 łyżką oleju (dzięki temu nie będzie się sklejał).

      Gdy będzie już gotowy, odcedzamy go, zachowując 1 szklankę wody od gotowania.

      2. Ugotowany gorący makaron mieszamy z drobno startym serem. Jeśli danie jest za gęste, dolewamy po troszeczku wody od gotowania makaronu. To ciepło makaronu w połączeniu z gorącą wodą i serem tworzą kremowy sos, charakterystyczny dla tego dania. Doprawiamy danie do smaku intensywnie świeżo mielonym czarnym pieprzem i ew. solą. Przy tak niewielkiej ilości dodatków smak będzie pochodził właśnie od przypraw, więc nie żałujmy pieprzu.

      Na tym etapie dodałam również drobniutko siekany czosnek. Nadał daniu wspaniały aromat i miłą nutę smakową. Nie jest to tradycyjny dodatek, lecz w końcu danie ma smakować nam, a nie być abstrakcyjnym tworem z książki kucharskiej, którego nikt nie zje. Skropiłam też makaron leciutko dodatkową oliwą z oliwek. To czynność włoska, bo Włosi mnóstwo rzeczy skrapiają dodatkową oliwą, ale nie typowa dla tej akurat potrawy. Wybór należy do Was - spróbujcie po prostu i zdecydujcie sami.

      Makaron podajemy posypany dla ozdoby dodatkowym serem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Spaghetti / pasta cacio e pepe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 26 listopada 2015 14:46
  • poniedziałek, 16 listopada 2015
    • Śniadaniowe enchiladas

      Enchiladas to danie kuchni meksykańskiej. Najogólniej rzecz ujmując, są to tortille z różnymi farszami, zwinięte w rulon, polane sosem i zapieczone. Nazwa oznacza potrawę, do której dodano paprykę chili. Ilość chili dozujemy oczywiście wg własnych upodobań. Dziś proponuję mniej typową, śniadaniową wersję.

      enchilladas śniadaniowe

      (dla 2 osób)

       

      2 tortille pszenne

      ok. 200 g szynki lub kiełbasy - pokrojonej w drobna kostkę

      1 cebula - obrana, drobno posiekana

      1/2 papryki czerwonej lub zielonej - pokrojonej w kostkę

      1 papryczka chili - czerwona lub zielona - drobno posiekana, bez pestek

      1/2 łyżeczki kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1 garść startego żółtego sera - startego na tarce

       

      olej do smażenia

       

      sos:

      3 jajka

      1/2 szklanki śmietany 12% ("słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej śmietany) lub mleka

      chili lub ostra papryka - do smaku

      sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

       

      starty żółty ser do posypania

      1 łyżeczka tymianku

      ew. chili w płatkach

       

      1. Na niewielkiej ilości oleju podsmażamy szynkę/kiełbasę, cebulę i obie papryki. Oprószamy kuminem i smażymy, aż cebula będzie szklista.

       

      2. Tortille przekrawamy na pół. Na każdej układamy nadzienie i po łyżce startego żółtego sera, po czym zwijamy tortillę w rulon. Ruloniki układamy ściśle w naczyniu do zapiekania. Boków nie podwijamy pod spód, by sos mógł swobodnie wpłynąć do środka.

      enchilladas

      3. Składniki sosu mieszamy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Tortille zalewamy sosem, posypujemy serem, tymiankiem i chili. Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 200 st. C ok. 10-15 minut, aż będą rumiane.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Śniadaniowe enchiladas”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 listopada 2015 15:00
  • piątek, 13 listopada 2015
  • wtorek, 03 listopada 2015
    • Piadina, czyli tortilla na ciepło po włosku

      Piadina to danie wywodzące się z regionu Emilia-Romania w północnych Włoszech - zostało wpisane na listę dań tradycyjnych. Jest to cienki, pszenny placek, podobny do tortilli, z nadzieniem. Mamy tu szerokie pole dla fantazji i eksperymentów, ponieważ nadziewać piadinę możemy przeróżnymi składnikami: używa się miękkich serów (mozzarella, scamorza, provolone), wędlin (szynka, salami), grzybów, pomidorów, świeżego szpinaku lub rukoli. Można również posmarować ją cienko sosem pomidorowym. Spotyka się również piadiny na słodko, posmarowane ukochaną przez Włochów nutellą (czy wiecie, że nutella została wymyślona we Włoszech?), czekoladą lub konfiturą. Dodatkiem do słodkich wersji mogą być np. banany. Ze względu na łatwość i szybkość przygotowania, piadina jest świetnym daniem na śniadanie, kolację czy szybki lunch. Poniżej możecie zobaczyć wersję z wędzoną szynką i serem scamorza. Generalnie dąży się do tego, by nie przeładowywać piadiny nadmiarem dodatków, by była cienka i pozwalała trzymać się w dłoni i jeść bez rozpadania się. Będąc w Rimini widziałam zabawne hasło reklamowe, jakie wymyśliła sobie jedna z restauracji: "Nasze piadiny są tak niskie, jak nasze ceny!" :)

      piadina

      na 2 piadiny:

      2 pszenne tortille

      4 plastry wędzonej szynki ( u mnie szwardzwaldzka)

      4 plastry miękkiego sera ( u mnie scamorza, lecz może być dowolny miękki ser, który się ładnie roztopi, jak mozzarella czy nawet gouda)

       

      oliwa z oliwek

       

      Na połowie tortilli układamy po 2 plastry szynki i po w plastry sera. Nakrywamy drugą połówką, składając tortillę na pół. Dociskamy dłonią.

      Dużą płaską patelnię smarujemy cieniutko oliwą za pomocą pędzelka kuchennego i rozgrzewamy.

      Smażymy piadiny, aż będą złote, z obu stron, odwracamy za pomocą łopatki do naleśników. Przed podaniem możemy przekroić na na 2 lub 3 części.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Piadina, czyli tortilla na ciepło po włosku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 03 listopada 2015 11:38
  • poniedziałek, 02 listopada 2015
    • Tradycyjna pizza neapolitańska. Pizza Margherita.

      Wszyscy wiedzą, że pizza wywodzi się z Włoch. Jeśli zaś chcecie wiedzieć, gdzie dokładnie powstała, to miejscem jej narodzin był Neapol. Oczywiście, w wielu krajach jadano różnego rodzaju placki i podpłomyki, ale w żadnym innym miejscu nie kładziono na ich wierzchu pomidorów. Pomidory przywieziono do Europy w XVI w., jednak w wielu krajach uważano je za trujące... aż do czasu, kiedy uboga neapolitańska ludność w XVIII w. nie zaczęła używać ich do pizzy. Jako pierwsza powstała pizza Marinara, nazwana tak, ponieważ przygotowywały ją żony marynarzy dla wracających z połowu ryb mężów. Była to pizza bez sera, z samymi pomidorami i ziołami. Gdy w 1889 roku król Umberto I i królowa Małgorzata przyjechali z wizytą do Neapolu, piekarz Rafaelle Esposito stworzył z tej okazji wyjątkową pizzę na cześć królowej: wyjątkową, ponieważ czerwienią pomidorów, bielą sera i zielenią bazylii odzwierciedlała kolory włoskiej flagi. Tak powstała Pizza Margherita. W 1989 roku założono Associazione Verace Pizza Napoletana (VPN), którego celem jest ochrona i podtrzymanie tradycji autentycznej pizzy neapolitańskiej. Stowarzyszenie spisało zasady (co do najdrobniejszego detalu!), których należy ściśle przestrzegać, by pizzę można było nazywać się tradycyjną i autentyczną. Tutaj możecie zobaczyć ten regulamin w wersji angielskiej, istnieje też oczywiście oryginalna wersja włoska. Przygotowanie tradycyjnej pizzy jest proste, potrzebujemy jedynie czasu, jakiego wymaga wyrastanie ciasta. Z punktu widzenia osoby pracującej zawodowo uważam, że najlepiej zaplanować sobie przygotowanie pizzy na weekend.

      pizza napoletana

      (Pizza Margherita)

      Przede wszystkim, za autentyczne uznawane są dwa rodzaje pizzy:

      Marinara - pomidory San Marzano z puszki (można użyć również określonych gatunków świeżych pomidorów), czosnek, oregano i oliwa extra virgin

      Margherita - pomidory, mozzarella/fior di latte, świeża bazylia, oliwa extra virgin.

       

      Jeśli chodzi o produkty, do pizzy używa się:

      1. Mąki pszennej typ OO (jest to mąka bardzo drobnego przemiału)

      2. Wody niegazowanej

      3. Soli morskiej

      4. Drożdży

      5. Pomidorów świeżych z gatunków:" S.Marzano dell’Agro Sarnese-nocerino D.O.P”., "Pomodorini di Corbara (Corbarino)”, “Pomodorino del piennolo del Vesuvio” D.O.P.”

      6. LUB pomidorów z puszki (łatwiejsze do osiągnięcia w Polsce), najlepiej “pomodoro pelato S.Marzano dell’Agro Sarnese-Nocerino D.O.P.” lub "Roma"

      7. Sera Mozzarella di buffala (mozzarella z mleka bawolego) lub fior di latte (ser typu mozzarella z mleka krowiego)

      8. Oliwy z oliwek extra virgin

      9. Oregano

      10. Świeżej bazylii

      11. Twardego sera, startego

       

      Skoro już wiemy tyle, przechodzimy do produkcji! Zrobiłam ciasto z 1/3 ilości oryginalnych składników, i takie ilości podaję. Wystarczają one na 3 pizze o średnicy ok. 26 cm (po 1 pizzy na 1 dorosłą osobę). Zrobiłam jedna pizzę Margherita oraz dwie z mniej tradycyjnymi dodatkami, starając się jednak wybierać produkty, które występują naturalnie we Włoszech. Należy pamiętać, że pizza to proste, ludowe (i - tak - historycznie rzecz biorąc - ubogie) jedzenie, więc nie obciążajmy jej nadmiernie dodatkami. Zwłaszcza pizzy na cienkim cieście, jak pizza naeapolitańska. Dobra pizza broni się smakiem ciasta i podstawowych składników dobrej jakości. Nie potrzebuje wymyślnych "ozdóbek" :)

       

      330 ml ciepłej wody

      17 g soli morskiej drobnoziarnistej (niepełne 3 łyżeczki)

      1 g drożdży instant

      550 g mąki pszennej do pizzy typ 00*

       

      dodatki:

      2 puszki pomidorów San Marzano (odcedzone na sicie, porwane dłońmi w mniejsze kawałki)

      3 kulki (każda po ok. 125 g) mozzarelli di buffala (takiej użyłam) lub fior di latte (sera typu mozzarella z mleka krowiego, bez problemu dostępnego w Polsce)

      garść świeżych listków bazylii

      twardy ser, starty drobno - użyłam grana padano, parmezan też by był ok

       

      dodatki do mojej drugiej pizzy (oprócz pomidorów, sera i bazylii):

      pizza z salami

      8 plastrów salami neapolitańskiego

      garść czarnych oliwek (pokrojonych w plastry)


      dodatki do mojej trzeciej pizzy (oprócz pomidorów i sera):

      pizza z bekonem

      1 cebula (obrana, pokrojona z pióra, skarmelizowana na patelni z dodatkiem oliwy z oliwek,  szczypty cukru i łyżeczki octu balsamicznego)

      plastry bekonu (podsmażone na suchej patelni, pokrojone w kawałki)

      kawałki pikantnej konserwowej papryczki

      suszone oregano (zamiast bazylii)

       

      1. W ciepłej (nie gorącej!) wodzie rozpuszczamy sól. Dodajemy drożdże. Następnie miksujemy za pomocą robota kuchennego z hakami, dodając stopniowo mąkę. Przerywamy w momencie, gdy ciasto jest już za gęste dla robota. Dodajemy resztę mąki i wyrabiany cisto ręcznie przez ok. 5 minut, aż będzie elastyczne i nie będzie się kleić do rąk. Z ciasta formujemy zgrabną kulę i odkładamy ją do lekko nasmarowanej oliwą miski. Miskę przykrywamy wilgotną ściereczką. Ciasto pozostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 2 godziny.

      2. Po tym czasie dzielimy ciasto na 3 równe części (każda po ok. 180 g) i pozostawiamy do wyrośnięcia na 4-6 godzin, przykryte wilgotną ściereczką.

      etapy wyrastania ciasta

      (etapy wyrastania ciasta)

      3. Po tym czasie mamy 6 godzin, w trakcie których nasze ciasto nadaje się do użycia i zachowa swe prawidłowe właściwości.

      Ja przystąpiłam od razu do pieczenia.

      Z każdego kawałka formujemy w miarę okrągły placek o grubości ok. 4 mm. Brzegi placka powinny być trochę wyższe i stanowić rant, ok. 1 cm. Placek formujemy w dłoniach, co jest proste nawet dla mało wprawnej osoby, ciasto jest bowiem elastycznie i nie rwie się.

      Na każdy placek (najwygodniej układać pizzę na desce do krojenia - łatwo ją wówczas przenosić) nakładamy kolistymi ruchami dodatki, zaczynając od środka:

      pomidory (odsączone, porwane na mniejsze kawałki), mozzarellę (porwaną ręcznie)i listki świeżej bazylii. Następnie całość posypujemy startym twardym serem i skrapiamy kolistym ruchem oliwą z oliwek.

      Czy przy takich staraniach udało by się nam uzyskać certyfikat Stowarzyszenia i móc nazwać naszą pizzę autentyczną? Niestety nie. Autentyczna pizza bowiem musi być wypiekana przez 60 do 90 sekund (tak!) w tradycyjnym, opalanym drzewem piecu, w temperaturze 485 st. C! Takiej temperatury nie osiągnie żaden domowy piekarnik, nie mówiąc już o opalaniu drewnem. Nie damy się jednak zdołować ani zrazić, robimy, co możemy. Wykorzystamy metodę Gordona Ramsaya, który radzi podpieczenie pizzy na gorącej patelni. Dzięki temu ciasto dostanie to, czego nie da mu piekarnik - dużą temperaturę i chrupkość od spodu.

      3 pizze

      (3 pizze na patelni)

      4. Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 220 st. C. i rozgrzewamy również odpowiednią rozmiarem patelnię z kilkoma kroplami oliwy z oliwek.

      Przygotowaną pizzę zsuwamy na rozgrzaną patelnię. Smażymy, aż spód będzie złoto rumiany. Następnie z patelni zsuwamy ją na wyłożoną papierem do pieczenia blachę piekarnika**. Pieczemy 5-7 minut, aż ser się rozpuści i pizza będzie rumiana. Pomagając sobie dwiema łopatkami do naleśników, wyjmujemy pizzę.

      Kolejne pizze przygotowujemy tak samo, idzie to naprawdę bardzo szybko. W przypadku dwóch pozostałych pizz, dodatki układałam na nich, gdy leżały już na patelni.

       

      * Mąkę tę kupiłam w zwykłym supermarkecie, jest ona polskiej produkcji, jej znalezienie nie było nadmiernie trudne. Jeśli będziecie mieć z tym kłopoty - trudno, użyjcie jak najdrobniejszej mąki tortowej, typ 405.

      ** Możemy piec pizze bezpośrednio na patelni, jeśli ma ona rączkę odporną na wysoką temperaturę.

      Jeśli będziecie mieli okazję być w Neapolu, odwiedźcie najstarsza pizzernię - Brandi, która wypieka pizzę od 1780 roku. To tutaj właśnie powstała słynna Pizza Margherita. Jej smak jest naprawdę niezapomniany!

      brandi

       

       Jeśli lubicie pizzę na grubym puszystym cieście w stylu amerykańskim, spróbujcie

      Pizzy Kalifornijskiej.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Tradycyjna pizza neapolitańska. Pizza Margherita.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 02 listopada 2015 14:39
  • piątek, 09 października 2015
    • Najprostszy kurczak w sosie barbecue

      Raz, dwa, trzy, najprostszy obiad gotowy.



      4 filety z piersi kurczaka
      ser mozzarella
      ulubiony sos barbecue - polecam sos barbecue wg Gordona Ramsaya:

      1 duża cebula
      2-4 duże ząbki czosnku
      2 czubate łyżki brązowego cukru
      1 łyżeczka wędzonej papryki
      1 łyżka octu winnego
      2/3 szklanki dobrej jakości keczupu*
      2 łyżki sosu Worcester
      1/2 łyżeczki soli (do smaku)

      oliwa z oliwek lub olej do smażenia

      1. Przygotowujemy sos.
      Na niedużej patelni podsmażamy obraną, jak najdrobniej posiekaną cebulę z obranym, drobno posiekanym czosnkiem, aż będzie złota. Dodajemy brązowy cukier i smażymy, aż cukier zacznie się karmelizować. Następnie dodajemy wędzoną paprykę i smażymy jeszcze kilka chwil, mieszając. Pilnujemy, by nie przypalić karmelu. Wlewamy ocet, keczup i sos Worcester. Gotujemy, mieszając od czasu do czasu, aż sos zgęstnieje (do pożądanej przez nas gęstości).

      2. Każdy filet rozkrawamy "po grubości" na pół, by uzyskać dwa cieńsze kotlety. Układamy je w naczyniu do zapiekania i smarujemy sosem. Na wierzch ścieramy na tarce (grube oczka) ser mozzarella lub tez na każdym kotlecie układamy po plastrze mozzarelli.

      3. Potrawę zapiekamy w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 st C. przez 15-20 minut, aż ser się rozpuści a mięso przestanie być surowe.

      W ten sam sposób można przygotować również udka kurczaka. Postępujemy podobnie, tylko pieczemy udka (bez skóry) ok. 45 minut, posypując serem dopiero pod koniec pieczenia.


      * Ponieważ keczup nadaje sosowi smak, użyjmy produktu dobrej jakości - takiego, który nam smakuje.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Najprostszy kurczak w sosie barbecue”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 09 października 2015 15:00

Kalendarz

Kwiecień 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

blogi kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Lista Blogów Kulinarnych Obserwuj tablicę Passionfruit Blog Recipies należącą do użytkownika Passionfruit. free counters

Zobacz moją gastroprzygodę na Zomato!