Passionfruit

pełnia smaku...

Wpisy otagowane „śledzie”

  • piątek, 11 kwietnia 2014
    • Śledzie marynowane w occie

      Odkąd zaczęłam sama przygotowywać śledzie w occie, zdecydowanie bardziej wolę je od kupnych. Przede wszystkim mam wpływ na jakość ryby, bo sama ją sobie wybieram. Ważne, by użyć płatów śledziowych dobrej jakości, grubych i jędrnych. Cienkie i miękkie smakują gorzej i prezentują się o wiele mniej efektownie na talerzu. Po drugie, mogę dostosować smak zalewy do własnego gustu, już na etapie przygotowywania jej. Można użyć zarówno czerwonej, jak i białej cebuli. Dzięki czerwonej zalewa uzyskuje ładny lekko różowy kolor. Z białą jest mniej kolorowo, lecz równie smacznie. Przepis na podstawie Cafe Babilon.



      proporcje na 1 słoik śledzi:

      250 g płatów śledziowych a la matias w oleju (=1 tacka)
      1 duża cebula
      1 średnia marchewka
      zalewa:
      10 kulek ziela angielskiego
      6 lekko roztłuczonych ziaren czarnego pieprzu
      3 listki laurowe
      150 ml octu zwykłego 10%
      150 ml wody
      100 g cukru
      1/2 łyżeczki soli

      Składniki zalewy zagotować, by cukier się rozpuścił, i całkowicie wystudzić. (Uwaga: absolutnie nie zalewamy śledzi gorącą zalewą, bo się ugotują.)

      W tym czasie wymoczyć śledzie przez 15 minut w zimnej wodzie. Wyjąć i pokroić na ok. 3-4 centymetrowe kawałki.

      Cebulę obrać i pokroić w pióra. Marchewkę obrać i pokroić w cienkie plastry. Śledzie wymieszać z cebula i marchewka, po czym włożyć do słoika wraz z listkami laurowymi z zalewy.

      Zalać zimną zalewą. Szczelnie zamknąć słoik i odstawić do lodówki na minimum 3 dni, by śledzie się zamarynowały.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Śledzie marynowane w occie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 11 kwietnia 2014 09:31
  • piątek, 07 lutego 2014
    • Śledzie po kaszubsku

      Śledzie po kaszubsku to znany i lubiany klasyk. Dzięki użyciu rodzynek oraz przypraw, stanowią smaczne połączenie nut słodkich i pikantnych.




      500 g śledzi typu matjas ( 2 opakowania)

      2 duże cebule

      100 g rodzynek

      1 listek laurowy

      3 ziarna ziela angielskiego

      2 łyżki majeranku

      1/2 łyżeczki mielonej kolendry

      czarny pieprz  do smaku

       

      2 łyżki koncentratu pomidorowego

      2 łyżki octu

      4-6 łyżek keczupu

       

      olej do smażenia


       

      Śledzie moczyć przez pół godziny w zimnej wodzie. Wyjąć i pokroić w kawałki.


      Cebulę pokroić w półplastry lub grube pióra. Podsmażyć na niedużej ilości oleju wraz z listkiem laurowym, zielem angielskim, majerankiem i pieprzem. Kiedy cebula będzie szklista, dodać rodzynki. Chwilę smażyć razem, po czym dodać koncentrat pomidorowy, ocet i keczup, dusić mieszając 2-3 minuty.

       

      Sos całkowicie wystudzić (w zimie znakomicie nadaje się do tego celu balkon. W lecie można sobie pomóc wstawieniem rondelka z sosem do większego garnka z zimną wodą).  Nie spieszcie się i absolutnie nie zalewajcie śledzi gorącym sosem! Zrobią się miękkie i mniej smaczne.


      Zimny sos  mieszamy z pokrojonymi śledziami i odstawiamy do lodówki na co najmniej godzinę, by smaki się wymieszały.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Śledzie po kaszubsku ”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 07 lutego 2014 13:25
  • piątek, 15 lutego 2013
    • Musztardowe śledzie zwijane

      Pyszne,  dekoracyjne śledzie o intensywnie musztardowym smaku. Bardzo łatwe do wykonania. Przepis wg. Uniwersalnej Książki Kucharskiej Marji Ochorowicz-Monatowej. Ja użyłam dwóch rodzajów musztard: Dijon oraz francuskiej gruboziarnistej. Bardzo polecam.



      filety śledziowe a la Matjas w oleju
      musztarda Dijon
      musztarda francuska
      cebula
      sok z 1/2 cytryny
      olej

      wykałaczki

      Śledzie moczyć przez ok. 30 minut.
      Cebulę obieramy i kroimy w pół plastry.

      Następnie każdy płat ryby smarujemy nie za grubo warstwą musztardy Dijon, na to układamy musztardę francuską oraz cebulę. Śledzia zwijamy w ścisły rulon i spinamy wykałaczką.

      Gotowe śledzie układamy w słoiku lub głębokiej salaterce, skrapiamy sokiem z cytryny i zalewamy olejem. Można również ułożyć je dekoracyjnie na głębszym półmisku, skropić z wierzchu cytryną oraz olejem, tak, jak widać to na fotografii - także się zrobią.
      Odstawiamy do lodówki na co najmniej 12 godzin. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Musztardowe śledzie zwijane”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 15 lutego 2013 11:24
  • piątek, 21 grudnia 2012
  • wtorek, 18 grudnia 2012
    • Śledzie w sosie musztardowym

      Jedną z najlepszych cech śledzi (oprócz ich smaku) jest fakt, że można je przygotowywać na setki sposobów, za każdym razem uzyskując inny efekt i inne danie. Bardzo polecam te śledzie w wyrazistym sosie musztardowym. Jak każde śledzie, są bardzo proste i szybkie w wykonaniu. Sos można wymieszać od razu ze śledziami, lub polać dekoracyjnie z wierzchu.



      500 g śledzi typu matjas ( 2 opakowania)

      2 duże cebule

      6 łyżek oleju

      2 łyżki musztardy francuskiej z całymi ziarnami gorczycy

      czarny pieprz  do smaku

       

      sos:

      4-6 łyżek majonezu

      2-3 łyżeczki ostrej musztardy (używam Dijon)

      2 łyżeczki musztardy francuskiej z całymi ziarnami gorczycy


       

      Śledzie moczyć przez pół godziny w zimnej wodzie. Wyjąć i pokroić w kawałki.

      Cebulę pokroić w  kostkę lub grube pióra.

      Śledzie wymieszać z cebulą, musztardą ziarnistą i olejem. Doprawić do smaku czarnym, świeżo zmielonym pieprzem.

      Składniki sosu wymieszać. Sos można albo od razu wymieszać ze śledziami, albo polać dekoracyjnie na śledzie.


      Odstawić na co najmniej 30 minut, by smaki się wymieszały.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Śledzie w sosie musztardowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 18 grudnia 2012 12:00
  • środa, 28 listopada 2012
    • Śledzie z żurawiną

      Przepyszna propozycja dla miłośników śledzi, którą poleciła mi Hazo.  Dzięki zalewie z oleju śledzie z octu mają dużo łagodniejszy smak, który wspaniale komponuje się z suszoną żurawiną. Bardzo polecam, po pierwsze dlatego, że są pyszne, a po drugie, ponieważ są to jedne z najłatwiejszych do wykonania śledzi na świecie, które praktycznie robią się same :)



      1 słoik płatów śledziowych w occie (tzw. a la Bismarck)
      1 duża cebula
      ok. 100 g suszonej żurawiny
      czarny pieprz do smaku
      olej

      Cebulę obieramy, kroimy w piórka, szklimy na patelni na oleju. Wystarczy dosłownie chwila, cebula powinna nabrać szklistego koloru lecz pozostać jędrna, nie rumienimy cebuli. Zdejmujemy cebulę z patelni, odstawiamy do wystygnięcia.

      Żurawinę przelewamy na sicie wrzątkiem.

      Płaty śledziowe wyjmujemy ze słoika, krótko opłukujemy pod zimną wodą. Kroimy w nie za małe kawałki.

      Zalewę ze słoika wylewamy, wraz ze znajdującą się tam cebulą, przyprawami, etc. - nie będzie nam potrzebna. Słoik myjemy.

      Cebulę mieszamy z żurawiną, przyprawiamy wg. własnego smaku czarnym pieprzem - nam smakuje, jak jest go sporo. Potem dodajemy śledzie, bardzo delikatnie mieszamy (aby nie uszkodzić śledzi), po czym przekładamy całość do umytego słoika. Do słoika ze śledziami nalewamy do pełna oleju, słoik zakręcamy i odstawiamy do lodówki.
      Podajemy na drugi dzień ze świeżym pieczywem.

      ------------------------------------------------------------------------------

      Jest mi ogromnie miło napisać, że Berrypunch z bloga Czekoladowa kraina nominowała mój blog do nagrody Liebster Blog. Zazwyczaj nie biorę udziału w żadnych konkursach, więc nie będę nominowała kolejnych blogów do zabawy (zresztą, gdybym miała wybrać blogi, które uważam za godne nagrodzenia, było by ich zdecydowanie więcej, niż dopuszczają reguły gry:) ), ale chętnie oczywiście odpowiem na pytania zadane przez Berrypunch.

      1.Jakie śniadanie jesz najczęściej?
      - najchętniej coś na ciepło, by się ogrzać na początek dnia. Obowiązkowo z kawą!
      2.Ulubiony deser z dzieciństwa?
      - sernik na zimno z czerwoną (koniecznie) galaretką
      3.Które święta lubisz najbardziej pod względem jedzenia ?
      - zdecydowanie Wielkanoc - potrawy są bardziej różnorodne
      4.Lody czy ciasto?
      hmmmm... trudne pytanie, dlaczego nie ma opcji "pieczony kurczak"? Zdecydowanie wolę wytrawne potrawy niż słodkie :) Chyba ciasto, jeśli już.
      5.Lubisz bawić się przepisami czy raczej starasz się iść krok po kroku jak zostało napisane?
      - to zależy. Jeśli chcę spróbować czegoś nowego, egzotycznego, to aby poznać oryginalny smak tej potrawy, zazwyczaj trzymam się za pierwszym razem oryginału. Jednak najczęściej dostosowuję przepis do naszego smaku, lub wykorzystuję moje ulubione metody przygotowywania potrawy. To moim zdaniem jest najważniejsze w kuchni: nie gotujemy z książki DLA książki, tylko dla prawdziwych ludzi, którym to powinno smakować! Dlatego każdy przepis trzeba w jakimś zakresie dostosować do własnego gustu.
      6.Gdzie jadłaś najlepsze gofry?
      - w Brukseli. Były z bitą śmietaną :)
      7.Owoce morza czy schabowy?
      - schabowy. Na owoce morza mam alergię.
      8.Gdzie zapisujesz wszystkie przepisy?
      - na Pinterest.
      9.Co byś kupiła do kuchni gdybyś nie musiała za to płacić?
      - hmm.... Nic mi nie przychodzi na myśl.... chyba, że w ogóle większa kuchnia jako taka :) (pomieszczenie).
      10.Czy korzystasz z zagranicznych stron z przepisami?
      - oczywiście, bardzo sobie cenię oryginalne źródła przepisów. Zarówno strony zagraniczne, jak i blogi.
      11.Kiedy jestem zła/smutna to...
      - idę spać. Lub najpierw długo czytam w wannie, a potem idę spać :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Śledzie z żurawiną”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 28 listopada 2012 10:08
  • wtorek, 03 stycznia 2012
    • Śledzie w pomidorach

      Witajcie w Nowym Roku! :) Lubicie śledzie? Moim zdaniem, dobry śledź nie jest zły. Mam nadzieję, że po Wigilii nie macie mimo wszystko jeszcze dość śledzi lub w każdym razie - jedliście akurat inne i z chęcią spróbujecie takich. To bowiem jedne z moich ulubionych - oryginalne i wyraziste w smaku, dobre na każdą okazję. Zachęcam do spróbowania!


      1 tacka śledzi w oleju - 250 g
      2 duże cebule
      200 ml dobrego keczupu
      1 łyżka koncentratu pomidorowego
      3 ziarna ziela angielskiego
      1 listek laurowy
      1/2 łyżeczki curry
      szczypta cynamony
      czarny pieprz do smaku

      olej

      Śledzie moczyć przez godzinę. Wyjąć i pokroić w małe kawałki.

      W międzyczasie, kiedy śledzie się moczą, przygotowujemy sos.
      Obie cebule obieramy i kroimy na pół, a następnie na plasterki, aby otrzymać półksiężyce.
      Cebulę obsmażamy na ok 2-3 łyżkach oleju wraz z zielem angielskim i listkiem laurowym, aż będzie szklista. Następnie dodajemy curry i cynamon, mieszamy. Dodajemy keczup oraz koncentrat. Zaostrzamy smak czarnym pieprzem i ewentualnie szczyptą pieprzu cayenne.
      Z solą ostrożnie - trzeba pamiętać, że śledzie będą słone.

      Sos studzimy (w zimie znakomicie nadaje się do tego celu balkon. W lecie można sobie pomóc wstawieniem rondelka z sosem do większego garnka z zimną wodą).  Nie spieszcie się i absolutnie nie zalewajcie śledzi gorącym sosem! Zrobią się miękkie i mniej smaczne.

      Zimny sos mieszamy z pokrojonymi śledziami i odstawiamy do lodówki na co najmniej godzinę, by smaki się wymieszały.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „Śledzie w pomidorach”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 03 stycznia 2012 20:19
  • czwartek, 10 marca 2011
    • Śledzie z buraczkami. Różowe śledzie.

      Czy lubicie śledzie? My je bardzo lubimy. Dość często mamy na nie ochotę i dość często je jadamy. Te są wyjątkowo pyszne, a do tego wyglądają bardzo wesoło i dekoracyjnie. Polecam, ponieważ połączenie lekko octowych buraczków, śledzi oraz sosu majonezowego jest bardzo udane.


      500 g śledzi Matjasów (wymoczonych)
      2 duże białe cebule
      1 czerwona (opcjonalnie, do dekoracji)
      225 g buraków octowych w wiórkach ( 1/2 słoika buraków Chira z Lidla)
      2 łyżki majonezu
      2 łyżki kwaśnej śmietany 12 %
      1 łyżka siekanego koperku
      2 łyżeczki musztardy
      czarny pieprz do smaku

      Śledzie wymoczyć ( co najmniej pół godziny) w zimnej wodzie. Wyjąc i pokroić na 2 cm paski. Cebule obrać i pokroić w kostkę. dodać do śledzi wraz z odsączonymi buraczkami i posiekanym koperkiem ( można trochę zostawić do dekoracji) . Dodać musztardę, majonez oraz śmietanę, wymieszać dokładnie. Doprawić do smaku czarnym pieprzem.

      Można jeść od razu, jednak lepiej odstawić na kilka godzin do lodówki, by smaki się połączyły.

      Przed podaniem udekorować krążkami cebuli i koperkiem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „Śledzie z buraczkami. Różowe śledzie.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 10 marca 2011 08:46
  • środa, 17 lutego 2010
  • piątek, 18 grudnia 2009
  • sobota, 28 listopada 2009

Kalendarz

Kwiecień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

blogi kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Lista Blogów Kulinarnych Obserwuj tablicę Passionfruit Blog Recipies należącą do użytkownika Passionfruit. free counters