Passionfruit

pełnia smaku...

Wpisy otagowane „łatwe”

  • piątek, 21 lipca 2017
    • Kurczak Pakora

      Pakora (lub pakoda) to popularne danie kuchni indyjskiej, polegające na smażeniu rożnego rodzaju składników (jak warzywa, chleb, jajka, kurczak, a także paneer czy nawet tofu) w cieście z mąki z ciecierzycy.  Po przepisach na smażone w ten sposób brokuły (klik), chleb (klik) czy jajka (klik) przyszła pora na kurczaka. Spróbujcie koniecznie! Przepis na podstawie Lincy's Cook Art.

      Pakora

      2 filety z piersi kurczaka

      Ciasto:

      1 łyżeczka soli

      1 łyżeczka kopru włoskiego, utartego w moździerzu

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      ½ łyżeczki chili

      ½ łyżeczki kuminu

      ¼ łyżeczki kurkumy

      1 łyżka maki ryżowej

      Ok. ½ szklanki maki z ciecierzycy

      Ok. 1/3 szklanki wody – wlewamy stopniowo

       

      Olej do smażenia

      Suche składniki ciasta mieszamy w misce. Stopniowo dodajemy wodę, by ciasto zyskało konsystencję śmietany. Dodajemy pokrojone w drobna kostkę (ok.1 cm x 1 cm) filety z kurczaka i mieszamy. Odstawiamy na 10 minut.

      W tym czasie rozgrzewamy na dużej patelni olej. Gdy będzie gorący, smażymy partiami, zachowując niewielkie odstępy między kawałkami mięsa, by się nie sklejały. Gdy będą złote, mieszamy, by usmażyły się równomiernie ze wszystkich stron na rumiano.

      Odsączamy na papierowym ręczniku.

      Pakora

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kurczak Pakora”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 21 lipca 2017 11:48
  • czwartek, 20 lipca 2017
    • Smażone jajka po marokańsku

      Jajka to jeden z najpopularniejszych produktów śniadaniowych, a najpopularniejszą metoda na ich przygotowanie w Maroku jest smażenie. Naturalnie, to, co widzicie, to jajka sadzone, jakie wszyscy świetnie znają – prawie. I właśnie w słowie „prawie” kryje się cała różnica. Jajka są bowiem dość zwykłe, lecz mniej zwykłe są orientalne przyprawy, które codzienny posiłek zmienią w wyprawę na egzotyczny bazar pełen smaków i aromatów wschodu. Jeśli macie wrażenie, że trochę  dużo w tym przepisie oliwy i masła, to jak najbardziej macie rację – Marokańczycy skrapiają tym aromatycznym masłem usmażone jajka i maczają w nim świeżutkie pieczywo. Świetnym dodatkiem będą oliwki, których słony smak idealnie się tu komponuje, jak również świeże ogórki, pomidory, papryka i gęsty jogurt. Przepis na podstawie HalfBakedHarvest.

      Spicy Moroccan Fried Eggs

      4 łyżki oliwy z oliwek

      2 łyżki masła

      4-6 jajek

      ½ łyżeczki kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      ½ łyżeczki chili lub ostrej papryki

      Sól do oprószenia

      Ew. prażony sezam do posypania*

      Siekana natka pietruszki do posypania

       

      Na patelni rozgrzewamy oliwę i masło. Dodajemy przyprawy i zmniejszamy od razu płomień, by nie zaczęły się palić. Dodajemy jajka (wcześniej wbite do miseczki) i oprószamy je solą. Przykrywamy patelnię pokrywka i smażymy, aż jajka przestana być surowe.

      Przed podaniem posypujemy prażonym sezamem i pietruszką.

       

      * Sezam prażymy, mieszając,  na suchej patelni, aż będzie jasno złoty, lecz nie spalony. Przesypujemy na talerzyk, by przerwać proces prażenia (uwaga: będzie w tym momencie bardzo gorący!)

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Smażone jajka po marokańsku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 20 lipca 2017 12:07
  • poniedziałek, 17 lipca 2017
  • piątek, 14 lipca 2017
    • Kurczak z Doliny Aosty

      Dolina Aosty (org. Valle d'Aosta) to najmniejszy włoski region. Jest on położony wśród najwyższych alpejskich szczytów i graniczy z jednej strony z Francją, a z drugiej ze Szwajcarią. To właśnie tutaj znajdują się najwyższe góry i szczyty Europy: Mont Blanc, Matternhorn i Mont Rose. Alpejski klimat odnajdziemy również w potrawach, sycących i treściwych, z wyraźnymi wpływami szwajcarskimi i francuskimi. Taki jest i dzisiejszy przepis: sycący (lecz nie ciężki!), ponieważ filet z kurczaka podamy z serem i szynką. Przepis wg MollicheDiZucchcero.

      Pollo alla valdostana

      2 filety z piersi kurczaka

      pieprz + mąka pszenna do oprószenia

      olej do smażenia

      ok. 4 łyżki wody

      4 plastry sera żółtego

      4 plastry szynki

      pietruszka lub szałwia do oprószenia


      1. Filety rozkrawamy na pół „po grubości”, by z każdego uzyskać po dwa kotlety. Mięso bardzo lekko rozbijamy, oprószamy pieprzem (ja nie sole mięsa, ponieważ ser i szynka są zazwyczaj wystarczająco słone, jeśli jednak chcecie, nic nie stoi na przeszkodzie, by posolić i mięso) i obtaczamy w mące.

      2. Filety smażymy na rozgrzanym oleju na złoto. Jednocześnie podsmażamy na drugiej patelni plastry szynki – będą ładniej wyglądały na mięsie, gdy nadamy im bardziej „potargany” kształt.

      3. Gdy pierwsza strona kotletów będzie już rumiana, przekładamy je na drugą stronę, układamy plasterki sera (tak, by pokrywały mięso, lecz nie dotykały dna patelni) i szynki. Wlewamy wodę, przykrywamy patelnię pokrywką i zmniejszamy płomień. Dusimy na małym ogniu, aż mięso się usmaży, a ser roztopi. Posypujemy siekaną szałwią lub pietruszką.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kurczak z Doliny Aosty”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 14 lipca 2017 12:28
  • czwartek, 13 lipca 2017
    • Chili z kiełbasą

      Tym razem troszkę kuchni fusion: kiełbasa zawędrowała do meksykańskiego chili! Efekt? Jest pysznie i pożywnie. Nie zapomnijcie o świeżym pieczywie, które tu idealnie pasuje!

      Sausage Chili

      ok. 200 g kiełbasy (można więcej) - pokrojonej w plastry lub pół plastry

      1 duża cebula - obrana, drobno posiekana
      1 czerwona papryka - pokrojona w kostkę
      1  papryczka chili - bez pestek (w zależności od preferowanego stopnia ostrości dania) - pokrojona w plastry
      2 duże ząbki czosnku - obrane, drobno posiekane
      1 szklanka passaty pomidorowej
      1 puszka czerwonej fasoli (odsączonej z zalewy - zalewą zachowujemy)
      1 czubate łyżeczka kuminu (kmin rzymski, nie kminek)
      2 łyżeczki oregano
      1 łyżeczka tymianku
      1 łyżeczka słodkiej papryki
      2 łyżki brązowego cukru (lub ew. białego)
      2 łyżki sosu Worcester
      2 łyżki dobrego keczupu
      świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

      ew. sól - do smaku

      olej do smażenia

      do podania: kwaśna śmietana, starty ser żółty (np. cheddar), natka pietruszki

      1. Potrzebujemy dużej, głębokiej patelni.

      Na niewielkiej ilości oleju podsmażamy pokrojoną w pół plastry kiełbasę. Gdy będzie rumiana, zdejmujemy ją z patelni. Następnie podsmażamy cebulę, paprykę,  i papryczkę chili. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy kiełbasę, czosnek, cukier i przyprawy. Wlewamy passatę i dodajemy  fasolę. Dokładnie mieszamy. Potrawę dusimy na wolnym ogniu, aż większość płynu odparuje i sos zgęstnieje, ok. 15 minut.

      2. Gdy danie zgęstnieje według naszych upodobań, dodajemy keczup i sos Worcester, po czym doprawiamy je ostatecznie do smaku pieprzem  i - w razie potrzeby - solą. Jeśli danie jest za gęste, rozrzedzamy je zachowana zalewą z fasoli.
      Podajemy z kleksem kwaśnej śmietany i/lub startym serem, posypujemy pietruszką.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Chili z kiełbasą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 lipca 2017 13:20
  • poniedziałek, 10 lipca 2017
    • Burgery a la Philly Cheese Steak Sandwich

      Hamburgery to nie jedyne nadzienie, jakie możemy umieścić w bułkach do burgerów. Dla odmiany pomyślmy o dobrze doprawionej wołowinie z pieczarkami, zielona papryką i wyrazistym serem cheddar, utrzymanej smakowo w klimacie słynnej filadelfijskiej kanapki ze stekiem Philadelphia Cheese Steak. Przepis na podstawie DinnerThenDessert.

      Philly Cheese Steak Sloppy Joes

      200g mielonego mięsa wołowego

      1 nieduża cebula – obrana, drobno posiekana

      1 ząbek czosnku – obrany, drobno posiekany

      ½ zielonej papryki – pokrojonej w drobna kostkę

      6 pieczarek – pokrojonych w drobna kostkę

      1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

      4 łyżki wody

      2 łyżki sosu worcester

      1 łyżka keczupu

      Ostra papryka, sól i świeżo zmielony czarny pieprz – do smaku

      Olej do smażenia

      + starty na tarce ser cheddar (lub ew. inny ser o wyrazistym smaku, bułki do burgerów)

       

      1. Na niewielkiej ilości oleju podsmażamy pieczarki, paprykę i cebulę. Gdy cebula będzie szklista, a pieczarki rumiane, dodajemy czosnek i mięso. Smażymy, mieszając, aż mięso przestanie być surowe. Wówczas dodajemy mąkę – mieszamy. Następnie wlewamy wodę, sos worcester i keczup. Smażymy, mieszając, aż sos zgęstnieje. Pod koniec doprawiamy całość do smaku ostra papryka, solą i pieprzem, by danie było wyraziste.

      2. Bułki do burgerów przekrawamy na pół i opiekamy, by wewnątrz były rumiane. Na dolnej połówce bułki układamy porcję startego sera oraz porcję mięsa. Przykrywamy drugą połówką i podajemy.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Burgery a la Philly Cheese Steak Sandwich”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 10 lipca 2017 10:55
  • piątek, 07 lipca 2017
  • środa, 05 lipca 2017
    • Surówka z kiszonej kapusty

      Surówka z kiszonej kapusty to polski klasyk, pasujący do wielu dań obiadowych, zwłaszcza zaś do mięs, drobiu czy ryb. Świetnie podkreśli także smak dań wegetariańskich, np. kopytek z sosem grzybowym. Ta smaczna i zdrowa surówka jest  bardzo prosta w przygotowaniu i dobrze się przechowuje. Świetnie smakuje także na drugi czy trzeci dzień, można zatem przygotować ją sobie w większej ilości lub zrobić z wyprzedzeniem.

       Polish Sauerkraut Salad

      400 g kiszonej kapusty - pokrojonej

      1 duża cebula – obrana, bardzo drobno posiekana

      1 mała marchewka – obrana, starta na tarce

      1 łyżeczka ziaren kminku

      ½ łyżeczki cukru

       4 łyżki oleju słonecznikowego

      Sól i świeżo mielony czarny pieprz – do smaku


      Kapustę bardzo dobrze odciskamy z soku. Można ją wypłukać, lecz ja tego nie robię, by nie pozbawiać jej smaku.

      Kapustę układamy na desce do krojenia i bardzo drobno siekamy. Ja kroję kapustę w kratkę: po normalnym pokrojeniu porcji kapusty w jedną stronę odwracam deskę o 90 st. i kroję kapustę w drugą stronę. Kapustę mieszamy w salaterce z drobniutko posiekaną cebulą, startą marchewką, cukrem i olejem. Dodajemy do smaku sól (jeśli jest taka potrzeba) oraz pieprz.

      Ilość przypraw zależy od Waszych upodobań, ważne jest jednak, by surówka była wyrazista w smaku.

      Sałatka jest najsmaczniejsza, gdy przygotowujemy ją co najmniej na godzinę przed podaniem, by smaki mogły się połączyć.

      Przechowujemy w lodówce.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Surówka z kiszonej kapusty”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 05 lipca 2017 08:34
  • poniedziałek, 03 lipca 2017
    • Sulu Kofte, czyli turecka zupa z klopsikami

      Sulu Kofte to rodzaj tureckiej zupy czy tez gulaszu z klopsikami. Klopsiki z mięsa wołowego przygotowuje się z dodatkiem kaszy kuskus, bulgur lub ryżu, po czym dusi wraz z warzywami w sosie paprykowo pomidorowym. Całości jest niezwykle smaczna, kolorowa i aromatyczna, a przy tym łatwa i szybka w wykonaniu. Do tego bardzo ważnym dodatkiem jest świeży, jasny pszenny chleb, bułka lub bagietka, by można było maczać pieczywo w sosie :) . Przepis na podstawie AhmetKocht.

      Suli Kofte. Turkish Meatball Soup

      Klopsiki:

      250 g mielonego mięsa wołowego

      1 nieduża cebula – obrana, starta na tarce

      3 łyżki kaszy kuskus

      1 łyżeczka tymianku

      ¼ łyżeczki chili

      Sól i świeżo zmielony czarny pieprz – do smaku

      Mąka pszenna do obtoczenia


      Pozostałe składniki:

      1 cebula – obrana, posiekana

      2-3 ząbki czosnku – obrane, posiekane

      4 ziemniaki – obrane, pokrojone na kształt grubych frytek

      1 marchewka – obrana, pokrojona w pól plastry

      ½ czerwonej papryki – pokrojonej w paski

      1 papryczka chili (użyłam zielonej) – pozbawiona pestek, pokrojona w paski

      1 czubata łyżka koncentratu pomidorowego

      1 litr gorącego bulionu warzywnego

      1 łyżka masła

      2 pomidory – pokrojone w kostkę

      2-4 łyżki siekanej natki pietruszki

      Sól i świeżo zmielony czarny pieprz – do smaku

      oliwa do smażenia

       

       

      1. Mięso wraz z kuskusem, cebula i przyprawami wyrabiamy na spójną masę. Z masy toczymy w dłoniach klopsiki wielkości wiśni (na jeden raz do ust). Układamy je na wysypanym mąką talerzu. Kiedy wszystkie będą gotowe, wystarczy okrężnym ruchem przesuwać energiczne talerz po blacie kuchennym – klopsiki same obtoczą się w mace.

      2. W garnku na niewielkiej ilości oliwy podsmażamy cebulę z czosnkiem. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy marchew, ziemniaki, paprykę i papryczkę chili (ilość papryczki chili – zależnie od Waszych upodobań, można dać mniej. Ważne, by wyjąc z niej pestki). Dodajemy koncentrat pomidorowy i masło, po czym mieszamy, by warzywa się w całości pokryły koncentratem i chwilkę razem z nim podsmażyły (30 sekund). Wówczas wlewamy gorący bulion i dodajemy pomidory. Zupę gotujemy na małym ogniu przez ok. 20 minut, aż warzywa będą miękkie. Dodajemy natkę pietruszki i doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Sulu Kofte, czyli turecka zupa z klopsikami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 03 lipca 2017 13:25
  • czwartek, 29 czerwca 2017
    • Domowe smażone ziemniaczki

      Amerykańskie domowe smażone ziemniaczki to nic innego, jak podgotowane, pokrojone w kostkę ziemniaki, które są następnie smażone, aż z wierzchu zrobić się złote. Mogą być obrane, lub pozostawione w skórce, często przygotowuje się je z ziemniaków, które pozostały z obiadu. Dlatego też zapewne chętnie jadane są do śniadania, zarówno w domach, jak i w kafeteriach. Warto zwrócić na nie uwagę, ponieważ są naprawdę pyszne, chrupiące z zewnątrz i mięciutkie w środku. Bardzo pasują np. do kiełbasek, jak również do większości potraw obiadowych.  Przepis wg Foodwishes. 

      Home Fries

      4 ziemniaki

      ½ łyżeczki soli

      ½ łyżeczki słodkiej papryki

      Szczypta pieprzu – do smaku

      Olej do smażenia + 1 łyżka masła

       

      1. Dobrze wyszorowane I obrane (lub nie obrane) ziemniaki kroimy w sporą kostkę. Jeśli ziemniaki są małe, czasem wystarczy przekrojenie na 4 części.

      Następnie pokrojone ziemniaki podgotowujemy na parze, Az będą w 2/3 gotowe. Chodzi o to, by zaczęły już być miękkie, lecz by się nie rozpadały.

      Możemy naturalnie użyć w tym miejscu wcześniej ugotowanych ziemniaków, które zostały nam z wcześniejszego posiłku. Przechowanie ich przez noc w lodówce w niczym nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. Schłodzone ziemniaki będą się jeszcze ładniej smażyły.

      2. Na patelni rozgrzewamy olej z masłem. Wykładamy ziemniaki, posypując je przyprawami. Smażymy, mieszając, aż ze wszystkich stron będą mocno złote.  

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Domowe smażone ziemniaczki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 29 czerwca 2017 10:26
  • środa, 28 czerwca 2017
    • Puszysty omlet z ziołową śmietaną i łososiem

      Puszysty omlet został tym przepisie wzbogacony o dodatek ziołowej śmietany i wędzonego łososia. Pysznie i pożywnie. Przepis: Heston Blumenthal.

      Heston Blumenthal's Salmon Omelette

      (dla 2 osób)

      6 jajek + 1 łyżka mleka
      szczypta soli
      szczypta proszku do pieczenia

      masło do smażenia

      ½ szklanki gęstej kwaśnej śmietany wymieszanej z 1 łyżką siekanego koperku i 1 łyżą siekanego szczypiorku

      ok. 60-80 g wędzonego łososia - drobno pokrojonego

       

      1. Na patelni rozpuszczamy masło.

      W miseczce mieszamy w międzyczasie jajka z 1 łyżką mleka, proszkiem i szczyptą soli. Wlewamy na patelnię. Omlet smażymy na bardzo małym ogniu. 

      Jajka mieszamy kilkakrotnie przez pierwszych kilka sekund. Dzięki temu omlet będzie bardziej puszysty. Kiedy jajka zaczną się ścinać, przerywamy mieszanie.  Omlet smażymy, aż jajka się zetną, a sam omlet zacznie się swobodnie poruszać na patelni przy potrząsaniu. Łopatką ostrożnie podważamy brzegi omletu. Przechylając delikatnie patelnię pozwalamy, by nadmiar nie usmażonego jajka spłynął pod spód omletu. Możemy powtarzać tę czynność, aż pozbędziemy się większości nadmiaru jajek z wierzchu omletu.
      Wierzch omletu powinien jednak pozostać lekko wilgotny, nie dopuszczamy do przesuszenia się omletu.

      omelette
      mieszanie łopatką


      2. Gdy omlet przestanie być już surowy, wykładamy łyżeczką kwaśną śmietanę. Na środku układamy pasek z pokrojonego w małe kawałki wędzonego łososia.

      Pomagając sobie łopatką do naleśników składamy omlet najpierw jednym brzegiem, a potem drugim do środka. Delikatnie zsuwamy omlet z patelni na talerz. Dzielimy na dwie porcje.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Puszysty omlet z ziołową śmietaną i łososiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 28 czerwca 2017 10:50
  • wtorek, 27 czerwca 2017
    • Włoski sos słodko kwaśny. Cebula w sosie słodko kwaśnym po włosku. Sos agrodolce.

      Nie tylko Chińczycy mają swój sos słodko kwaśny. Maja go także włosi. Co ciekawe, jest zupełnie inny i bardzo pyszny, nazywa się agrodolce. Gdy wyszukałam, że taki sos istnieje, natychmiast ogromnie mnie on zainteresował.

      We Włoszech jest on podawany przede wszystkim z małymi cebulkami zwanymi cippoline (podobnymi do szalotek).  Cippoline in agrodolce są typowym daniem z Parmy. Szczerze mówiąc, by ich spróbować , specjalnie pojechałam do Parmy. Fakt, miałam i tak po drodze, ponieważ zwiedzałam mleczarnię produkującą parmezan oraz wytwórnię octu balsamicznego pod modeną, ale był to czynnik, który zaważył w dużym stopniu na chęci odwiedzenia Parmy, oprócz parmezanu. Nie zawiodłam się. Bardzo polecam ten smaczny i ciekawy dodatek do wielu potraw. Do dania używa się zarówno octu balsamicznego, jak i octu z białego wina. We Włoszech podaje się takie cebulki do obiadu, podobnie jak inne warzywa. Dzięki sposobowi, w jaki są przygotowane, cebulki zupełnie nie posiadają ostrości surowej cebuli, są słodkie i delikatne, po kryte wyrazistym, skarmelizowanym winnym sosem słodko kwaśnym. Jeśli nie macie szalotek, w polskich warunkach można użyć zwykłej cebuli i pokroić ją w ćwiartki. Przepis na podstawie Buonissimo, LoSpicchioD’aglio, GialloZafferano.

      Cippoline in agrodolce. Onions in Italian sweet and sour sauce.

      Cebuli w białym occie winnym

      4-6  cebul (ok. 500g) – obranych, pokrojonych w mniejsze kawałki, np. ćwiartki

      3 łyżki octu balsamicznego (lub białego octu winnego. Zwykły „polski” ocet do przetworów nie nadaje się do tego dania)

      50 ml wody

      1 łyżka cukru

      Sól do smaku

      1-2 łyżki oliwy z oliwek do smażenia

      Jeśli macie małe cebulki, obierzcie je. W przypadku większych cebul, po obraniu, kroimy je w połówki, ćwiartki lub duże kawałki. Cebulą podsmażamy na oliwie. Gdy będzie szklista, dodajemy wymieszane ze sobą: ocet, wodę i cukier. Mieszamy, a następnie zmniejszamy płomień do minimum i przykrywamy patelnie pokrywką. Dusimy, aż cebula będzie miękka, lecz absolutnie nie rozpadająca się – czas zależy od wielkości cebuli. Doprawiamy do smaku solą.

      Sausage in agrodolce

      Agrodolce z octem balsamicznym (moja ulubiona wersja). Przepis na potrawę już wkrótce!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 27 czerwca 2017 10:16
  • piątek, 23 czerwca 2017
    • Curry z ciecierzycy

      Curry z ciecierzycy to jeden a klasyków kuchni indyjskiej, podawany zarówno jako samodzielne danie, np. z ryżem lub chlebkami typu naan czy pita, jak również dodatek do wielu innych potraw, mięsnych, rybnych czy wegetariańskich. To pyszne i pożywne danie już w kilka chwil może zagościć na naszym stole i przenieść nas w aromatyczną krainę orientu.

      Chickpea Curry

      1 puszka ciecierzycy (odsączonej, zalewę zachowujemy – będzie potrzebna)

      1 cebula – obrana, drobniutko posiekana

      2 ząbki czosnku – obrane, drobno osiekane

      1 kawałek imbiru wielkości wiśni – obrany, drobniutko posiekany

      1 łyżeczka mielonego kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1 łyżeczka przyprawy garam masala

      1 łyżeczka curry

      ½ łyżeczki ostrej papryki

      1 szklanka passaty pomidorowej

      2 łyżki siekanej natki kolendry

      1 łyżeczka masła

      1 łyżeczka jogurtu naturalnego

      Sól do smaku

      Ok. 2 łyżki oleju do smażenia

       

      W garnku, na niewielkiej ilości oleju, podsmażamy cebulę z czosnkiem i imbirem. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy kumin, garam masalę i curry. Mieszamy.

      Następnie wlewamy passatę pomidorową i wsypujemy ciecierzycę. Dodajemy kolendrę i tyle zalewy z ciecierzycy, by konsystencja dania nam odpowiadała (jedni wolągęściejsze, inni rzadsze).

      Dusimy całość na małym ogniu przez ok. 10 minut. Na końcu dodajemy masło, jogurt i doprawiamy całość do smaku solą. Tłuczkiem do ziemniaków lub drewnianą łyżką rozgniatamy część ciecierzycy (np. 1/6), by danie było gęściejsze.

      Podajemy z ugotowanym na sypko ryżem basmati lub pieczywem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 23 czerwca 2017 10:02
  • czwartek, 22 czerwca 2017
    • Pancakes z bekonem

      Amerykańskie puszyste placuszki, czyli pancakes, oraz bekon to popularne produkty  śniadaniowe, bardzo często jedzone razem. dlaczego zatem tych dwóch składników nie połączyć? Przecież świetnie do siebie pasują!

      Becon Pancakes

      6 plasterków wędzonego boczku/bekonu

      1,5 szklanki maślanki
      2 jajka
      1 łyżeczka cukru
      ok. 1 szklanka mąki pszennej
      1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

      szczypta soli

      olej do smażenia

       

      1. Plastry boczku podsmażamy na suchej patelni, aż będą z obu stron rumiane. Następnie kroimy je w drobna kosteczkę.

      2. Maślankę mieszamy z jajkami, cukrem, solą, i proszkiem do pieczenia. Następnie partiami dodajemy mąkę, aż do uzyskania konsystencji budyniu. Pokrojony boczek dodajemy do ciasta, mieszamy.

      Na patelni do naleśników, na niewielkiej ilości oleju, smażymy partiami nasze pancakes, z obu stron na złoto. Ja na 1 pancake używam 2 łyżek ciasta.


      Jako dodatek pasują  miód lub syrop klonowy. Można je także oprószyć cukrem pudrem, a w wersji wytrawnej posypać startym serem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Pancakes z bekonem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 22 czerwca 2017 12:35
  • środa, 21 czerwca 2017
    • Tirit z kurczaka

      Tirit to turecki przepis, liczący sobie setki lat. Można go przygotować z użyciem mięsa kurczaka, wołowiny lub nawet dowolnych grillowanych warzyw. Główna bowiem ideą w tym przepisie było nie marnowanie chleba. Przygotowując tirit rumienimy bowiem chleb na patelni, po czym polewamy go sosem pomidorowym. Do tego dodajemy mięso i sos jogurtowo czosnkowy. Całość stanowi fantastyczną kombinację smaków i struktur. Lekko chrupiący sos po mało nasiąka sosami, tworząc pyszne, pożywne a zarazem oszczędne danie. Jasne pieczywo (bagietka, bułka wrocławska, kajzerki) najbardziej będzie przypominało turecki chleb, który jest jasny i puszysty. Proporcje pieczywa do mięsa są w zasadzie dowolne. Przepis pozwala również wykorzystać mięso z wcześniej upieczonego kurczaka lub ew. z kurczaka z rosołu. Polecam! Przepis na podstawie Saniye Anne.

      Chicken Tirit

      ½ bagietki lub bułki pszennej – pokrojonej w dużą kostkę

      ½ mięsa pieczonego kurczaka z wcześniejszego obiadu/rosołu lub 2 filety z piersi/ mięso z 4-6 udek (bez kości)*

      oliwa do smażenia

      + siekana natka pietruszki do posypania

       

      sos jogurtowy (składniki mieszamy):

      2/3 szklanki jogurtu greckiego lub bałkańskiego

      1-2 ząbki czosnku – obrane, przeciśnięte

       

      sos pomidorowy:

      1 łyżeczka masła

      1 szklanka passaty pomidorowej

      1/3 szklanki bulionu warzywnego lub drobiowego

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      1 łyżeczka tymianku

      ½ łyżeczki ostrej papryki

      ½ łyżeczki mielonego czarnego pieprzu

      ½ łyżeczki mięty (suszonej)

      Sól do smaku


      1. Mieszamy ze sobą składniki sosu jogurtowego. W małym rondelku rozgrzewamy masło z oliwą. Dodajemy passatę pomidorową i wszystkie przyprawy. Mieszamy. Dodajemy bulion. Sos gotujemy na małym ogniu, aż lekko zgęstnieje.

      2. Mięso pieczonego kurczaka zdejmujemy z kości, krojąc je na małe kawałki. Podsmażamy na 1 łyżeczce masła, by było lekko złote. Następnie wlewamy 2 łyżki wody i nakrywamy patelnię pokrywką. Po 1/2 minuty wyłączamy palnik.

      3. Na dużej patelni, na niewielkiej ilości oliwy, rumienimy delikatnie pieczywo. Chodzi o to, by się podgrzało i zrobiło złote, lecz nie stwardniało na sucharki i nie spaliło.

      Na półmisku układamy rumiane pieczywo. Polewamy je sosem pomidorowym, na którym układamy kawałki mięsa. Całość polewamy sosem jogurtowym i posypujemy natką pietruszki.

      pieczywo

      sos

      kurczak

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

      *Jeśli używamy surowego mięsa, kroimy je w nieduże kawałki, oprószamy je solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Dodajemy ½ łyżeczki tymianku i ½ łyżeczki słodkiej papryki i obsmażamy najpierw mięso na niewielkiej ilości oliwy, aż będzie lekko złote i przestanie być surowe. Te same przyprawy dodajemy również podsmażając kurczaka z rosołu. Nie jest to konieczne w przypadku pieczonego kurczaka, ponieważ zazwyczaj pieczemy go już doprawionego.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 21 czerwca 2017 08:50
  • wtorek, 20 czerwca 2017
    • Kawa mrożona. Ice Coffe.

      Jakiś czas temu przedstawiałam Wam przepis na mrożoną herbatę (Ice Tea) – klik-przepis. Pora zatem na mrożoną kawę. Podobnie jak w przypadku herbaty, mrożoną kawę przygotowujemy metodą zimnego parzenia. Oznacza to, że kawę zalewamy zimną wodą, po czym naciąga ona smakiem podczas chłodzenia się w lodówce. Dzięki temu będzie miała głęboki smak i mocny aromat, nie będzie miała gorzkiego posmaku i nie będzie mętniała. Gdy zaparzamy kawę wrzątkiem, cały aromat od razu się uwalnia (znacie to cudowne uczucie, gdy cały pokój czy dom wypełnia się aromatem kawy?). Dlatego gdy taka kawa wystygnie, ma dużo gorszy smak i zapach. Jednak przy parzeniu na zimno cały aromat pozostaje w kawie, nie ulatuje w powietrze. Kawa na zimno może stać kilka dni w lodówce (w szczelnym pojemniku) i nie traci swojego smaku i zapachu. Dodajmy do niej zimne mleko lub śmietankę, by nie rozwadniać jej niepotrzebnie kostkami lodu – i cudowny, orzeźwiający napój gotowy!

      Cold Brew Coffee

      Stopień słodkości napoju dostosujemy do własnych upodobań. Należy jedynie pamiętać, że napój po schłodzeniu wydaje się mniej słodki, niż napój ciepły, dlatego mrożona kawa powinna być ciut bardziej słodka, niż ta, którą pijemy normalnie. Ponadto, jeśli będziemy pić kawę z mlekiem czy śmietanką, to dodatkowo rozwodni nam to napój. Przykładowo: ponieważ zazwyczaj słodzę 1 łyżeczkę cukru na szklankę, do mrożonej kawy używam 2 łyżeczek na szklankę. Wszytko jest kwestią gustu i wypróbowania, co nam najbardziej odpowiada. Spróbujcie – jeśli finalnie napój będzie z=nie dość słodki, zawsze można rozpuścić dodatkowy cukier w 2-3 łyżkach wrzątku i w ten sposób dosłodzić cały gotowy napój.

       

      1 litr wrzącej wody

      cukier do smaku

      1 szklanka mielonej kawy

       

      1. Wrzącą wodę wlewamy do miski (lub innego naczynia), dodajemy cukier i mieszamy. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

      2. Do dzbanka lub butelki, w której będziemy przechowywać napój w lodowce, wsypujemy kawę. Wlewamy wystudzoną słodką wodę i odstawiamy napój do lodówki na dobę.

      Coffee

      Na drugi dzień przecedzamy kawę przez sitko, by pozbyć się ziarenek. Następnie myjemy dokładnie nasz dzbanek/butelkę, i przecedzamy do niego kawę przez filtr do kawy (by pozbyć się osadu) - kawa jest gotowa do picia.

      By otrzymać pyszną kawę z mlekiem,  wlewam do szklanki 200 ml kawy, 2 łyżki śmietanki 12% i dopełniam mlekiem (na szklankę o pojemności 250-300 ml).

      Cold Brew Coffee

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kawa mrożona. Ice Coffe.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 20 czerwca 2017 09:21
  • poniedziałek, 19 czerwca 2017
    • Hummus z czarnuszką

      Dobry hummus jest zawsze dobry, ale dodając do niego ciekawe dodatki możemy sprawić, by był jeszcze lepszy. Dziś w ramach takiego dodatku wystąpią ziarna aromatycznej czarnuszki. Pysznie!

      Hummus with Nigella Seeds

      1 puszka ciecierzycy (odsączonej, zalewą zachowujemy)

      1 łyżeczka ziaren czarnuszki
      1-2 łyżki pasty sezamowej tahini
      2 łyżki soku z cytryny
      1 ząbek czosnku
      sól do smaku

      Ciecierzycę odsączamy z zalewy. Zalewę zachowujemy, będzie jeszcze potrzebna.

      Ciecierzycę wraz z czosnkiem, czarnuszką, tahini i sokiem z cytryny utrzeć (np. blenderem lub w malakserze) na gładką pastę. Dodawać po trochu zalewy, aż hummus osiągnie pożądaną przez nas konsystencję (powinien pozostać jednak dość gęsty). Na koniec doprawiamy do smaku solą.

      Hummus przekładamy do salaterki, możemy udekorować polewając niewielką ilością oliwy, posypując dekoracyjnie sezamem lub czarnuszką.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Hummus z czarnuszką”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 czerwca 2017 13:17
  • piątek, 16 czerwca 2017
  • środa, 14 czerwca 2017
    • Kremowa potrawka z kurczaka z koperkiem

      Kiedyś już podawałam pomysł, co zrobić z mięsem z rosołu (klik –przepis), podawałam także przepis na potrawkę z kurczaka z warzywami (klik-przepis) – oba przepisy warte wypróbowania. Dziś mam kolejną propozycję, do której przygotowania możemy wykorzystać zarówno kurczaka z rosołu, jak i pieczonego kurczaka, który pozostał nam z obiadu. Mięso podane w delikatnym kremowym koperkowym sosie smakuje jak danie przeniesione wprost z niedzielnego obiadu u Babci, z pachnącym koperkiem prosto z ogródka.  Czy już macie ochotę pobiec do kuchni? 😉

      Chicken Fricasse in Fresh Dill Sauce

      (dla 3-4 osób)

      ½ kurczaka z rosołu lub pieczonego kurczaka

      1 cebula – obrana, drobno posiekana

      1 ząbek czosnku – obrany, drobno posiekany

      3 łyżki oleju + 1 łyżka masła

      1 łyżka mąki pszennej

      1 szklanka zimnej śmietanki UHT 12% lub zimnego mleka

      1 szklanka rosołu lub bulionu warzywnego*

      1 listek laurowy

      1-2 łyżki soku z cytryny – do smaku

      4-6 łyżek siekanego koperku – do smaku

      Sól świeżo zmielony czarny pieprz – do smaku

       

      Mięso kurczaka dokładnie oddzielamy od kości i drobno kroimy.

      W garnku lub rondlu, na oleju z masłem, podsmażamy drobno cebulę z czosnkiem. Gdy będzie lekko złota, dodajemy mąkę, mieszamy i smażymy razem chwilę, by powstała zasmażka. Rozprowadzamy ją zimną śmietanką, po czym wlewamy bulion. Mieszamy, by nie powstały grudki. Do sosu dodajemy listek laurowy oraz mięso. Gotujemy razem ok. 5 minut, po czym dodajemy sok z cytryny i koperek, oraz doprawiamy danie do smaku solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem.

      Gęstość sosu możemy z łatwością dostosować do swoich upodobań, rozrzedzając go dodatkowym rosołem lub zagęszczając mąką.

      Potrawkę podajmy z puree ziemniaczanym, ryżem, kasza jaglaną lub kasza gryczaną. Do tego pasują kiszone ogórki (na zdjęciu: najprostsza sałatka z ogórków kiszonych - klik).

       

      *Jeśli mamy kurczaka gotowanego, to sprawa jest prosta – do przygotowanie potrawki odlewamy sobie odpowiednią ilość rosołu. Jeśli mamy pieczonego kurczaka, możemy użyć bulionu warzywnego.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kremowa potrawka z kurczaka z koperkiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 14 czerwca 2017 10:09
  • piątek, 09 czerwca 2017
    • Lody różano malinowe

      Gdy się zastanowię, dochodzę do wniosku, że różany to mój ulubiony smak lodów. Dodajmy do tego troszkę malin, ponieważ te dwa smaki wzajemnie się podkreślają i znakomicie do siebie pasują.

      Lody różane

      500ml zimnej śmietany UHT 30% lub 36%
      4 łyżki cukru pudru
      2 łyżki rumu (ew. wódki)*
      1 łyżka oleju słonecznikowego**
      4 łyżki konfitury z płatków róży
      1 łyżka konfitury malinowej


      Śmietanę ubijamy na sztywno, dodając w międzyczasie cukier puder. Do ubitej śmietany dodajemy olej i rum, a następnie konfiturę malinową i różaną. Próbujemy – w zależności od marki użytej konfitury różanej i od naszych upodobań, możemy potrzebować jej troszkę mniej lub troszkę więcej.


      Dobrze wymieszaną masę przekładamy do pojemnika z przykrywką, nadającego się do zamrażania.


      Lody odstawiamy do zamrażarki na min. 4 godziny.


      * Alkohol dodany do lodów zapobiega tworzeniu się kryształów lodu podczas zamarzania masy. Nie trzeba się obawiać, 2 łyżki na całą porcję nie spowodują upojenia alkoholowego :)


      ** Dzięki temu konsystencja lodów będzie bardziej kremowa. Prosty trick producentów lodów. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Lody różano malinowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 09 czerwca 2017 11:29
  • czwartek, 08 czerwca 2017
    • Yakitori, czyli szaszłyki z kurczaka po japońsku

      Yakitori to japońska potrawa z kilkusetletnią tradycją. To niezwykle popularny, niedrogi posiłek serwowany nie tylko w domach, ale i w  wyspecjalizowanych restauracjach izakaya (serwujących japońskie tapas) lub barach zwanych yakitori-ya, ale także w przenośnych grillach, na stoiskach ulicznych i przed świątyniami w czasie świąt i festiwali. Istnieje kilka rodzajów yakitori, a każda restauracja szczyci się posiadaniem własnej, wyjątkowej receptury na sos. Oto niektóre rodzaje tych szaszłyków:  momo – wyłącznie kawałki udek kurczaka; mune – wyłącznie kawałki piersi; tebasaki – skrzydełka; rebā – wyłącznie kurze wątróbki;   negima – kawałki kurczaka poprzedzielane porem bądź szczypiorkiem;   tsukune – klopsiki mięsne z mielonego kurczaka, jajka, warzyw i przypraw. Przepis na podstawie JustOneCookbook i PanningTheGlobe. 

      Yakitori

      500 g mięsa z udek kurczaka – bez kości

      Szczypior z cebuli dymki

      Sos:

      ½ szklanki mirin*

      ½ szklanki jasnego sosu sojowego

      1 łyżka ciemnego sosu sojowego

      3 łyżki brązowego cukru

      1/4 szklanki sake**

      Kawałek imbiru wielkości wiśni – obrany, posiekany

      1 ząbek czosnku – obrany, przeciśnięty przez praskę

       

      Ew. ¼ szklanki wody + 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

      Bambusowe (drewniane) patyczki do szaszłyków

       

      1. Patyczki do szaszłyków namaczamy w wodzie, by się nie paliły podczas pieczenia.

      Składniki sosu mieszamy w rondelku. Gotujemy na małym ogniu ok. 20 minut, aż część płynu odparuje i sos zgęstnieje. Jeśli chcemy mieć naprawdę gesty sos, albo gotujemy dłużej, albo zagęszczamy go na tym etapie mąką ziemniaczana rozmieszaną w wodzie. Gotowy sos przelewamy do słoiczka – będzie go więcej, niż potrzebujemy, więc będzie go można wykorzystać kolejnym razem. Wystudzony sos przechowujemy w lodówce.

      2. Mięso kroimy w kostkę a szczypior w kawałki długości ok. 4-5 cm.

      Mięso nadziewamy na patyczki naprzemiennie ze szczypiorem. Układamy na wyłożonej folą aluminiową*** blasze piekarnika i smarujemy ze wszystkich stron sosem.

      Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 220 st. C, najlepiej w włączoną funkcją górnego grilla, przez 10 minut. Po tym czasie przekładamy szaszłyki na drugą stronę, smarujemy sosem, i ponownie pieczemy 10 minut. W podobny sposób można naturalnie przygotować te szaszłyki na grillu.

      Podajemy z ryżem lub – po zdjęciu z patyczków, w miękkich bułkach do hot dogów, z majonezem i ostrym sosem chili.

       

       

       

      * Mirin to słodkie wino japońskie, służące do gotowania. Przy jego braku można je ewentualnie zastąpić słodkim białym winem.

      ** Sake to japońska wódka ryżowa. Możemy zamiast niej użyć ew. whisky lub polskiej wódki. Jeśli jednak chcemy przygotowywać dania kuchni japońskiej, najlepiej jest zaopatrzyć się w podstawowe składniki (które na szczęście powtarzają się w większości dań), niż zastępować wszystko wszystkim. W Polsce japońskie składniki można nabyć w dużych marketach w działach międzynarodowych, w sklepach azjatyckich, w sklepach typu „Kuchnie świata” lub przez internet.

      ** Uwierzcie, lepiej wyłożyć blachę folią, niż potem domywać skarmelizowany sos!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 08 czerwca 2017 11:50
  • wtorek, 06 czerwca 2017
    • Magiczny zielony sos z avocado

      Nie wiem, do jakiej magii odnosiła się osoba, która wymyśliła nazwę sosu, lecz w ciemno obstawiam, że chodziło o magię smaku. Sos jest wyrazisty i kremowy, naprawdę bardzo smaczny. Będzie wspaniałym dodatkiem do dań  wegetariańskich, jak również do ryb, drobiu i dań z grilla. Można użyć go także do kanapek i tortilli, do pieczonych ziemniaków lub jako dip do warzyw czy chipsów. Jeśli go odpowiednio rozrzedzicie, może być nawet dressingiem do sałatek. Bez orzechów, bez laktozy, bez glutenu, bez jajek, wegański. Przepis bazowany na TheGlowingFridge.

      Green Magic Sauce

      1 dojrzałe avocado – sam miąższ, bez skórki i pestki

      1 zielona papryczka chili lub jalapeno – możemy dodawać po trochu, sondując poziom ostrości

      Garść świeżych listków bazylii

      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      1 łyżka siekanej kolendry

      1 duży ząbek czosnku – obrany, posiekany

      2 łyżeczki tahini

      3-4 łyżki soku  zlimonki

      Sól i świeżo mielony czarny pieprz – do smaku

       

      Wszystkie składniki umieszczamy w malakserze lub blendujemy blenderem na gładką pastę. Jeśli chcemy uzyskać rzadszy sos, dodajemy więcej soku z limonki lub ew. wody. Na końcu doprawiamy sos do smaku solą i pierzem.  

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Magiczny zielony sos z avocado”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 06 czerwca 2017 12:47
  • poniedziałek, 05 czerwca 2017
    • Pączki twarożkowe „Serowe Kule”

      Ten słodki, nie-drożdżowy wypiek, którego głównym składnikiem jest twarożek, wywodzi się z niemieckiego regionu Eifel, jest również popularny na Węgrzech. Twarogowe kuleczki są niezwykle smaczne i puchate, przy czym ich kolejną niewątpliwą zaletą jest fakt, że można je mieć dosłownie w kilka chwil, bez długiego oczekiwania związanego z ciastem drożdżowym. Nie musimy nawet posiadać robota kuchennego – do wymieszania ciasta wystarczy zwykła rózga/trzepaczka kuchenna. Obowiązkowa pozycja dla wszystkich miłośników słodkich drobiazgów. Pączki twarożkowe zachowują bez problemu świeżość przez kilka dni, można je również odgrzać w kuchence mikrofalowej. Przepis na podstawie KochKino.

      Quarkballchen. Quarkkugeln, pączki twarożkowe

      500g sera twarogkowego naturalnego mielonego (takiego, jak na sernik, nie słodzonego)

      Ok. 500 g mąki pszennej tortowej

      150g cukru

      1 łyżka ekstraktu z wanilii (nie mylić z aromatem wanilinowym, którego używamy maksymalnie 2-3 kropelki) lub 1 łyżka cukru waniliowego)

      2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

      4 jajka

      Szczypta soli

       

      Cukier puder do posypania

      Olej do głębokiego smażenia

       

      Dokładnie mieszamy ser z jajkami, cukrem i aromatem. Dodajemy sól i proszek do pieczenia, a następnie stopniowo, energicznie mieszając, wsypujemy mąkę. Konsystencja ciasta powinna być gęsta.

      W niedużym rondlu rozgrzewamy olej (klik – jak sprawdzić, czy olej jest dostatecznie gorący).

      Na gorący olej ostrożnie wykładamy niewielkie porcje ciasta. Najłatwiej jest to robić łyżką do lodów lub łyżką do zupy. Można pomagać sobie drugą łyżeczką. Podczas smażenia pączki rosną, więc nie smażymy ich za dużo na raz, by się ze sobą nie skleiły i by mogły się swobodnie obracać.

      Jeśli nie odwróciły się same, pomagamy im w tym, gdy jedna strona będzie już apetycznie brązowa. Gdy będą brązowe ze wszystkich stron, wyjmujemy je ostrożnie i odsączamy na ręcznikach papierowych (wbrew pozorom, nie będą wcale bardzo tłuste).

      Gotowe pączki posypujemy cukrem pudrem.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Pączki twarożkowe „Serowe Kule””
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 05 czerwca 2017 09:39
  • środa, 31 maja 2017
    • Biała kiełbasa w kremowym sosie wiejskim

      Sos wiejski, czyli Country Gravy, to w Stanach Zjednoczonych prawdziwa instytucja. Spytajcie Amerykanina o wspomnienia z dzieciństwa: z pewnością mama lub babcia serwowały mu na śniadanie kiełbasę z tym sosem na tostach na śniadanie (bo wiejskie śniadanie powinno być solidne, tak uważa każda babcia!) . Z pewnością tez na obiad dostawał kotlet z kurczaka, panierowany kotlet wołowy lub pieczone kotlety wieprzowe właśnie z tym sosem. Zatem nie ma żartów, to sos, który u wielu osób budzi przyjemne wspomnienia. Sos wiejski powstaje z odrobiny tłuszczu po smażeniu mięsa oraz zagęszczonej śmietanki czy mleka. Po solidnym doprawieniu do smaku stanowi naprawdę świetny dodatek do wielu potraw. Dziś wkruszymy do niego biała kiełbasę i podamy na grzankach. Przepis wg AshleeMarie

      Sausage with Country Gravy

      2 białe kiełbaski

      1 łyżka masła

      1 łyżeczka mąki pszennej

      2/3 szklanki słodkiej śmietanki UHT lub mleka

      Sól i świeżo zmielony pieprz – do smaku


      Z kiełbasy zdejmujemy osłonki. Siekamy kiełbasę bardzo drobniutko lub kroimy w drobną kostkę. Smażymy na maśle, aż zacznie się robić złota. Wtedy dodajemy mąkę i mieszamy całość. Kilka sekund smażymy razem, po czym wlewamy zimne mleko/zimna śmietankę. Gotujemy, mieszając. Gdy sos zgęstnieje, doprawiamy intensywnie do smaku solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem .Podajemy na tostach lub grzankach. Pozwalamy, by ładnie nasiąkły sosem, jemy nożem i widelcem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Biała kiełbasa w kremowym sosie wiejskim”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 31 maja 2017 14:03
  • wtorek, 30 maja 2017
    • Ogórki faszerowane pastą z tuńczyka

      Ogórek i wyrazista w smaku pasta tuńczykowa z serem feta to udane połączenie. Tym razem jednak nie mówimy o kanapkach, lecz o ciekawych wizualnie „miseczkach” z ogórków, które możemy podać jako przystawkę bądź przekąskę. Całość nie jest wcale trudna w wykonaniu!

      Cucumber

      Świeży ogórek

      Pasta tuńczykowa:

      1 puszka tuńczyka w oleju ( moja to 180 g)

      o połowę mniej sera feta ( czyli 90 g)

      2  łyżki dobrego keczupu

      1-2 łyżki majonezu

      1 bardzo drobno posiekana mała cebula

      1 łyżeczka sosu chili

      1. Z tuńczyka odlewamy olej.  Składniki ucieramy razem widelcem. Ewentualnie, doprawiamy pastę do smaku solą/pieprzem. Jeśli pasta jest za gęsta, można dodać więcej majonezu lub keczupu.

      2. Ogórek możemy obrać, możemy także pozostawić na nim skórkę lub jedynie dekoracyjne paski skórki, jak na zdjęciu. Ogórek kroimy na tyle plastrów (każdy o grubości 1,5 cm), ile chcemy uzyskać gotowych przystawek. Z tej porcji tuńczyka powinno wyjść mniej więcej 16-18. Każdy kawałek ogórka wydrążamy z jednej strony* tak, by powstała miseczka. W każdej ogórkowej miseczce umieszczamy za pomocą szprycy do kremów po porcji nadzienia.

       

      *Za pomocą przyrządu do pozbawiania jabłek gniazd nasiennych lub robienia kulek z arbuzów i melonów.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Ogórki faszerowane pastą z tuńczyka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 30 maja 2017 10:26

Kalendarz

Lipiec 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

blogi kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Lista Blogów Kulinarnych Obserwuj tablicę Passionfruit Blog Recipies należącą do użytkownika Passionfruit. free counters