Passionfruit

pełnia smaku...

Wpisy otagowane „łatwe”

  • środa, 26 kwietnia 2017
    • Kula serowa Party

      Kule serowe, czyli Cheese Balls, są bardzo popularna formą przystawki w Stanach Zjednoczonych.  Te w różny sposób przyprawione pasty na bazie sera pojawiają się na amerykańskich stołach z okazji świąt i mniejszych oraz większych przyjęć. Mogą być uformowane, zgodnie ze swą nazwą, w kształt kuli, można tez nadać im inną dowolną formę, granicą jest jedynie wyobraźnia. Podczas świąt popularny jest kształt szyszki (uzyskiwany za pomocą gęsto wbitych w pastę migdałów), podczas rozgrywek sportowych wielu fanów formuje zaś kształt piłki do rugby. Dzisiejsza kula ma formę marchewki. Wygląda ona zabawnie i dekoracyjnie, świetnie sprawdzi się nie tylko na świątecznym stole. Oprócz ładnego wyglądu kula jest przede wszystkim pyszna. Je się ją za pomocą krakersów, nachos lub grubych chipsów, można nią również posmarować kromki chleba, małe grzanki czy tosty. Przepis na podstawie FamilyFreshMeals.

      Cheese Ball

      300 g serka kremowego śmietankowego (typu almette)

      Ok. 150 g drobniutko startego sera cheddar

      2 ząbki czosnku – obrane, przeciśnięte

      2 łyżki kwaśnej śmietany

      1 łyżka sosu Worcester

      1 łyżeczka ostrego sosu chili

      100 g surowego wędzonego boczku – pokrojonego w drobniutka kostkę

      Garść siekanego szczypiorku

      Ew. kwaśna śmietana, jeśli pasta jest za gęsta

      Sól i pieprz do smaku

      Na wierzch – grubo starty żółty ser, najlepiej o pomarańczowym odcieniu, jak np. ser Mimolette.

      Do dekoracji – gałązki pietruszki


      1. Bardzo drobno pokrojony Boczek rumienimy na patelni. Odstawiamy, by wystygł.

      2. Serki kanapkowe mieszamy ze startym serem cheddar, śmietaną, sosem Worcester, sosem chili, czosnkiem, boczkiem i szczypiorkiem. Doprawiamy do smaku solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Jeśli masa jest za gęsta, dodajemy więcej śmietany, pamiętając jednak, że powinna być na tyle zwarta, by dało się ją uformować i by utrzymała kształt.

      Masę przekładamy na półmisek, na którym będziemy podawali danie. Zwilżonymi wodą dłońmi formujemy kształt korzenia marchwi. Oczyszczamy brzegi półmiska, jeśli się przy tym ubrudziły i obsypujemy dookoła masę żółtym serem.  Chowamy naszą marchew do lodówki na co najmniej godzinę (można spokojnie przetrzymywać ją w lodówce do 2 dni). Przed samym podaniem wtykamy w masę gałązki pietruszki, imitujące natkę.

      Cheese Ball

      Cheese Ball

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 26 kwietnia 2017 14:12
  • wtorek, 25 kwietnia 2017
    • Śniadaniowa kiełbasa z pieczarkami

      Jeśli poszukujecie pomysłu na łatwe, pożywne śniadanie lub na szybką kolację, polecam kiełbasę smażoną z aromatycznymi pieczarkami. Dobrze smakuje podana ze świeżym pieczywem, w wersji obiadowo - kolacyjnej można również wykorzystać do niej pozostałe z wcześniejszego obiadu ziemniaki.

      Breakfast Polish Sausage and Mushrooms

      1 cebula – pokrojona w pióra

      1 żabek czosnku – obrany, drobno posiekany

      200 g kiełbasy – pokrojonej w pół plastry

      200 g pieczarek – pokrojonych w plastry

      ¼ łyżeczki kminu

      Świeżo mielony czarny pieprz, do smaku

      Olej do smażenia

       

      Na dużej patelni rozgrzewamy niewielką ilość oleju. Podsmażamy cebulę wraz z czosnkiem i kiełbasą. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy pieczarki i kminek. Smażymy, mieszając, aż kiełbasa i pieczarki zrobią się rumiane. Doprawiamy do smaku pieprzem (jeśli jest to potrzebne, to również solą, choć kiełbasa zazwyczaj posiada wystarczającą jej ilość). Podajemy na ciepło.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 kwietnia 2017 12:47
  • poniedziałek, 24 kwietnia 2017
    • Focaccia

      Focaccia to rodzaj włoskiego pieczywa, które podawane jest jako przystawka przed posiłkiem lub jako dodatek do innych potraw, lub po prostu jako pieczywo. Można z niej przygotowywać nawet kanapki. W różnych regionach Włoch jej grubość może się różnić, używa się także różnych dodatków smakowych (rozmaryn, szałwia, oliwki, czasem nawet cukier i rodzynki! - naturalnie, nie wszystko na raz), więc wybierzcie te smaki, które lubicie najbardziej. Zazwyczaj podaje się ją na ciepło, lecz po wystygnięciu smakuje równie dobrze. Świetnie znosi także odgrzewanie. Przepis na podstawie Donna Moderna.

      Focaccia

      1 opakowanie drożdży instant (7g)

      1 szklanka ciepłej wody

      1/2 łyżeczki  cukru

      30 ml oliwy z oliwek

      2 łyżeczki soli

      500 g mąki tortowej

      + oliwa do posmarowania formy

       

      wierzch:

      30 ml oliwy z oliwek + 30 ml ciepłej wody

      rozmaryn

      gruboziarnista sól

      

       

      1. Do ciepłej (nie gorącej) wody dodać drożdże, cukier, oliwę i 1 szklankę mąki. Wymieszać, aż do uzyskania gładkiej konsystencji. Odstawić zaczyn, by drożdże "ruszyły', na 20 minut, lub do chwili pojawienia się na powierzchni zaczynu małych bąbelków.

      2. Do wyrośniętego zaczynu dodać sól, po czym stopniowo dodawać resztę przesianej mąki, wyrabiając, by otrzymać spójne, nie klejące się do dłoni ciasto. Jeśli zajdzie taka potrzeba, podsypać trochę więcej mąki tortowej, jednak nie za dużo, by wypiek nie wyszedł nadmiernie twardy. Ciasto powinno być w miarę luźne. Z ciasta uformować kulę i ułożyć w posmarowanej lekko olejem misce. Przykryć czystą ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 2 godziny w ciepłe miejsce.

      3. Ciasto lekko wyrobić i uderzyć w nie dłonią, by pozbyć się nagromadzonych pęcherzyków gazu. Ciasto wykładamy na wysmarowanej lekko oliwą blachę do pieczenia. Rozprowadzamy je dłońmi na grubość ok. 1,5 cm i smarujemy połową oliwy wymieszanej z wodą. Pozostawiamy do wyrośnięcia na 35 minut. po tym czasie smarujemy ciasto resztą oliwy z wodą, robiąc czubkami palców charakterystyczne dołki w cieście. Wierzch można oprószyć rozmarynem i/lub gruboziarnistą solą. W ciasto można również powciskać oliwki czy suszone pomidory.

      4. Focaccię pieczemy w piekarniku nagrzanym do 220 st. C przez 15-20 minut, aż będzie złota (ponieważ ciasto jest cienkie, nie dopuszczamy do zbytniego zrumienienia się).

      Focaccia

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Focaccia”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 24 kwietnia 2017 12:52
  • środa, 19 kwietnia 2017
  • piątek, 14 kwietnia 2017
    • Łódeczki z salami

      Łódeczki z salami to jedna z najprostszych przekąsek, jakie można sobie wyobrazić, a jednocześnie taka, która pozostawia nieograniczone pole dla własnej inwencji twórczej i komponowania nowych smaków. Dekoracyjna i smaczna, jest również dość szybka w przygotowaniu.

       Salami Party Boats

      Salami w plastrach (zwykłe i/lub paprykowe)

      Serek kanapkowy typu cream cheese (naturalny lub ziołowy, paprykowy, chrzanowy, itd.)

      Oliwki (czarne lub zielone)

      Ser żółty (zwykły lub wędzony)

      Ogórek konserwowy (pokrojony w małe kawałki

      Wykałaczki


      Na plasterkach salami układamy wybrane składniki, całość spinamy wykałaczką.

      Na zdjęciu widzicie dwa rodzaje łódeczek: z serkiem kremowym i ogórkiem konserwowym oraz z serem żółtym i czarną oliwką. Całość została dodatkowo posypana rzeżuchą, co nie tylko ładnie wygląda, lecz także świetnie razem smakuje.

       

      Inne możliwe dodatki: papryka konserwowa, marynowana mała cebulka, ser pleśniowy, ser camembert, marynowany grzybek, żurawina (konfitura), świeży ogórek, pomidorek koktajlowy, ser feta, świeża papryka w dowolnym kolorze, mozzarella, listki świeżej bazylii, winogrono, gruszka (pokrojona w kostkę), kawałki ananasa, etc.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Łódeczki z salami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 14 kwietnia 2017 09:11
  • czwartek, 13 kwietnia 2017
  • środa, 12 kwietnia 2017
    • Roladki z kurczaka a la Saltimbocca

      Saltimbocca to dane wywodzące się z kuchni włoskiej, popularne również w Szwajcarii, Grecji i Hiszpanii. Pomimo istnienia wariacji regionalnych, danie generalnie składa się ze smażonego, sznycla cielęcego z szynką prosciutto, szałwią lub bazylią. Najczęściej wszystko jest razem zrolowane, lecz trafiają się również wersje, kiedy sznycel podany jest na płasko, a pozostałe składniki przypięte są do niego wykałaczką. Nazwa oznacza dosłowne, że danie „wskakuje w usta” – tak tez się dzieje w rzeczywistości. Mimo prostoty wykonania połączenie smaków naprawdę urzeka. Dziś proponuję wersję z wykorzystaniem mięsa drobiowego, podkręconą dodatkiem sera mozarella. Przepis na podstawie Mangia Michelle.

      Chicken Saltimbocca

      4 nieduże filety z piersi kurczaka

      4 plastry dowolnej włoskiej szynki prosciutto (lub ew. innej suszonej  szynki, np. szwarcwaldzkiej)

      4 kawałki twardego sera mozzarella* (mniej więcej grubości 1cm, długością dopasowane do szerokości kotleta po rozbiciu)

      Listki świeżej szałwii (lub Ew. bazylii)

      suszona szałwia, sól, świeżo mielony biały pieprz – do oprószenia

      mąka pszenna – do oprószenia


      sos:

      1 łyżka masła

      ½ szklanki białego wina*

      ½ łyżeczki mąki pszennej

      suszona szałwia, sól, świeżo mielony biały pieprz – do smaku, po ok. ¼ łyżeczki

       

      Wykałaczki

       

      1. Filety z kurczaka rozbijamy delikatnie (najlepiej przez folię, by nie podziurawić mięsa), na jednolitą grubość, nadając im podłużny kształt.

      Oprószamy z jednej strony solą, pieprzem i szałwią. Na każdym filecie układamy rządkiem po 3-4 listki szałwii, plasterku szynki i kawałku sera. Zwijamy całość w ścisłą roladkę, podwijając boki do środka, by podczas smażenia ser nie zaczął wypływać. Spinamy każdą roladkę wykałaczkami , umieszczając na wierzchu z nich po jeszcze jednym listku szałwii.  Obtaczamy roladki w mące.

      2. Roladki obsmażamy na rozgrzanej oliwie,  na średnim ogniu ze wszystkich stron na złoto. Gdy z wierzchu będą rumiane, dodajemy na patelnię masło oraz wino wymieszane z mąką. Mieszamy i przykrywamy patelnię pokrywką, zmniejszając jednocześnie płomień.

      Podduszamy roladki, by mięso zrobiło się w środku, polewając je sosem – ok. 5 minut.

      Sos doprawiamy do smaku sola, pieprzem i suszona szałwią.


      *Są dwa rodzaje sera mozzarella: miękki ser, którego używamy zazwyczaj do sałatek (nadaje się również do zapiekania), oraz twarda mozarella, przeznaczona głownie do zapiekania. W tym przepisie chodzi o twardą mozzarellę. Jeśli jej nie macie, można ją ew. zastąpić kawałkiem łagodnego sera gouda lub po prostu pominąć.

      Mozzarella

      Twarda mozzarella

      Mozzarella

      Miękka mozzarella z pomidorami i dressingiem musztardowo miodowym (klik -przepis)

      ** Ponieważ smak wina ma zdecydowany wpływ na smak sosu, użyjcie takiego wina, które Wam smakuje.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Roladki z kurczaka a la Saltimbocca”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 12 kwietnia 2017 14:36
  • poniedziałek, 10 kwietnia 2017
    • Dip serowy do nachos, krakersów i warzyw

      Dip serowy świetnie sprawdzi się podczas spotkań towarzyskich, na których chcemy podać również nachos, krakersy czy chipsy. Można w nim maczać także kawałki tortilli czy chlebków pita, świeże warzywa, czy nawet użyć go do przygotowania kanapek. Prosty w wykonaniu, wyrazisty w smaku.

      Cheese Dip for Nachos and Vegetables

      200 g serka topionego

      ok. ½ szklanki śmietanki UHT 12% (tzw. „słodkiej” śmietanki, nie kwaśnej śmietany)

      1-3 łyżeczki sosu chili – do smaku

      ½ łyżeczki czosnku granulowanego

      1/3 łyżeczki wędzonej papryki

      1/3 łyżeczki oregano

      1/3 łyżeczki soli – do smaku

      1/3 łyżeczki mielonego białego pieprzu – do smaku

      Ew. papryka do dekoracyjnego posypania

      Jeśli dip ma mieć charakter meksykański, można dodać dodatkowo 1/3 łyżeczki mielonego kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

       

      Serek topiony mieszamy dokładnie ze śmietanką i sosem chili, aż masa zrobi się jednolita, bez grudek (najwygodniej – widelcem).  Jeśli dip ma być rzadszy, dodajemy więcej śmietanki. Doprawiamy dip do smaku i przekładamy do naczynia, w którym ma być podany. Przed podaniem przechowujemy w lodówce.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 10 kwietnia 2017 11:51
  • piątek, 07 kwietnia 2017
    • Ryba pod ziołową kołderką

      Pyszne, a jednocześnie ogromnie łatwe w przygotowaniu danie – filety rybne zapieczone pod majonezową kołderką z ziołami. Do tego pasują ziemniaki pieczone, frytki, świeże pieczywo lub kasza.

       Baked Herbed Fish

      Filety bez ości (dowolna ryba o zwartym mięsie)

      Po 1 łyżce majonezu na każdą porcję + świeże siekane zioła, np. koperek, pietruszka, bazylia

      Sok z cytryny do skropienia ryby

      Sól i pieprz do oprószenia ryby

      Olej/oliwa

      Oczyszczone filety rybne skrapiamy sokiem z cytryny oraz oprószamy sola i pieprzem. Rybę układamy w żaroodpornym naczyniu do zapiekania, posmarowanym olejem lub oliwą (by ryba nie przywarła).

      Majonez mieszamy z siekanymi ziołami. Każdą porcję ryby smarujemy nie za grubo majonezem.

      Rybę zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C, aż przestanie być surowa a majonez na wierzchu zrobi się rumiany (ok. 20-30 min., w zależności od rodzaju i wielkości ryby).

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 07 kwietnia 2017 12:19
  • wtorek, 04 kwietnia 2017
    • Kremowy kurczak japapeno

      Szybki i bardzo smaczny obiad – kurczak pokryty delikatnym, kremowym sosem, któremu wyjątkowego smaku dodaje wędzony boczek. Ch0oć używamy papryczek jalapeno, to od Was zależy, czy danie będzie pikantne, czy zupełnie łagodne. Jeśli bowiem pozbawimy wszystkie papryczki nasionek, danie będzie łagodne (wówczas można po prostu użyć zwykłej zielonej papryki, pokrojonej w kostkę).  Stopień ostrości stopniujemy zatem poprzez decyzję, ile papryczek damy z pestkami, a ile bez pestek, jak również zmniejszając/zwiększając ich ilość. Idea luźno bazowana na CakeWhiz. 

      Creamy Jalapeno Chicken

      2 filety z piersi kurczaka – pokrojone w kostkę

      6 plastrów surowego wędzonego boczku – pokrojonego w kostkę

      1 cebula – obrana, posiekana

      2 ząbki czosnku – obrane, posiekane

      4 papryczki jalapeno – pokrojone w cienkie pół plasterki (lub zwykła zielona papryka pokrojona w kostkę)

      3 łyżki kremowego serka kanapkowego (typu „almette”)

      4 łyżki śmietanki UHT 12 %

      Sól i świeżo mielony pieprz – do smaku

      Olej lub oliwa do smażenia

       

      Na niewielkiej ilości oliwy podsmażamy kurczaka wraz z boczkiem, cebula i czosnkiem, aż mięso przestanie być surowe. Wówczas dodajemy paprykę i smażymy, aż mięso będzie lekko złote.

      Dodajemy serek i śmietanę.  Mieszamy i smażymy razem, na małym ogniu 1-2 minuty. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

      Do tego pasuje świeże pieczywo, pieczone ziemniaki lub kasza.

      Ja dodatkowo podałam go na niewielkiej ilości startego sera cheddar, który smakowo bardzo pasował do kremowego sosu i bekonu.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 04 kwietnia 2017 12:58
  • poniedziałek, 03 kwietnia 2017
    • Meksykańskie rollsy z kurczakiem i fasolą

      Szybki sposób na pyszny i bardzo pożywny posiłek: pełne smaku rollsy z tortilli, wypełnione kurczakiem, serem i fasola po meksykańsku. ¡Olé! 

      Tortilla Rolls with Chicken Bites and Mexican Refried Bean

      4 duże, pszenne tortille

      1-2 pomidory - pokrojone na cienkie plastry

      1 szklanka startego żółtego sera o wyrazistym smaku, np. cheddar


      Kurczak:

      1 duży filet z piersi kurczaka - pokrojony w drobną kostkę

      1 średnia cebula - obrana, pokrojona w pół plastry

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      1 łyżeczka wędzonej papryki

      1 łyżeczka tymianku

      1/2 łyżeczki oregano

      1/2 łyżeczki kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1/2 łyżeczki pieprzu

      1/2 łyżeczki soli

      chili lub ostra papryka - do smaku

      4 łyżki oleju


      Fasola:

      1 puszka czerwonej fasoli (fasolę odsączyć, zalewę zachować)

      4 plastry surowego, wędzonego boczku - pokrojonego w drobna kostkę

      1 duża cebula - obrana, drobno posiekana

      2 ząbki czosnku - obranego, drobno posiekanego

      1 łyżeczka oregano

      sól i świeżo mielony czarny pieprz, do smaku

      olej do smażenia

       

      1. Kurczak: Pokrojone mięso marynujemy 10 minut w podanych przyprawach wymieszanych z olejem i cebulą.

      2. Fasola: Odsączoną fasolę z puszki ugniatamy (za pomocą tłuczka do ziemniaków lub widelca) w 3/4 na puree (ja osobiście lubię, by trochę fasolek zachowało swój kształt).

      Na niewielkiej ilości oleju podsmażamy pokrojony w drobną kostkę boczek. Gdy zacznie się rumienić, dodajemy obraną, drobno posiekaną cebulę i obrany, posiekany czosnek.


      Gdy cebula będzie lekko rumiana, dodajemy fasolę, oregano i 2-3 łyżki zalewy z fasoli. Smażymy razem, mieszając, 3-5 minut, aż płyn odparuje i potrawa zgęstnieje. W razie potrzeby dodajemy więcej zachowanej zalewy z fasoli, jeśli potrawa wymaga rozrzedzenia. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

      3. Kurczak: w międzyczasie, na rozgrzanej patelni smażymy kurczaka (wraz z całą marynata i cebulą), aż będzie rumiany.

      4. Na środku każdej tortilli układamy porcję fasoli, na to posypujemy porcję sera i układamy porcje kurczaka. Dodajemy plasterki pomidora i zwijamy tortillę w ścisły rulon (jak gołąbki lub jak naleśnik)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 03 kwietnia 2017 12:23
  • wtorek, 28 marca 2017
    • Skrzydełka w stylu meksykańskim. Skrzydełka taco

      Macie może dziś ochotę na meksykańskie smaki? Jeślii tak, zapraszam na skrzydełka o meksykańskiej nucie - mogą być łagodne lub pikantne - sami wybierzcie!

      Otrzymana po gotowaniu skrzydełek baza może posłużyć do przygotowania dowolnej zupy, np. takiej oto "Meksykanki" (klik) lub pysznej kremowej zupy kukurydzianej (klik).

      Taco Wings

      8 skrzydełek kurczaka

      1,25 l wody

      1 marchewka - obrana, pokrojona w plastry

      1 cebula - obrana, pokrojona w ćwiartki

      1 łodyga selera naciowego - pokrojona w kawałki

      1 ząbek czosnku - obrany

      2 ziarna ziela angielskiego

      1 listek laurowy

      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      sól i pieprz - do smaku

      olej/oliwa do smażenia

       

      mieszanka meksykańska:

      1 łyżeczka słodkiej papryki

      1 łyżeczka kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1 łyżeczki ostrej papryki lub chili (do smaku, wg upodobań)

      1/2 łyżeczki wędzonej papryki

      1/2 łyżeczki tymianku

      1/2 łyżeczki oregano

      ½ łyżeczki soli

      ½ łyżeczki czarnego pieprzu

      1 łyżeczka brązowego cukru

      

      1.  Skrzydełka kroimy w stawach na 3 części. Powstają nam 24 kawałki.

      W garnku zagotowujemy osoloną wodę ze wszystkimi warzywami i przyprawami. Gotujemy ok. 10-15 min. Na wrzącą wodę wkładamy skrzydełka. Gotujemy 10 minut od momentu ponownego zawrzenia.

      Odcedzamy z garnka części skrzydełek (lotek już nie będziemy wykorzystywać). Otrzymaną w ten sposób bazę do dowolnej zupy doprawiamy do smaku.

       2.  Wszystkie przyprawy mieszamy.  Na patelni rozgrzewamy niewielką ilość oleju lub oliwy z oliwek. Skrzydełka smażymy z obu stron, aż będą złote.   Gdy skrzydełka będą z obu stron rumiane, posypujemy je mieszanką przypraw i – mieszając, smażymy chwilę, by się nimi dokładnie pokryły. 

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 28 marca 2017 14:23
    • Jajka jednocześnie smażone i sadzone. Sadzecznica.

      Jeśli nękają Was poranne dylematy, czy zjeść jajko sadzone, czy jajecznicę, odpowiedzą może być „sadzecznica”, czyli dwa w jednym.  Oryginalna nazwa tej koncepcji w języku angielskim to Framble, czyli połączenie „fried” and „scrambled”. Chodzi tu o jajka, które są połączeniem jajek sadzonych i jajecznicy, czy może raczej o potrawę, która jest jednocześnie po trosze i jednym, i drugim. Ten pomysł bardzo przypadł nam do gustu, jajka wychodzą naprawdę smaczne, puszyste i nie przesuszone, zachowując jednocześnie spójną strukturę. Pomysł znaleziony na Epicurious.

      Framble

      2 łyżeczki masła

      5 jajek

      Sól do smaku


      Najlepiej użyć niedużej (ok. 22 cm) patelni z powłoką zapobiegającą przywieraniu.

      Na patelni zaczynamy roztapiać masło. Nie czekając, aż się całkowicie roztopi, od razu wbijamy jajka, jedno po drugim. Nakłuwamy ich żółtka i delikatnie robimy (np. łyżką, łopatką do naleśników) esy floresy, by żółtka luźno przeplatały się z białkami, lecz nie połączyły z nimi całkowicie. Oprószamy solą do smaku.

      Smażymy jajka na małym ogniu, co chwilę przechylając lekko patelnię, by płynne jajka z wierzchu spływały pod spód, aż pozbędziemy się większości nadmiaru jajek z wierzchu (podobnie, jak przy smażeniu omletu).

      Gdy jajka będą usmażone, przekładamy je łopatką na talerz (można je również łatwo podzielić łopatką na porcje).

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Jajka jednocześnie smażone i sadzone. Sadzecznica.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 28 marca 2017 12:42
  • poniedziałek, 27 marca 2017
    • Quiche z boczkiem, szpinakiem i serem

      Quiche to idealny pomysł na szybki, a jednocześnie smaczny i pożywny obiad czy kolację. Świetnie sprawdzi się również w plenerze. Dzisiejszy, serowo – bekonowy quiche wzbogacony został szpinakiem, a jego wierzch zdobi kratka ułożona z plastrów boczku.

      Bacon, Cheese and Spinach Quiche

      1 opakowanie chłodzonego ciasta francuskiego

      1 cebula - obrana, drobno posiekana

      1 ząbek czosnku - obrany, przeciśnięty przez praskę

      200 g boczku wędzonego – pokrojonego w kostkę

      150 g świeżego szpinaku  - ogonki od listków odrywamy

      masło do smażenia

       

      zalewa:

      3 jajka

      1/2  szklanki śmietany UHT 12% (tzw. "słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej śmietany)

      ½ szklanki kwaśnej śmietany

      3 łyżki mąki ziemniaczanej

      ½ szklanki wiórków startego na tarce (duże oczka) sera żółtego o wyrazistym smaku, np. cheddar

      1/2 łyżeczki soli – do smaku

      1/4 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu – do smaku

       + 100 g boczku wędzonego na zrobienie kratki


      1. Na maśle rumienimy posiekaną cebulę wraz z czosnkiem i boczkiem. Następnie dodajemy świeży szpinak (duże listki można porwać ma pół). Smażymy kilka chwil, mieszając, by listki zwiędły. Zdejmujemy patelnię z ognia.

      2.  W misce mieszamy wszystkie składniki zalewy na jednolitą masę. Dodajemy szpinak z cebulą i boczkiem, mieszamy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, by smak był wyrazisty.

      3. W dopasowanej wielkością formie do pieczenia rozkładamy na płasko ciasto francuskie (wraz z papierem, na którym ono jest). Zaginamy po ok. 1 cm ciasta z każdej strony do wewnątrz, tworząc brzeg. Na ciasto wlewamy masę szpinakową.  Na wierzchu układamy kratkę z boczku. Nie docinamy boczku, by pasował idealnie do formy – zostawiamy trochę zapasu, ponieważ podczas pieczenia boczek się skurczy i zrobi krótszy.

      Quiche pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 st. C ok. 30 minut, aż brzegi i wierzch będą rumiane, a nadzienie zapieczone. 

      Odstawiamy quiche do wystudzenia.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Quiche z boczkiem, szpinakiem i serem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 27 marca 2017 10:55
  • piątek, 24 marca 2017
    • Fasolka po bretońsku na bogato

      "Fasolka po bretońsku" tak naprawdę powinna się nazywać "fasolka po polsku", ponieważ z francuską Bretonią ma niewiele wspólnego. Owszem, we Francji również jedzą fasolę, lecz przepis z prawdziwej Bretonii jest zupełnie czymś innym, niż to, co występuje pod tą nazwą w Polsce. Trudno określić dokładnie, kiedy potrawa ta u nas powstała. Z pewnością była niezwykle popularna w latach 80. i 90. ubiegłego wieku. Dobrze pamiętam, jak w czasach, kiedy z zaopatrzeniem było bardzo krucho i w sklepach można było naprawdę niewiele kupić, to w (prawie zupełnie pustym) sklepie mięsnym w dużych zamrażarkach o kształcie wanien dziarsko leżały paczki mrożonej fasolki po bretońsku (ze śladową ilością mięsa w składzie, ale za to w dość smacznym sosie). Potrawa ta również często gościła w wielu domach, przygotowywana od podstaw: o samą fasolę bowiem nie było trudno, mała porcja mięsa wystarczała w tym daniu na kilka osób, a sama potrawa była smaczna i bardzo pożywna. W ramach "wkładki mięsnej" korzystano z tego, co było pod ręką (co akurat "rzucili" w sklepie): z kiełbasy, z parówek, serdelków, boczku itd. Dzisiejsza wersja jest jak peweksowski sen peerelowskiego obywatela, ma w sobie bowiem wszystko: i kiełbasę, i parówki, i boczek. Święto! Na szczęście, w obecnych czasach można sobie na to pozwolić, gdy najdzie nas nutka nostalgii i chęć na  fasolkę sprzed lat. Ponieważ cenię sobie czas, używam fasoli z puszki, jednak jeśli wolicie, można użyć zwykłej fasoli wraz z całą procedura namaczania i gotowania. W takim przypadku obiad trzeba zaplanować i zacząć przygotowywać dzień wcześniej. Z moją propozycją macie pożywny posiłek gotowy w 20 minut.

      Polish Sausage & Bean Stew

      1 puszka białej fasoli

      1 łyżka masła + 1 łyżka oleju (zapobiegnie przypalaniu się masła)

      1 cebula - obrana, drobno posiekana

      2 parówki - pokrojone w cienkie plasterki (używam parówek z szynki)

      ok. 200 g kiełbasy - pokrojonej w pół plastry

      ok. 100 g surowego wędzonego boczku - pokrojonego w kostkę

      2 łyżeczki mąki

      1/2 łyżeczki kminku

      1/2 łyżeczki kolendry

      1 listek laurowy

      1 łyżka majeranku

      1/2 szklanki passaty pomidorowej*

      2 czubate łyżeczki przecieru pomidorowego


      1. Fasolę przelewamy do rondelka wraz z zalewą. Puszkę po fasoli wypełniamy wodą i wodę tę wlewamy do fasolki. Dodajemy listek, kminek i kolendrę. Zagotowujemy.

      2. W międzyczasie na patelni, na maśle z olejem, rumienimy siekaną cebulę wraz z pokrojonym boczkiem i kiełbasą. Gdy cebula będzie złota, a kiełbasa rumiana,  dodajemy na patelnię mąkę i mieszamy całość.


      3. Przekładamy zawartość patelni do garnka z gotującą się fasolą, dodajemy także pokrojone parówki, majeranek, passatę i koncentrat. Zagotowujemy, by potrawa zgęstniała. (Zagęszczamy w sumie  wg uznania - jedni lubią rzadkie, inni gęściejsze. Ma być gęściej - dajcie więcej mąki na patelnię. Ma być rzadsze - więcej wody.)

      Na koniec doprawiamy danie do smaku solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem.

      Najlepiej smakuje podana ze świeżym chlebem.

       

      * W wersji mega retro możemy zrezygnować z passaty - nikt jej wówczas nie używał. Dodawało się 1-2 pokrojone pomidory. Jeśli był na nie sezon i były.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Fasolka po bretońsku na bogato”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 24 marca 2017 12:37
  • czwartek, 23 marca 2017
    • Paprykowy gulasz z białej kiełbasy z piwem

      Ten pożywny "gulasz" z włoskiego regionu Friuli - Wenecja Julijska łączy w sobie białą kiełbasę i paprykę. Całości charakteru nadaje sos, którego bazą jest jasne piwo. Idealnie smakuje podany z puree ziemniaczanym. Przepis wg Chefkoch.de.

      Sausage & Beer Stew

      500 g białej kiełbasy – pokrojonej w ukośne plastry

      1 duża cebula – obrana, posiekana

      2 ząbki czosnku – obrane, posiekane

      1 papryka czerwona – pokrojona w kostkę

      1 łyżka słodkiej papryki

      1 łyżeczka ostrej papryki

      ½ łyżeczki wędzonej papryki

      ½ łyżeczki rozmarynu

      1 szklanka jasnego piwa

      1 łyżka koncentratu pomidorowego

      ½ szklanki bulionu warzywnego rozmieszanego z 1 łyżeczką mąki ziemniaczanej

      Sól i świeżo zmielony czarny pieprz – do smaku

      Olej do smażenia


      Kiełbasę kroimy na ukośne plastry podsmażamy na niedużej ilości oleju z obu stron na złoto. Zdejmujemy z patelni. Następnie podsmażamy cebulę z czosnkiem i papryką. Gdy cebula będzie lekko rumiana, dodajemy przyprawy. Całość mieszamy – papryka pod wpływem gorącego oleju uwolni cały swój smak i aromat. Od razu po wymieszaniu zalewamy warzywa piwem, by przyprawy się nie przypaliły. Dodajemy kiełbasę i koncentrat,  dusimy danie na małym ogniu przez 5 minut.

      Następnie dodajemy bulion z mąką ziemniaczaną, gotujemy, aż sos zgęstnieje. Na koniec doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 23 marca 2017 10:48
  • wtorek, 21 marca 2017
  • poniedziałek, 20 marca 2017
  • piątek, 17 marca 2017
    • Irish Cream

      Irish Cream to likier, którego bazą są śmietanka i irlandzka whiskey. Aksamitny, kremowy lecz jednocześnie wyrazisty, z pewnością wielu osobom przypadnie do gustu, nie tylko w dzień św. Patryka :) Jego przygotowanie jest niezwykle proste - spróbujcie koniecznie!

      Irish Cream

      2/3 szklanki irlandzkiej whiskey

      2/3 szklanki niesłodzonego mleka skondensowanego

      2/3 szklanki śmietany UHT 30 %

      3 łyżki cukru pudru (do smaku)

      2 łyżki likieru kawowego*

      2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

      1 płaska łyżeczka kakao

       

      Whiskey mieszamy z mlekiem skondensowanym. Następnie, mieszając, dodajemy śmietanę, a następnie - pozostałe składniki. Sprawdzamy słodkość - ewentualnie dosładzamy do smaku. Likier przelewamy przez gęste sitko, by pozbyć się drobinek kakao.

      Odstawiamy do lodówki do wychłodzenia - wówczas od razu nadaje się do picia, choć można odczekać również 24 godziny, by smaki się lepiej połączyły.

      Przechowujemy w lodówce.

       

      * Jeśli nie macie likieru kawowego, rozpuśćcie 1 łyżkę kawy rozpuszczalnej w 2-3 łyżkach wrzątku.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Irish Cream ”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 17 marca 2017 09:17
  • środa, 15 marca 2017
    • Kurczak a la Stroganow. Strogonow z kurczaka.

      Oryginalne danie, czyli wołowina w sosie grzybowym ze śmietaną,  znane jest pod kilkoma nazwami: Boeuf Stroganoff, Beef Strogonov, czy Strogonow. Rosyjska nazwa zaś to „бефстроганов”, ponieważ danie to wywodzi się z dziewiętnastowiecznej Rosji. Różnie tłumaczy się pochodzenie nazwy dania: jedną z wersji jest ta, że potrawę nazwano na cześć hrabiego Aleksandra Grigorjewicza Stroganowa, rosyjskiego generała, ministra i gubernatora. Drugim kandydatem jest natomiast hrabia Paweł Aleksandrowicz Stroganow, dyplomata. Tak czy inaczej, danie jest dość proste do przygotowania i pyszne. Przepis na nie po raz pierwszy pojawia się w rosyjskiej książce kucharskiej z 1871 roku. Wołowinę pokrojona w kostkę (nie jak obecnie, w paski!) podsmażano, po czym duszono w bulionie z dodatkiem musztardy i kwaśnej śmietany. W 1938 roku francuska encyklopedia kulinarna Larousse Gastronomique podaje przepis na wołowinę ciętą w paski – w przepisie pojawia się cebula oraz możliwość wyboru pomiędzy dodaniem musztardy lub koncentratu pomidorowego. Kolejne lata to kolejne modyfikacje. Dodatek  pieczarek, czasem nawet kiszonych ogórków, jak również przygotowanie dania z mięsem kurczaka, indyka, wieprzowina lub nawet z krewetkami (w wersji brazylijskiej). Wybrałam wersję rosyjską, z musztardą, dodając do smaku cebulę oraz pieczarki, które obecnie nierozerwalnie kojarzą się z ta potrawą. Użyłam filetów z piersi kurczaka – jeśli macie ochotę na inne mięso, czyli na przykład na wołowinę, skorzystajcie z podanych składników, wydłużcie jedynie czas duszenia mięsa do co najmniej godziny, uzupełniając w razie potrzeby odparowujący bulion. Zastosowanie kurczaka na tę zaletę, że nasz posiłek gotowy jest w 15 minut. Przepis na podstawie Vikalinka.

      Chicken a la Stroganow

      2 filety z piersi kurczaka

      Mąka, sól i świeżo zmielony czarny pieprz – do oprószenia mięsa

      1 duża cebula – obrana, drobno posiekana

      2 ząbki czosnku – obrane, drobno posiekane

      50 ml brandy/whisky/wódki

      1 łyżeczka musztardy grubo ziarnistej

      1 – 1,5 szklanki bulionu wołowego

      ½ szklanki kwaśnej śmietany 18% wymieszanej z ½ łyżeczki mąki pszennej

      Sól i świeżo mielony czarny pieprz – do smaku

      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      Olej + masło do smażenia (olej zapobiega przypalaniu się masła)

      1. Filety kroimy na cienkie paski. Oprószamy solą pieprzem i mąką. Smażymy na maśle z dodatkiem oleju, na złoto. Zdejmujemy z patelni i dodajemy pieczarki z czosnkiem i cebulą. Gdy pieczarki będą lekko rumiane i aromatyczne, dodajemy alkohol. Czekamy chwilkę, by wyparował, po czym dodajemy kurczaka, musztardę i bulion. Zmniejszamy ogień i dusimy pod przykryciem 5 minut.  

      (Wołowinę lub wieprzowinę dusimy 1 do 1,5 godziny, w razie potrzeby uzupełniając bulion. W przypadku obu tych mięs odwracamy kolejność i podsmażone pieczarki dodajemy dopiero w ostatnich 20 minutach gotowania się potrawy – nie ma potrzeby, by dusiły się przez cały ten czas. )

      2. Śmietanę mieszamy z mąką. Dodajemy trochę gorącego bulionu z patelni, mieszamy. Chwilowo wyłączamy ogień pod mięsem i wlewamy śmietanę, mieszając. Dzięki temu śmietana nie dozna „szoku termicznego” i się nie zwarzy. Ponownie zapalamy palnik i gotujemy sos, aż zgęstnieje. Dodajemy siekaną pietruszkę i doprawiamy do smaku sola i świeżo mielonym czarnym pieprzem.

      Podajemy z puree ziemniaczanym, frytkami, ryżem lub makaronem. Pysznym dodatkiem będą kiszone ogórki.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 15 marca 2017 11:02
  • wtorek, 14 marca 2017
    • Kurczak Cordon Bleu. Kotlet szwajcarski z kurczaka

      Cordon bleu” oznacza w języku francuskim  „niebieską wstęgę”. Wg francuskiej encyklopedii kulinarnej Larousse Gastronomique, pierwotnie chodziło tu wstęgę, którą przepasywali habity najwyżsi  członkowie Zakonu Św. Ducha (L'Ordre des chevaliers du Saint-Esprit). Z czasem nazwy tej zaczęto używać dla potraw przygotowanych wg najwyższych standardów i przez najlepszych kucharzy, upatrując podobieństwa pomiędzy niebieską szarfą mnichów a niebieskimi wówczas wstążkami fartucha kuchennego. Pomysł kotleta wypełnionego serem narodził się w Szwajcarii w latach czterdziestych XX w., po raz pierwszy tego typu przepis pojawił się w książce kucharskiej w 1949 roku.  Przepis z wykorzystaniem w tym daniu kurczaka po raz pierwszy pojawił się zaś w gazecie The New York Times w 1967 roku. Danie pozwala na pewne modyfikacje: w pierwotnej wersji używano kotletów cielęcych, szynki i sera. Równie pyszna będzie wersja amerykańska, czyli kurczak, szynka i ser. Zamiast szynki można dać również plastry wędzonego boczku; niektórzy zaś pomijają panierkę bądź używają kotletów wieprzowych.

      Chicken cordon Bleu

      2 filety z piersi kurczaka lub dwa kotlety cielęce/wieprzowe

      2 plastry sera żółtego

      2 plastry szynki lub 4 plastry wędzonego boczku

      Jajko rozmącone ze szczyptą soli i pieprzu

      Mąka pszenna i bułka tarta – do panierowania


      1. a. Filety kurczaka rozkrawamy po grubości, lecz nie docinamy do końca – celem jest otrzymanie jednego dużego kawałka mięsa. Mięso delikatnie rozbijamy tłuczkiem. Ważne jest, by nie porobić w nich dziur.

      b. Kotlety cielęce/wieprzowe delikatnie i równomiernie rozbijamy tłuczkiem. Ważne jest, by nie porobić w nich dziur.

      2. Mięso oprószamy sola i pieprzem. Na połówce każdego kotleta układamy ser (docinamy go po brzegach, by odpowiadał kształtem kotletowi) oraz szynkę lub boczek. Dodatki układamy w ten sposób, by dookoła nich pozostał co najmniej 1 cm pasek nie przykrytego mięsa. Zamykamy kotlet, nakrywając go drugą polówką mięsa i dobrze dociskamy dłońmi boki.

      Obtaczamy kotlety kolejno w mące, rozmąconym jajku oraz bułce tartej.

      Smażymy na średnim ogniu, z obu stron na złoto.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kurczak Cordon Bleu. Kotlet szwajcarski z kurczaka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 14 marca 2017 13:35
  • poniedziałek, 13 marca 2017
    • Muffiny z czekoladą

      Długo zastanawiałam się, jak zrobić, by domowe muffiny nie wychodziły płaskie, lecz super wysokie-wysokie, jak te, które się kupuje. Próbowałam różnych przepisów i metod, i choć wszystkie były smaczne, żaden nie dawał do końca rezultatów, jakich oczekiwałam. Z tym przepisem od razu widziałam, że będzie dobrze, jeszcze, gdy muffiny rosły sobie w piekarniku. Polecam - są bardzo mięciutkie i smaczne. Przepis na podstawie LittleSweetBaker.

      The Ultimate Chocolate Chip Muffins

       

      składniki suche:

      2,5 szklanki mąki pszennej tortowej

      1 płaska łyżka proszku do pieczenia

      1 płaska łyżeczka sody kuchennej

      1/2 łyżeczki soli


      składniki mokre:

      1/2 kostki masła - miękkiego

      2/3 szklanki cukru

      2 jajka

      1 szklanka mleka

      1 łyżeczka esencji waniliowej

       

      + 200 g czekolady - posiekanej drobno


      1. Robotem kuchennym ucieramy składniki mokre.

       

      2. Dodajemy stopniowo przesiane składniki suche. Tym razem mieszamy trzepaczką/rózgą kuchenną, jedynie do dobrego połączenia się składników. Dodajemy posiekaną czekoladę i delikatnie mieszamy, by równomiernie połączyła się z ciastem. Nie mieszamy dłużej niż to konieczne, by muffiny nie wyszły zbite.

      3. Ciasto przekładamy do formy na muffiny wyłożonej papilotkami (papierkami do muffinek), ok. 1 czubata łyżka na 1 muffinkę.

      Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez 5 minut. Następnie zmniejszamy temperaturę do 180 st C i pieczemy jeszcze 10-15 minut, aż muffinki będą złote a patyczek wetknięty w ciasto będzie suchy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Muffiny z czekoladą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 13 marca 2017 12:15
  • piątek, 10 marca 2017
    • Klopsiki z bazyliowym pesto

      Dziś zielone bazyliowe pesto odegra rolę dodatku do klopsików. Smacznie, prosto i szybko. Czy Wam także Pesto kojarzy się ze słońcem i ciepłą pogodą? :)

      Meatballs with pesto

      500 g mielonego mięsa wieprzowo wołowego

      ½ cebuli – obranej, startej na tarce

      2 ząbki czosnku – obranego, przeciśniętego

      3 namoczone w wodzie kromki chleba - najlepiej ciemnego, lub 1,5 bułki kajzerki

      2 małe jajka

      1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu (lub więcej, do smaku)

      1/2 łyżeczki mielonej kolendry

      2 łyźki drobno startego parmezanu

      2 łyżeczki pesto z bazylii

      sól  - do smaku, mięso powinno mieć wyrazisty smak

      mąka pszenna do obtoczenia

       

      4 łyżki pesto z bazylii

      olej/oliwa do smażenia

      parmezan do posypania


      1. Przygotowujemy klopsiki: mięso mielone mieszamy z jajkiem, odciśniętych chlebem (bułką), cebulą, czosnkiem, parmezanem, pesto i przyprawami. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem - masa powinna być wyrazista. Dokładnie wyrabiamy masę. Odstawiamy masę na 5 minut. Jeśli po tym czasie jest zbyt luźna, możemy dodać 1-2 łyżki bułki tartej. Z masy formujemy klopsiki, które obtaczamy w mące. Smażymy na rozgrzanym oleju/oliwie z obu stron na złoto.

      2. Gdy klopsiki będą już gotowe, dodajemy na patelnię pesto i dwie łyżki wody. Mieszamy i przykrywamy patelnię pokrywką. Zmniejszamy płomień i podduszamy klopsiki kilka minut.

      Oprószamy parmezanem, podajemy z ryżem lub pieczywem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Klopsiki z bazyliowym pesto”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 10 marca 2017 10:48
  • czwartek, 09 marca 2017
    • Jajecznica ze szpinakiem i pomidorami

      Zwykła jajecznica może w kilka chwil stać się kolorowym i urozmaiconym daniem. Dziś dodamy do niej pomidory oraz zieloniutki szpinak.

      Pomidory przygotujemy oddzielnie, ponieważ zawierają zbyt dużo soku, a zawarte w nich składniki hamują ścinanie się jajek. Przez to jajecznica robi się wodnista i grudkowata. Smażąc je oddzielnie, zapobiegniemy temu.

      Scrambled Eggs with Tomatos and Spinach

      1-2 pomidory – pokrojone w nie za drobną kostkę

      1 garść listków szpinaku

      ew. mały ząbek czosnku – obrany, drobno posiekany

      1 łyżeczka masła

      4 jajka

      szczypta soli (do smaku)

      2 łyżeczki masła

      1 łyżka śmietany UHT 12% ("słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej)

      Sól do smaku

       

      1. Na jednej małej patelni podsmażamy krótko pomidory na maśle, mieszając. Jeśli puściły sporo soku, czekamy, aż on odparuje. Zdejmujemy patelnię z ognia.

      2. Na drugiej patelni, na łyżeczce masła, podsmażamy szpinak (jeśli lubicie, można dodać też posiekany ząbek czosnku), mieszając, aż straci na objętości i zrobi się miękki. Wówczas zmniejszamy płomień i wlewamy rozmącone jajka. Na małym ogniu zaczynamy smażyć jajecznicę, mieszając. Gdy jajecznica będzie w 2/3 gotowa (ścięta), wyłączamy palnik.

      Dodajemy drugą łyżeczkę masła oraz łyżkę śmietanki. Mieszamy i doprawiamy do smaku solą.

      Jajecznica zetnie się do końca pod wpływem własnego ciepła, lecz oczywiście jeśli wolicie bardziej suchą jajecznicę, można ponownie włączyć palnik i odpowiednio ją wysmażyć.

      Na tym etapie możemy wymieszać jajecznicę z przygotowanymi wcześniej pomidorami lub ułożyć je na wierzchu.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Jajecznica ze szpinakiem i pomidorami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 09 marca 2017 14:56
  • środa, 08 marca 2017
    • Indyjski Kurczak Karahi

      Kurczak Karahi to jedno z najpopularniejszych, a zarazem najprostszych dań kuchni indyjskiej oraz pakistańskiej, serwowanych zarówno w restauracjach, jak i w domach. Czasami potrawa ta nazywana jest kurczakiem Kadai. Oba te słowa oznaczają naczynie podobne do woka, najczęściej z uszami, w którym przygotowuje się danie. Oczywiście, można je zrobić z równym powodzeniem w zwykłym woku lub po prostu na głębokiej patelni. Jak wygląda karahi w małej, ozdobnej wersji, możecie zobaczyć na zdjęciu na dole tego wpisu. Przepis na podstawie RookieWithACookie.

      Chicken Karahi

      500g udek z kurczaka, bez kości – pokrojonych w kawałki

      2 cebule – obrane, pokrojone w pióra

      2 ząbki czosnku – obrane, drobno posiekane

      Kawałek imbiru wielkości wiśni – obrany, drobno posiekany

      1,5 łyżeczki kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

      1 łyżeczka mielonej kolendry

      2 łyżeczki słodkiej papryki

      1 łyżeczka ostrej papryki lub chili (lub więcej, do smaku)

      ½ szklanki jogurtu naturalnego

      1 puszka pomidorów siekanych

      2 łyżki siekanej kolendry lub pietruszki

      Sól i pieprz – do smaku

      Olej do smażenia

       

      1. W woku lub głębokiej patelni, na rozgrzanym oleju, podsmażamy kawałki kurczaka. Po chwili dodajemy cebulę wraz z czosnkiem i imbirem. Smażymy całość, mieszając, aż cebula zrobi się szklista a kurczak leciutko złoty.

      2. Dodajemy kumin, kolendrę, paprykę i chili. Mieszamy, by mięso dokładnie pokryło się przyprawami, po czym wlewamy jogurt. Smażymy, mieszając, przez ok. 2 minuty, po czym dodajemy pomidory wraz z zalewą. Mieszamy.

      3. Zmniejszamy płomień do minimum, przykrywamy patelnię pokrywką i dusimy potrawę 15020 minut. Następnie zdejmujemy pokrywkę, by nadmiar płynu odparował i sos przyjął gęstą konsystencję. Po ok. 5 minutach dodajemy siekanką kolendrę i doprawiamy sos do smaku sola i pieprzem. Ponownie ustawiamy ogień na minimum i przykrywamy patelnię na ok. 5 minut. Czynność ta nazywana jest „dum” i ma duże znaczenie dla połączenia się smaków w potrawie.

      Potrawę podajemy z ryżem lub chlebkami pita / naan.

      ryż

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 08 marca 2017 13:54

Kalendarz

Kwiecień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

blogi kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Lista Blogów Kulinarnych Obserwuj tablicę Passionfruit Blog Recipies należącą do użytkownika Passionfruit. free counters