Passionfruit

pełnia smaku...

Wpisy otagowane „pomidor”

  • piątek, 11 sierpnia 2017
    • Kurczak a la Bruschetta

      Bruschetta jest daniem pochodzącym ze środkowych Włoch, gdzie była znana już w XV w. Kiedy nadchodził czas tłoczenia oliwy w listopadzie i grudniu, plantatorzy oliwek zwozili je do miejscowych młynów, zabierając ze sobą chleb. W rogu pomieszczenia z prasą znajdowało się zazwyczaj małe palenisko, przy którym tłoczący oliwę rolnicy opiekali swój chleb, smarując go oliwą i nacierając ząbkiem czosnku. Taki też jest podstawowy skład tej potrawy, do której najczęściej dodawane były siekane pomidory. Nazwa „bruschetta” wywodzi się z  rzymskiego „bruscare”, co oznaczało „przypiekać nad węglami”. Tym razem jednak zamiast kromki pieczywa użyjemy filetów kurczaka, na których umieścimy aromatycznie doprawione pomidory ze świeżą bazylia. Prosto, lekko, pysznie - danie idealne na lato.

      Bruschetta Chicken

      2 filety z piersi kurczaka

      sól, świeżo mielony czarny pieprz, przyprawa zioła włoskie - klik

      1 jajko

      mąka pszenna

      oliwa z oliwek + 1 łyżeczka masła do smażenia

       

      1 pomidor (najlepiej malinowy - wybierzmy taki gatunek, by pomidor miał jak najwięcej smaku) - pokrojony w drobną kostkę

      10 listków świeżej bazylii - drobno porwanych

      sol do smaku

      2 łyżeczki octu balsamicznego

      starty parmezan do posypania


      1. Filety rozkrawamy na pół „po grubości”, by z każdego uzyskać po dwa kotlety. Mięso bardzo lekko rozbijamy, oprószamy pieprzem, sola i ziołami włoskimi.  Panierujemy w mące, maczamy w rozmąconym jajku i ponownie panierujemy w mące.

      2. Filety smażymy na rozgrzanej oliwie z masłem na złoto. Gdy druga strona kotletów będzie już rumiana, wlewamy wodę, przykrywamy patelnię pokrywką i zmniejszamy płomień. Dusimy kilka minut na małym ogniu.

      3. w tym czasie kroimy pomidora (odlewamy cały powstały sok), mieszamy go z bazylia i doprawiamy do smaku solą. Na koniec dodajemy ocet balsamiczny, mieszamy.

      Kotlety podajemy z pomidorami, możemy posypać startym parmezanem. do tego pasuje świeża bagietka lub risotto.

      

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kurczak a la Bruschetta”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 11 sierpnia 2017 08:41
  • czwartek, 03 sierpnia 2017
    • Kurczak w pesto z makaronem, szpinakiem i pomidorami

      Idealne danie na letnie gorące dni: nie wymaga prawie żadnej pracy, a efekt jest naprawdę przepyszny. Do tego, potrawa jest pożywna, lecz absolutnie nie ciężka - dokładnie taka, by poczuć się jak we włoskiej restauracji, gdzie siłą potrawy jest prostota oraz jakość użytych składników.

      Pesto Chicken Pan

      1 duży (lub 2 mniejsze) filety z piersi kurczaka

      Mąka pszenna, sól, świeżo zmielony czarny pieprz i słodka papryka – do oprószenia

       

      1 cebula -obrana, pokrojona w pióra

      4 plastry wędzonego boczku – pokrojone w kostkę

      2 łyżki pokrojonych suszonych pomidorów w oleju

      1 łyżeczka przyprawy zioła włoskie (klik)

      1 ząbek czosnku – obrany, posiekany

      4 czubate łyżeczki pesto z bazylii

      kilkanaście pomidorków koktajlowych, przekrojonych na pół

      duża garść świeżego szpinaku

       

      oliwa z oliwek do smażenia

      starty parmezan do posypania

      ok. 1 szklanka makaronu – kokardki lub świderki (proporcje dowolne: sami zdecydujcie, czy wolicie w potrawie więcej mięsa, więcej makaronu, czy po równo. Ja lubię mniej więcej po równo.)

       

      1. Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu, odcedzamy.

      2. W czasie, gdy makaron się gotuje, przygotowujemy pozostałe składniki.

      Filety kurczaka przekrawamy na pół „po grubości”, by z jednego kawałka powstały dwa cieńsze. Następnie kroimy je w kostkę, oprószamy solą, pieprzem i papryka, po czym obtaczamy w mące. Kroimy pozostałe składniki.

      3. Na dużej patelni, na rozgrzanej oliwie, podsmażamy cebulę z boczkiem i suszonymi pomidorami. Gdy cebula zrobi się szklista, zsuwamy wszystko ku brzegowi patelni i dodajemy kawałki kurczaka. Smażymy, mieszając, aż zrobią się złote. Wówczas mieszamy mięso z odsuniętą wcześniej cebulą, boczkiem i suszonymi pomidorami.

      Dodajemy przyprawę włoską, pesto, czosnek i pomidorki koktajlowe. Mieszamy, po czym zmniejszamy płomień. Przykrywamy patelnie pokrywką i na małym ogniu dusimy całość ok. 5 minut. Następnie dodajemy szpinak porwany na mniejsze kawałki oraz ugotowany makaron.

      Mieszamy dokładnie. Podajemy posypane parmezanem.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Kurczak w pesto z makaronem, szpinakiem i pomidorami”
      Tagi:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 03 sierpnia 2017 11:55
  • czwartek, 18 maja 2017
  • środa, 19 kwietnia 2017
  • czwartek, 09 marca 2017
    • Jajecznica ze szpinakiem i pomidorami

      Zwykła jajecznica może w kilka chwil stać się kolorowym i urozmaiconym daniem. Dziś dodamy do niej pomidory oraz zieloniutki szpinak.

      Pomidory przygotujemy oddzielnie, ponieważ zawierają zbyt dużo soku, a zawarte w nich składniki hamują ścinanie się jajek. Przez to jajecznica robi się wodnista i grudkowata. Smażąc je oddzielnie, zapobiegniemy temu.

      Scrambled Eggs with Tomatos and Spinach

      1-2 pomidory – pokrojone w nie za drobną kostkę

      1 garść listków szpinaku

      ew. mały ząbek czosnku – obrany, drobno posiekany

      1 łyżeczka masła

      4 jajka

      szczypta soli (do smaku)

      2 łyżeczki masła

      1 łyżka śmietany UHT 12% ("słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej)

      Sól do smaku

       

      1. Na jednej małej patelni podsmażamy krótko pomidory na maśle, mieszając. Jeśli puściły sporo soku, czekamy, aż on odparuje. Zdejmujemy patelnię z ognia.

      2. Na drugiej patelni, na łyżeczce masła, podsmażamy szpinak (jeśli lubicie, można dodać też posiekany ząbek czosnku), mieszając, aż straci na objętości i zrobi się miękki. Wówczas zmniejszamy płomień i wlewamy rozmącone jajka. Na małym ogniu zaczynamy smażyć jajecznicę, mieszając. Gdy jajecznica będzie w 2/3 gotowa (ścięta), wyłączamy palnik.

      Dodajemy drugą łyżeczkę masła oraz łyżkę śmietanki. Mieszamy i doprawiamy do smaku solą.

      Jajecznica zetnie się do końca pod wpływem własnego ciepła, lecz oczywiście jeśli wolicie bardziej suchą jajecznicę, można ponownie włączyć palnik i odpowiednio ją wysmażyć.

      Na tym etapie możemy wymieszać jajecznicę z przygotowanymi wcześniej pomidorami lub ułożyć je na wierzchu.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Jajecznica ze szpinakiem i pomidorami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 09 marca 2017 14:56
  • poniedziałek, 27 lutego 2017
  • wtorek, 20 grudnia 2016
    • Pomidory z mozzarellą i dressingiem musztardowo miodowym

      Aby potrawa była smaczna, nie koniecznie musi być‡ skomplikowana czy skł‚adać się z wymyślnych skł‚adników. Czasami im prościej, tym lepiej. Pomidory z mozzarellą to dobrze znany i pyszny klasyk. Tym razem jednak, zamiast bazyliowego pesto, towarzyszy im lekki dresing miodowo musztardowy. To nietypowe na pierwszy rzut oka połączenie smaków sprawdza się naprawdę znakomicie. Tak podane pomidory mogą… stanowią dodatek do obiadu lub jedną z atrakcyjnych przekąsek czy też przystawek na stole. Ponieważ ich smak mnie oczarował, jak dla mnie, z dodatkiem świeżego pieczywa, są również  idealne na lekką kolację.

      Tomatoes and Mozzarella with Honey-Mustard Dressing

      2 średnie pomidory

      2 kulki sera mozzarella

       

      dressing:

      1/3 szklanki oleju o łagodnym smaku, np. słonecznikowego

      1-2 łyżeczki musztardy Dijon

      2 łyżki wody

      1-2 łyżeczki miodu wielokwiatowego

      1 łyżeczka musztardy francuskiej (z cał‚ymi ziarenkami gorczycy)

       

      1. Dressing (można przygotować ze sporym wyprzedzeniem): musztardę™ mieszamy energicznie z olejem, aż utworzy się™ gł‚adka emulsja. Dodajemy wodę™, miód i musztardę™ francuską…. Mieszamy na gł‚adki sos.

      Ewentualnie dodajemy wię™cej miodu, jeśli chcemy sos ł‚agodniejszy czy sł‚odszy lub wię™cej musztardy, jeś›li chcemy ostrzejszy. Przechowujemy w lodówce do czasu użycia.

      2. Każdą kulkę mozzarelli kroimy na 6 plastrów (mozzarella ma okrągł‚y, spł‚aszczony kształ‚t - plasterki kroimy od tej strony, by był‚y okrągł‚e, nie owalne). W podobny sposób kroimy pomidory - każdy na 6 plastrów.

      Na półmisku ukł‚adamy plastry pomidorów, a na każdym z nich po plasterku mozzarelli. Polewamy dressingiem.

       

      Tutaj znajdziecie przepis na Pomidorki z mozzarellą… i pesto - koktajl a la Caprese - klik.

      Zapisz

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Pomidory z mozzarellą i dressingiem musztardowo miodowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 20 grudnia 2016 15:24
  • poniedziałek, 14 listopada 2016
    • Quiche ze szpinakiem i pomidorkami koktajlowymi

      Lubię chłodzone ciasto francuskie, ponieważ dzięki nemu setki przepysznych wypieków są dosłownie na wyciągnięcie ręki - szybko i prosto. Dzisiejsza propozycja ma charakter trochę włoski, ponieważ zawiera szpinak i pomidorki koktajlowe, a oregano nadaje jej urzekającego zapachu. Aby nie było jednak mdło, całość podkręca słonawość sera feta.

      Spinach and Coctail Tomatos Quiche

      1 opakowanie chłodzonego ciasta francuskiego

      150 g świeżego szpinaku  - ogonki od listków odrywamy

      1 cebula - obrana, drobno posiekana

      1 ząbek czosnku - obrany, przeciśnięty przez praskę

      ok. 20 pomidorków koktajlowych - przekrojonych na pół

      100 g sera typu feta - drobno pokruszonego

      masło do smażenia

      oregano  i ew. chili w płatkach - do oprószenia


      zalewa:

      1 opakowanie serka kanapkowego kremowego (cream cheese)

      4 jajka

      1/3 szklanki śmietany UHT 12% (tzw. "słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej śmietany)

      4 łyżki mąki pszennej

      1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

      1/2 łyżeczki soli

      1/4 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu

       

      1. Na maśle rumienimy posiekaną cebulę. Następnie dodajemy czosnek i świeży szpinak (duże listki można porwać ma pół). Smażymy kilka chwil, mieszając, by listki zwiędły. Zdejmujemy patelnię z ognia.

      2.  W misce mieszamy wszystkie składniki zalewy na jednolitą masę. Dodajemy szpinak z cebulą, mieszamy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, by smak był wyrazisty.

      3. W dopasowanej wielkością formie do pieczenia rozkładamy na płasko ciasto francuskie (wraz z papierem, na którym ono jest). Zaginamy po ok. 1 cm ciasta z każdej strony do wewnątrz, tworząc brzeg. Na ciasto wlewamy masę szpinakową. Układamy przekrojone pomidorki oraz pokruszony ser feta. Posypujemy oregano i ew. płatkami papryki chili.

      Quiche pieczemy w piekarniku nagrzanym do 220 st. C ok. 25 minut, aż brzegi będą rumiane, a nadzienie zapieczone. 

      Odstawiamy quiche do wystudzenia.

      Quiche

      Jesteście ciekawi, czym się różni quiche od tarty? Klik!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Quiche ze szpinakiem i pomidorkami koktajlowymi”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 14 listopada 2016 13:38
  • piątek, 14 października 2016
    • Pollo alla cacciatore, czyli włoski kurczak po myśliwsku

      W języku włoskim "alla cacciatora" oznacza "po myśliwsku". Można w ten sposób przygotować kurczaka bądź królika, jak również inne mięso, choć kurczak i królik są zdecydowanie najpopularniejszymi rozwiązaniami. To prosta, tradycyjna potrawa, przygotowywana ponoć, bądź tez jedynie jedzona, przez myśliwych, który wyruszyli na polowanie. Jak w przypadku większości potraw o długim rodowodzie, tak również i to danie ma niejasne pochodzenie (choć wiele osób twierdzi, że powstało w Toskanii), oraz istnieje w kilkunastu wersjach, z których naturalnie każda podawana jest jako ta "jedyna autentyczna". Różną się one w zależności od tego, w którym miejscu Włoch się aktualnie znajdujemy (np. na południu do potrawy zostanie użyte czerwone wino, zaś na północy - białe, pojawiają się w przepisach grzyby, papryka bądź seler), każda rodzina ma swój dopracowany, ulubiony przepis, który dla wielu osób jest nostalgicznym wspomnieniem dzieciństwa. Dzisiejsze danie bazowałan na GialloZafferano i BurroFuso. Często do tego dania używa się całego kurczaka, podzielonego na małe kawałki, z kośćmi. Ja jednak użyłam tym razem wyłącznie mięsa z piersi, by danie gotowe było szybciej. Jeśli użyjecie mięsa z kością, kurczaka należy dusić pod przykryciem ok. 1 godzina, a następnie odparować sos.

      Pollo alla Cacciatora

       

      2 piersi z kurczaka (lub dowolne części kurczaka, jak udka, pałki - patrz wyżej)

      sól, świeżo mielony czarny pieprz i mąka pszenna - do oprószenia

      1 cebula - obrana, drobno posiekana

      1 marchewka - obrana, starta na drobnej tarce

      2 ząbki czosnku - obrane, drobno posiekane

      1/2 łyżeczka szałwii

      1/2 łyżeczki bazylii

      1/2 łyżeczki tymianku

      1/2 łyżeczki rozmarynu

      1/4 łyżeczki płatków chili

      1/2 szklanki białego wina

      1 puszka pomidorów

      1/2 szklanki czarnych lub zielonych oliwek - przekrojonych na pół

      1 łyżeczka masła

      oliwa z oliwek (lub ew. olej) do smażenia

       

      Filety z kurczaka kroimy w kostkę. Oprószamy solą, pieprzem i mąką, po czym smażymy na rozgrzanej oliwie, aż będzie lekko złoty. Wówczas dodajemy cebulę, marchewkę, czosnek i przyprawy. Smażymy razem, mieszając, aż cebula będzie szklista.

      Wlewamy wino i dodajemy pomidory z puszki, wraz z zalewą. Danie dusimy na średnim ogniu, od czasu do czasu mieszając, aż płyn odparuje i potrawa zrobi się gęsta, ok. 20 min. Wtedy dodajemy łyżeczkę masła, oliwki i ew. doprawiamy danie do smaku solą bądź pieprzem.

      Podajemy ze świeżym pieczywem, pieczonymi ziemniakami lub makaronem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 14 października 2016 15:36
  • piątek, 23 września 2016
    • Miodowo musztardowy makaron z kurczakiem i warzywami "Pełna micha"

      Ten przepis to dosłownie "pełna micha" - micha (lub talerz) pełna tego, co najlepsze, i co lubicie najbardziej, bowiem składniki dania można dostosować do swojego gustu. Ogólnie potrawa utrzymana jest w stylu śródziemnomorskim, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by dodać np. kukurydzę, ciecierzycę, marchewkę, pieczarki czy czerwoną fasolę - jeśli macie na to ochotę. Ważne, by było różnorodnie i kolorowo. Stosunek ilości warzyw do makaronu również jest dowolny. Bazą dania jest zaś makaron w pysznym, wyrazistym sosie miodowo musztardowym. Pomysł od LeCremeDeLaCrumb.

      Honey Mustard Chicken & Noodle Salad

      300 g makaronu typu rurki

      1-2 filety z piersi kurczaka + sól, pieprz, słodka papryka, mąka pszenna do oprószenia

      olej do smażenia

      ser typu feta - drobno pokruszony

      warzywa:

      mix salat

      pomidor - pokrojony w kawałki

      ogórek - pokrojony w pól plastry

      czerwona cebula - obrana, pokrojona w pióra

      papryka - pokrojona w cienkie paseczki

      avocado - obrane, pokrojone w plasterki i skropione sokiem z cytryny, by nie ciemniało

      sos:

      6 łyżek majonezu

      4 łyżki jogurtu greckiego

      4 łyżeczki miodu wielokwiatowego

      4 łyżeczki musztardy Dijon

      2 łyżeczk1 ziarnistej musztardy francuskiej

      1 łyżka soku z cytryny

       

      1. Makaron gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu.

      2. W międzyczasie filet z kurczaka rozkrawamy na pół "po grubości", po czym kroimy w małą kostkę. oprószamy solą, pieprzem, papryką i mąką. Podsmażamy na złoto na niewielkiej ilości oleju, zdejmujemy z patelni.

      2b. Przygotowujemy warzywa.

      2c. Wszystkie składniki sosu mieszamy. Ewentualnie dodajemy więcej majonezu/jogurtu lub miodu, jeśli chcemy sos łagodniejszy czy słodszy lub więcej musztardy, jeśli chcemy ostrzejszy.

      3. Ugotowany makaron odcedzamy i mieszamy z połową sosu.

      Na talerzach (bądź w miseczkach) układamy porcje makaronu oraz dodatków, skrapiamy pozostałym sosem.

      Makaron można również od razu wymieszać ze wszystkimi składnikami - jak wolicie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Miodowo musztardowy makaron z kurczakiem i warzywami "Pełna micha"”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 23 września 2016 13:54
  • poniedziałek, 19 września 2016
    • Parmigiana di melanzane, czyli zapiekany bakłażan po włosku

      Parmigiana di melanzane, nazywana także czasami Melanzane alla parmigiana, lub po prostu w skrócie Parmigiana, to popularna w kuchni włoskiej zapiekanka z bakłażanów w sosie pomidorowym z serem. Trwają spory, czy danie to wywodzi się z kuchni sycylijskiej, czy tez z neapolitańskiej. Być może nazwa potrawy pochodzi od sycylijskiego słowa "parmiciana", które ma źródłosłów łaciński - "parma" oznacza bowiem tarczę. Faktycznie, można dopatrywać się pewnego podobieństwa do kształtu tarcz w ułożonych obok siebie warstwowo plasterkach bakłażana. Potrawa ta została wpisana na listę tradycyjnych produktów włoskich (PAT) przez włoskie Ministerstwo Polityki Rolnej, Spożywczej i Leśnej. Danie jest bardzo proste w wykonaniu, a przy tym smaczne i pożywne. Świetnie smakuje podane ze świeżym pieczywem. Przepis bazowany na GialloZafferano i Sapore di Casa.

       Parmigiana

      1-2 bakłażany (małe sztuki są lepsze, ponieważ są to młodsze warzywa o mniejszej ilości pestek)

      1 cebula - obrana, drobno posiekana

      1 puszka pomidorów bez skórki

      1 szklanka passaty pomidorowej

      1-2 ząbki czosnku - obrane, drobno posiekane

      1 łyżeczka bazylii

      1 łyżeczka oregano

      ew. chili  (jeśli chcemy, by sos był pikantny)

      sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

      2 kulki sera mozzarella - starte na tarce (duże oczka)

      2-4 łyżki startego drobno parmezanu

      oliwa z oliwek do smażenia

       

      1. Bakłażany kroimy w plasterki o grubości ok. 0,5 cm. Pokrojone bakłażany umieszczamy w misce z zimną wodą i 1 łyżeczką soli, co pozwoli na usunięcie z bakłażana goryczki. Następnie, po ok. 10 minutach, odcedzamy je na sicie.

      2. W międzyczasie przygotowujemy sos: na niewielkiej ilości oliwy podsmażamy cebulę i czosnek, aż cebula będzie szklista.  Wówczas dodajemy, pomidory, passatę oraz przyprawy. Smażymy, aż sos lekko zgęstnieje. Pod koniec doprawiamy do smaku pieprzem i ew. solą. 

      3. Odsączone plastry bakłażana rumienimy na niewielkiej ilości rozgrzanej oliwy. Możemy je następnie odsączyć na ręczniku papierowym.

      Na dno żaroodpornego naczynia do zapiekania wykładamy warstewkę sosu pomidorowego, na którym układamy warstwą plastry bakłażana, które posypujemy startym serem mozzarella. Powtarzamy ten schemat do wyczerpania składników, czyli kolejno: sos, bakłażan, ser. Górną warstwę powinna stanowić mozzarella, której wierzch posypujemy parmezanem.


      Całość zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez ok. 30 minut, aż ser z wierzchu będzie rumiany.


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Parmigiana di melanzane, czyli zapiekany bakłażan po włosku”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 września 2016 14:50
  • czwartek, 15 września 2016
    • Cotoletta alla milanese, czyli kotlet po mediolańsku

      Od razu rzuca się w oczy, że kotlet po mediolańsku jest kuzynem, czy może wręcz bratem - bliźniakiem sznycla wiedeńskiego. Jak zazwyczaj w takich przypadkach bywa, nie do wyjaśnienia jest kwestia, kto wymyślił go jako pierwszy: Austriacy czy Włosi. Podczas dysput przywoływane są zarówno postacie historyczne, które owe kotlety konsumowały, jak i sposoby panierowania, czy też braku panierki.  Dlatego uważam, że kwestię dociekania pochodzenia tego dania możemy spokojnie pozostawić historykom, a skupić się na tym, co odróżnia włoską wersję od austriackiej.

      Przede wszystkim, we włoskiej wersji smażymy kotlet cielęcy z kostką, co wg wielu ekspertów kulinarnych ma duży i pozytywny wpływ na smak dania. Poza tym, do smażenia tradycyjnie używamy tutaj klarowanego masła. Poza tym wszystkim mamy jeszcze sposób podania: w większości restauracji mediolańskich kotlet ten podawany jest ze świeżą rukolą, z pokrojonymi małymi pomidorkami lub z obydwoma tymi dodatkami. Do tego cytryna do skropienia. Choć w istocie te różnice mogą się wydawać na pozór drobne, to wszytko sprawia, że w istocie mamy do czynienia z innym zestawem smaków. To właśnie detale decydują czasami o wyjątkowości dania, i tak też jest w tym przypadku. Koniecznie spróbujcie zwłaszcza dodatku rukoli i pomidorków, po czym skropcie kotlet sokiem z cytryny - nawet, gdybyście mieli użyć wieprzowiny i usmażyć "zwykłe" kotlety schabowe. Będziecie z pewnością przyjemnie zaskoczeni, w jak łatwy sposób stały się one niezwykłe.

       alla milanese

      kotlety cielęce (najlepiej z kostką)
      mąka do panierowania
      jajko + 1 łyżka soku z cytryny + sól do smaku
      tarta bułka do panierowania


      rukola, pomidorki koktajlowe, cytryna, do podania
      klarowane masło



      Mięso cienko rozbić. Ułatwia to umieszczenie plastra mięsa pomiędzy dwoma warstwami folii spożywczej, wówczas mięso nie porwie się i nie przylega do deski.


      Mięso panierujemy kolejno: w mące, w jajku rozmąconym z 1 łyżeczką soku z cytryny i solą (do smaku) oraz w bułce tartej.


      Odkładamy kotlety na 5 minut, by chwilę "odpoczęły".

      Sznycle smażymy na rozgrzanym klarowanym maśle, z obu stron, aż będą rumiane.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 15 września 2016 15:12
  • wtorek, 13 września 2016
  • piątek, 12 sierpnia 2016
  • środa, 08 czerwca 2016
  • środa, 03 lutego 2016
  • piątek, 15 stycznia 2016
    • Sałatka z kurczakiem a la Taco

      Sałatka z kurczakiem to w zasadzie całe danie. Jeśli chcecie, możecie naturalnie podać je z dodatkowym ryżem, lecz samo w sobie stanowi pełny, zdrowy posiłek. Do tego bardzo szybki i prosty w wykonaniu. Nie ma to jak odrobinę lata na talerzu, gdy za oknami śnieg :)

      Sałatka z kurczakiem a la taco

      2 filety z piersi kurczaka

      marynata:

      4-6 łyżek oleju

      1 łyżeczka kuminu (kmin rzymski, nie kminek)
      1 łyżeczka wędzonej papryki
      1 łyżeczka słodkiej papryki
      1/2 łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu
      1/2 łyżeczki oregano
      sól do smaku

      

      warzywa: mieszanka ulubionych sałat, pomidor, ogórek, papryka, cebula, avocado (+sok z cytryny/limonki i sól)

      sos jogurtowy: 1 szklanka jogurtu typu greckiego/bałkańskiego + 1-2 przeciśnięte ząbki czosnku (ew. 1-2 łyżki mleka do rozrzedzenia sosu)

      sos ostry chili

       

      1. Filety z piersi kurczaka kroimy w poprzek w ten sposób, by z każdego fileta otrzymać po dwa cieńsze filety. Razem 4.

      Przygotowujemy marynatę z podanych wyżej składników. Mięso dokładnie obtaczamy w marynacie. Marynujemy 15 minut.
      

      2. W międzyczasie przygotowujemy warzywa i sos. Warzywa myjemy, kroimy, układamy na talerzach. Avocado przekrawamy na pół, obieramy, kroimy w kostkę lub paski i skrapiamy sokiem z cytryny i lekko doprawiamy solą do smaku. Dzięki temu avocado nie ciemnieje. 

      Przygotowujemy sos jogurtowy, mieszając jogurt typu greckiego z przeciśniętym czosnkiem. W razie potrzeby sos rozrzedzamy mlekiem.


      3. Filety smażymy na patelni grillowej na złoto z obu stron, na zwykłej patelni (wówczas używamy niewielkiej ilości oleju do smażenia) lub ew. pieczemy w piekarniku. Usmażone mięso kroimy i układamy na warzywach. Polewamy sosem jogurtowym i skrapiamy sosem chili - do smaku.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Sałatka z kurczakiem a la Taco”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 15 stycznia 2016 11:48
  • poniedziałek, 14 grudnia 2015
  • piątek, 04 grudnia 2015
    • Tajska sałatka z tuńczyka

      Podawałam już różne przepisy na sałatki i pasty z tuńczyka - dziś mam dla Was propozycję w stylu tajskim. Wystarczy kilka prostych składników i gotowe! Przepis na podstawie TableForTwo.

       Thai Tuna Salad

      1 puszka tuńczyka w oleju

      1 cebula czerwona - obrana, posiekana

      1/2 czerwonej papryki - pokrojonej w kostkę

      1/2 ogórka - pokrojonego w kostkę

      1 łyżeczka oleju sezamowego

      2 łyzki soku z limonki

      2 łyżki ziaren sezamu - lekko podprażonego

      sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

       

       

      1. Sezam prażmy, mieszając,  na suchej patelni przez ok. 5 minut. Ma być jasno złoty, lecz nie spalony.  Zsypujemy go na talerzyk i odstawiamy, by trochę ostygł. Gorącego sezamu nie jemy i nie dotykamy - łatwo się poparzyć.

      2. Tuńczyka odcedzamy z oleju. Olej zachowujemy.

      Rybę wraz z cebulą, papryką i ogórkiem skrapiamy sokiem z limonki i olejem sezamowym oraz doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Delikatnie mieszamy.

      Jeśli sałatka wydaje się za sucha, dodajemy zachowany wcześniej olej od tuńczyka.

      Pozdajemy posypaną prażonym sezamem, np. na sałacie lub na świeżym pieczywie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 04 grudnia 2015 14:36
  • wtorek, 01 grudnia 2015
    • Minestrone z fasolą. Włoska zupa warzywna.

      Przepis na minestrone już się na blogu pojawił tutaj (klik), jednak w innej wersji. Dziś przedstawiam wersję całkowicie warzywną, z dużą ilością fasoli. Tak samo pysznie, a jednak inaczej - co doskonale obrazuje, jak bardzo wszechstronna jest ta zupa. Jej nazwa wywodzi się od słowa "minestrare", czyli "podawać", a o historii tej potrawy możecie szerzej przeczytać w linkowanym wcześniej przepisie. Co ciekawe, nie ma na tę zupę jednego ustalonego przepisu. Każdy region Włoch ma swoje modyfikacje, wręcz każdy przygotowujący robi ją po swojemu. Może się to wydawać trochę dziwne, lecz w zasadzie ma to uzasadnienie w historii samej zupy: ponieważ była ona potrawą ludową, przygotowywaną zazwyczaj przez ludzi ubogich, dodawano do niej po prostu to, co było aktualnie pod ręką, bazując na świeżych warzywach sezonowych. Stąd mamy także wersje mięsne i wegetariańskie. Można jednak wyodrębnić kilka elementów wspólnych, które stanowią o unikatowym charakterze dania: użycie możliwie jak najbardziej różnorodnych warzyw oraz parmezanu i typowych włoskich przypraw. W rejonach północnych kraju dodaje się zazwyczaj  ryż, natomiast w południowych - makaron. Zupa zawsze jest bardzo gęsta.  Jeśli któryś składnik chcemy pominąć lub zastąpić innym - zróbmy to śmiało - tak się właśnie zawsze przygotowywało, i po dziś dzień przygotowuje tę zupę!

      minestrone z fasolą

      1 łodyga selera naciowego - pokrojona w drobne plasterki

      1 cebula - obrana, drobno posiekana

      1 marchewka - obrana, pokrojona w plastry

      1/2 cukinii - pokrojonej w kostkę

      2 łyżeczki bazylii

      2 łyżeczki oregano

      2 łyżeczki tymianku

      1/2 łyżeczki rozmarynu

      1 listek laurowy

      chili w płatkach - szczypta, do smaku

      1 puszka pomidorów wraz z zalewą

      1 łyżeczka cukru

      ok. 1,5 szklanki drobnego makaronu (np. typu kolanka)

      1 puszka białej fasoli - odcedzona z zalewy i przepłukana na sicie pod bieżącą wodą

      1 puszka czerwonej fasoli - odcedzona z zalewy i przepłukana na sicie pod bieżącą wodą

      2 duże ząbki czosnku - obrane, drobno posiekane

      ok. 100 g świeżego szpinaku - ogonki listków odrywamy

      2 łyżki siekanej natki pietruszki

      4-6 łyżek drobno startego parmezanu (lub ew. grana padano)

      1 łyżeczka masła

      sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

       

      ok. 1,5-2 litry bulionu warzywnego lub drobiowego, lub ew. wody (dodajemy stopniowo: ponieważ zupa powinna być dość gęsta, zawsze łatwiej pod koniec gotowania dodać więcej płynu, niż potem martwić się zagęszczaniem zbyt rzadkiej potrawy)

      oliwa z oliwek lub olej do smażenia

       

      1. W garnku, w którym będziemy gotować zupę, rozgrzewamy 2-3 łyżki oliwy. Podsmażamy marchewkę wraz z cebulą, selerem i cukinią. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy chili w płatkach, tymianek, rozmaryn, bazylię, oregano listek laurowy i pomidory. Mieszamy. Smażymy, co jakiś czas mieszając, aż pomidory zamienią się w gęsty sos.

      2. Zalewamy całość bulionem lub wodą, dodajemy cukier, makaron, czosnek i sól do smaku. Od momentu zawrzenia wody gotujemy zupę, aż makaron będzie al dente. 

      3. Wówczas dodajemy do fasolę białą i czerwoną oraz ser, masło, szpinak oraz natkę pietruszki i doprawiamy do smaku świeżo zmielonym pieprzem i ew. solą. Zupa powinna być naprawdę gęsta, lecz jeśli jest zbyt gęsta na nasz gust, rozrzedzamy ją ostrożnie dodatkowym bulionem lub ew. wodą. Podajemy, posypując każdą porcję dodatkowo na talerzu startym parmezanem. Można podać ze świeżym pieczywem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Minestrone z fasolą. Włoska zupa warzywna.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 01 grudnia 2015 11:08
  • poniedziałek, 23 listopada 2015
  • piątek, 13 listopada 2015
  • czwartek, 05 listopada 2015
  • poniedziałek, 02 listopada 2015
    • Tradycyjna pizza neapolitańska. Pizza Margherita.

      Wszyscy wiedzą, że pizza wywodzi się z Włoch. Jeśli zaś chcecie wiedzieć, gdzie dokładnie powstała, to miejscem jej narodzin był Neapol. Oczywiście, w wielu krajach jadano różnego rodzaju placki i podpłomyki, ale w żadnym innym miejscu nie kładziono na ich wierzchu pomidorów. Pomidory przywieziono do Europy w XVI w., jednak w wielu krajach uważano je za trujące... aż do czasu, kiedy uboga neapolitańska ludność w XVIII w. nie zaczęła używać ich do pizzy. Jako pierwsza powstała pizza Marinara, nazwana tak, ponieważ przygotowywały ją żony marynarzy dla wracających z połowu ryb mężów. Była to pizza bez sera, z samymi pomidorami i ziołami. Gdy w 1889 roku król Umberto I i królowa Małgorzata przyjechali z wizytą do Neapolu, piekarz Rafaelle Esposito stworzył z tej okazji wyjątkową pizzę na cześć królowej: wyjątkową, ponieważ czerwienią pomidorów, bielą sera i zielenią bazylii odzwierciedlała kolory włoskiej flagi. Tak powstała Pizza Margherita. W 1989 roku założono Associazione Verace Pizza Napoletana (VPN), którego celem jest ochrona i podtrzymanie tradycji autentycznej pizzy neapolitańskiej. Stowarzyszenie spisało zasady (co do najdrobniejszego detalu!), których należy ściśle przestrzegać, by pizzę można było nazywać się tradycyjną i autentyczną. Tutaj możecie zobaczyć ten regulamin w wersji angielskiej, istnieje też oczywiście oryginalna wersja włoska. Przygotowanie tradycyjnej pizzy jest proste, potrzebujemy jedynie czasu, jakiego wymaga wyrastanie ciasta. Z punktu widzenia osoby pracującej zawodowo uważam, że najlepiej zaplanować sobie przygotowanie pizzy na weekend.

      pizza napoletana

      (Pizza Margherita)

      Przede wszystkim, za autentyczne uznawane są dwa rodzaje pizzy:

      Marinara - pomidory San Marzano z puszki (można użyć również określonych gatunków świeżych pomidorów), czosnek, oregano i oliwa extra virgin

      Margherita - pomidory, mozzarella/fior di latte, świeża bazylia, oliwa extra virgin.

       

      Jeśli chodzi o produkty, do pizzy używa się:

      1. Mąki pszennej typ OO (jest to mąka bardzo drobnego przemiału)

      2. Wody niegazowanej

      3. Soli morskiej

      4. Drożdży

      5. Pomidorów świeżych z gatunków:" S.Marzano dell’Agro Sarnese-nocerino D.O.P”., "Pomodorini di Corbara (Corbarino)”, “Pomodorino del piennolo del Vesuvio” D.O.P.”

      6. LUB pomidorów z puszki (łatwiejsze do osiągnięcia w Polsce), najlepiej “pomodoro pelato S.Marzano dell’Agro Sarnese-Nocerino D.O.P.” lub "Roma"

      7. Sera Mozzarella di buffala (mozzarella z mleka bawolego) lub fior di latte (ser typu mozzarella z mleka krowiego)

      8. Oliwy z oliwek extra virgin

      9. Oregano

      10. Świeżej bazylii

      11. Twardego sera, startego

       

      Skoro już wiemy tyle, przechodzimy do produkcji! Zrobiłam ciasto z 1/3 ilości oryginalnych składników, i takie ilości podaję. Wystarczają one na 3 pizze o średnicy ok. 26 cm (po 1 pizzy na 1 dorosłą osobę). Zrobiłam jedna pizzę Margherita oraz dwie z mniej tradycyjnymi dodatkami, starając się jednak wybierać produkty, które występują naturalnie we Włoszech. Należy pamiętać, że pizza to proste, ludowe (i - tak - historycznie rzecz biorąc - ubogie) jedzenie, więc nie obciążajmy jej nadmiernie dodatkami. Zwłaszcza pizzy na cienkim cieście, jak pizza naeapolitańska. Dobra pizza broni się smakiem ciasta i podstawowych składników dobrej jakości. Nie potrzebuje wymyślnych "ozdóbek" :)

       

      330 ml ciepłej wody

      17 g soli morskiej drobnoziarnistej (niepełne 3 łyżeczki)

      1 g drożdży instant

      550 g mąki pszennej do pizzy typ 00*

       

      dodatki:

      2 puszki pomidorów San Marzano (odcedzone na sicie, porwane dłońmi w mniejsze kawałki)

      3 kulki (każda po ok. 125 g) mozzarelli di buffala (takiej użyłam) lub fior di latte (sera typu mozzarella z mleka krowiego, bez problemu dostępnego w Polsce)

      garść świeżych listków bazylii

      twardy ser, starty drobno - użyłam grana padano, parmezan też by był ok

       

      dodatki do mojej drugiej pizzy (oprócz pomidorów, sera i bazylii):

      pizza z salami

      8 plastrów salami neapolitańskiego

      garść czarnych oliwek (pokrojonych w plastry)


      dodatki do mojej trzeciej pizzy (oprócz pomidorów i sera):

      pizza z bekonem

      1 cebula (obrana, pokrojona z pióra, skarmelizowana na patelni z dodatkiem oliwy z oliwek,  szczypty cukru i łyżeczki octu balsamicznego)

      plastry bekonu (podsmażone na suchej patelni, pokrojone w kawałki)

      kawałki pikantnej konserwowej papryczki

      suszone oregano (zamiast bazylii)

       

      1. W ciepłej (nie gorącej!) wodzie rozpuszczamy sól. Dodajemy drożdże. Następnie miksujemy za pomocą robota kuchennego z hakami, dodając stopniowo mąkę. Przerywamy w momencie, gdy ciasto jest już za gęste dla robota. Dodajemy resztę mąki i wyrabiany cisto ręcznie przez ok. 5 minut, aż będzie elastyczne i nie będzie się kleić do rąk. Z ciasta formujemy zgrabną kulę i odkładamy ją do lekko nasmarowanej oliwą miski. Miskę przykrywamy wilgotną ściereczką. Ciasto pozostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 2 godziny.

      2. Po tym czasie dzielimy ciasto na 3 równe części (każda po ok. 180 g) i pozostawiamy do wyrośnięcia na 4-6 godzin, przykryte wilgotną ściereczką.

      etapy wyrastania ciasta

      (etapy wyrastania ciasta)

      3. Po tym czasie mamy 6 godzin, w trakcie których nasze ciasto nadaje się do użycia i zachowa swe prawidłowe właściwości.

      Ja przystąpiłam od razu do pieczenia.

      Z każdego kawałka formujemy w miarę okrągły placek o grubości ok. 4 mm. Brzegi placka powinny być trochę wyższe i stanowić rant, ok. 1 cm. Placek formujemy w dłoniach, co jest proste nawet dla mało wprawnej osoby, ciasto jest bowiem elastycznie i nie rwie się.

      Na każdy placek (najwygodniej układać pizzę na desce do krojenia - łatwo ją wówczas przenosić) nakładamy kolistymi ruchami dodatki, zaczynając od środka:

      pomidory (odsączone, porwane na mniejsze kawałki), mozzarellę (porwaną ręcznie)i listki świeżej bazylii. Następnie całość posypujemy startym twardym serem i skrapiamy kolistym ruchem oliwą z oliwek.

      Czy przy takich staraniach udało by się nam uzyskać certyfikat Stowarzyszenia i móc nazwać naszą pizzę autentyczną? Niestety nie. Autentyczna pizza bowiem musi być wypiekana przez 60 do 90 sekund (tak!) w tradycyjnym, opalanym drzewem piecu, w temperaturze 485 st. C! Takiej temperatury nie osiągnie żaden domowy piekarnik, nie mówiąc już o opalaniu drewnem. Nie damy się jednak zdołować ani zrazić, robimy, co możemy. Wykorzystamy metodę Gordona Ramsaya, który radzi podpieczenie pizzy na gorącej patelni. Dzięki temu ciasto dostanie to, czego nie da mu piekarnik - dużą temperaturę i chrupkość od spodu.

      3 pizze

      (3 pizze na patelni)

      4. Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 220 st. C. i rozgrzewamy również odpowiednią rozmiarem patelnię z kilkoma kroplami oliwy z oliwek.

      Przygotowaną pizzę zsuwamy na rozgrzaną patelnię. Smażymy, aż spód będzie złoto rumiany. Następnie z patelni zsuwamy ją na wyłożoną papierem do pieczenia blachę piekarnika**. Pieczemy 5-7 minut, aż ser się rozpuści i pizza będzie rumiana. Pomagając sobie dwiema łopatkami do naleśników, wyjmujemy pizzę.

      Kolejne pizze przygotowujemy tak samo, idzie to naprawdę bardzo szybko. W przypadku dwóch pozostałych pizz, dodatki układałam na nich, gdy leżały już na patelni.

       

      * Mąkę tę kupiłam w zwykłym supermarkecie, jest ona polskiej produkcji, jej znalezienie nie było nadmiernie trudne. Jeśli będziecie mieć z tym kłopoty - trudno, użyjcie jak najdrobniejszej mąki tortowej, typ 405.

      ** Możemy piec pizze bezpośrednio na patelni, jeśli ma ona rączkę odporną na wysoką temperaturę.

      Jeśli będziecie mieli okazję być w Neapolu, odwiedźcie najstarsza pizzernię - Brandi, która wypieka pizzę od 1780 roku. To tutaj właśnie powstała słynna Pizza Margherita. Jej smak jest naprawdę niezapomniany!

      brandi

       

       Jeśli lubicie pizzę na grubym puszystym cieście w stylu amerykańskim, spróbujcie

      Pizzy Kalifornijskiej.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Tradycyjna pizza neapolitańska. Pizza Margherita.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 02 listopada 2015 14:39
  • piątek, 02 października 2015
    • Gołąbki

      Gołąbki, czyli mięso zawijane w liście kapusty, nie pojawiają się wyłącznie w menu w naszym kraju, jednak kojarzą się z kwintesencją domowej polskiej kuchni. To danie, które znamy "od zawsze", przygotowywane przez babcie, ciocie i mamy. Ma w sobie nie tylko wiele smaku, lecz także ogromne zasoby domowego ciepła. Przy tym, wcale nie jest trudne w wykonaniu ani nadmiernie pracochłonne. Zachęcam do przygotowania tych sympatycznych kapuścianych roladek w pysznym pomidorowym sosie.



      300 g mielonego mięsa wołowego
      200 g mielonego mięsa wieprzowego z łopatki
      2 namoczone w wodzie kromki chleba - najlepiej ciemnego
      2 małe jajka
      1 łyżeczka mielonego kminku
      1/2 łyżeczki mielonej kolendry
      1 cebula - obrana, drobno posiekana, zrumieniona na niewielkiej ilości oleju
      sól i świeżo mielony czarny pieprz - do smaku, mięso powinno mieć wyrazisty smak

      ew. gotowany ryż (ja nie dodaję, bo nie przepadam za jego dodatkiem. Naturalnie, zwiększy on ilość masy mięsnej)

      1 kapusta biała lub włoska

      sos:
      1 cebula - obrana, drobno posiekana, zrumieniona na niewielkiej ilości oleju
      2 puszki pomidorów w kawałkach
      1 łodyga selera naciowego
      4 ząbki czosnku
      2 szklanki wody
      1-2 łyżki cukru
      1/2 szklanki rodzynek
      1 łyżeczka ziaren kminku
      2 listek laurowy
      2 ziarna ziela angielskiego
      świeżo mielony czarny pieprz i ew. sól - do smaku
      szczypta sody kuchennej (sody oczyszczonej)

      1. W miarę możliwości wybieramy główkę kapusty o luźno osadzonych liściach. Kolor nie ma znaczenia, smak będzie taki sam. Z włoskiej kapusty otrzymamy gołąbki w ładnym zielonym kolorze a z białej - białe. Najpierw odcinamy pozostałość po korzeniu, ok. 1-2 cm w górę główki. 2-3 wierzchnie liście zdejmujemy, myjemy i odkładamy. Wyłożymy nimi naczynie do zapiekania. Dzięki temu potrawa nie przypali się.

      Te liście, które da się zdjąć, zdejmujemy ręcznie. W dużym garnku zagotowujemy wodę. Gdy zawrze, wkładamy odjęte liście i główkę kapusty. Gotujemy na małym ogniu ok. 4-5 minut. Po tym czasie wyjmujemy kapustę - większość liści powinna dać się oddzielić. Chłodzimy je w zimnej wodzie. Jeśli nie wszystkie liście się dały zdjąć, powtarzamy gotowanie z resztą kapuścianej główki. W zależności od wielkości liści i ilości nakładanego nadzienia możemy potrzebować różnej liczby liści. Mi z tej porcji mięsa wyszło 12 gołąbków.

      Gdy liście mamy już oddzielone, ostrym nożem odcinamy najgrubszy nerw idący wzdłuż każdego liścia tak, by liść był płaski. Ułatwi to zwijanie gołąbków.

      2. Mięsa mielone mieszamy z jajkiem, odciśniętych chlebem, przesmażoną cebulą i przyprawami. Jeśli chcemy do masy dodać gotowany ryż - dodajemy go teraz. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem - masa powinna być wyrazista.

      Na dole każdego liścia układamy po uformowanej w walec porcji mięsa. Zawijamy dół liścia ku górze. Następnie składamy oba boli do środka i zwijamy liść w roladkę.





      Gołąbki układamy ciasno w naczyniu do zapiekania z pokrywą, uprzednio wyłożonym zachowanymi wcześniej liśćmi z wierzchu kapusty.

      3. Przygotowujemy sos.
      W rondlu podsmażamy na niewielkiej ilości oleju posiekaną cebulę.
      W międzyczasie ucieramy w malakserze na gładki przecier pomidory wraz z zalewą z łodygą selera i czosnkiem. Wlewamy do rondla ze zrumienioną cebulą, dodając następnie wodę, rodzynki i wszystkie przyprawy.
      Gotujemy sos 5 minut. Na koniec dodajemy szczyptę sody oczyszczonej i mieszamy. Zneutralizuje ona zbytnią kwasowość pomidorów. Sos doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

      Przygotowanym sosem zalewamy gołąbki.


      Gołąbki ułożone na liściach w naczyniu do zapiekania, polane sosem. Widać, jak gorący sos paruje!

      Przykrywamy naczynie pokrywą i zapiekamy potrawę w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 st. C przez 1 godzinę.


      Podajemy z ziemniakami i kleksem gęstej kwaśnej śmietany.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Gołąbki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 02 października 2015 20:20

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

blogi kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Lista Blogów Kulinarnych Obserwuj tablicę Passionfruit Blog Recipies należącą do użytkownika Passionfruit. free counters