Passionfruit

pełnia smaku...

Wpisy otagowane „kluski”

  • wtorek, 13 września 2016
  • czwartek, 08 września 2016
    • Galuszki / haluszki, czyli kluski po węgiersku

      Galuszki to rodzaj klusek bardzo popularnych w kuchni węgierskiej. Są niezwykle mięciutkie, delikatne i smaczne, a ich przygotowanie jest niezwykle łatwe i trwa dosłownie kilka minut (samo gotowanie to sekundy!) - o wiele szybciej, niż jakiegokolwiek gotowego makaronu z paczki. Są wyśmienitym dodatkiem do wszelkiego rodzaju gulaszy i potraw z sosami. Mogą stanowić także samodzielne danie, ponieważ dobrze sprawdzą się w większości dań, do których użylibyśmy makaronu bądź kopytek. Przepis na podstawie książki "Hungarian Cookery Book", Karoly Gundel.

       galuszki

      4 jajka

      1/4 szklanki wody

      1/4 łyżeczki soli

      szczypta proszku do pieczenia

      1 szklanka mąki pszennej

       

      Jajka rozmącamy wraz z wodą, solą i proszkiem do pieczenia. Mieszając trzepaczką/rózgą kuchenną, dodajemy stopniowo mąkę, aż do uzyskania gładkiego, jednolitego ciasta o konsystencji budyniu. Odstawiamy na 5 minut.

      W dużym garnku zagotowujemy osoloną wodę.

      Za pomocą maszynki do galuszek wpuszczamy kluseczki partiami na wrzącą wodę. Mieszamy i gotujemy kluseczki, aż wypłyną na powierzchnię (kilkanaście sekund). Wyławiamy łyżką cedzakową.

      Maszynka do robienia galuszek:

      maszynka do galuszek

      Jeśli nie macie tego typu maszynki, żaden problem, często widywałam do kupienia tego rodzaju sitka:

      sitko do galuszek

      Można użyć również tarki z dużymi otworami, bądź też wykonać tego typu otworki w czymkolwiek, np. w twardym talerzu plastikowym /jednorazowym. Można też zsuwać paseczki ciasta nożem bezpośrednio z deski do krojenia do garnka.

      Galuszki z węgierskim paprykarzem wołowym:

      beef paprikash

      Galuszki z sosem mięsnym:

      galuszki

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 08 września 2016 14:00
  • środa, 03 czerwca 2015
    • Parzaki, pampuchy, kluski na parze

      U nas zawsze znane były jako parzaki, choć mają mnóstwo innych nazw: pampuchy, parowańce, parowce, kluski na parze czy bułki na parze. Mistrzynią w ich robieniu była moja Babcia. Jako dziecko uwielbiałam przyglądać się, jak Babcia je robi, i zajadać świeżutkie, jeszcze gorące bułeczki. Pyszne bez jakiegokolwiek dodatku. Kiedy parzaki ostygną, można je bez problemu odgrzewać i odsmażać (najlepiej na maśle z odrobiną oleju, pyszne!), podając je zarówno na słodko (z owocami, ze słodkimi sosami) jak i na wytrawnie (z sosami, jako dodatek do mięs, zapiec z serem żółtym i warzywami). Parzaki przygotowujemy albo na wkładce do gotowania na parze, którą umieszczamy w garnku z wodą (jak na zdjęciu poniżej), lub na cienkiej ściereczce przymocowanej do garnka z wodą (zobacz zdjęcie - klik)



      500 g mąki pszennej
      1 opakowanie drożdży instant (7 g) lub 25 g świeżych drożdży
      250 ml mleka
      2 jajka
      50 g masła
      50 g cukru
      1/2 łyżeczki soli

      olej


      1. Drożdże rozpuścić w 1/2 ciepłego mleka wraz z łyżką cukru i taką ilością mąki, by ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 20 minut, aż  drożdże "ruszą".

      Dodać jajka, pozostały cukier, sól oraz  masło rozpuszczone w pozostałej połowie ciepłego mleka. Mieszając, dodawać resztę mąki. Wyrobić na gładkie, elastyczne ciasto, w razie potrzeby podsypać więcej mąki, lecz nie za dużo, by ciasto nie wyszło twarde.

      2. Wyrobione ciasto dzielimy na 12 mniej więcej równych kawałków.
      (czyli - najpierw na pól, każdą z połówek na pół, po czym każdą z nich na trzy części)

      Z każdej kulki ciasta formujemy w dłoniach placuszek, który następnie zwijamy w okrągłą bułeczkę. Bułeczki układamy złączeniami do dołu. Pozostawiamy do wyrośnięcia na 30 minut, przykryte wilgotną ściereczką.

      3. W garnku umieszczamy posmarowaną lekko olejem wkładkę do gotowania na parze. Wlewamy tyle wody, by nie sięgała ponad wkładkę (spód wkładki powinien być suchy, bułeczki, zgodnie ze swoją nazwą, gotują się wyłącznie na parze. W trakcie gotowania kolejnych partii, jeśli zajdzie taka potrzeba, uzupełniamy wodę).

      Gdy woda się zagotuje, umieszczamy parzaki w garnku, po 3-4 sztuki na raz. gotujemy ok. 5-6 minut (w zależności od wielkości bułeczek).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Parzaki, pampuchy, kluski na parze”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 03 czerwca 2015 12:33
  • piątek, 22 maja 2015
    • Kopytka z sosem miodowym

      Jeśli do tej pory jadaliście kopytka wyłącznie z sosami mięsnymi, warto spróbować ich w słodkim wydaniu, ponieważ na słodko smakują równie wspaniale. Miodowo cynamonowy sos pasuje do nich idealnie, tworząc danie, do którego z pewnością będziecie chcieli częściej wracać. Jest to prosta w wykonaniu, pożywna i smaczna propozycja obiadowa, która przypadnie do gustów zarówno dorosłym, jak i dzieciom. Inspiracja: Robert Makłowicz.



      500 g kopytek, domowej roboty (klik) lub kupnych
      masło + 1 łyżka oleju do smażenia (olej zapobiega przypalaniu się masła)

      sos:
      1 łyżka masła
      1 łyżka mąki
      250 ml słodkiej śmietanki 10% lub 12%
      3-4 łyżki miodu wielokwiatowego
      1/2 łyżeczki cynamonu


      1. Przygotowujemy kopytka (do tego dania świetnie nadają się również kopytka pozostałe z wcześniejszego obiadu) lub gotujemy gotowe kopytka zgodnie z opisem na opakowaniu. Następnie odcedzone kopytka smażymy na maśle z dodatkiem 1 łyżki oleju, aż będą lekko złote. Nie rumienimy ich za mocno, aby nie zrobiły się twarde.

      2. W międzyczasie przygotowujemy sos.
      W rondelku roztapiamy masło. Dodajemy łyżkę mąki i mieszamy, aby uzyskać jasną zasmażkę. Następnie, ciągle mieszając, wlewamy zimną śmietankę (wlanie zimnej śmietany zapobiega powstawaniu grudek w sosie). Dodajemy cynamon i miód do smaku. Gotujemy na małym ogniu ok.2-3 minuty, mieszając, aż sos zgęstnieje.

      Podsmażone kopytka podajemy polane sosem. Danie dla dekoracji można oprószyć na talerzu cynamonem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Kopytka z sosem miodowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 22 maja 2015 12:03
  • środa, 11 marca 2015
    • Gnocchi lub kopytka z cukinią, pomidorem i fetą

      Pysznie, i jak prosto. Wystarczy kilka składników, by wyczarować smaczny, zdrowy, kolorowy obiad. Jeśli nie macie gnocchi, użyjcie kopytek ziemniaczanych. Będzie równie smacznie. Ten przepis nadaje się także świetnie do wykorzystania kopytek, które pozostały z obiadu. Raz-dwa-trzy! Choć za oknem nie ma jeszcze wiosny, możemy ją mieć na talerzu! :) Przepis na podstawie Lecker.de.



      500 g gnocchi lub kopytek
      1 duża cukinia
      1 duża cebula
      12 pomidorków koktajlowych / cherry
      2 ząbki czosnku
      1 łyżeczka tymianku
      1/2 łyżeczki oregano
      1/2 łyżeczki świeżo zmielonego, czarnego pieprzu
      sól do smaku
      ew. chili
      6-8 listków świeżej bazylii

      2-4 łyżki octu balsamicznego

      sos:
      ok. 120 g sera feta
      1/2 szklanki kwaśnej śmietany 12 %
      1-2 łyżki siekanego koperku
      mleko

      olej do smażenia

      1. Przygotowujemy sos: fetę ucieramy ze śmietaną i koperkiem. Dodajemy mleko aż do uzyskania pożądanej konsystencji sosu.

      2. Ugotowane gnocchi lub kopytka lekko rumienimy na niewielkiej ilości oleju. Zdejmujemy z patelni.

      Następnie rumienimy cukinię pokrojoną w pół plastry, dodając tymianek, oregano i pieprz. Jeśli danie ma być bardziej pikantne, możemy dodać również chili.
      Dodajemy obraną, pokrojoną w grube pióra cebulę. Gdy cebula będzie szklista, dodajemy pokrojone na pół pomidorki koktajlowe i podsmażone wcześniej gnocchi / kopytka. Chwilę razem smażymy.

      Na samym końcu dodajemy porwane listki bazylii, skrapiamy całość octem balsamicznym i solimy danie do smaku (pamiętajmy, że sos z fetą będzie także słony).

      Porcje wykładamy na talerze, polewamy sosem, podajemy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Gnocchi lub kopytka z cukinią, pomidorem i fetą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 11 marca 2015 14:09
  • piątek, 23 stycznia 2015
    • Smażone kluseczki naleśnikowe z serkiem waniliowym

      Z jednej strony, przepis ten jest pomysłem na wykorzystanie naleśników, które pozostały nam z wcześniej przygotowywanego dania. Z drugiej - danie to jest samo w sobie na tyle fajne, że warto poświęcić kilka chwil i usmażyć do niego kilka naleśników. Znakomicie sprawdzi się jako kolacja lub lekki obiad.*



      naleśniki** - ilość dowolna, np. 6
      serek homogenizowany waniliowy
      1 łyżka cukru
      masło do smażenia + łyżeczka oleju, który zapobiegnie paleniu się masła

      Naleśniki zwijamy w rulony i kroimy na paski (kluski) o grubości ok. 0,5 cm. Rozwijamy je, by nie były posklejane.

      Na patelni (z powłoką zapobiegającą przywieraniu) rozgrzewamy niedużą ilość masła z 1 łyżeczką oleju.
      Kluski z naleśników wykładamy na patelnię i posypujemy łyżką cukru. Smażymy, mieszając, aż cukier się skarmelizuje, a kluski się przyrumienią na złoto.

      Wykładamy na talerze, na każdej porcji układamy serek homogenizowany (dowolna ilość). Podajemy od razu, gorące.



      * Do słodkiego drugiego dania jako zupę warto wybrać coś o kontrastującym smaku, jak np. cebulowa, pomidorowa czy kapuśniak, by obiad nie był monotonny.

      ** Przykładowy przepis na naleśniki: 300 ml mleka, 2 jajka rozm. M, 1 łyżka roztopionego masła, 1/2 łyżeczki cukru, szczypta soli, 125 g mąki pszennej. Najpierw miksujemy dokładnie początkowe składniki, na końcu dodajemy mąkę.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 23 stycznia 2015 12:39
  • środa, 23 lipca 2014
  • wtorek, 26 listopada 2013
    • Kluski śląskie

      Kluski śląskie to sztandarowe danie tej kuchni, uwielbiane także w innych regionach. Idealnie pasują jako dodatek do mięs. Można podawać je także samodzielnie z sosami (np. grzybowym) i surówką. Przepis z książki "Śląska kucharka doskonała" Elżbiety Łabońskiej, wyd. Fundacja dla Śląskiego Instytutu Naukowego, 1989. Kluski śląskie wpisane są na listę produktów tradycyjnych województwa opolskiego oraz osobno śląskiego.


      1 kg ziemniaków
      mąka ziemniaczana
      sól do smaku
      ew. 1 jajko*

      Ziemniaki umyć, obrać, pokroić na kawałki. Ugotować w osolonej wodzie do miękkości. Odcedzić, przecisnąć przez praskę. Przeciśnięte ziemniaki ułożyć w misce, powierzchnię wyrównać. Podzielić na 4 części, jedną część wyjąć. W powstałe miejsce wsypać tyle samo mąki ziemniaczanej plus jedną łyżkę więcej. Dodać ponownie wyjęte ziemniaki. Masę posolić do smaku i wyrobić. Z masy formować jednakowej wielkości kulki (wielkości małej mandarynki), tocząc je w dłoniach. Za pomocą małego palca lub trzonka drewnianej łyżki zrobić w każdej wgłębienie. Kluski układać na desce wysypanej mąką ziemniaczaną.


      Kluski wykładać na wrzącą osoloną wodę. Po włożeniu delikatnie zamieszać od dna łyżką, by się nie przykleiły. Gotować do wypłynięcia, miękkość sprawdzić na 1 sztuce - czas gotowania zależny od wielkości klusek.

      * można do masy dodać 1 jajko, choć Łabońska tego nie robi.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Kluski śląskie”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 listopada 2013 11:34
  • wtorek, 12 listopada 2013
    • Kartacze /cepeliny z mięsem wg Makłowicza

      Kartacze są jednym z najbardziej popularnych produktów tradycyjnych w województwie podlaskim, popularne są również na Litwie (wówczas pojawiają się jako cepeliny). Niekiedy są one faszerowane nie tylko mięsem, lecz też kiszoną kapustą lub grzybami. Niektóre gospodynie nadziewają kartacze również makiem lub serem. W 2005 roku ostały wpisane na listę produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Przepis z książki Robert Makłowicza "Smaki łowi Makłowicz przez cztery pory roku". Podobny przepis do tego w książce znajduje się na stronie Tesco. Ja podaję z książki, robiłam z połowy porcji.



      1,5 kg ziemniaków
      100 g mąki pszennej
      1 łyżka mąki ziemniaczanej
      2 jajka
      sól

      500g mielonej wieprzowiny (użyłam z łopatki)
      1 cebula
      6 ząbków czosnku
      1 jajko
      1 łyżka majeranku
      sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku

      okrasa: boczek, cebula

      Połowę ziemniaków obrać i ugotować do miękkości w osolonej wodzie, odcedzić, przestudzić, przecisnąć przez praskę.
      Drugą połowę ziemniaków obrać, zetrzeć na drobnej tarce. Odcisnąć sok. Ziemniaki surowe od razu wymieszać z jajkami i ugotowanymi ziemniakami - wówczas masa nie ściemnieje.

      Wyciśnięty sok odstawić na kilka minut i odczekać, aż na dnie zbierze się krochmal. Sok zlać, krochmal dodać do masy ziemniaczanej wraz z mąką pszenną i mąką ziemniaczaną. Doprawiamy masę do smaku solą, by nie była mdła, i wyrabiamy, podsypując wg. potrzeb mąką, aż przestanie się kleić do dłoni.

      Mięso mieszamy z obraną, bardzo drobno posiekaną cebulą, obranym przeciśniętym czosnkiem, jajkiem i majerankiem. doprawiamy do smaku solą i czarnym pieprzem - masa powinna być wyrazista w smaku, by po ugotowaniu nie pozostała mdła.

      Z ciasta odrywamy kulkę wielkości mandarynki, formujemy z niej placuszek. Nadziewamy mięsem i zlepiamy brzegi, formując w dłoniach podłużną kluskę o zwężających się brzegach.

      Kartacze wkładać na wrzącą, osoloną wodę po kilka sztuk, tak, by się nie sklejały.
      Od momentu wypłynięcia na wierzch gotować ok. 10 minut.

      Podawać okraszone obraną, drobno posiekaną cebulą, podsmażoną wraz z pokrojonym w kostkę boczkiem.

      Z połowy podanej tu porcji wyszło mi 9 sztuk.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „Kartacze /cepeliny z mięsem wg Makłowicza”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 12 listopada 2013 11:59
  • poniedziałek, 04 listopada 2013
    • Szwajcarskie kopytka serowe z boczkiem i cebulą

      Pyszne, sycące, łatwe w wykonaniu danie, przywodzące na myśl domowe ciepło. Wiadomo, że nic nie pokona smaku domowych kopytek. Te z przepisu poniżej, szwajcarskie, dzięki dodatkowi sera białego, stanową interesującą krzyżówkę smaku polskich kopytek z pierogami (kluskami) leniwymi.  Przepis z książki Alfreda Haefeli "Die besten Schweizer Rezepte".



      kopytka:
      240 g sera białego twarogowego
      4 jajka rozm. M
      1 łyżeczka soli
      szczypta startej gałki muszkatołowej
      250 g maki pszennej

      dodatki:
      1-2 duże cebule

      ok. 20 dag chudego boczku (ilość można zwiększyć lub zmniejszyć. W wersji wegetariańskiej świetnie smakuje także z samą cebulą)
      czarny świeżo mielony pieprz do smaku

      tarty parmezan i siekana natka pietruszki do posypania

      1. Kopytka
      W dużej misce mieszamy przeciśnięty przez praskę twaróg z jajkami, solą i szczyptą gałki muszkatołowej. Dodajemy mąkę i krótko wyrabiamy, aż do uzyskania sprężystego ciasta, odchodzącego dłoni. W razie potrzeby podsypujemy trochę mąki, lecz nie za dużo, by kopytka nie wyszły twarde. I tak jeszcze ciasto "złapie" mąkę ze stolnicy podczas formowania kopytek. Odstawiamy ciasto na 30 min do lodówki.

      Z ciasta odrywamy po kawałku. Na wysypanej mąką stolnicy formujemy wałek, z którego odcinamy ukośne kluski.
      Kopytka gotujemy partiami w osolonej wodzie, aż wypłyną i będą miękkie (robimy próbę 1 sztuki).

      2. Na dużej patelni smażymy obraną, pokrojoną w grube pióra cebulę wraz z pokrojonym w plastry boczkiem. Kiedy boczek będzie rumiany, doprawiamy pieprzem do smaku. Jeśli boczek jest bardzo chudy i są problemy z jego wystarczającym wytopieniem, możemy podlać 1 łyżkę oleju.

      3. Ugotowane kopytka mieszamy z boczkiem i cebulą, posypujemy natką pietruszki i startym parmezanem. Podajemy gorące.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Szwajcarskie kopytka serowe z boczkiem i cebulą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 04 listopada 2013 12:07
  • czwartek, 12 września 2013
    • Kopytka z sosem szpinakowym

      Pyszna i łatwa do przygotowania potrawa, która może stanowić samodzielny posiłek lub zostać podana jako dodatek do innych dań. Polecam wszystkim wielbicielom szpinaku. :)




      ok. 600 g ugotowanych kopytek -
      można użyć gotowych lub zrobić je samodzielnie

      150 g mrożonego szpinaku (1/3 opakowania)

      1 dużą cebula
      2 ząbki czosnku
      6 pieczarek

      50 g sera typu feta
      czarny świeżo zmielony pieprz do smaku

      olej do smażenia

      Cebulę obrać i posiekać, podsmażyć wraz z obranym i drobno posiekanym czosnkiem oraz pokrojonymi w plastry pieczarkami na patelni na niewielkiej ilości oleju. Kiedy cebula będzie szklista a pieczarki podsmażone, przesunąć je na bok, wyłożyć na patelnię zamrożony szpinak. Zmniejszyć płomień, poczekać, aż się szpinak rozmrozi. Następnie wymieszać cebulę z pieczarkami z rozmrożonym szpinakiem, dodać pokruszony ser feta. Wymieszać całość dokładnie i chwilę razem dusić. Doprawić do smaku czarnym pieprzem i ew. solą. Szpinak powinien być dość wyrazisty w smaku, ponieważ kopytka są raczej neutralne i mało słone. 

      Ugotowane kopytka mieszamy z gorącym szpinakiem i podajemy.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Kopytka z sosem szpinakowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 12 września 2013 10:55
  • wtorek, 16 lipca 2013
  • środa, 31 października 2012
  • poniedziałek, 05 października 2009
    • Kopytka

      Kopytka, obok pierogów leniwych, są jednymi z typowych polskich klusek. Podane z sosem i sałatką mogą stanowić samodzielny obiad. Idealnie pasują także jako dodatek do różnych mięs, zarówno pieczonych jaki i duszonych. Wspaniale smakują również odsmażone na patelni. Samodzielne zrobienie kopytek nie jest wcale trudne. Rządzi nimi tylko jedna zasada - bez względu na to, ile mamy ziemniaków, mąki zawsze dajemy 1/4. Dzięki temu zrobimy dobre kopytka nawet bez użycia wagi. Dalsze szczegóły już w treści przepisu, zachęcam do spróbowania :)


      1 kg ziemniaków
      250 g mąki pszennej
      1 jajko
      1-2 łyżeczki soli

      Ziemniaki obrać, ugotować. Utłuc dokładnie lub przecisnąć przez praskę tak, aby powstało gładkie puree. Odstawić, aby przestygły.

      Całość masy ziemniaczanej podzielić nożem w misce na 4 części, kreśląc znak "+". Jest to prosty trick, dzięki któremu od razu będziemy wiedzieć, ile potrzebujemy mąki.
      Jedną ćwiartkę odkładamy na bok. W powstałą przestrzeń sypiemy mąkę - to jest nasza 1/4 . ( Zdjęcie w lewym dolnym rogu )

      Dodajemy jajko i sól, wyrabiany dokładnie, aż ciasto przestanie się kleić do rąk.  Blat, na którym pracujemy posypujemy mąką.

      Z ciasta formujemy długi wałeczek o średnicy ok. 2-3 cm.
      Z wałeczka odcinamy pod skosem kluski - kopytka.

      Kopytka wkładamy na gotującą się, osoloną wodę. Gotujemy ok. 3 minuty od momentu, kiedy kluski wypłynął na powierzchnię wody.
      ( Warto sobie wypróbować samemu ten czas, by był takie, jak lubimy - nie za twarde i nie za miękkie. )

      Jeśli nie mamy w planach niczego innego, kopytka można podać np. z szybkim sosem cebulowym.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (15) Pokaż komentarze do wpisu „Kopytka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 05 października 2009 08:58
  • sobota, 09 maja 2009
    • Kluski kładzione z konfiturą

      Kluski kładzione przygotowane z okazji Tygodnia Kuchni Staropolskiej na podstawie przepisu podanego przez Seniorkę, pochodzącego z z Uniwersalnej Książki Kucharskiej Marji Monatowej wyd. Lwów-Warszawa nakładem Księgarni Polskiej Bernarda Połonieckiego, prawdopodobnie 1926 rok. Jak się okazuje, moje dzieciństwo było obfite w staropolskie smaki - w tym takie właśnie kluski.



      (dla 2 osób)
      3 jajka
      6 łyżek mąki
      2 łyżki cukru
      1/2 łyżeczki soli
      1 łyżeczka masła

      W dużym garnku wstawić wodę, by zagotowała się. Po przyrządzeniu ciasta należy bowiem natychmiast gotować kluski - ciasto nie powinno czekać, ponieważ piana opadnie.

      Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na sztywną pianę.
      Żółtka utrzeć z miękkim masłem i cukrem, dodać mąkę, utrzeć na gładko.
      Delikatnie lecz dokładnie wmieszać ubitą pianę.
      Masa powinna mieć konsystencję gęstej śmietany.

      Nabierając po ok.1/4 łyżki, układać na wrzącej wodzie kluski. Po wyłożeniu wszystkich zamieszać je i gotować ok. 3 minuty. Przy wykładaniu klusek na wodę można sobie pomóc drugą łyżką, którą będziemy zgarniać ciasto z pierwszej łyżki.

      2 łyżki gęstej śmietany wymieszać z 2 łyżeczkami konfitury malinowej. Konfiturą polać kluski, podawać gorące.

      (Mąki można dodać więcej, ale im więcej mąki, tym kluski wyjdą mniej puszyste, a bardziej twarde, zbite. Zależy, jakie akurat lubimy.)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Kluski kładzione z konfiturą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      sobota, 09 maja 2009 20:32
  • wtorek, 05 maja 2009
    • Pierogi / kluski leniwe

      Jeden z niezapomnianych smaków mojego dzieciństwa - pierogi leniwe, zwane także kluskami leniwymi. Nie zdawałam sobie sprawy, jak dalekich czasów sięgają korzenie tej potrawy. Przepis z  książki kucharskiej "Jak gotować" Marii Disslowej z 1930r.


      325 dag tłustego sera białego ( czyli jedna kostka twarogu)
      2 jajka
      2 łyżki cukru
      1/2 łyżeczki soli
      3/4 szklanki mąki

      Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę. Żółtka utrzeć z cukrem , solą i twarogiem. Dodać pianę z białek, wymieszać. Następnie dodać tyle maki, by zagnieść miękkie, nie klejące się do dłoni ciasto. Będzie do tego potrzeba ok. 1/2 - 3/4 szklanki mąki. Z mąką nie należy jednak  przesadzić, ponieważ kluski wyjdą zbyt twarde.

      Ciasto podzielić na pół, z każdej połowy utoczyć wałeczek, z którego odcinać ukośne kluski.

      Kluski kłaść na wrzącą wodę, zamieszać, gotować 5 minut.

      W rondelku lub na małej patelni rozpuścić 3 łyżki masła, wsypać 3-4 łyżki bułki tartej i zezłocić.  Kluski  polać bułką z masłem i  posypać cukrem.


      Z tej porcji wyszło mi 30 sporych klusek.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (53) Pokaż komentarze do wpisu „Pierogi / kluski leniwe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 05 maja 2009 19:00

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

blogi kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Lista Blogów Kulinarnych Obserwuj tablicę Passionfruit Blog Recipies należącą do użytkownika Passionfruit. free counters