Passionfruit

pełnia smaku...

Wpisy otagowane „warzywa”

  • poniedziałek, 31 października 2016
    • Klasyczna surówka obiadowa z białej kapusty

      W zasadzie, tytuł dzisiejszej potrawy mówi wszystko: to najbardziej klasyczna z klasycznych surówek obiadowych, bardzo łatwa w wykonaniu, a przy tym niezwykle smaczna i uniwersalna, pasuje bowiem do mnóstwa dań, zarówno mięsnych, rybnych, jak i wegetariańskich. Bez problemu przechowuje się ją w lodówce do kilku dni, zatem można przygotować ją również w większych ilościach.


      The Easiest White Cabbage Salad

       

      1/2 główki małej kapusty - ok. 1/2 kg - ścisłe proporcje wagowe nie są najistotniejsze - sałatkę doprawiamy wg. własnego smaku

      1 marchewka - obrana, starta na tarce


      dressing (składniki mieszamy):

      1/3 szklanki oleju

      3 łyżki białego octu winnego

      1 łyżka cukru

      1 łyżeczka soli

      1/4 łyżeczki pieprzu

      4 łyżki siekanego koperku

       


      Kapustę bardzo drobno siekamy. Najlepiej zrobić to przy pomocy malaksera, ponieważ ręcznie jest to dość trudne. Można również użyć szatkownicy. Jak najdrobniejsze pocięcie kapusty jest istotne, ponieważ to właśnie zapewni surówce właściwy smak.

      Rozdrobnioną kapustę przelewamy krótko na sicie 1 szklanką wrzątku. Dokładnie odsączamy i odciskamy wodę.

      Następnie dodajemy marchewkę i dressing. Surówkę dokładnie mieszamy, próbujemy, i ostatecznie doprawiamy do smaku solą, cukrem bądź octem, jeśli jest taka potrzeba. Odstawiamy na godzinę do lodówki, by surówka się schłodziła, a smaki się połączyły. 

      Surówka bez problemu wytrzyma w lodówce 3-4 dni.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 31 października 2016 12:54
  • czwartek, 27 października 2016
    • Coleslaw, czyli surówka z białej kapusty

      Historia surówki Coleslaw sięga najprawdopodobniej czasów rzymskich. Sama zaś nazwa wywodzi się z języka flamandzkiego od słowa "koolsla", które jest skrótem "koolsalade" (surówka z kapusty). Ta prosta i pyszna sałatka jest wspaniałym dodatkiem do różnych dań obiadowych, zwłaszcza do pikantnych mięs: drobiu, wieprzowiny czy wołowiny; ponadto pasuje również do ryb i dań bezmięsnych, jak np. krokiety.

      Coleslaw

      1/2 główki małej kapusty - ok. 1/2 kg - ścisłe proporcje wagowe nie są najistotniejsze - sałatkę doprawiamy wg. własnego smaku

      1 marchewka - obrana, starta na tarce


      sos (składniki mieszamy):

      1/2 szklanki majonezu

      1/2 szklanki maślanki

      1/4 szklanki cukru

      1 łyżeczka soli

      1/4 łyżeczki pieprzu

      2 łyżki białego octu winnego

       


      Kapustę bardzo drobno siekamy. Najlepiej zrobić to przy pomocy malaksera, ponieważ ręcznie jest to dość trudne. Można również użyć szatkownicy. Jak najdrobniejsze pocięcie kapusty jest istotne, ponieważ to właśnie zapewni surówce właściwy smak.

      Rozdrobnioną kapustę przelewamy krótko na sicie 1 szklanką wrzątku. Dokładnie odsączamy i odciskamy wodę.

      Następnie dodajemy marchewkę i sos. Surówkę dokładnie mieszamy, próbujemy, i ostatecznie doprawiamy do smaku solą, cukrem bądź octem, jeśli jest taka potrzeba. Odstawiamy na godzinę do lodówki, by surówka się schłodziła, a smaki się połączyły. 

      Surówka bez problemu wytrzyma w lodówce 2 dni.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 27 października 2016 13:19
  • czwartek, 22 września 2016
    • Jajka Foo Young, czyli omlet po chińsku

      Jajka Foo Young to potrawa obecna w chińskiej kuchni amerykańskiej, brytyjskiej, tajskiej, indonezyjskiej, malajskiej i japońskiej, jak również w Hong Kongu. Przypuszcza się, że w Stanach Zjednoczonych danie tego typu zaczęli przygotowywać kucharze chińskiego pochodzenia w latach 30. XX w. Jajka Foo Young pozwalają na dużą dozę swobody wyboru dodatków: można przygotować je w wersji bezmięsnej, jak również dodać do nich np. krewetki, mieloną wołowinę, wieprzowinę, kurczaka, szynkę czy mięso kraba. To zdrowa, smaczna i bardzo szybka w przygotowaniu propozycja śniadaniowa. Jeśli natomiast podamy Foo Young z ryżem i sałatką, idealnie sprawdzą się w roli dania obiadowego. Nie zapomnijmy też o sosie, którego słono - słodki smak znakomicie podkreśla delikatny smak tego wypełnionego po brzegi warzywami omletu. Przepis na podstawie ChinaSichuanFood oraz TheWoksOfLife.

      Jeśli chcemy przygotowywać duże omlety (średnica max 15 cm), najwygodniej jest smażyć je pojedynczo na małej patelni, ponieważ większy omlet będzie nam trudno odwrócić na drugą stronę. Jeśli chcemy przygotować posiłek dla większej liczby osób, wygodniej będzie smażyć ma dużej patelni małe placuszki o średnicy ok. 8 cm.

      Eggs Foo Young

      dla 1 osoby:

      2 jajka

      szczypta soli

      garść warzyw pociętych w paseczki

      u mnie: 2 pieczarki, chrupiące części 2 listków kapusty pekińskiej, 1/2 marchewki, 1/2 cebuli, paseczki czerwonej papryki, siekany szczypior - możemy użyć ulubionych warzyw w dowolnych proporcjach

       

      sos:

      2/3 szklanki bulionu warzywnego

      2 łyżeczki sosu ostrygowego

      3-4 łyżeczki jasnego sosu sojowego

      1 łyżeczka oleju sezamowego

      1 łyżeczka cukru

      1/3 łyżeczka ostrego sosu chili

      1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

       

      1. Jeśli omlety mamy zamiar podać na obiad, zaczynamy od ugotowania ryżu i przygotowania sałatki, np. Tajskiej sałatki z białej kapusty.

      2. Wszystkie składniki sosu mieszamy dokładnie w małym rondelku. Zagotowujemy, by sos zgęstniał.

      3. Jeśli zamierzacie użyć surowych krewetek czy też surowego mięsa, należy najpierw je oddzielnie usmażyć.

      W misce rozmącamy jajka. Przygotowujemy warzywa, krojąc je w cienkie paseczki. Dodajemy wszystkie warzywa do jajek, pamiętając, że powinno ich być dużo, to znaczy, że zależy nam na gęstej masie jajeczno-warzywnej.

      Na małej patelni (średnica ok. 15 cm) rozgrzewamy olej, po czym wlewamy masę omletową. Wyrównujemy powierzchnię i smażymy na małym ogniu. Gdy jedna strona będzie złoto rumiana, odwracamy omlet łopatka do naleśników na drugą stronę. Smażymy do zrumienienia, po czym składamy omlet na pół.

      Podajemy polany sosem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 22 września 2016 15:48
  • czwartek, 28 lipca 2016
    • Szpinak kremowy

      Szpinak to jeden ze smaczniejszych dodatków obiadowych. Jeśli w tym momencie kręcicie głową z powątpiewaniem, pamiętajmy, że najczęściej uprzedzenia do szpinaku mają źródło w sposobie, w jakim go nam podawano w przedszkolu czy szkole. Owszem - w tamtym wydaniu nie miał on rzeczywiście smaku. Jednak wystarczy go przygotować po swojemu w domu, by odkryć uroki tego bardzo zdrowego warzywa. Jeśli podamy go w delikatnym, kremowym sosie z nutą czosnku, dobrze doprawionym do smaku, po prostu nie można go nie polubić. Przygotowuje się go bardzo szybko i pasuje do wielu dań, zarówno mięsnych, jak i rybnych czy wegetariańskich. Przepis na podstawie Foodwishes. Jeśli po raz pierwszy będziecie przygotowywać świeży szpinak, nie bądźcie zdziwieni; kiedy szpinak jest surowy, wydaje się, że mamy go gigantyczną ilość. Jednak po sparzeniu niesamowicie zmniejsza on swą objętość - z jednej torebki szpinaku otrzymamy ok. 4 porcje obiadowe.

       Creamed Spinach

      300g świeżego szpinaku - oczyszczonego, przebranego, bez ogonków i pożółkłych listków, porwanego na mniejsze kawałki*

      1 łyżka masła

       

      sos:

      1 łyżka masła

      1 łyżeczka oliwy z oliwek

      1 nieduża cebula - obrana, jak najdrobniej posiekana

      1 ząbek czosnku -obrany, przeciśnięty przez praskę

      1-2 łyżeczki mąki pszennej

      250 ml "słodkiej" śmietanki UHT 12% lub mleka

      1-2 łyżki startego parmezanu lub grana padano

      szczypta startej gałki muszkatołowej

      sól i świeżo zmielony  pieprz - do smaku

      

       1. W garnku rozgrzewamy masło. Świeży szpinak rwiemy na mniejsze kawałki, wrzucamy do garnka i mieszamy, aż szpinak straci na objętości (a straci ogromnie!). Następnie szpinak przekładamy na sito i odciskamy (np. za pomocą łyżki).

      2. W tym samym garnku rozgrzewamy ponownie masło z odrobiną oliwy (zapobiegnie ona przypalaniu się masła). Wrzucamy posiekaną drobno cebulę wraz z czosnkiem.  Podsmażamy, mieszając, aż cebula stanie się lekko szklista. Wsypujemy mąkę i mieszamy.

      Następnie, mieszając, wlewamy zimną śmietankę. Dodajemy ser. Sos gotujemy na małym ogniu, mieszając, aż do zgęstnienia. Gotowy sos doprawiamy szczyptą gałki muszkatołowej oraz intensywnie  solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem (aby był wyrazisty w smaku), po czym mieszamy z ugotowanym wcześniej szpinakiem. Podajemy na ciepło.

       

      * Jak najszybciej porwać szpinak na mniejsze kawałki? Chwytamy sporą garść liści szpinaku, tak, by troszkę wystawało ponad dłonią. Tę część odrywamy. Następnie wysuwamy z zamkniętej garści podobną ilość szpinaku - i znowu odrywamy, i tak dalej.

      Rwanie szpinaku

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Szpinak kremowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 lipca 2016 15:06
  • środa, 14 października 2015
    • Buraczki zasmażane

      Buraczki duszone i zasmażane to klasyczny dodatek obiadowy. Pasują one do większości dań mięsnych i rybnych, jak również do wielu dań bezmięsnych. Warto, by to smaczne i zdrowe warzywo często gościło na naszych stołach.

       

      600 g buraków

      1 listek laurowy

      1 ziarno ziela angielskiego

      1 łyżeczka masła

      1 łyżeczka soli

      1 łyżeczka cukru

      1 łyżka soku z cytryny

      1 l bulionu

      4-5 łyżek octu balsamicznego

      świeżo mielony czarny pieprz - do smaku

       

      2 łyżki masła +2 łyżki mąki pszennej

       

      Buraki obieramy*, oczyszczamy i ścieramy na tarce lub w malakserze (ja używam malaksera). Umieszczamy w garnku wraz z bulionem, listkiem laurowym, zielem angielskim, masłem, sokiem z cytryny, solą i cukrem. Gotujemy (dusimy) na małym ogniu pod przykryciem 30 minut. Następnie odkrywamy garnek, dodajemy ocet balsamiczny i dusimy buraczki, aż będą miękkie i prawie cały płyn z nich odparuje, ok. 30 minut.

      Wówczas rozpuszczamy na małej patelni masło i dodajemy mąkę. Mieszamy, robiąc w ten sposób zasmażkę. Zasmażkę dodajemy do buraczków, mieszamy. Gotujemy jeszcze kilka minut, aż całość zgęstnieje. Na końcu doprawiamy buraczki wg potrzeby do smaku solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem.

       

      * Pracując z burakami załóżmy rękawiczki gumowe kuchenne, by uniknąć trwałego zabrudzenia dłoni ich mocnym barwnikiem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Buraczki zasmażane”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 14 października 2015 11:54
  • czwartek, 02 lipca 2015
  • czwartek, 13 listopada 2014
    • Kociołek dubliński. Dublin Coddle.

      Kociołek dubliński to popularne danie kuchni irlandzkiej. Jest to danie skromne i proste, ale właśnie w tej prostocie tkwi siła smaku. Oraz naturalnie w dobrej jakości składnikach, czyli kiełbasie i boczku. Połączenie tych zaledwie kilku składników daje przepyszny efekt, godny polecenia. Marchewka, choć nie występowała w najbardziej pierwotnej wersji dania, stanowi smaczny i ładny kolorystycznie dodatek. Tradycyjne przyprawy to zaledwie sól, pieprz i pietruszka. Ponieważ jednak kiełbaski brytyjskie doprawiane są szałwią (polskie doprawiane są głownie majerankiem), dodałam szałwii, by uzyskać bardziej autentyczny smak. Przepis na podstawie Food.com i britishfood.about.com.



      450 g dobrej jakościowo białej kiełbasy
      250 g mocno wędzonego surowego boczku
      2 cebule
      700 g ziemniaków sałatkowych lub do pieczenia (tzn. twardej odmiany, która nie rozpada się podczas długiego przygotowywania)
      1 duża marchewka
      500 ml wody (poziom wody nie powinien sięgać wyżej, niż do połowy naczynia, zatem ilość wody może być różna w zależności od wielkości naczynia)
      1/2 łyżeczki suszonej szałwii
      4 łyżki siekanej natki pietruszki
      sól i czarny pieprz w ziarnach - do smaku

      1-2 łyżki oleju

      Kiełbasę kroimy w plastry (lub kawałki), boczek kroimy w większą kostkę. Marchew obieramy i kroimy w plastry, obrane ziemniaki kroimy w dużą kostkę, cebulę w grube pióra.

      Kiełbasę wraz z boczkiem i jedną cebulą rumienimy na niewielkiej ilości oleju. Kiedy będzie złota i rumiana, przekładamy (wraz z wytopionym z boczku tłuszczem) do naczynia (do zapiekania lub garnka), w którym będziemy przygotowywać danie. Dodajemy ziemniaki, druga cebulę, marchew, sól, pieprz, pietruszkę, szałwię i wodę. Mieszamy.

      Pomiędzy garnek a pokrywkę wkładamy kawałek folii aluminiowej, by pokrywka dolegała ściśle, uniemożliwiając wydostawanie się pary.

      Teraz można wybrać sposób przygotowania:
      danie pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 160 st. przez ok. 2 godziny (aż ziemniaki będą miękkie)
      lub gotujemy (a raczej pomalutku dusimy) na minimalnym płomieniu przez godzinę (ja osobiście wolę tę opcję).

      Przed podaniem danie mieszamy (ziemniaki ładnie zagęszczą sos) i ewentualnie doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Kociołek dubliński. Dublin Coddle.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 13 listopada 2014 15:28
  • czwartek, 06 listopada 2014
    • Grillowane warzywa z chrupiącym boczkiem na jogurcie

      Grillowane chrupiące, aromatyczne warzywa i kremowy jogurt naturalny to przepyszne połączenia smaków i struktur. Próbowaliście? Jeśli nie, polecam na przykład Grillowanego bakłażana na jogurcie.  Jeśli lubicie śródziemnomorskie i arabskie smaki, pokochacie to danie. Dziś zapraszam na małą wariacie na jego temat: dużo, dużo warzyw! Do tego subtelna nuta wędzonki w postaci chrupiących kawałków boczku. Jest pysznie!

      Rady: osoby nie jedzące z mięsa mogą zrezygnować z boczku - danie będzie nadal pyszne i pożywne;
      osoby nie jedzące wieprzowiny zamiast boczku mogą użyć kurczaka obtoczonego w curry i ostrej papryce.



      wędzony surowy boczek

      warzywa: dowolna ilość, np.
      1 cukinia
      1 bakłażan
      1 czerwona papryka
      1 cebula
      6 pieczarek
      1 ząbek czosnku
      1/2 łyżeczki tymianku
      1 łyżka octu balsamicznego

      sól i czarny pieprz do smaku

      250 ml gęstego jogurtu greckiego lub bałkańskiego
      1 ząbek czosnku

      1-2 łyżki oleju do smażenia

      1. Cukinię i pieczarki kroimy w plastry, cebulę obieramy i kroimy w krążki, paprykę kroimy w kawałki, czosnek obieramy i siekamy. Boczek kroimy w plastry a następnie w kostkę 1 cm x1 cm. W sumie potrzebujemy ok. 1/2 szklanki takich kostek.

      Na patelni rozgrzewamy 1-2 łyżki oleju, układamy warzywa i boczek, posypujemy tymiankiem i smażymy, aż się zrumienią, od czasu do czasu mieszając.

      Kiedy warzywa będą gotowe, polewamy je octem balsamicznym, doprawiamy solą i pieprzem do smaku i mieszamy.

      2. W międzyczasie (gdy warzywa się smażą) mieszamy jogurt grecki z przeciśniętym ząbkiem czosnku i solą.

      3. Na talerzach układamy warstwę jogurtu, na niej kładziemy grillowane warzywa z boczkiem. Podajemy z chlebkiem typu pita.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 06 listopada 2014 14:20
  • wtorek, 04 listopada 2014
    • Sezamowe warzywa stir fry

      "Stir fry", czyli przygotowane metodą krótkiego smażenia z mieszaniem. Dzięki temu warzywa zachowują chrupkość, piękny kolor i  jak najwięcej witamin. Połączone z aromatycznym sezamem, podane z ryżem lub makaronem stanowią pyszny, zdrowy posiłek. W sam raz na ożywienie ponurych jesiennych wieczorów. Danie wspaniale poddaje się modyfikacjom - możemy dowolnie dodawać i zmieniać warzywa, w zależności od tego, co lubimy i mamy pod ręką.



      3-4 łyżki ziaren sezamu

      1 brokuł
      1 marchewka
      1 papryka czerwona
      1 cebula
      1/2 niedużej cukinii
      1/2 szklanki kukurydzy z puszki

      1 ząbek czosnku

      1 łyżeczka przyprawy 5 smaków
      ew. chili
      1/2 łyżeczki cukru
      1 łyżeczka oleju sezamowego
      2-4 łyżki sosu sojowego jasnego

      1. Sezam prażymy na suchej patelni, cały czas mieszając, aż będzie złoty. Nie odchodzimy od patelni, aby się nie przypalił - przypalony sezam robi się gorzki. Uprażony sezam przesypujemy na talerz, by przerwać proces jego dalszego prażenia. Mimo, ze pięknie pachnie, nie dotykajmy go ani nie próbujmy - jest bardzo gorący.

      2. Brokuł dzielimy na małe różyczki i wkładamy na wrzącą wodę. Gotujemy ok. 3-4 minuty. Odcedzamy.

      (Obraną) cebulę, (obraną) marchewkę, paprykę i cukinię kroimy.

      W woku lub dużej patelni rozgrzewamy niewielką ilość oleju.

      Wsypujemy przyprawę 5 smaków, chili (jeśli lubimy ostre smaki) i  warzywa. Smażymy, mieszając, aż cebula zrobi się szklista.
      Dodajemy wcześniej przygotowanego brokuła, posiekany czosnek, prażony sezam, cukier, olej sezamowy i sos sojowy. Mieszamy, smażymy jeszcze chwilę razem i podajemy z ryżem lub makaronem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Sezamowe warzywa stir fry”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 04 listopada 2014 13:15
  • środa, 10 września 2014
    • Omlet cebulowy z boczkiem, warzywami i fetą

      Ze zwykłego omletu bardzo łatwo jest zrobić pyszne i różnorodne danie, wystarczy dodać świeże warzywa.I choć każdego z dodatków jest tylko trochę, to całość tworzy naprawdę pożywny posiłek. Po namyśle zdecydowałam się dodać tag "vege" do tego przepisu, ponieważ jeśli ktoś nie jada mięsa, wystarczy pominąć boczek. Nie zaszkodzi to całości potrawy. Jeśli natomiast boczek Wam nie przeszkadza, polecam pełną wersję.



      na 1 omlet:
      3 jajka + 1 łyżka mleka
      2 plastry wędzonego boczku
      1/2 cebuli

      1/2 pomidora
      1/2 cebuli
      1 liść sałaty
      4 plastry świeżego ogórka, przekrojone na pół
      2 łyżki sera feta - pokruszonego lub pokrojonego w kostkę

      1 łyżeczka masła do smażenia

      Boczek pokroić w drobną kostkę. Cebulę obrać i pokroić w pióra.
      Na patelni (moja ma średnicę 21 cm) zrumienić na maśle cebulę w raz z boczkiem.

      W miseczce rozmieszać jajka z 1 łyżką mleka. Wlać na patelnię z cebulą i boczkiem. Na małym ogniu usmażyć omlet.  Jajka mieszamy kilkakrotnie przez pierwszych kilka sekund. Dzięki temu omlet będzie bardziej puszysty. Kiedy jajka zaczną się ścinać, przerywamy mieszanie.  Omlet smażymy, aż jajka się zetną a sam omlet zacznie się swobodnie poruszać na patelni przy potrząsaniu. Nakrycie patelni pokrywką pomoże w szybszym usmażeniu się góry omletu. Wierzch omletu powinien jednak pozostać lekko wilgotny, nie dopuszczamy do przesuszenia się omletu.

      Gdy omlet przestanie być już surowy, na jego połowie układamy warzywa i ser feta. Pomagając sobie łopatką do naleśników składamy omlet na pól, nakładając stronę bez nadzienia na tę z nadzieniem. Delikatnie zsuwamy omlet z patelni na talerz.

      Podajemy od razu, gorący. Możemy podać z keczupem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Omlet cebulowy z boczkiem, warzywami i fetą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 10 września 2014 15:48
  • poniedziałek, 08 września 2014
    • Jak ugotować kukurydzę? Gotowana kukurydza

      Kukurydza pochodzi z obszarów dzisiejszego środkowego Meksyku. Składa się głównie ze skrobi, jednak zawiera również  witaminy B, E i A. oraz kilka cennych składników mineralnych – fosfor, selen, potas i magnez, przez co stanowi cenne źródło pożywienia. Co ważne dla alergików, nie zawiera glutenu. Czasem nazywa się ją prawdziwym złotem Majów, dla których stanowiła podstawę wyżywienia. Posiadali oni nawet bogów związanych z kukurydzą i wierzyli, że pierwsi ludzie zostali stworzeni ciasta kukurydzianego (dla zainteresowanych mitologią Majów więcej informacji tutaj - klik). Póki mamy sezon na świeżą kukurydzę, warto z niego korzystać.



      woda
      1 łyżka cukru
      kukurydza w kolbach
      masło
      sól


      Jeśli to możliwe, kupujemy kukurydzę, która nie została obrana z wierzchnich liści. Powinny być one w żywym odcieniu zieleni, nie pożółkłe, nie wyschnięte. Takie kolby przechowujemy bez pozbawiania ich liści. Liście zdejmujemy dopiero bezpośrednio przed gotowaniem - przedłuża to świeżość kukurydzy, zapobiega wysychaniu ziaren i zapewnia lepszy smak.
      Jeśli dostępna jest wyłącznie obrana kukurydza - trudne, też się uda.


      1. Dobieramy garnek takiej wielkości, by swobodnie zmieściły się w nim kolby kukurydzy. Wlewamy ok. 2/3 wody i wsypujemy łyżkę cukru.

      Wody do gotowania kukurydzy absolutnie nie solimy. Sól powoduje twardnienie ziaren.


      Czekamy, aż woda się zagotuje.

      2. Na wrzącą wodę wkładamy kolby kukurydzy (pozbawione liści i włókien). Przykrywamy garnek pokrywką i czekamy, aż woda ponownie zawrze. Od tego momentu gotujemy kukurydzę przez 1 minutę.

      Uwaga: im dłużej gotujemy kukurydzę, tym bardziej robi się ona twarda, nie miękka!

      Kukurydzę wyjmujemy od razu w wody. Nie pozostawiamy jej w garnku, by nie stwardniała.

      Gorącą kukurydzę smarujemy roztopionym masłem i oprószamy solą.

      Gotowe!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Jak ugotować kukurydzę? Gotowana kukurydza”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 08 września 2014 09:41
  • środa, 03 września 2014
    • Ogórki kanapkowe. Pikle. Bread and butter pickles.

      Póki trwa jeszcze sezon ogórkowy, spieszę, by podać przepis na smakołyk, do którego wykonania bardzo Was zachęcam.Te pełne smaku, chrupiące (bardzo chrupiące!) ogórki pasują nie tylko do kanapek. Można je również wykorzystać jako dodatek do obiadu lub składnik sałatek. Skąd zatem wzięła się ich nazwa? W oryginale "bread and butter pickles" to dosłownie pikle do chleba z masłem. W czasach Wielkiej Depresji często bywało, że jedynym, co można było położy co na kanapkę, były ogórki. Innych rzeczy po prostu nie było. Jak łatwo się domyślić, zimą, kiedy brakowało również świeżych warzyw, sytuacja stawała się jeszcze cięższa, dlatego starano się jak największe ilości ogórków zakonserwować, by starczyły na jak najdłużej. Bez względu jednak na ten smutny rodowód dania warto nadal cieszyć się piklami, ponieważ są smaczne i szybkie w przygotowaniu. Przepis na podstawie bloga Foodwishes.



      1 kg niedużych, jędrnych ogórków
      1/3 szklanki soli kamiennej  niejodowanej
      1 cebula
      1/2 papryki

      zalewa:
      2 szklanki octu 10%
      1/2 szklanki wody
      1 szklanka cukru
      1 łodyga selera naciowego
      1 łyżka ziaren gorczycy
      1 łyżka ziaren czarnego pieprzu
      1/2 łyżeczki kurkumy
      1/5 łyżeczki mielonych goździków (lub 1-2 całe goździki)
      2 ząbki czosnku
      ew. chili do smaku


      1. Ogórki kroimy na plastry grubości ok. 0,5 cm (nie powinny być zbyt cienkie). Cebulę obieramy i kroimy w pióra, paprykę w drobne paski lub kostkę. Wszystko to zasypujemy solą i dokładnie mieszamy. Odstawiamy pod przykryciem na 2 godzimy, bo warzywa puściły sok.

      Po tym czasie odcedzamy ogórki na sicie i dokładnie płuczemy pod bieżącą zimną wodą. Mówiąc "dokładnie", mam na myśli co najmniej ok. 2 minut aktywnego płukania (możemy w tym czasie także mieszać ogórki łyżką). Chodzi o to, by wypłukać sól z ogórków. Nie martwcie się - z ogórków nie wypłucze się smak, nie będą też nadmiernie słone. zostanie w nich dokładnie taka ilość soli, jaka powinna tam być. Z tego też powodu, jak widać, nie dodaje się już soli do zalewy.



      2. Przygotowujemy zalewę, umieszczając w garnku wszystkie wskazane wyżej składniki. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy przez 2 minuty. Wyłączamy palnik i dodajemy ogórki.
      Ponownie włączamy palnik. Mieszając, doprowadzamy zalewę do wrzenia, lecz tym razem nie pozwalamy się jej zagotować.

      Gorące ogórki przekładamy do słoików wraz z zalewą. Studzimy, stawiając słoiki na zakrętkach. Po tym czasie ogórki, które planujemy jeść, wstawiamy do lodówki. Nadają się do jedzenia, kiedy tylko się wychłodzą.

      Jeśli chcemy zrobić większą partię pikli i przechowywać je przez dłuższy czas, można poddać słoiki krótkiej, 2-minutowej pasteryzacji.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Ogórki kanapkowe. Pikle. Bread and butter pickles.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 03 września 2014 15:27
  • wtorek, 15 lipca 2014
    • Lekkie warzywa z patelni z ziołowym dressingiem i kaszą

      Ten przepis to hit - w każdym razie u nas :) . Łączy w sobie niezwykłą prostotę ze wspaniałym smakiem, pozostawiając dużo miejsca na kreatywność. Tak naprawdę możemy bowiem użyć dowolniej mieszanki ulubionych warzyw - byle było kolorowo! Możemy także użyć dowolnej kaszy - gryczanej, jęczmiennej, nawet kuskus, lub ryżu - białego lub brązowego. I zawsze będzie pysznie! Dlaczego? Po pierwsze, ponieważ nie może nie być pysznie tam, gdzie są świeże, kolorowe warzywa :) po drugie, sekretem tej potrawy jest zielony ziołowy dressing, który nadaje całości wyjątkowy charakter. Do tego wszystkiego kawałeczki pełnej smaku fety - czegóż chcieć więcej? Bardzo polecam! Przepis na podstawie Epicurious.



      1 mały bakłażan
      1 cukinia
      1 duża marchewka
      1 czerwona papryka
      1 duża cebula (użyłam czerwonej)
      8 pieczarek
      1 łyżeczka tymianku

      kasza gryczana, 200 g
      1 duża cebula

      150 g sera feta

      olej do smażenia

      dressing (ilości ziół są orientacyjne, zielonych ziół powinno być mniej więcej po równo):
      garść listków świeżej bazylii
      1/2 pęczka szczypiorku
      1/2 pęczka natki pietruszki
      2 ząbki czosnku
      5 łyżek oleju
      1 łyżka octu winnego
      sól do smaku

      1. Kaszę gotujemy w lekko osolonej wodzie zgodnie z przepisem na opakowaniu, aż będzie miękka lecz nie rozgotowana. Odcedzamy. Na patelni na niewielkiej ilości oleju podsmażamy obraną, drobno posiekaną cebulę. Gdy będzie już złota (rumiana), dodajemy kaszę i mieszamy. Doprawiamy do smaku solą.

      2. Bakłażan i cukinię kroimy w pół plastry. Marchewkę obieramy i kroimy w plastry, cebulę opieramy i kroimy w grube pióra. Pieczarki kroimy w plastry, paprykę w dużą kostkę.

      Na dużej patelni rozgrzewamy niewielką ilość oleju. Smażymy wszystkie warzywa wraz z tymiankiem, mieszając, aż będą usmażone lecz nie miękkie. Ja osobiście wolę, by zachowały chrupkość.

      3. Przygotowujemy dressing, umieszczając wszystkie podane składniki w blenderze i ucieramy je na gładki, jednolity sos. Możemy też użyć blendera ręcznego. Gotowy sos możemy doprawić do smaku dodatkową solą, jeśli potrzeba - powinien być wyrazisty, bo to on nada smak warzywom.

      4. Kiedy warzywa na patelni będą już gotowe, wyłączamy palnik. Wlewamy dressing i całość dokładnie mieszamy.

      Na talerzach układamy kaszę i warzywa, po czym posypujemy pokrojoną w kostkę feta. Podajemy gorące.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Lekkie warzywa z patelni z ziołowym dressingiem i kaszą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 15 lipca 2014 13:05
  • poniedziałek, 14 lipca 2014
    • Sajgonki / spring rolls z kurczakiem i warzywami + instrukcja

      Sajgonki są bardzo popularną potrawą kuchni azjatyckiej. Choć w Polsce nazywamy je "sajgonkami", to ich prawdziwą nazwę wywodząca się z języka chińskiego (chūn juǎn) oddaje dosłownie język angielski -"spring rolls", czyli wiosenne roladki". Danie to podawane jest obecnie w wielu krajach, jednak nie musimy iść do restauracji, by go spróbować. Możemy je łatwo wykonać sami w domu. Nadzienie robi się szybko i bezproblemowo. Przyznam, że jest tak smaczne, ze można do niego ugotować makaron lub ryż i zjeść w tej postaci. Co do samego zawijania w papier, jest z tym trochę zabawy (choć mniej, niż przy lepieniu pierogów), ale smak całkowicie wynagradza poświęcony czas.

      Możemy użyć dwóch rodzajów papieru:
      a. papieru pszennego, który jest łatwiejszy w obsłudze i wymaga smażenia. Tak przygotowane sajgonki są złote i cudownie chrupiące.
      b. papieru ryżowego, który jest trudniejszy w obsłudze (ponieważ 1. łatwo się łamie - mając pecha możemy w naszej paczce już na starcie kupić kilka połamanych arkuszy, które nie będą się nadawały do dalszej pracy, 2. jest klejący, co sprawia, że sajgonki mogą się łatwo posklejać w trakcie smażenia). Sajgonki z jego użyciem można spożywać zarówno od razu, bez smażenia, jak i po usmażeniu. Usmażone są przezroczyste i miękkie, nie rumiane.

      Wybór należy do Was, ponieważ obie wersje są ogromnie, ogromnie smaczne. Bardzo polecam! Przepis na podstawie Hing-He Huang i Steamy Kitchen (tutaj możecie zobaczyć zdjęciowy instruktaż zawijania).


      Uwaga: z poniższego przepisu na nadzienie z łatwością zrobicie wersję wegetariańską. Wystarczy pominąć kurczaka i dać w to miejsce trochę więcej warzyw. Można w to miejsce użyć również: ugotowanego makaronu ryżowego lub pszennego, pędów bambusa lub kiełków sojowych lub fasolowych.


      Sajgonki z papieru pszennego


      Sajgonki z papieru ryżowego

      nadzienie:
      1 pierś kurczaka (marynata: 2 łyżki oleju, 1 łyżka octu winnego, 1 łyżka sosu sojowego, 1 łyżeczka przyprawy 5 Smaków, 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej)
      1 duża marchewka
      2 łyżeczki przyprawy 5 smaków
      2 duże ząbki czosnku
      1 kawałek imbiru wielkości wiśni
      200 g pieczarek
      1 cebula dymka wraz ze szczypiorem
      6 dużych liści kapusty pekińskiej
      2 łyżki sosu sojowego
      2 łyżki sosu ostrygowego

      olej do smażenia

      20 płatów papieru do sajgonek - pszennego lub ryżowego
      woda + mąka ziemniaczana

      1. Najpierw przygotowujemy nadzienie (jeśli używamy papieru pszennego, wyjmujemy go z zamrażarki, by rozmarzł w międzyczasie).

      Pierś kurczaka mielemy i dokładnie mieszamy ze składnikami marynaty. Odstawiamy. Przygotowujemy warzywa:
      marchewkę obieramy, kroimy w plastry a następnie w cienkie słupki. Pieczarki kroimy w drobną kostkę. Czosnek i imbir obieramy i drobno siekamy. Dymkę wraz ze szczypiorem siekamy.
      Z kapusty pekińskiej usuwamy najgrubsze środkowe części liścia, po czym kroimy w cienkie paski.

      2. W woku lub dużej głębokiej patelni rozgrzewamy niewielką ilość oleju. Smażymy marchewkę z przyprawą 5 smaków, czosnkiem i imbirem, przez około minutę. Następnie dodajemy  mięso i smażymy, mieszając, aż będzie złote. Wówczas dodajemy pieczarki. Smażymy, mieszając, by zmiękły. Dodajemy dymkę oraz kapustę pekińską. Mieszamy, do połączenia składników, dodajemy sos sojowy i sos ostrygowy, i dusimy całość razem 1-2 minuty. Sprawdzamy słoność - jeśli jest wg nas zbyt mało słone, dodajemy jeszcze trochę sosu sojowego.
      Przekładamy nadzienie na duży płaski talerz, by  ostygło.

      3. Gdy nadzienie nie będzie już gorące, przystępujemy do nadziewania sajgonek.

      a. Papier pszenny.

      Papier pszenny kupuje się w postaci zamrożonej. Na 30 minut przed zawijaniem sajgonek należy go wyjąć z zamrażarki, by odtajał. Podczas pracy papier trzymamy przykryty wilgotną ściereczką, by nie obsechł. Suchy papier będzie się kruszył.

      Przygotowujemy miseczkę z niewielką ilością wody z mąką ziemniaczaną do sklejania brzegów sajgonek.

      Odklejamy 1 arkusz papieru, i układamy go bardziej gładką stroną na desce do krojenia (jeśli nie uda się Wam dostrzec bardziej gładkiej strony - nic nie szkodzi, nie ma to większego znaczenia. Gładsza strona na zewnątrz daje jedynie ładniejszy efekt wizualny podczas smażenia).

      Układamy w roku 1 czubata łyżkę nadzienia (sajgonki nie powinny być za duże i za grube), po czym zwijamy. Zaczynamy rolując róg ciasta, w którym jest nadzienie do dołu. Następnie nakładamy na siebie oba boki. Robimy to dość ściśle, by nie pozostawić wewnątrz przestrzeni z powietrzem. Smarujemy dolną cześć mieszanką mąki ziemniaczanej i wody, po czym zwijamy całą sajgonkę.


      Tak postępujemy z każdym kolejnym arkuszem papieru, aż do wyczerpania nadzienia. Sajgonki układamy obok siebie, by się nie stykały i nie posklejały.

      Gdy wszystkie sajgonki już będą gotowe, rozgrzewamy olej w woku lub rondlu (Nie trzeba smażyć na głębokim oleju, ale powinno go być przynajmniej na głębokość co najmniej 2 cm, by sajgonki były zanurzone). Smażymy po kilka sztuk, z obu stron na złoto. Odsączamy na papierowym ręczniku.

      b. Papier ryżowy.

      Suchy papier ryżowy wymaga krótkiego namoczenia w gorącej wodzie (zgodnie z instrukcją na opakowaniu).  Moczymy na raz po jednym arkuszu - inaczej się poskleja.  Przygotowujemy miseczkę z niewielką ilością wody z mąką ziemniaczaną do sklejania brzegów sajgonek. Choć papier ryżowy jest okrągły, faszerujemy sajgonki na tej samej zasadzie, jak papier pszenny. Jeśli trafił się nam połamany arkusz papieru w opakowaniu, niestety nie nadaje się on do użycia, ponieważ podczas smażenia nadzienie będzie wydostawało się przez dziury w papierze.

      Sajgonki zwijamy dość ściśle, by nie pozostawić wewnątrz przestrzeni z powietrzem, ponieważ dosłownie wybuchną podczas smażenia i nadzienie wypłynie.
      Sajgonki układamy obok siebie, by się nie stykały i nie posklejały.

      Gdy wszystkie sajgonki już będą gotowe, rozgrzewamy olej w woku lub rondlu (Nie trzeba smażyć na głębokim oleju, ale powinno go być przynajmniej na głębokość co najmniej 2 cm, by sajgonki były zanurzone). Smażymy po kilka sztuk, z obu stron, pilnując by się nie posklejały, ponieważ wówczas się rozpadną.  Odsączamy chwilę na papierowym ręczniku, po czym przekładamy na talerz, by ręcznik nie przykleił się do sajgonek.

      4. Sajgonki podajemy z ostrym sosem chili lub słodko ostrym sosem chili do maczania, oraz sałatką z białej kapusty.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Sajgonki / spring rolls z kurczakiem i warzywami + instrukcja”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 14 lipca 2014 13:01
  • wtorek, 08 lipca 2014
    • Wegetariański burger z bakłażanem / Kotlety z bakłażana

      Przedstawiam kolejny - po burgerze z grillowanym bakłażanem -  pomysł na burgery / kotlety z bakłażana. Także tym razem są one pyszne i pożywne. Przepis z One Green Planet.



      1  średni bakłażan
      1 cebula
      1/2 szklanki startego żółtego sera (najlepiej twardej odmiany)
      1 duży ząbek czosnku
      1 łyżka siekanej natki pietruszki
      sól i świeżo zmielony czarny pieprz - do smaku
      bułka tarta - ok. 1 szkl.
      2 łyżki oleju

      olej do smażenia

      + bułki do burgerów
      i dowolne dodatki, jak:
      keczup, majonez, ser, świeży pomidor, ogórek, ogórek kiszony, cebula, sałata, etc.

      Bakłażan kroimy w drobną kostkę, najlepiej 1 cm x 1 cm.
      Dusimy w rondlu na rozgrzanym oleju (2 łyżki) mieszając, aż będzie całkowicie miękki. Nie dodajemy więcej oleju, ponieważ bakłażany chętnie chłoną olej i danie może wyjść zbyt tłuste w smaku.

      Gdy bakłażany będą już miękkie, ugniatamy je tłuczkiem do ziemniaków na gładkie puree. Odstawiamy do ostygnięcia, by nie poparzyły nam dłoni.
      Następnie do bakłażanów dodajemy starty żółty ser, obraną, jak najdrobniej posiekaną cebulę, obrany i przeciśnięty ząbek czosnku, siekaną natkę pietruszki, sól i pierz. Mieszamy. Do masy dodajemy stopniowo bułkę tartą. Jej ostateczna ilość zależy od wielkości naszego bakłażana. Dodajemy po trochu, aż do uzyskania zwartej konsystencji, która pozwoli na swobodne formowanie burgerów, które nie będą się rozpadały. Zazwyczaj jest to ok. 1 szklanka.

      Gotową masę odstawiamy do lodówki na ok. 30 minut do wychłodzenia. Następnie z masy formujemy burgery( 4 do 6, w zależności od wielkości bakłażana i burgerów, jakie chcemy zrobić), które smażymy na niewielkiej ilości oleju, z obu stron na rumiany kolor. Podczas odwracania na drugą stronę należy zachować ostrożność, by burgery się nie uszkodziły - najlepiej użyć łopatki do odwracania kotletów i pomóc sobie np. widelcem. Dodatkowo, dobrze wysmażone burgery łatwiej jest odwracać.

      W międzyczasie rumienimy bułki do burgerów, po czym smarujemy dolną cześć majonezem, a górną keczupem. Układamy dodatki, jak np. ser, sałatę, kiszonego ogórka, burgera, cebulę oraz plaster pomidora, nakrywamy górną częścią bułki. Podajemy gorące.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 lipca 2014 14:18
  • czwartek, 03 lipca 2014
    • Tajska sałatka z białej kapusty

      Sałatka z białej kapusty w stylu tajskim znakomicie nadaje się do wszystkich potraw w stylu azjatyckim oraz do potraw z grilla. Jest przy tym łatwa do wykonania i, jak wszystkie sałatki z kapusty, dobrze znosi przechowywanie. Wg naszego uznania można ja dodatkowo wzbogacić czerwoną papryka lub świeżym ogórkiem, choć ja osobiście najbardziej lubię wersję podstawową. Polecam! Przepis na podstawie Karen's Kitchen Stories.




      1 mała główka białej kapusty, nie cięższa niż 1 kg
      2 duże marchewki
      dressing:
      4 łyżki octu winnego
      3 łyżki jasnego sosu sojowego
      3 łyżki oleju
      3 łyżki słodkiego sosu chili
      2 łyżki miodu
      1/2 łyżeczki oleju sezamowego
      2 ząbki czosnku (obrane i drobno posiekane)

      Z kapusty zdejmujemy wierzchnie liście, zwłaszcza, jeśli są uszkodzone. Kapustę kroimy i siekamy w jak najcieńsze paski, najlepszy efekt uzyskamy szatkując na szatkownicy.
      Marchewkę obieramy i kroimy w cienkie paski.

      Składniki dressingu dokładnie mieszamy. Sałatkę mieszamy z dressingiem i odstawiamy do lodówki na co najmniej 30 minut, by smaku się połączyły.
      Sałatkę możemy dodatkowo posypać prażonymi ziarnami sezamu lub płatkami papryki chili.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 03 lipca 2014 10:50
  • poniedziałek, 02 czerwca 2014
    • Turecki omlet śniadaniowy z warzywami i fetą

      Aromatyczne warzywa i pożywny omlet to coś, co postawi nas na nogi w tak ponury poranek, jak dziś. To połączenie to coś, co bardzo trafia w mój gust, ponieważ lubię orientalne, lekko pikantne smaki. Dopełnieniem kompozycji jest ser feta. Dzięki kolorom na talerzu dzień od razu zaczyna się pogodniej! Przepis na podst. książki "Podróże kulinarne. Kuchnia turecka".



      na 2 porcje

      6 jajek
      2 łyżki jogurtu naturalnego
      1 łyżeczka cuminu (kminu rzymskiego, nie kminku)
      szczypta soli

      2-4 zielone ostre papryczki chili
      2 pomidory
      1/2 dużej czerwonej papryki
      1 cebula dymka ze szczypiorem
      1/2 łyżeczki tymianku
      1 łyżeczka słodkiej papryki
      sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku

      ok. 100 g sera typu feta
      masło do smażenia
      olej do smażenia
      ew. siekana pietruszka do posypania

      Zielone papryczki chili kroimy na kawałki i pozbawiamy nasionek - najłatwiej jest to wykonać płucząc papryczkę pod bieżącą wodą.
      Pomidora oraz paprykę kroimy w grubą kostkę. Szczypior kroimy w kawałki. Na małej ilości oleju podsmażamy warzywa wraz z tymiankiem.  Gdy warzywa będą gorące,  a pomidor zacznie puszczać sok, dodajemy słodką paprykę i zdejmujemy patelnię z palnika. Doprawiamy solą i czarnym pieprzem do smaku.

      Jajka mieszamy w misce z jogurtem. Dodajemy cumin oraz szczyptę soli. Na niedużej ilości masła, na małej patelni (20 cm), smażymy kolejno dwa omlety.

      Podczas początkowej fazy smażenia omletu lekko mieszam go delikatnie od czasu do czasu widelcem (zanim jajka się w pełni zetną), dzięki temu omlet wychodzi bardziej puszysty. Kiedy jedna strona omletu będzie rumiana, przekładamy go na druga stronę. Możemy zrobić to za pomocą łopatki lub, by mieć pewność, że się nie porwie, z zastosowaniem pokrywki od garnka. Patelnię nakrywamy pasującą rozmiarem pokrywką od garnka. Mocno dociskamy ją do patelni i odwracamy całość do góry nogami. Odstawiamy patelnię na palnik a omlet leżący na pokrywce zsuwamy ponownie delikatnie na patelnię.

      Omlet podajemy gorący, z warzywami oraz pokrojonym serem feta. Możemy posypać siekaną pietruszką. Można podać także z kleksem jogurtu naturalnego oraz chlebkiem typu pita.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Turecki omlet śniadaniowy z warzywami i fetą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 02 czerwca 2014 11:42
  • środa, 28 maja 2014
  • wtorek, 13 maja 2014
    • Ryż po indyjsku z warzywami i omletem

      Sporo osób uważa przepisy indyjskie za pracochłonne: zupełnie niesłusznie. Wpływ ma na to zazwyczaj długa lista przypraw, i składników, jakie trzeba dodać do dania. Tu jest prosto. Prosto i pysznie. W ten sposób przygotowany ryż może być samodzielnym posiłkiem, ponieważ jest bardzo sycący, dzięki dodaniu omletu. W Indiach duża cześć ludności to wegetarianie. Jajka stanową bardzo popularny dodatek do różnych potraw, zwiększając ich wartości odżywcze. Taki ryż wspaniale smakuje podany z kleksem jogurtu  naturalnego. Może też oczywiście stanowić dodatek do dowolnego dania mięsnego, rybnego czy warzywnego. 



      250 ml ryżu basmati
      1 duża cebula
      1 duża marchewka
      1 nieduża czerwona papryka
      1 mała cukinia
      2 ząbki czosnku
      2 łyżeczki curry
      1 łyżeczka mielonego kuminu (kmin rzymski, nie kminek)
      ew. chili - dowolna ilość, wg. gustu
      sól - do smaku
      olej do smażenia

      4 jajka

      1. Ryż gotujemy w osolonej wodzie zgodnie z przepisem na opakowaniu.

      2. W międzyczasie przygotowujemy warzywa: marchewkę obieramy i  kroimy w drobną kostkę, cebulę obieramy i grubo siekamy. Paprykę kroimy w drobną kostkę. cukinię kroimy w pól plastry. Czosnek obieramy i drobno siekamy.

      3. Jajka wbijamy do miseczki, dodajemy szczyptę soli i mieszamy je dokładnie widelcem. Na większej patelni smażymy z nich omlet. Usmażony omlet przekładamy na deskę do krojenia, kroimy najpierw podłużnie w kilka pasów o szerokości ok. 5 cm a następnie pasy te składamy jedne na drugim i kroimy całość w paski o szerokości ok. 1 cm.

      4. W dużej głębokiej patelni lub woku rozgrzewany nieduża ilość oleju. Dodajemy curry kumin i ew. chili, mieszamy. Od razu dodajemy warzywa: cebule, marchew, paprykę, cukinię, czosnek. smażymy, mieszając. Kiedy cebula będzie szklista, dodajemy ugotowany, odsączony z wody ryż. Smażymy kilka minut razem, mieszając. Składniki powinny się połączyć, ryż lekko podsmażyć, lecz warzywa powinny zostać lekko chrupiące. Na samym końcu dodajemy pokrojony omlet, danie mieszamy i podajemy. Znakomicie smakuje z kleksem gęstego jogurtu naturalnego.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Ryż po indyjsku z warzywami i omletem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 13 maja 2014 13:43
  • poniedziałek, 07 kwietnia 2014
  • piątek, 28 marca 2014
    • Vege kebab z falafelem. Falafel w chlebku pita

      Z ciecierzycy da się zrobić nie tylko pyszny Vegeburger, lecz także Vege kebab. Podany w chlebku pita, z warzywami, stanowi smaczny i pożywny posiłek.



      1 puszka ciecierzycy ( 400 g)
      1 nieduża cebula
      1 ząbek czosnku
      1-2 łyżki natki pietruszki
      1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
      1/2 łyżeczki kuminu
      1/2 łyżeczki kolendry
      1/2 łyżeczki soli
      1/3 łyżeczki cynamonu
      szczypta pieprzu cayenne

      6-8 łyżek mąki
      olej do smażenia
      ew.  sezam


      2 chlebki pita
      2 czubate łyżki jogurtu typu greckiego lub bałkańskiego + 1 przeciśnięty ząbek czosnku
      2 łyżeczki ostrego sosu chili
      sałata lodowa, ogórek świeży, pomidor, czerwona cebula


      1. Ciecierzycę odsączyć z zalewy.

      Wszystkie składniki utrzeć w blenderze. Dodać mąkę i wyrobić na jednolitą masę. Z masy formować w dłoniach kulki wielkości orzecha włoskiego. W każdej kulce zrobić dołeczek za pomocą trzonka drewnianej łyżki lub palcem.
      Można obtoczyć w ziarenkach sezamu.

      W niedużym rondlu rozgrzać olej (na 0,5-1 cm wysokości). Kulki smażyć na złoty kolor. Odsączać na papierowym ręczniku.

      Z tej porcji wychodzi  12-18 kuleczek - w zależności od wielkości.


      2. Chlebki pita podgrzewamy. Rozcinamy, smarujemy wewnątrz sosem jogurtowym oraz skrapiamy ostrym sosem chili. Dodajemy ulubione warzywa oraz falafel. W 1 chlebku pita mieszczą się 2-4  kulki falafela - zależnie, jakiej są wielkości.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Vege kebab z falafelem. Falafel w chlebku pita”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 28 marca 2014 09:05
  • wtorek, 18 marca 2014
  • środa, 26 lutego 2014
  • poniedziałek, 10 lutego 2014
    • Domowy kebab z kurczaka - szybki i zdrowy

      Jedzenie kupowane na ulicy jest kojarzone zazwyczaj z jedzeniem niezdrowym. Zapewne istnieją wyjątki od tej reguły, jednak w wielu przypadkach może tak być faktycznie. Nie ma co się oszukiwać: tani uliczny barek rzadko oferuje nam produkty najlepszej jakości.  Brak świeżości łatwo ukryć pod morzem pikantnego sosu. Czy tak musi być? Czy musimy czuć się winni przyznając, że lubimy kebab? Oczywiście, że nie.
      Przygotowując kebab samodzielnie mamy całkowitą kontrolę nad składnikami, z których powstaje: użyjemy ulubionego, najświeższego mięsa, świeżych warzyw i ulubionych aromatycznych przypraw. Co więcej, przygotowanie domowego "kebaba" nie jest ani skomplikowane, ani czasochłonne. Kebaby wywodzą się z rejonu bliskiego Wschodu. Warto poczytać (choćby w wikipedii), w jak wielu krajach są popularne. Istnieje wiele rożnych odmian kebabów, przygotowywanych na rożne sposoby, w zależności od kraju czy regionu. Zapraszam na szybką, domową drobiową wersję.




      2 piersi kurczaka
      1 czubata łyżeczka żółtej pasty curry + 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
      1 łyżka oleju

      2 chlebki pita
      2 czubate łyżki jogurtu typu greckiego lub bałkańskiego + 1 przeciśnięty ząbek czosnku
      2 łyżeczki ostrego sosu chili
      sałata lodowa, ogórek świeży, pomidor, czerwona cebula

      Pastę curry i paprykę mieszamy z olejem. Pierś kurczaka kroimy w cienkie paski. Dokładnie mieszamy z przyprawami, marynujemy 15 minut.
      W tym czasie przygotowujemy sos, mieszając jogurt typu greckiego z przeciśniętym ząbkiem czosnku oraz ulubione warzywa.

      Mięso smażymy na patelni grillowej z obu stron na rumiano.
      Chlebki pita podgrzewamy. Rozcinamy, smarujemy wewnątrz sosem jogurtowym oraz skrapiamy ostrym sosem chili. Dodajemy ulubione warzywa oraz mięso.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Domowy kebab z kurczaka - szybki i zdrowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 10 lutego 2014 14:45

Kalendarz

Wrzesień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

blogi kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Lista Blogów Kulinarnych Obserwuj tablicę Passionfruit Blog Recipies należącą do użytkownika Passionfruit. free counters