Passionfruit

pełnia smaku...

Wpisy otagowane „słodko”

  • piątek, 16 czerwca 2017
  • piątek, 09 czerwca 2017
    • Lody różano malinowe

      Gdy się zastanowię, dochodzę do wniosku, że różany to mój ulubiony smak lodów. Dodajmy do tego troszkę malin, ponieważ te dwa smaki wzajemnie się podkreślają i znakomicie do siebie pasują.

      Lody różane

      500ml zimnej śmietany UHT 30% lub 36%
      4 łyżki cukru pudru
      2 łyżki rumu (ew. wódki)*
      1 łyżka oleju słonecznikowego**
      4 łyżki konfitury z płatków róży
      1 łyżka konfitury malinowej


      Śmietanę ubijamy na sztywno, dodając w międzyczasie cukier puder. Do ubitej śmietany dodajemy olej i rum, a następnie konfiturę malinową i różaną. Próbujemy – w zależności od marki użytej konfitury różanej i od naszych upodobań, możemy potrzebować jej troszkę mniej lub troszkę więcej.


      Dobrze wymieszaną masę przekładamy do pojemnika z przykrywką, nadającego się do zamrażania.


      Lody odstawiamy do zamrażarki na min. 4 godziny.


      * Alkohol dodany do lodów zapobiega tworzeniu się kryształów lodu podczas zamarzania masy. Nie trzeba się obawiać, 2 łyżki na całą porcję nie spowodują upojenia alkoholowego :)


      ** Dzięki temu konsystencja lodów będzie bardziej kremowa. Prosty trick producentów lodów. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Lody różano malinowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 09 czerwca 2017 11:29
  • poniedziałek, 05 czerwca 2017
    • Pączki twarożkowe „Serowe Kule”

      Ten słodki, nie-drożdżowy wypiek, którego głównym składnikiem jest twarożek, wywodzi się z niemieckiego regionu Eifel, jest również popularny na Węgrzech. Twarogowe kuleczki są niezwykle smaczne i puchate, przy czym ich kolejną niewątpliwą zaletą jest fakt, że można je mieć dosłownie w kilka chwil, bez długiego oczekiwania związanego z ciastem drożdżowym. Nie musimy nawet posiadać robota kuchennego – do wymieszania ciasta wystarczy zwykła rózga/trzepaczka kuchenna. Obowiązkowa pozycja dla wszystkich miłośników słodkich drobiazgów. Pączki twarożkowe zachowują bez problemu świeżość przez kilka dni, można je również odgrzać w kuchence mikrofalowej. Przepis na podstawie KochKino.

      Quarkballchen. Quarkkugeln, pączki twarożkowe

      500g sera twarogkowego naturalnego mielonego (takiego, jak na sernik, nie słodzonego)

      Ok. 500 g mąki pszennej tortowej

      150g cukru

      1 łyżka ekstraktu z wanilii (nie mylić z aromatem wanilinowym, którego używamy maksymalnie 2-3 kropelki) lub 1 łyżka cukru waniliowego)

      2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

      4 jajka

      Szczypta soli

       

      Cukier puder do posypania

      Olej do głębokiego smażenia

       

      Dokładnie mieszamy ser z jajkami, cukrem i aromatem. Dodajemy sól i proszek do pieczenia, a następnie stopniowo, energicznie mieszając, wsypujemy mąkę. Konsystencja ciasta powinna być gęsta.

      W niedużym rondlu rozgrzewamy olej (klik – jak sprawdzić, czy olej jest dostatecznie gorący).

      Na gorący olej ostrożnie wykładamy niewielkie porcje ciasta. Najłatwiej jest to robić łyżką do lodów lub łyżką do zupy. Można pomagać sobie drugą łyżeczką. Podczas smażenia pączki rosną, więc nie smażymy ich za dużo na raz, by się ze sobą nie skleiły i by mogły się swobodnie obracać.

      Jeśli nie odwróciły się same, pomagamy im w tym, gdy jedna strona będzie już apetycznie brązowa. Gdy będą brązowe ze wszystkich stron, wyjmujemy je ostrożnie i odsączamy na ręcznikach papierowych (wbrew pozorom, nie będą wcale bardzo tłuste).

      Gotowe pączki posypujemy cukrem pudrem.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Pączki twarożkowe „Serowe Kule””
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 05 czerwca 2017 09:39
  • poniedziałek, 08 maja 2017
    • Nowojorskie ciasto kruszonkowe. New York-Style Crumb Cake

      Jeśli należycie do osób, dla których najlepszym elementem chałki jest kruszonka, a najsmaczniejsza w drożdżówkach jest… kruszonka, koniecznie spróbujcie tego ciasta. Na puszystym, smakowitym cieście leży tutaj bowiem… tak! Gruba warstwa słodkiej, aromatycznej, lekko cynamonowej, chrupiącej kruszonki! Ciasto jest przy tym jednym z najprostszych i najszybszych w wykonaniu, z jakim się spotkałam. Piecze się również błyskawicznie. A wiecie, co jest najlepsze? Nie potrzebujemy do niego nawet używać robota kuchennego! O tym, że jest pyszne, np. do herbaty czy kawy, nie muszę chyba wspominać. Same zalety! Przepis wg MarthaStewart.

      New York Style Crumb Cake

      ciasto, składniki mokre:

      2 jajka

      2 łyżki oleju

      0,5 szklanki mleka

      2 łyżeczki  ekstraktu wanilii (nie mylić ze sztucznym aromatem wanilinowym w małych buteleczkach, którego dodaje się maksymalnie 3 krople!)

      ciasto, składniki suche:

      1,5 szklanki mąki pszennej tortowej

      1/2 szklanki cukru

      2,5 łyżeczki proszku do pieczenia

      0,5 łyżeczki soli

      kruszonka:

      2/3 kostki masła (rozpuszczonego, ochłodzonego)

      2 szklanki mąki pszennej tortowej

      1 szklanka brązowego cukru

      1,5 łyżeczki cynamonu

      0,5 łyżeczki soli

      + masło i kasza manna do formy do pieczenia

      ew. cukier puder do oprószenia

       

      1. Zaczynamy od rozpuszczenia masła w małym rondelku. Odstawiamy je na bok, by przestygło.

      Formę do ciasta o rozmiarach ok. 22 cm x 28 cm smarujemy masłem i wysypujemy kaszą manną.

      2. W misce mieszamy trzepaczką (rózga kuchenną) składniki mokre. Dodajemy składniki suche, mieszamy, aż wszystko się ładnie połączy. Przekładamy ciasto do przygotowanej formy do pieczenia, rozprowadzając je równomiernie cienką warstwą na dnie.

      3. Pora na kruszonkę. W misce mieszamy mąkę, brązowy cukier, cynamon i sól. Wlewamy rozpuszczone masło i mieszamy, aż całość zacznie przypominać mokry piasek na plaży.

      Kruszonkę rozkruszamy palcami równomiernie na całej powierzchni ciasta.

      Ciasto pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 175 st. C przez ok. 20 minut, do suchego patyczka. Po upieczeniu ciasto można oprószyć cukrem pudrem (ja z tego zrezygnowałam)

      New York Style Crumb Cake

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Nowojorskie ciasto kruszonkowe. New York-Style Crumb Cake”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 08 maja 2017 14:44
  • poniedziałek, 13 marca 2017
    • Muffiny z czekoladą

      Długo zastanawiałam się, jak zrobić, by domowe muffiny nie wychodziły płaskie, lecz super wysokie-wysokie, jak te, które się kupuje. Próbowałam różnych przepisów i metod, i choć wszystkie były smaczne, żaden nie dawał do końca rezultatów, jakich oczekiwałam. Z tym przepisem od razu widziałam, że będzie dobrze, jeszcze, gdy muffiny rosły sobie w piekarniku. Polecam - są bardzo mięciutkie i smaczne. Przepis na podstawie LittleSweetBaker.

      The Ultimate Chocolate Chip Muffins

       

      składniki suche:

      2,5 szklanki mąki pszennej tortowej

      1 płaska łyżka proszku do pieczenia

      1 płaska łyżeczka sody kuchennej

      1/2 łyżeczki soli


      składniki mokre:

      1/2 kostki masła - miękkiego

      2/3 szklanki cukru

      2 jajka

      1 szklanka mleka

      1 łyżeczka esencji waniliowej

       

      + 200 g czekolady - posiekanej drobno


      1. Robotem kuchennym ucieramy składniki mokre.

       

      2. Dodajemy stopniowo przesiane składniki suche. Tym razem mieszamy trzepaczką/rózgą kuchenną, jedynie do dobrego połączenia się składników. Dodajemy posiekaną czekoladę i delikatnie mieszamy, by równomiernie połączyła się z ciastem. Nie mieszamy dłużej niż to konieczne, by muffiny nie wyszły zbite.

      3. Ciasto przekładamy do formy na muffiny wyłożonej papilotkami (papierkami do muffinek), ok. 1 czubata łyżka na 1 muffinkę.

      Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez 5 minut. Następnie zmniejszamy temperaturę do 180 st C i pieczemy jeszcze 10-15 minut, aż muffinki będą złote a patyczek wetknięty w ciasto będzie suchy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Muffiny z czekoladą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 13 marca 2017 12:15
  • piątek, 10 lutego 2017
    • Czekoladowy deser z koroną z bitej śmietany. Super łatwy i pyszny deser na Walentynki

      Zawsze na Walentynki staram się dać Wam przepis na coś pysznego, ale jednocześnie bardzo łatwego w wykonaniu, czym możecie zaskoczyć swą drugą połówkę nawet, jeśli nie macie dużego doświadczenia w kuchni. To aksamitny, bogaty w smaku krem czekoladowy. Dzisiejszy przepis to jedynie trzy (tak, trzy!) składniki. I nie wiele więcej, jak trzy minuty pracy. Deser najlepiej przygotować dzień wcześniej, ponieważ potrzebuje on czasu w lodówce, by zastygnąć.

      The Easiest Chocolate Dessert with Whipped Cream Crown

      Deser jest bardzo sycący -  z tej ilości wyjdą 2 porcje po 1/2 szklanki lub 4 porcje po 1/4 szklanki każda


      200g (tabliczka) gorzkiej lub mlecznej czekolady

      1/3 szklanki mleka

      2/3 szklanki śmietany UHT 30% lub 36% (tzw. śmietany kremówki, śmietany tortowej)

      + 1/2 szklanki śmietany UHT 30% lub 36%* (tzw. śmietany kremówki, śmietany tortowej) do ubicia (chyba, że użyjecie gotowej śmietany w sprayu)

       

      W rondelku rozpuszczamy połamaną na kostki czekoladę. Robimy to na malutkim ogniu, cały czas mieszając (absolutnie nie dopuszczamy do zagotowania się czekolady na tym etapie!) . Gdy tylko czekolada zrobi się kremowa, od razu dodajemy śmietankę wraz z mlekiem i dokładnie całość mieszamy. Zagotowujemy i gotujemy 1 minutę.

      Przelewamy do małych słoiczków, kieliszków lub szklaneczek, odstawiamy do przestudzenia. Każdą szklaneczkę nakrywamy od góry kawałkiem folii spożywczej, by u góry deseru nie zrobiła się wyschnięta warstewka, a następnie wstawiamy do lodówki na kilka godzin, do zastygnięcia.

      Przed podaniem dekorujemy bitą śmietaną.


      Jeśli chcecie wyjść poza trzy składniki, przed udekorowaniem deseru śmietaną możecie ułożyć na każdej porcji po odrobinie konfitury wiśniowej - a na to śmietana.

       

      * Może komuś przyda się informacja, że śmietaną ubijamy robotem kuchennym na najwyższych obrotach. Gdy zacznie gęstnieć, dodajemy odrobinę cukru pudru do smaku. Ubija się najwygodniej w naczyniu o wyższych ściankach, ponieważ w początkowej fazie ubijania śmietana często chlapie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Czekoladowy deser z koroną z bitej śmietany. Super łatwy i pyszny deser na Walentynki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 10 lutego 2017 11:28
  • piątek, 20 stycznia 2017
    • Ananas z wanilią na ciepło

      Ananas na ciepło to idealny dodatek do śniadania  -  możemy podać go np. z chrupiącymi tostami i twarożkiem. Świetnie sprawdzi się także jako deser: solo, lub w towarzystwie gofrów, lodów czy budyniu. Jeśli zaś zawiniemy go w naleśniki, mamy smaczny obiad.

       Warm Vanilla Pineapple Bites

      1 ananas

      1 łyżka masła

      4 łyżki cukru

      1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

      1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

       

      1. Z ananasa odkrawamy liście oraz twardą dolną część. Kroimy owoc na pół a następnie każdą polówkę na ćwiartki.  Z każdej ćwiartki odkrawamy twardy rdzeń oraz skrawamy skórkę.

      krojenie ananasa

      Następnie kroimy w plasterki o grubości ok. 0,5-1 cm.


      2. W rondelku rozgrzewamy masło wraz z cukrem i esencją waniliową. Dodajemy kawałki ananasa, mieszamy i zagotowujemy. Gdy owoc puści trochę soku, oprószamy całość mąką i, mieszając, ponownie doprowadzamy do zagotowania. Gotujemy 1-2 minuty, po czym podajemy z wybranymi dodatkami.

       

      Zapisz

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Ananas z wanilią na ciepło”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 20 stycznia 2017 11:07
  • wtorek, 27 grudnia 2016
    • Choinka z ciasta drożdżowego

      Pozostajemy w świątecznym klimacie - choinka z ciasta drożdżowego może być smaczną i ładną ozdobą stołu w międzyświątecznym okresie, lub podczas imprezy sylwestrowej. Wykonanie nie jest trudne, a efekt jest naprawdę dekoracyjny. W środku ciasto przełożone jest cukrowym nadzieniem o smaku piernikowym.

       Choinka

      1/2 szklanki ciepłej wody

      2/3 opakowania drożdży instant

      1/2 szklanki ciepłego mleka

      3 łyżki masła - roztopionego

      1/4 szklanki cukru

      2  jajka

      1/2 łyżeczki soli

      ok. 350 g mąki pszennej tortowej

      + 1 rozmącone jajko do posmarowania ciasta

       

      4 łyżki rozpuszczonego masła

      6 łyżek cukru

      2 łyżeczki przyprawy do piernika lub cynamonu

       

      1. Drożdże rozpuścić w ciepłej (nie gorącej!)  wodzie wraz z łyżką cukru i taką ilością mąki, by ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 20 minut, aż  drożdże "ruszą".

      2. Dodać mleko, jajka, pozostały cukier, sól oraz  masło. Wymieszać.  Mieszając, dodawać resztę mąki. Wyrobić na gładkie, elastyczne ciasto, w razie potrzeby podsypać więcej mąki, lecz nie za dużo, by ciasto nie wyszło twarde. Ostateczna ilość mąki zależy od rodzaju użytej mąki i jej wilgotności. Ciasto pozostawić do wyrośnięcia na 1 godzinę w ciepłym miejscu, przykryte ściereczką, by nie obeschło.

      Masło rozpuszczamy, mieszamy z cukrem i przyprawą do piernika

      3. Ciasto ponownie wyrobić, rozwałkować na  grubość ok. 1 cm.Z ciasta wyciąć dwa jednakowej wielkości trójkąty - czyli kształt naszego drzewka. Pierwszy trójkąt przenosimy na wyłożoną papierem blachę do pieczenia, nadajemy mu pożądany, ładny kształt. Smarujemy nadzieniem piernikowym. Brzegi ciasta zwilżamy wodą. Na wierzchu układamy drugi trójkąt - boki obu warstw zlepiamy.  

      schemat choinki

      Następnie z obu stron drzewka wykonujemy także samą ilość równoległych nacięć - to będą gałęzie. Każdą gałązkę skręcamy wokół własnej osi (wykonujemy skręt ku dołowi drzewka) i układamy ładnie na blasze.

      Następnie z kawałka ciasta formujemy nieduży prostokąt - pieniek. Doklejamy go do podstawy drzewka (pieniek też możemy nadziać masą cukrową). Wierzch smarujemy rozmąconym jajkiem. Pozostawiamy do wyrośnięcia na 20 min.

      Choinkę pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temp. 170 st. przez ok. 30-45 min, aż będzie rumiana. Wyjmujemy do ostudzenia. Lukrujemy i dekorujemy w dowolny sposób.

      Choinka

       

      Zapisz

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 27 grudnia 2016 12:09
  • czwartek, 17 listopada 2016
  • środa, 14 września 2016
    • Panna Cotta

      Panna Cotta (czyli "gotowana śmietanka") jest deserem z regionu Emilia-Romania, choć niektórzy mówią także o rejonie Piemontu czy Toskanii. Powstanie deseru nie jest jasne, jednakże mówi się, że początkowo we Włoszech jadano samą śmietankę, z której słyną górzyste rejony północnych Włoch. Czasem śmietanka było osłodzona poprzez dodatek owoców lub orzechów. W zasadzie nie używano do tego cukru, ponieważ, jako towar z importu, był on po prostu za drogi. Z biegiem czasu deser stawał się tym, czym jest obecnie: kremową śmietanką z dodatkiem żelatyny, doprawioną wanilią, podawaną z owocami lub przyprawami, koniecznie na zimno. Istotny jest także kształt w formie odwróconego ściętego stożka oraz konsystencja - ani zbyt rzadka, ani zbyt twarda. Podobne desery spotkać można także w Grecji i Francji.

      Jest to niezwykle pyszny deser, łatwy i szybki do przygotowania, urzekający prostotą a jednocześnie wykwintnością smaku.

      Panna Cotta

      na 4 porcje

      500 ml śmietany 18% lub 30 % UHT w kartoniku (tzw. "słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej śmietany)

      1/4 szklanki mleka
      1-2 łyżeczki cukru  - można dać więcej, ale w tych najbardziej tradycyjnych przepisach nie ma go w ogóle. Jak dla mnie, choć 1 łyżeczka jest niezbędna.
      4 łyżeczki żelatyny
      Kawałek wanilii ok 2 cm, rozcięty.

      Wlewamy do rondelka śmietanę i mleko, wkładamy wanilię, zeskrobując wcześniej nożem ziarenka, by mieć pewność, że wszystkie trafią do mleka. Zagotowujemy.
      Dodajemy 4 łyżeczki żelatyny, mieszamy intensywnie.

      Foremki, do których będziemy przelewać krem smarujemy masłem.

      Dajemy kremowi nieco przestygnąć, wyjmujemy "skórkę" z wanilii, przelewamy krem do foremek, studzimy w lodówce aż całkiem stężeje.

      Aby ładnie je wyjąć, obkrawamy dookoła foremki nożem, po czym ogrzewamy pod gorącą wodą (kran) przez chwilę. Po tym zabiegu, po lekkim podważeniu ww. nożem, nasza panna cotta powinna zgrabnie wyskoczyć na talerz.

      Podajemy z musem owocowym, na przykład truskawkowym.

      Do panna cotty pasują także karmel, czekolada, syrop klonowy, brzoskwinie... co nam fantazja podpowie.

      Panna cotta

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Panna Cotta”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 14 września 2016 13:00
  • piątek, 15 lipca 2016
    • Ciasto - drożdżowe ślimaczki z serem i malinami

      Jeśli lubicie ciasta drożdżowe, w sezonie letnim warto wykorzystać do nich świeże owoce. Z dzisiejszego przepisu otrzymacie przyjemnie puchate ciasto o mleczno - maślanym smaku, wzbogacone dodatkiem kremowego serka i świeżych malin. Ciasto można rozrywać na indywidualne bułeczki lub kroić w kawałki.

      

      1/2 szklanki ciepłej wody

      1 opakowanie drożdży instant (7g)

      1 szklanki ciepłego mleka

      3 łyżki masła - roztopionego

      1/3 szklanki cukru

      2  jajka

      1/2 łyżeczki soli

      ok. 500 g mąki pszennej tortowej

      + 1 rozmącone jajko do posmarowania ciasta

       

      1 opakowanie kremowego serka kanapkowego

      ok. 2/3 szklanki malin

       

      1. Drożdże rozpuścić w ciepłej (nie gorącej!)  wodzie wraz z łyżką cukru i taką ilością mąki, by ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 20 minut, aż  drożdże "ruszą".

      2. Dodać mleko, jajka, pozostały cukier, sól oraz  masło. Wymieszać.  Mieszając, dodawać resztę mąki. Wyrobić na gładkie, elastyczne ciasto, w razie potrzeby podsypać więcej mąki, lecz nie za dużo, by ciasto nie wyszło twarde. Ostateczna ilość mąki zależy od rodzaju użytej mąki i jej wilgotności. Ciasto pozostawić do wyrośnięcia na 1 godzinę w ciepłym miejscu, przykryte ściereczką, by nie obeschło.

      3. Ciasto ponownie wyrobić, rozwałkować na prostokąt o grubości ok. 1,5 cm.

      Z ciasta odcinamy pasek o szerokości ok. 5 cm. Na pasku układamy łyżeczką ser oraz po kilka malin. Oprószamy leciutko cukrem. Pasek ciasta zwijamy w luźna roladkę. Brzegi u dołu zlepiamy ze sobą, by sok z malin nie wyciekał od spodu podczas pieczenia. Otrzymanego w ten sposób ślimaczka ustawiamy w centrum formy do pieczenia o średnicy 24 cm.

      roll ups

      Pozostałe ciasto dzielimy na 6 równych pasku i postępujemy z nimi identycznie, układając je dookoła pierwszego ślimaczka.

      roll ups

      Odstawiamy na 20 minut, by ciasto podrosło, po czym smarujemy je rozmąconym jajkiem.

      Ciasto pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 170 st. c przez 35-40 minut, do suchego patyczka. 

      Gotowe ciasto możemy polukrować.

      roll ups

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto - drożdżowe ślimaczki z serem i malinami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 15 lipca 2016 15:36
  • czwartek, 14 lipca 2016
    • Lody rumowe z rodzynkami

      Dziś mam dla Was kolejną lodową propozycję, czyli lody rumowe. Jak zawsze w przypadku lodów domowych, pyszne i intensywne w smaku. Dzięki zawartości alkoholu lody te są wyjątkowo puszyste i kremowe. Coś dla miłośników słodyczy i lekkich procentów. Ze specjalną dedykacją dla Kasi N. :)

      Rhum & Raisins Ice Cream

      500 ml śmietany UHT 30% lub 36% (schłodzonej w lodówce)

      6 łyżek cukru pudru

      200 gr rodzynek sułtanek (małe żółte rodzynki) namoczonych w rumie

      1/2 szklanki ciemnego rumu

      2 krople aromatu rumowego

      4 łyżki ekstraktu waniliowego

      1 łyżka oleju*

       

      1. Rodzynki wsypujemy do miseczki i zalewamy niedużą ilością rumu - aby tylko się pokryły, lub nawet ciut mniej. Odstawiamy na 30 minut.

      2. Dobrze schłodzoną śmietanę 30% ubijamy na sztywno wraz z cukrem pudrem. Próbujemy - jeśli uznamy, że masa jest nie dostatecznie słodka, możemy dosłodzić ją dodatkowym cukrem pudrem. Ja osobiście wolę mniej słodkie lody od tych, które są w sklepach. 

      Dodajemy namoczone wcześniej rodzynki, rum, olej oraz ekstrakt waniliowy. Delikatnie mieszamy.

      3. Lody przekładamy do nadającego się do zamrażania szczelnego pojemnika z pokrywką (pojemność min.1,5l). Wstawiamy pojemnik do zamrażarki. Po 3-4 godzinach lody będą gotowe (w zależności od intensywności mrożenia naszej zamrażarki). 

       

      *Dzięki temu konsystencja lodów będzie bardziej kremowa. Prosty trick producentów lodów.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Lody rumowe z rodzynkami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      czwartek, 14 lipca 2016 15:17
  • wtorek, 12 lipca 2016
    • Lody niesamowicie czekoladowe

      Chciałam zrobić lody czekoladowe, ale - wiecie - takie prawdziwe. Nie kakaowe, nie "jakieś tam", tylko super mocno czekoladowe. Przepis znajdziecie poniżej. Te proste w wykonaniu domowe lody dadzą Wam smak, o jaki trudno w przypadku kupnych produktów: aksamitny, mocny, konkretny, niczym zamrożony mus czekoladowy. Po prostu - są to lody niesamowicie czekoladowe. 

      The Ultimate chocolate Ice Cream. Lody niesamowicie czekoladowe.

      500 ml śmietany UHT 30% lub 36% (schłodzonej w lodówce)

      6 łyżek cukru pudru

      200 g gorzkiej czekolady (2 tabliczki)

      1/2 szklanki śmietanki UHT 12%

      6 łyżek czarnego kakao

      2 łyżki ekstraktu waniliowego (esencji waniliowej)

      2 łyżki rumu*

      2 łyżki oleju**

       

      1. W rondelku rozpuszczamy na małym ogniu, mieszając,  pokruszoną na kostki czekoladę w śmietance 12%. Nie dopuszczamy do zagotowania się masy czekoladowej. Gdy czekolada się rozpuści, zestawiamy rondelek z palnika. Dodajemy kakao, ekstraktu waniliowego, olej i rum, mieszamy.

      2. Dobrze schłodzoną śmietanę 30% ubijamy na sztywno wraz z cukrem pudrem. Dodajemy masę czekoladową. Delikatnie lecz dokładnie mieszamy. Próbujemy - jeśli uznamy, że masa jest nie dostatecznie słodka, możemy dosłodzić ją dodatkowym cukrem pudrem. Ja osobiście wolę mniej słodkie lody od tych, które są w sklepach. 

      3. Lody przekładamy do nadającego się do zamrażania szczelnego pojemnika z pokrywką (pojemność min.1,5l). Wstawiamy pojemnik do zamrażarki. Po 3-4 godzinach lody będą gotowe (w zależności od intensywności mrożenia naszej zamrażarki). Lody wyjmujemy na ok. 5-10 minut przed podaniem, by trochę odtajały. 

      * Alkohol dodany do lodów zapobiega tworzeniu się kryształów lodu podczas zamarzania masy. Nie trzeba się obawiać, 2 łyżki na całą porcję nie spowodują upojenia alkoholowego :)
      ** Dzięki temu konsystencja lodów będzie bardziej kremowa. Prosty trick producentów lodów.

      Można oczywiście użyć czekolady mlecznej, jednak wówczas oczywiście smak lodów będzie mniej intensywny.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Lody niesamowicie czekoladowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 12 lipca 2016 13:21
  • poniedziałek, 04 lipca 2016
    • Kruche ciasto kremowe jagodami

      Nie wiem, jak u Was, lecz u mnie sezon jagodowy w pełni. Jedliśmy już pancakes z sosem jagodowym, naleśniki z jagodami, lody jagodowe (przepis wkrótce!) i jagodzianki, a teraz pora na jagodowe ciasto. Na kruchym spodzie zostały zapieczone jagody w kremie waniliowym - spróbujcie koniecznie :)

       Blueberry Tart. Kruche ciasto kremowe z jagodami

      ciasto kruche:
      150 g mąki pszennej tortowej

      150 g mąki krupczatki

      200 g masła w temperaturze pokojowej

      100 g cukru pudru

      1 łyżeczka proszku do pieczenia

      2 całe jajka

      1 żółtko

      ½ łyżeczki soli

       

      + 2 łyżki brązowego cukru do kruszonki

       

      2 szklanki jagód

      2 łyżki mąki ziemniaczanej

       

      krem:

      ½ szklanki kwaśnej śmietany 12%

      ½ szklanki śmietanki UHT 12% (tzw. „słodkiej”  śmietanki)

      2 jajka

      4 łyżki cukru pudru

      2 łyżki mąki ziemniaczanej

      1 łyżeczka esencji waniliowej

       

      1. Obie mąki (przesianie),  cukier puder, sól i proszek do pieczenia wsypujemy do dużej miski. Mieszamy. Dodajemy miękkie masło (w temperaturze pokojowej). Całość szybko rozcieramy palcami, aż mąka połączy się z masłem. Można to samo zrobić siekając mąkę z masłem nożem na stolnicy lub ucierając całość w malakserze.  Następnie dodajemy jajka oraz żółtko. Całość zagniatamy szybko na spójną masę.

       

      Garstkę ciasta odkładamy – będzie ona służyła do kruszonki. Do tej części ciasta wgniotłam dodatkowo 2 łyżki brązowego cukru. Cząstkę przeznaczoną na kruszonkę owijamy w folię spożywczą, zaś resztą ciasta wyklejamy formę o średnicy 24 cm (spód i boki na wysokość ok. 3 cm). Odstawiamy formę z ciastem na 20 minut do lodówki.

      2. W międzyczasie przebieramy i myjemy na sicie, w zimnej wodzie, jagody. Odsączone jagody posypujemy mąką ziemniaczaną i mieszamy, by owoce były dokładni e w niej obtoczone.

      Składniki kremu dokładnie mieszamy.

      3. Schłodzone w lodowce ciasto nakłuwamy ciasto w kilkunastu miejscach widelcem. Na cieście układamy papier do pieczenia, na którym rozsypujemy suszony groch lub fasolę. Zapobiegnie to unoszeniu się ciasta podczas pieczenia. Ciasto podpiekamy w piekarniku nagrzanym do 180 st. C aż będzie lekko złote, ok. 20 minut.

      Na podpieczonym spodzie układamy równą warstwą jagody, zalewamy wszystko kremem. Na wierzch ścieramy na tarce (duże oczka) kruszonkę. Pieczemy kolejne 20-30 minut, aż wierzch ciasta będzie złoty.

      Pozwalamy ciastu wystygnąć w formie, kroimy dopiero po całkowitym ostudzeniu.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Kruche ciasto kremowe jagodami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 04 lipca 2016 13:35
  • piątek, 24 czerwca 2016
  • poniedziałek, 20 czerwca 2016
    • Lody cytrynowe

      Lody cytrynowe. Loemon Ice cream

      Miałam ochotę na lody cytrynowe. ale nie jakiekolwiek, tylko kremowe, bardzo intensywnie cytrynowe, nasycone latem i promieniami słońca. Od planu do realizacji nie mięło dużo czasu - oto domowe lody mega - cytrynowe, do przygotowania których wcale nie jest potrzebna maszynka do kodów.

       

      3 cytryny (potrzebujemy 1/2 szklanki soku)

      1/2 szklanki cukru

      500 ml śmietany tortowej 30%

      1/2 szklanki cukru pudru

      2 łyżki wódki (rumu, whisky)*

      2 łyżki oleju słonecznikowego**

      ew. żółty barwnik spożywczy (bez niego lody będą białe)

      

      1. Przygotowujemy syrop cytrynowy: z dobrze umytych cytryn najpierw ścieramy skórkę. Ja zrobiłam to urządzeniem o nazwie zester, które ścina cieniutkie paseczki skórki. Można jednak naturalnie zetrzeć skórkę na tarce, uważając jednak, by ścierać tylko żółtą część, ponieważ biała jest gorzka.

      Lemon peel.

      Następnie cytryny przekrawamy na pół i wyciskamy z nich sok. Błonki i pestki odrzucamy. Potrzebujemy 1/2 szklanki soku. Sok podgrzewamy w rondlu wraz z 1/2 szklanki cukru, mieszając. Gdy sok zawrze, zestawiamy rondel z palnika. Mieszamy do rozpuszczenia cukru, po czym odstawiamy do zupełnego wystudzenia. Syrop można przecedzić przez sitko lub pozostawić w nim kawałeczki skorki cytrynowej - ja wolę, by zostały.

      2. Dobrze schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywno wraz z cukrem pudrem. Dodajemy  alkohol i olej. Dokładnie mieszamy i próbujemy - jeśli uznamy, że masa jest nie dostatecznie słodka, możemy dosłodzić ją dodatkowym cukrem pudrem. Ja osobiście wolę mniej słodkie lody od tych, które są w sklepach. Do śmietany dodajemy wystudzony syrop cytrynowy. Jeśli chcemy, na tym etapie możemy również dodać barwnik (ilość- aż do uzyskania podobającego się nam koloru). Delikatnie mieszamy.

      3. Lody przekładamy do nadającego się do zamrażania szczelnego pojemnika z pokrywką (pojemność min.1,5l). Wstawiamy pojemnik do zamrażarki. Po 3-4 godzinach lody będą gotowe (w zależności od intensywności mrożenia naszej zamrażarki). Lody wyjmujemy na ok. 5-10 minut przed podaniem, by trochę odtajały. 

       

      * Alkohol dodany do lodów zapobiega tworzeniu się kryształów lodu podczas zamarzania masy. Nie trzeba się obawiać, 2 łyżki na całą porcję nie spowodują upojenia alkoholowego :)
      ** Dzięki temu konsystencja lodów będzie bardziej kremowa. Prosty trick producentów lodów.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Lody cytrynowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 20 czerwca 2016 14:16
  • środa, 13 kwietnia 2016
    • Knedle na parze z powidłami i sosem waniliowym

      Knedle na parze z powidłami to potrawa wywodząca się z kuchni austriackiej i bawarskiej. Knedle te są zbliżone do polskich klusek na parze, lecz nadziewa się je dodatkowo powidłami śliwkowymi, dzięki czemu ich smak jest jeszcze ciekawszy. Tradycyjnie podaje się je posypane makiem i cukrem pudrem oraz polane masłem. Równie popularny jest dodatek sosu waniliowego - i tak podamy je właśnie dziś. Germknödel , czyli knedle, podaje się jako danie obiadowe lub deser, choć sądzę, że podwieczorek czy kolacja z nimi też by się świetnie udały. Knedle możemy przygotować wcześniej, a potem odgrzać (na parze lub w mikrofalówce) i podać polane gorącym sosem. Przepis bazowany na chefkoch.de.

      Germknodel

      knedle:

      500 g mąki pszennej
      1 opakowanie drożdży instant (7 g) lub 25 g świeżych drożdży
      250 ml mleka
      2 jajka
      50 g masła
      50 g cukru
      1/2 łyżeczki soli
      powidła śliwkowe
      olej

      sos:

      1 opakowanie budyniu waniliowego

      ok. podwójna ilość mleka

      2 łyżki maku

      dodatkowy cukier do smaku

      1. Drożdże rozpuścić w 1/2 ciepłego mleka wraz z łyżką cukru i taką ilością mąki, by ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 20 minut, aż  drożdże "ruszą".

      Dodać jajka, pozostały cukier, sól oraz  masło rozpuszczone w pozostałej połowie ciepłego mleka. Mieszając, dodawać resztę mąki. Wyrobić na gładkie, elastyczne ciasto, w razie potrzeby podsypać więcej mąki, lecz nie za dużo, by ciasto nie wyszło twarde.

      2. Wyrobione ciasto dzielimy na 12 mniej więcej równych kawałków.
      (czyli - najpierw na pól, każdą z połówek na pół, po czym każdą z nich na trzy części)

      Z każdej kulki ciasta formujemy w dłoniach placuszek, który następnie nadziewamy łyżeczką powideł śliwkowych i zwijamy szczelnie w okrągłą bułeczkę. Bułeczki układamy złączeniami do dołu. Pozostawiamy do wyrośnięcia na 30 minut, przykryte wilgotną ściereczką.

      3. W garnku umieszczamy posmarowaną lekko olejem wkładkę do gotowania na parze. Wlewamy tyle wody, by nie sięgała ponad wkładkę (spód wkładki powinien być suchy, bułeczki, zgodnie ze swoją nazwą, gotują się wyłącznie na parze. W trakcie gotowania kolejnych partii, jeśli zajdzie taka potrzeba, uzupełniamy wodę).

      Gdy woda się zagotuje, umieszczamy knedle w garnku, po 3-4 sztuki na raz. gotujemy ok. 5-6 minut (w zależności od wielkości bułeczek).
      

      4. W międzyczasie przygotowujemy nasz waniliowo makowy sos. Jego bazą jest budyń, który przygotowujemy podobnie, jak w instrukcji na opakowaniu, używamy jednak do niego mniej więcej podwójnej ilości mleka, by sos był rzadszy (gęstość sosu możemy tutaj dowolnie regulować wg własnych upodobań). Do mleka dodajemy też od razu mak. Pod koniec dosładzamy sos do smaku cukrem, by był wyrazisty.

      Gorące knedle podajemy polane gorącym sosem.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Knedle na parze z powidłami i sosem waniliowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 13 kwietnia 2016 11:34
  • poniedziałek, 21 marca 2016
    • Pastel de nata - portugalskie ciastko z kremem waniliowym

      Pastel de nata (dosł. ciasto z kremem) to jeden ze sztandarowych wypieków w Portugalii. Zostały one wynalezione przez mnichów katolickich z dzielnicy Santa Maria de Belém w Lizbonie. Ponieważ w tamtych czasach używano białek jaj do krochmalenia ubrań, w zakonach pozostawało bardzo dużo żółtek. Wypiekano z nich zatem ciastka, co miało skutek w powstaniu ogromnej ilości przepisów na różnego rodzaju słodkości. Mnisi zaczęli sprzedawać swoje wypieki, by zapewnić sobie źródło dochodu. W 1834 roku, po likwidacji klasztoru, przepis na Pastel de nata został sprzedany. Odtąd wypiekiem ciastek zajmowała się mała prywatna cukiernia, którą potomkowie ówczesnych właścicieli prowadzą do dnia dzisiejszego. Oczywiście - w przypadku słynnych przepisów nic nie jest proste. Istnieją przeróżne metody przygotowania Pastel de nata - próbując ich w różnych miastach w Portugalii można zaobserwować różnice, zarówno dotyczące ciasta, jak i samego kremu. Dziś jednak będzie prosto - użyjemy bowiem ciasta francuskiego.

      Pastel de nata

      1 ciasto francuskie (chłodzone, nie mrożone)

      4-6 żółtek

      200g cukru pudru

      500 ml śmietany UHT 12% (tzw. "słodkiej" śmietanki, nie kwaśnej śmietany)

      1 łyżeczka esencji waniliowej

      skórka otarta z 1/2 cytryny

      szczypta soli

      3 łyżki mąki ziemniaczanej

       

      1. Każde zagłębienie w formie do pieczenia muffinek wykładamy do 3/4 wysokości krążkiem ciasta. Możemy również zwinąć ciasto w rulon i pokroić w plastry, a następnie każdy z takich plastrów rozprowadzić delikatnie palcami wzwyż w foremce.

      2. Żółtka dokładnie ucieramy robotem kuchennym z cukrem pudem na puch. Dodajemy śmietankę, esencję waniliową, skórkę z cytryny, sól i mąkę. Dokładnie miksujemy.

      Kremem napełniamy ostrożnie foremki.

      3. Ciastka pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 240 st. C przez 15-20 minut - aż ciastka zrobią się złoto rumiane.

      Ciastka pozostawiamy do ostudzenia. Możemy je posypać cukrem pudrem i/lub cynamonem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Pastel de nata - portugalskie ciastko z kremem waniliowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 21 marca 2016 15:54
  • poniedziałek, 14 marca 2016
    • Dżem bananowo ananasowo kokosowy. Małpi dżemik. Monkey Butter.

      Skąd wzięła się nazwa "małpi dżem"? Może stąd, że wszystkie wchodzące w jego skład owoce kojarzą się z ciepłymi krajami, małpami, plażą, wypoczynkiem... Banany, kokos i ananas zostały w tym dżemie połączone w jedną fantastyczną całość. Musicie koniecznie spróbować tego przepysznego, łatwego w wykonaniu dżemu, bo takiego smaku nie kupi się w sklepie! Przepis wg MadeFromPinterest.

       Monkey Butter

      1 szklanka wiórków kokosowych - rozdrobnionych w malakserze

      1 puszka ananasa - odsączonego z zalewy, rozdrobnionego w malakserze

      2-3 banany - obrane, pokrojone w plastry

      1 szklanka cukru

      2 łyżki soku z cytryny

       

      ew. żelfix lub inny środek do konfitur

       

      Wiórki, ananasy, banany, cukier i sok z cytryny umieszczamy w garnku.

      Monkey Butter - garnek

      Gotujemy, mieszając, aż cukier się rozpuści, a owoce przybiorą konsystencję dżemu.

      Na tym etapie możemy dodać żelfix (zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu).

      Gotowym dżemem napełniamy wyparzone słoiki i  szczelnie je zakręcamy. Studzimy postawione na zakrętkach. W przypadku robienia większej ilości, dżem można pasteryzować.

      Po otwarciu przechowujemy w lodowce.

      Monkey Butter

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 14 marca 2016 12:17
  • środa, 17 lutego 2016
    • Banana Fritters - błyskawiczne pączki bananowe

      Fritters, czyli coś na kształt pączko - racuchów to jeden z najciekawszych, szybkich pomysłów, kiedy mamy ochotę na coś słodkiego. Mieszamy razem wszystkie składniki, smażymy i gotowe! Najlepsze na świeżo! Przepis na podstawie JoCooks.

      Banana Fritters

      3 banany

      1 łyżka soku z cytryny

      3 łyżki cukru

      szczypta soli

      1 łyżeczka proszku do pieczenia

      1/2 łyżeczka sody oczyszczonej

      1/4 szklanki mleka

      ok. 1 szklanka maki pszennej tortowej

      olej do smażenia

      cukier puder do posypania

      1. Banany obieramy o rozgniatamy dokładnie widelcem na puree. Od razu dodajemy sok z cytryny i mieszamy, by banany nie ciemniały.

      Dodajemy cukier, sól, proszek do pieczenia, sodę i mleko. mieszamy. Następnie, cały czas mieszając, dodajemy mąkę. Ilość mąki będzie ostatecznie zależała od wielkości bananów - ciasto powinno być bardzo gęste.

      2. Rozgrzewamy olej w rondlu. Wybieramy możliwie małe naczynie, oleju nalewamy na głębokość ok. 3-4 cm.

      Aby przekonać się, czy jest wystarczająco gorący, należy wrzucić do oleju mały kawałek ciasta. Kiedy zacznie się rumienić oznacza to, że olej ma właściwą temperaturę. Można również zanurzyć w oleju drewniany patyczek do szaszłyków. Bąbelki unoszące się od czubka patyczka wskazywać będą, że temperatura jest już odpowiednia.

      Łyżeczką nabieramy po  porcji ciasta, które następnie delikatnie zsuwamy (pomagając sobie drugą łyżeczką) na gorący olej. Nie robimy zbyt dużych  pączków, by się równomiernie smażyły.

      Pączki smażymy z obu stron na głębokim oleju, na złoto brązowy kolor. Odsączamy na ręczniku papierowym i posypujemy cukrem pudrem.

      Spróbujcie także Apple Fritters oraz Peach Fritters .

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Banana Fritters - błyskawiczne pączki bananowe”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 17 lutego 2016 15:15
  • piątek, 12 lutego 2016
    • Castella / Kasutera, czyli ciasto z Japonii

      Castella lub po japońsku - Kasutera - to japońskie ciasto z Nagasaki. Do Kraju Kwitnącej Wiśni zawitało w XVI w. wraz z misjonarzami z Portugalii. Nazwa ciasta wywodzi się od portugalskiego "Pão de Castela", co dosłownie oznacza "chleb z Kastylii". Jego prosty smak szybko podbił podniebienia Japończyków, a sam przepis doczekał się rożnego rodzaju modyfikacji, jak np. dodatku zielonej herbaty matcha. Jego piękna, prosta, geometryczna forma kojarzy mi się japońskim zamiłowaniem do ładu i porządku. Zachęcam Was do wypróbowania tego bardzo smacznego ciasta - to zwarty, konkretny biszkopt o wyważonym smaku, który świetnie smakuje bez żadnych dodatków. Ja jednak pokusiłam się o przełożenie go klasycznym francuskim kremem maślanym, bo bardzo mi się ta modyfikacja spodobała. Wyszło naprawdę pysznie. Przepis na podstawie 12tomatoes i yummyworkshop.

      Kasutera

      6 jajek w temperaturze pokojowej

      1 szklanka cukru pudru

      6 łyżek miodu

      4-6 łyżek wody, mleka lub słodkiej śmietanki 12%

      1 szklanka maki pszennej tortowej - przesianej

      szczypta soli


      krem:

      2/3 kostki miękkiego masła

      2/3 szklanki cukru pudru

      2 łyżki ekstraktu z wanilii lub rumu

      ew.2-3 łyżki mleka lub słodkiej śmietanki

      1. Białka ubijamy na sztywno z dodatkiem szczypty soli. Nadal miksując, dodajemy cukier puder i po 1 żółtku. Następnie dodajemy miód i wodę. Na tym etapie ciasta już nie miksujemy robotem, tylko trzepaczką/rózgą kuchenną. Dodajemy stopniowo przesiana make, która dokładnie, lecz delikatnie łączymy z ciastem aż do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. W zależności od wielkości użytych jajek i od wilgotności maki może się okazać, że będziemy jej potrzebować odrobinę więcej.

      2. Ciasto przekładamy do formy, której dno wykładamy papierem do pieczenia. Teraz unosimy na 2-3 cm formę nad blat i 2=krotnie ją "upuszczamy" - dzięki temu pozbędziemy się z ciasta pęcherzyków powietrza.

      Ciasto pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temp. 160 st. C przez ok. 30 minut - do suchego patyczka, aż wierzch ciasta będzie rumiany.

      3. Przez pierwsze 5 minut ciasto studzimy w formie. Następnie wyjmujemy je, wykładając do góry nogami na przygotowany kawałek papieru do pieczenia. Dociskamy dłońmi, by zredukować ewentualne wybrzuszenie, powstałe podczas pieczenia. Chodzi o to, by ciasto było z obu stron całkowicie równe, płaskie. Odrywamy z góry papier do pieczenia (który początkowo był na spodzie naszego ciasta) i pozostawiamy ciasto do całkowitego wystudzenia.

      Wystudzone ciasto owijamy szczelnie w folię aluminiowa i wkładamy do lodówki na 12 godzin. Po tym czasie ciasto możemy już podawać, odkroiwszy cieniutko zrumienione krawędzie.

      Piekłam w kwadratowej formie 20cm x 20cm. Gotowe ciasto przekroiłam na 2 prostokąty 10cm x 20cm.

      4. Jeśli chcecie przekładać ciasto jakimś kremem - co nie jest konieczne - zróbcie to przed odłożeniem go do lodówki (tylko pozwólcie mu całkowicie wystygnąć - ja byłam trochę zbyt niecierpliwa, heh!).

      Krem: całkowicie miękkie masło (temperatura pokojowa) ucieramy robotem kuchennym, dodając stopniowo cukier pudrem, aż całość będzie puszysta. Nadal ucierając, dodajemy ekstrakt waniliowy lub rum. Jeśli krem jest za gesty, podczas ucierania możemy dodać odrobinę mleka lub śmietanki.

      Jeśli cały czas się zastanawiacie, czy w przepisie nie brakuje proszku do pieczenia czy sody, to wyjaśniam, że niczego tu nie brakuje. Ciasto to jest pieczone metodą tradycyjną i utrzymuje się jedynie na pianie z białek, czemu zawdzięcza swą wyjątkową konsystencję.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Castella / Kasutera, czyli ciasto z Japonii”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      piątek, 12 lutego 2016 14:43
  • wtorek, 09 lutego 2016
    • Syrop kokosowy z Hawajów

      Wczoraj pokazałam Wam, jak można przygotować domowe mleko kokosowe. Dziś podam przepis na przepyszny syrop lub też sos kokosowy, który można z niego zrobić. Jest to przysmak, który z tęsknotą wspominają ci, którzy byli na Hawajach. Ponieważ ja (jeszcze ;) ) tam nie byłam, cieszę się, że krążą w sieci przepisy, jak przygotować go w domu. Powiem szczerze - jest to jeden z najsmaczniejszych syropów, jakie jadłam - i chyba nie do kupienia w sklepie. Intensywnie kokosowy, genialny - w 100% warto go zrobić, zwłaszcza, że jest to bardzo proste i szybkie. Syrop kokosowy idealnie smakuje na wszelkiego rodzaju placuszkach typu pancakes, podniesie również smak naleśników, lodów czy sałatek owocowych. Można go także podać do ciast (np. polać nim na talerzu porcję babki czy ciasta piaskowego). Wyobraźcie sobie bananowe placuszki z syropem kokosowym - istne tropikalne szaleństwo! :) Przepis na podstawie TheFoodCharlatan.

      coconut syrup

      ok. 500 ml mleka kokosowego (z puszki lub domowego)

      1 szklanka cukru

      1 łyżeczka esencji waniliowej

      szczypta soli

      2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej rozmieszane z odrobiną wody lub mleka

       

      W garnku podgrzewamy mleko kokosowe z cukrem, wanilią i szczyptą soli. Gdy cukier się rozpuści, dodajemy mąkę ziemniaczaną rozmieszaną w kilku łyżkach wody (ilość mąki jest zależna od tego, jak gęsty syrop chcemy uzyskać). Gotujemy 2-3 minuty, mieszając, aż sos zgęstnieje. Gorący sos przelewamy do słoika. Studzimy, stawiając słoik na zakrętce. Po otwarciu przechowujemy w lodowce. Możemy oczywiście używać od razu.

      Przepis na pancakes, które widzicie na zdjęciu, znajdziecie tu: klik!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Syrop kokosowy z Hawajów”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 09 lutego 2016 11:58
  • wtorek, 19 stycznia 2016
    • Lody truskawkowo śmietankowe z syropem truskawkowym

      Przyznam się Wam, że odkąd "odkryłam", że można robić świetne i profesjonalne domowe lody bez użycia maszyny do lodów, wciąż wymyślam nowe smaki, które chciałabym wypróbować. Dziś mam dla Was lody truskawkowo śmietankowe z syropem truskawkowym, czyli smak i zapach lata zimą :)

      lody truskawkowe

       

      750 ml śmietany 30%

      2/3 szklanki cukru pudru

      2 łyżki wódki (rumu, whisky)*

      2 łyżki oleju słonecznikowego**

      500 g truskawek (mogą być mrożone)

      2 łyżki wódki (rumu, whisky)*

      cukier

       

      1. Truskawki ucieramy blenderem na puree. 1/3 odlewamy do małego rondelka. Dodajemy 6-8 łyżek cukru i gotujemy na małym ogniu, aż większość płynu odparuje i uzyskamy gęsty syrop. Następnie rondelek umieszczamy w dużym garnku z bardzo zimną wodą, by syrop ostygł.

      Pozostałe 2/3 puree dosładzamy do smaku, w zależności od słodkości posiadanych truskawek.

      2. Dobrze schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywno wraz z cukrem pudrem. Dodajemy  alkohol i olej. Dokładnie mieszamy i próbujemy - jeśli uznamy, że masa jest nie dostatecznie słodka, możemy dosłodzić ją dodatkowym cukrem pudrem. Ja osobiście wolę mniej słodkie lody od tych, które są w sklepach. Ubitą śmietanę dzielimy na 2 równe części. Do jednej z nich dodajemy puree truskawkowe i 2 dodatkowe łyżki wódki. Delikatnie mieszamy.

      3. Lody przekładamy do nadającego się do zamrażania szczelnego pojemnika z pokrywką (pojemność min.1,5l), układając na przemian po porcji lodów białych i różowych.  Następnie wlewamy zygzakiem na powierzchnię lodów syrop truskawkowy. Jeden raz delikatnie mieszamy spiralnym ruchem całość, by wprowadzić sos do lodów.

      mieszanie

      Wstawiamy pojemnik do zamrażarki. Po 3-4 godzinach lody będą gotowe (w zależności od intensywności mrożenia naszej zamrażarki). Lody wyjmujemy na ok. 5-10 minut przed podaniem, by trochę odtajały. 

       

      * Alkohol dodany do lodów zapobiega tworzeniu się kryształów lodu podczas zamarzania masy. Nie trzeba się obawiać, 2-4 łyżki na całą porcję nie spowodują upojenia alkoholowego :)
      ** Dzięki temu konsystencja lodów będzie bardziej kremowa. Prosty trick producentów lodów.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Lody truskawkowo śmietankowe z syropem truskawkowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      wtorek, 19 stycznia 2016 09:49
  • poniedziałek, 04 stycznia 2016
    • Rogaliki z różą

      Rogaliki z różą to uroczy drobiazg, w sam raz do kawy. Ich przygotowanie zajmie Wam zaledwie kilka chwil, za to efekt będzie pyszny.

      rogaliki z różą

       

      - 1 opakowanie ciasta do croissantów / słodkiego ciasta drożdżowego / ciasta francuskiego  (można oczywiście zrobić samemu ciasto drożdżowe, np. korzystając z tego przepisu)

      - marmolada różana, tzw. "twarda" (ten rodzaj marmolady nie wycieknie podczas pieczenia)

      - jajko rozmącone z 2 łyżkami mleka

      - cukier puder do posypania

       

      Ciasto lekko rozwałkowujemy. Wycinamy z niego trójkąty.

      wycinanie rogalików

      Tak wycinamy trójkąty z ciasta okrągłego, a tak - z prostokątnego.

      Na dłuższym brzegu trójkąta układamy porcję marmolady, około 1 łyżeczki, po czym zwijamy ciasto w rulon. Rogaliki układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Następnie podwijamy ich rogi ku środkowi, w ten sposób:

      rogalik

      Zwróćcie uwagę - rogalik zwijamy w stronę, gdzie skierowany jest "ostry czubek" zwiniętego na środku ciasta. Jeśli zwiniemy rogalik w drugą stronę, może rozprostować się podczas pieczenia.

      Następnie rogaliki smarujemy jajkiem rozmąconym w mleku i pieczemy, aż będą złote (zgodnie z instrukcja pieczenia na cieście, z którego korzystamy)

      Gotowe rogaliki posypujemy cukrem pudrem.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Rogaliki z różą”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 04 stycznia 2016 13:53
  • środa, 04 listopada 2015
    • Odrywana drożdżówka z jabłkami

      Ciasto drożdżowe zawsze kojarzy się ze spokojem i z domowym ciepłem. Ze szklanką mleka lub kakao, i ze zwinięciem się pod ciepłym kocem. Albo z wizytą u babci, herbatą, zapachem kwiatów, wakacjami i słońcem. Tak czy inaczej - chyba trudno znaleźć osobę, która by takiego ciasta nie lubiła. Jeśli i Wy zaliczacie się do jego miłośników, spróbujcie wersji odrywanej, rustykalnej, z jabłkami i aromatycznym cynamonem.

       drożdżowe odrywane

      1,5 szklanki ciepłego mleka

      1 opakowanie drożdży instant (7g)

      1/2 szklanki cukru

      1/2 łyżeczki soli

      2 łyżki miękkiego masła

      2 jajka

      3 szklanki mąki pszennej (w tym 1 szklanka mąki tortowej i 2 zwykłej)

       

      jabłka:

      2 jabłka

      2 łyżki wody

      1 łyżka masła

      1 łyżeczka cynamonu

      1 łyżeczka ciemnego kakao

      1/3 szklanki cukru

       

      + masło i kasza manna do formy do pieczenia

      + 1 jajko i 4 łyżki mleka do posmarowania ciasta

       

      lukier:

      1/3 szklanki cukru pudru

      mleko, ok. 2 łyżeczki

       

      1. Drożdże rozpuścić w ciepłym (nie gorącym!)  mleku wraz z łyżką cukru i taką ilością mąki, by ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 20 minut, aż  drożdże "ruszą".

      2. Dodać jajka, pozostały cukier, sól oraz  miękkie masło. Wymieszać.  Mieszając, dodawać resztę mąki. Wyrobić na gładkie, elastyczne ciasto, w razie potrzeby podsypać więcej mąki, lecz nie za dużo, by ciasto nie wyszło twarde. Ostateczna ilość mąki zależy od rodzaju użytej mąki i jej wilgotności. Ciasto pozostawić do wyrośnięcia na 1 godzinę w ciepłym miejscu, przykryte ściereczką, by nie obeschło.

      3. W międzyczasie przygotowujemy jabłka: obieramy je, pozbawiamy gniazd nasiennych i kroimy w drobną kostkę. Wrzucamy do małego rondla, dodając wodę, masło, cukier, cynamon i kakao. Gotujemy kilka minut na małym ogniu, aż uzyskamy jabłka w gęstym syropie. Odstawiamy do ostygnięcia.

      Formę, w której będziemy piec ciasto (ok. 30 cm x 10 cm), smarujemy masłem i wysypujemy kaszą manną.

      4. Ciasto dzielimy na 12 kawałków, z każdego formujemy placuszek. Na 11 placuszkach układamy po ok. 1 łyżce jabłek z syropem. Placuszki układamy jeden na drugim w ustawionej pionowo formie do pieczenia. Kończymy dwunastym placuszkiem, tym bez jabłek.

      Ciasto smarujemy jajkiem rozmąconym z mlekiem i odstawiamy do wyrośnięcia na 30 minut, przykryte ściereczką.

      drożdżowe odrywane - jak

      Ciasto pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 170 st. c przez 35-40 minut, do suchego patyczka. Studzimy na kratce.

      Do cukru pudru w miseczce dodajemy po kilka kropel mleka, ucierając, do osiągnięcia pożądanej konsystencji lukru.

      Ciasto lukrujemy za pomocą pędzelka kuchennego.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Odrywana drożdżówka z jabłkami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      rain1drop
      Czas publikacji:
      środa, 04 listopada 2015 13:35

Kalendarz

Lipiec 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

blogi kulinarne Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Lista Blogów Kulinarnych Obserwuj tablicę Passionfruit Blog Recipies należącą do użytkownika Passionfruit. free counters